Inne

Koty, mróczki, nazwijcie jak chcecie.

Założony przez daszekmdn 690 wpisów ostatni wpis 3 lata temu Strona 21 z 35

#401

Można próbować skłaniać zwierzaka do nowej, lepszej karmy, ale bez przesady i stopniowo. Co poradzę na to, że ktoś kiedyś kupił mojej kotce złą i ona ją jadła jak żadną inną? Trzeba było stopniowych zmian, żeby się przestawiła
***
🇺🇦 🇵🇱

#402

Kot jest jak dziecko, człowiek jest za niego odpowiedzialny tak, jak za dziecko, bo to człowiek wie, jak poradzić sobie w ludzkim świecie, dostarcza kotu jedzenie, utrzymuje go w zdrowiu i czystości. Co za tym idzie, nic dziwnego, że ludzie pragną, by ich dzieciom-kotom żyło się zdrowo i jak najdłużej, skoro to oni dostarczają im wszystkiego, czego potrzebują do życia.

#403 2 polubienia

Można, ale nie kosztem szczęścia. Nam się wydaje, że musimy ustawiać życie naszym zwierzętom tak jak gdzieś przeczytamy, czy jak wymyślimy, ale czy ktokolwiek zastanawiał się kiedyś, czy one faktycznie są szczęśliwe?
Sygnatura to może być w sądzie. Sygnatura sprawy np. :P

#404 1 polubienie

Tak są szczęśliwe, ponieważ dostają jeść i im to jedzenie smakuje, czyli mają podstawową potrzebę zaspokojoną, ale naszym zadaniemjest im to jedzenie wybrać, ponieważ to my wiemy co powinny jeść to dokładnie jak z dzieckiem dziecko zje to co mu smakuje a nie to co jest dla niego zdrowe, nie tylko dziecko bo i wiele dorosłych tak robi.

#405

@Daszek, użyję bardziej dobitnego przykładu niż Zuzler.
jeśli dziecko jadłoby wyłącznie słodycze, czy pozwoliłbyś mu na to wiedząc, że później będzie chore, czy starał się mu podać cokolwiek innego.
plus to, że koty mięsem żywią się w środowisku naturalnym, wiadomo, że fastfoody czy słodycze lepiej smakują ludziom, więc i kot je wybiera, z tego też powodu, że podobnie jak fastfoody, mają w sobie substancje uzależniające, jednak naturalnym kota pożywieniem jest mięso, i tak, jeśli je dostaje jest szczęśliwy.
Moja Lilka np. uwielbia prawdziwe surowe mięso, więc lubi też karmy, które je zawierają, bardziej niż te, które są bezwartościowym zapychaczem.
A jako rolę fastfoodów dla kotów bardzo dobrze spełniają karmy uzupełniające, o których pisałam w tabelcę, mają dobry skład, ale zawierają też np. podroby, które nie są elementem zdrowej diety dla kota, ale są dla niego przyjemnością.
Tylko tak jak u człowieka, trzeba je odpowiednio dawkować, żeby nie wyrządzić kotu krzywdy.
Nawet jeśli jesteś aniołem, zawsze znajdzie się ktoś, komu będzie przeszkadzał szelest twoich skrzydeł. Autor nieznany.

#406

@Daszek, i tak, gdyby ktoś zabrał mi ulubione potrawy, które negatywnie wpływają na moje zdrowie, tak, cieszyłabym się, bo wolę być zdrowa, niż mieć przyjemność.
Dla tego właśnie ogarniam dzienniczek migrenowy, by wyeliminować to, co mi szkodzi, i nie zamierzam patrzeć na to, jak bardzo to lubię.
Nawet jeśli jesteś aniołem, zawsze znajdzie się ktoś, komu będzie przeszkadzał szelest twoich skrzydeł. Autor nieznany.

#407 1 polubienie

O widzę, że jesteś świadomą osobą pewnych rzeczy, nie tylko u kotów. Super.
-- (lwica):
@Daszek, i tak, gdyby ktoś zabrał mi ulubione potrawy, które negatywnie wpływają na moje zdrowie, tak, cieszyłabym się, bo wolę być zdrowa, niż mieć przyjemność.
Dla tego właśnie ogarniam dzienniczek migrenowy, by wyeliminować to, co mi szkodzi, i nie zamierzam patrzeć na to, jak bardzo to lubię.

--

#408

Hej, ludziaki kochane, kto pogada z samotnym kotem, spragnionym rozmowy i interakcji pozytywnej z drugim przedstawicielem jakiegoś rozumnego gatunku? :D

Wiadomo, że koty, to gatunek rozumny. Wprawdzie teologia i filozofia, zwłaszcza nurt neotomizmu, którego jest wieeeeelkim fanem i wyznawcą, twierdzą, że zwierzęta nie posiadają duszy rozumnej i trudno się z tym nie zgodzić, ale koty są wyjątkiem. :D

He, he. Właśnie zaczęłam głosić herezję. Ups, Agatka, uspokuj się.
Miarą miłości jest miłość bez miary

#409 2 polubienia

Nie lubię tego gadania, że zwierzęta nie mają duszy
***
🇺🇦 🇵🇱

#410 1 polubienie

Zwierzęta mają duszę, tylko nie mają duszy rozumnej. Gdyby nie miały duszy, byłyby przedmiotami, a nie zwierzętami, czyli istotami żywymi.
Miarą miłości jest miłość bez miary

#411 5 polubień

Też nie lubię. Nie sądzę, żeby człowiek był Bóg jeden raczy wiedzieć jak lepszym stworzeniem, niż taki kot czy inna mysza.

#412 3 polubienia

Dusza to dusza. Nie jesteśmy od zwierząt lepsi tylko dlatego, że mamy świadomość, z której i tak często nie potrafimy zrobić użytku
***
🇺🇦 🇵🇱

#413

Hm. Kieruję się tym, co jest napisane w Biblii. Dla osoby niewierzącej mogą to być bzdury. Nie wnikam w to, którzy z was są wierzący, a którzy nie. Nie moja to sprawa i nie mam zamiaru szerzyć tu na siłę nauk katolickich. Nie mniej o człowieku jest napisane, że został stworzony na obraz i podobieństwo Boga. O zwierzętach takiego zapisu nie ma. Co nie zmienia faktu, że bez zwierząt, zwłaszcza kotów, ten świat byłby jakiś niepełny, niemiły i w ogóle to kotu, znaczy do kitu.
Miarą miłości jest miłość bez miary

#414

Właśnie o ową świadomość chodzi. Nie mówię zresztą "lepszy" - "gorszy". Po prostu inny.
Miarą miłości jest miłość bez miary

#415

W Biblii jest napisane wiele rzeczy. :)

Mnie też nie chodzi o to, żeby kogoś na siłę przekonywać do mojego zdania, ale jeśli będzie sprzeczne z Twoim, pewnie Ci o tym powiem :)
***
🇺🇦 🇵🇱

#416 2 polubienia

Nieraz ta świadomość jest uznawana za lepszość, a zwierzętom przypisuje się funkcję służebną przy tym wspaniałym człowieku.

#417

Tak jak nadmieniłam, nie będę tutaj wykładać nauk bibliojnych ani katechetycznych. Z mojego punktu widzenia zwierząt nie można traktować tak samo jak ludzi. Bardzo prosty przykład: jeśli koń zrzuci jeźdźca i ten zginie, bo walnie się głową w kamień, nikt nie będzie konia oskarżał o nieumyślne spowodowanie śmierci, gdyby natomiast człowiek przewrócił kogoś tak nieszczęśliwie, że tamten upadlby na ów kamień, przed sądem będzie postawiony z zarzutem. Taka jest różnica między człowiekiem a zwierzęciem.Przestraszony koń nie myśli, nie rozumje, działa instynktownie. Przestraszony człowiek najpierw pomyśli a potem zacznie działać. Oczywiscie zdarzają się takie sytuacje, w których człowiek nie zdąży pomyśleć, zadziała wola przetrwania i tak dalej. Zasadniczo człowiek odpowiada za swoje czyny, a zwierzę nie. Czy jest w związku z tym gorsze? Nie, absolutnie nie.
Miarą miłości jest miłość bez miary

#418

Osoba z niepełnosprawnością intelektualną też nie może odpowiadać za swoje czyny w pełni. Dziecko również nie. Czy oni nie mają duszy rozumnej? Albo czy dusza rozumna kształtuje się jakoś później?

Moim zdaniem dusza to jest coś, czym Bóg obdarza wszystkie istoty żywe, nie rozróżniając między duszą rozumną, a... jakąś inną. Świadomość natomiast to przywilej, ale i ogromna odpowiedzialność, z której, szczerze mówiąc, chyba średnio się wywiązujemy niestety.
***
🇺🇦 🇵🇱

#419

Różnie z tą naszą świadomością i naszym rozumem bywa. Jedni go używają, a drudzy jakby nie bardzo. :D
Miarą miłości jest miłość bez miary

#420 3 polubienia

Przestraszony człowiek najpierw pomyśli? Wszystko chyba zależy od intensywności strachu. Prawdziwy strach jak i inne emocje np. euforia wyłączają jednak rozum patrz panika, przypadki wzajemnego rozdeptywania się itd. Tam jednak liczy się przetrwanie.
W kontekście duszy rozumnej i nierozumnej sądzę, że głównym problemem może być tu komunikacja oraz nasze wyobrażenia. Polecam gorąco zapoznać się z dokonaniami nauki w temacie badań nad naczelnymi. O ile dobrze pamiętam, w stanach opracowali język, za pomocą którego możliwa jest ograniczona komunikacja z pewnymi małpami w obie strony. Ponoć to prosta rzecz złorzona z obrazków, ale jednak wg relacji zamieszczanych w literaturze popularnonaukowej, opanowanie przez małpy tego języka doprowadziło do zastanawiających rzeczy np. pewna samica była w stanie zrozumieć, że długa nieobecność jej opiekunki była spowodowana tym, że ta straciła dziecko. Co więcej, miała wyrazić smutek z tego powodu. Myślę więc, że choć jest to być może wszystko bardzo raczkujące, niepewne i ogromnie kontrowersyjne, to jednak za jakiś czas może się okazać, że pojęcie duszy nierozumnej wywodzi się z naszej ludzkiej ignorancji oraz pychy, nie zrozumienia tego, jak funkcjonują inne niż my organizmy. Oczywiście zrównywanie praw ludzi i dajmy na to praw drzew zakrawa na hm. Ogromnych rozmiarów ekstrawagancję, przynajmniej dziś.
____________Panu się zdaje, że życie polega na tym, żeby dorosnąć. Co? Być dorosłym; zdać egzamin; zadośćuczynić normom. A co to jest norma? Czy pan, jako psychiatra może mi odpowiedzieć? Co to jest norma? Nie może pan, bo to jest g**no.