Inne

Koty, mróczki, nazwijcie jak chcecie.

Started by daszekmdn 690 posts last post 3 years ago Page 20 of 35

#381

Hm, moja reaguje jak chce. Jakieś pomysły jak ją nauczyć? Ps. Wasze koty lubią być brane na ręce? Bo moja dość bardzo bym powiedział, często mruczy jak się ją na ręce bierze, ale jak mruczy to raczej cicho. Nie wiem czemu, ale raczej tak poprostu lubi, bo wiem, że umie głośniej
„Równowaga nie działa w korporacjach. Tam rządzi chaos i budżet.

#382

Konsekwencja, zawsze na to co robi reaguj tak samo. Jeśli przewini, pokazuj, że tto było złe, ale zawsze od razu po tym, żeby skojarzyła, że to, co zrobiła było bezpośrednią przyczyną Twojej reakcji. I nie rób wyjątków, nigdy.

#383

Lwico, czy to, co zawsze widać pod twoją wiadomością, to fragment z "Jerzycjady"?
Miarą miłości jest miłość bez miary

#384

@Tygrysica nie wiem, ktoś kiedyś udostępnił go na fb, ale nie napisał pod nim źródła, a ja go wykorzystałam.
Co do reagowania na imię, lilka nauczyła się sama, po prostu za każdym razem gdy do niej podchodziłyśmy, mówiłyśmy Lilka/Lili, i w pewnym momencie zaczęła reagować, podobnie było z wołaniem, choć bardziej reaguje na stukanie paznokciami o podłogę niż na kici kici, ale zawsze łączę te dwa elementy, i wtedy sukces jest murowany, o ile ma akurat humor na głaskanie.
Co do brania na ręcę, to Lilka wybiera kiedy chcę być wzięta, a kiedy mamy dać jej spokój, bardzo często przychodzi sama i mruczy.
A gdy ma potrzebę kontaktu, to albo włazi na człowieka, albo miałczy i się dopomina, podobnie jest wtedy, gdy chcę jeść.
Nawet jeśli jesteś aniołem, zawsze znajdzie się ktoś, komu będzie przeszkadzał szelest twoich skrzydeł. Autor nieznany.

#385

Swoją drogą, trzeba się liczyć z tym, że spora część kotów ma zapalenia dziąseł, piszę Wam o tym dla tego, że Lilka ma nawrót, adoptowałyśmy ją już z tą przypadłością, ale udało się ją trochę zaleczyć, a od pewnego czasu znowu jest gorzej.
niestety, tego zapalenia nie da się wyleczyć całkiem, można je tylko zaleczać, Lilka już doszła do etapu, gdzie prawdopodobnie trzeba będzie wprowadzić Cyklosporynę, która sprawia że kot jest bezbronny, ponieważ wyłącza odporność.
na razie dostała zastrzyk przeciwzapalny, syrop i sprej do pyszczka, jeśli to nie załagodzi objawów wejdzie ośmiotygodniowa kuracja cyklosporyną, a jeśli i to nie da efektu, konieczne będzie usunięcie wszystkich zębów, co też nie koniecznie musi pomóc, ale może.
Chociaż na razie trzeba skupiać się na teraźniejszości, i liczyć na to, że przeciwzapalne+sprej+przeciwbólowe zaleczą jej straszny stan, i sprawią że będzie szczęśliwa i pełna energii, trzymajcie kciuki!
Nawet jeśli jesteś aniołem, zawsze znajdzie się ktoś, komu będzie przeszkadzał szelest twoich skrzydeł. Autor nieznany.

#386

@Lwica mnie ciekawi jak kot bez zembów je. Kolega ma taką, ale no, jak taki kot je? Moja ostatnio nabawiła sięjakiegoś uczuleniza od suchej karmy, ale jużwszystko jest ok.
„Równowaga nie działa w korporacjach. Tam rządzi chaos i budżet.

#387

Moja reaguje na wyciągniętą rękę, praktycznie zawsze.
„Równowaga nie działa w korporacjach. Tam rządzi chaos i budżet.

#388

I dla tego sucha karma nie jest najlepszą obcją, choć są koty, które mają uczulenie na jakiś konkretny składnik.
Albo na konkretny rodzaj mięsa, więc czy sucha czy mokra, i tak alergia może się pojawić, choć przy suchej prawdopodobieństwo jest większe, bo ma więcej niedozwolonych składników.
Kotki bez zębów radzą sobie świetnie, znam takich sporo.
Nawet jeśli jesteś aniołem, zawsze znajdzie się ktoś, komu będzie przeszkadzał szelest twoich skrzydeł. Autor nieznany.

#389

A co zrobic zeby pokarm nie wchodzil w szparki
„Równowaga nie działa w korporacjach. Tam rządzi chaos i budżet.

#390

Nasza wcina suchą, ale konkretną. Żadnej innej nie zje, musi być z konkretnego sklepu, bo inaczej to nic nie ruszy. Na punkcie tuńczyka też ma fioła i na punkcie wszelkich przysmaków, saszetek i tak dalej. Przysmaki to mi z ręki je.
"Trzeba być wielkim przyjacielem, żeby przyjść i przesiedzieć z kimś całe popołudnie tylko po to, żeby nie czuł się samotny. Odłożyć swoje ważne sprawy i całe popołudnie poświęcić na trzymanie kogoś za rękę."

Anna Frankowska

#391

Rozdrabnia sobie zapewne językiem.
Sygnatura to może być w sądzie. Sygnatura sprawy np. :P

#392

Pewnie tak. Słyszałam, że gdyby kota pozbawić języka, umarłby w ciągu kilku dni, bo nie potrafiłby nawet się napić.

#393

Językiem i dziąsłami, plus to, że można rozgniatać, żeby było łatwiej, ale jak się tego nie zrobi, to koty i tak sobie poradzą.
@Celtic, myślę że warto by było spróbować ją przestawić,, zasada jest taka, że na początku miesza się karmę, którą kot lubi z tą, na którą chcemy przestawić, potem tej ulubionej dodajemy coraz mniej, a coraz więcej tej nie lubianej, a potem schodzimy do zera i zostaje sama dobra.
Nawet jeśli jesteś aniołem, zawsze znajdzie się ktoś, komu będzie przeszkadzał szelest twoich skrzydeł. Autor nieznany.

#394

Czytałam kiedyś wspomnienia znanego przyrodnika ratującego zwierzęta na wszystkich chyba kontynentach Geralda Durrela. Durrel zaczynał jako pomocnik w ogrodzie zoologicznym. Przynosił zwierzętom jedzenie, sprzątał klatki i takie tam. Nosił też jedzenie tygrysom, były to potężne kawały surowego mięsa. Zauważył, że tygrysy w ogóle nie używają zębów do gryzienia tego mięsa, tylko zlizują kolejne jego warstwy.
Miarą miłości jest miłość bez miary

#395

Hm, ciekawe to jest.
„Równowaga nie działa w korporacjach. Tam rządzi chaos i budżet.

#396

@Lwica, próbowaliśmy. To w ogóle jeść nie chciała.
"Trzeba być wielkim przyjacielem, żeby przyjść i przesiedzieć z kimś całe popołudnie tylko po to, żeby nie czuł się samotny. Odłożyć swoje ważne sprawy i całe popołudnie poświęcić na trzymanie kogoś za rękę."

Anna Frankowska

#397

Też tak miałam, choć akurat w wypadku jakiejś kompletnie badziewnej karmy z Lidla. No choćby i głodowały, to nie ruszył żodyn, ani jednym zębem. Także jeśli nawet stosować takie fortele, to kotek sam wie, czego chce.

#398 1 like

Niektórzy to przesadzają z tymi kotami.
Zmienić karmę, mimo tego, że kot ją lubi. Jeśli człowiek coś lubi, to to je. Ciekawe, czy gdyby komuś zabrać ulubione potrawy by siecieszył :D.
Sygnatura to może być w sądzie. Sygnatura sprawy np. :P

#399

Wiesz, z drugiej strony, gdyby dziecko wpieprzało na okrągło fastfoody, to dziwiłbyś się jego rodzicom, próbującym wprowadzić do jego diety jakieś warzywa i owoce?

#400

Gdyby kot był dzieckiem, nie.
Sygnatura to może być w sądzie. Sygnatura sprawy np. :P