Inne

Koty, mróczki, nazwijcie jak chcecie.

Założony przez daszekmdn 690 wpisów ostatni wpis 3 lata temu Strona 12 z 35

#221

A czy Wasze kociaki mają dzwoneczek? :)
***
🇺🇦 🇵🇱

#222 1 polubienie

Jak moje nosiły dzwoneczek, to jakoś tak cholery zawsze chodziły delikatnie, że było go słychać bardzo rzadko.

#223

Mój ma.
Sygnatura to może być w sądzie. Sygnatura sprawy np. :P

#224

Zuzler, może dlatego, że generalnie rzecz biorąc, koty nie lubią dzwoneczków
***
🇺🇦 🇵🇱

#225

mój ma, ale nie chce go nosić
„Równowaga nie działa w korporacjach. Tam rządzi chaos i budżet.

#226 1 polubienie

No jak chodzi właśnie o obrożę w ogóle... Łatwo Wam było nauczyć kota noszenia jej? Moim to mówiąc szczerze nie robiło żandj różnicy czy ją miały, czy nie.

#227

moja tylko szelki miała i ma, ale wykręca się, wygina i jakoś sciąga
„Równowaga nie działa w korporacjach. Tam rządzi chaos i budżet.

#228

Znałam kiedyś kota, który w takich szelkach wychodził na spacer. Właścicielka dopinała do tych szelek smycz i normalnie chodziła na spacer jak z psem. Kot to bardzo lubił.
Miarą miłości jest miłość bez miary

#229

Może nie kot, ale mój labrador miał dzwoneczek gdy był szczeniakiem, ale tylko przez godzinę, bo go odgryzł i wyrzucił niewiadomo gdzie. Co do obroży, puszorków i smyczy- obroża ani kotu, ani psu nie robi zbytnio różnicy w życiu. Po za tym- są koty i zdecydowaniej żadziej, ale jednak psy, które nienawidzą smyczy i puszorków i chodźby się waliło i paliło nie nauczą się chodzić na smyczy, a puszorki pogryzą, a w konsekwencji totalnie je zniszczą.
Potrzebuję papugę, gdyż ściga mnie kruk, za to że pożyczyłem pieniądze od bociana.

#230 1 polubienie

No puszorek to moje grubasy jakoś ponoszą. Ale smycz... Ło panie! Kompletnie nie umią z tym chodzić. I mówiąc szczerze nie mam do końca pomysłu jak i kiedy najlepiej młodego kotka tego uczyć.

#231

Nasz kot dzwoneczek też ma. Jak przez chwilę nie miała, bo zerwała, nie wiem jakim cudem, to ciągle ją deptaliśmy przez to, że jej słychać nie było.
P.S. Chyba wie, że o niej piszę, bo przyszła. :D
"Trzeba być wielkim przyjacielem, żeby przyjść i przesiedzieć z kimś całe popołudnie tylko po to, żeby nie czuł się samotny. Odłożyć swoje ważne sprawy i całe popołudnie poświęcić na trzymanie kogoś za rękę."

Anna Frankowska

#232

Dzwoneczki mogą szkodzić kotom podobno
***
🇺🇦 🇵🇱

#233

Tylko po co te dzwoneczki? Nie rozumiem tego.
Potrzebuję papugę, gdyż ściga mnie kruk, za to że pożyczyłem pieniądze od bociana.

#234 1 polubienie

No jak nie widzisz, to choć one potrafią chodzić tak, że zwykle nie dzwonią, to jednak pomagają trochę zorientować się gdzie kot jest.

#235

Tak, pomagają, ale uszkadzają kotom słuch.
***
🇺🇦 🇵🇱

#236

Przecież gdy idziemy to kot raczej wyjdzie z pod nóg, no chyba że jest jakiś nie wiem- nierozgarnięty, ale takich mi się nie udało spotkać. Po za tym- kot przychodzi jak pies, i albo miźnie cię nosem w nogę, albo sam zacznie wydawać dźwięki. Dodatkowo koty mają tendencję wdrapywania się przykładowo na kolana.
Potrzebuję papugę, gdyż ściga mnie kruk, za to że pożyczyłem pieniądze od bociana.

#237

Mój często np na mnie wpada :D
Sygnatura to może być w sądzie. Sygnatura sprawy np. :P

#238

dzisiaj miała jakąś potrzebe siedzenia na kolanach właśnie.
„Równowaga nie działa w korporacjach. Tam rządzi chaos i budżet.

#239 1 polubienie

A nie fajnie czasem np zauważyć, że kot robi coś gdzieś, gdzie właściwie nie powinien robić nic, np że wskoczył na stół, na którym ktoś nieopatrznie położył mięso na schabowe?

#240

Kotka ma cztery lata, dzwoneczek ma tak, że jej nie szkodzi i nie przeszkadza, to jest taki malutki dzwoneczek i naprawdę ułatwia orientowanie się, co robi w danym momencie i gdzie.
"Trzeba być wielkim przyjacielem, żeby przyjść i przesiedzieć z kimś całe popołudnie tylko po to, żeby nie czuł się samotny. Odłożyć swoje ważne sprawy i całe popołudnie poświęcić na trzymanie kogoś za rękę."

Anna Frankowska