Tajemniczy link... O, to byłby dobry tytuł książki!
Tajemniczy link
Grupa przyjaciół trafia przypadkiem na tajemniczy link. Zdecydowanie wskazuje on na jakąś witrynę, ale żadna z klasycznych przeglądarek nie jest w stanie obsłużyć starego, zabugowanego serwera HTTP. Wspólnie wyruszają w podróż do siedziby W3C, by pozyskać kod źródłowy prototypowego serwera HTTP i dowiedzieć się, co kryje się na zagadkowej witrynie.
PS. Już ze mną źle, bo w głowie mam podtytuły "Internet Explorer kontratakuje" i "Zemsta Netscape Navigatora". PPS. Playlista też już się tworzy, a otwiera ją przebój "Opera must go on"... PPPS. A "Upiór w Operze" nabiera nowego znaczenia...
#StandWithUkraine
Shoot for the Moon. Even if you miss, you'll land among the stars.
@Dawid, jak chcesz, to ci mogę ładną pastę napisać na ten temat. A co do karty cf, kurde, jak masz jakąś na zbyciu, bardzo, bardzo chętnie przygarnę, potrzebna mi taka, chociaż jedna i to dość pilnie!
„Równowaga nie działa w korporacjach. Tam rządzi chaos i budżet.
Piękne :) "Enlace misterioso" Un grupo de amigos encuentra un enlace misterioso por accidente. Definitivamente apunta a algún sitio, pero ninguno de los navegadores clásicos puede manejar el antiguo servidor HTTP con errores. Juntos, emprenden un viaje a la sede del W3C para obtener el código fuente del prototipo de servidor HTTP y descubrir qué se esconde en el misterioso sitio.
Jeszcze tajemniczy Blueray. Czy no, jak to się pisze. Tajemnicze kasety VHS, w tym 8, też w końcu są. Uoooo, takich to ja mam z kolei pod dostatkiem. Ale no, nie chcecie wiedzieć, co na nich jest. xd
Jak coś ciekawego uda mi się znaleść/opracować, to też się dorzucę. A z rzeczy, które bym chętnie zobaczył na licytacji, to jak pisałem wcześniej etui na iphona, ale z klapką, może jakaś karta cf, te zaślepki do pacmate, bo wsumie nie wiem, ile byś za to chciał, a tak to się jakoś samo ustali :D.
„Równowaga nie działa w korporacjach. Tam rządzi chaos i budżet.
Meh futerały na Braille Sensa (myślę o U2) i to nie tylko okazyjnie dla licytacji. Tamte szybko się niszczą i brzydko się niszczą. Ciekawe czy trudno byłoby zaprojektować nowe, mozę mniej tak szczelnie obudowane, ale coś tam chroniące. Koszt oryginałów kiedyś to było 400 zł o ile mnie pamięć nie myli. Teraz spokojnie z pół tysiąca. To takie z wydruku może byłyby ciut tańsze i łatwiej dostępne?
Nie, wiesz co, przyznam, że jednak ten pomysł nie jest jakiś super. Tu wystawię coś bardziej sensownego, a CIebie zaproszę na prv, może dobijemy targu.
Serio to napisałeś? Ja mam tego klasyka i z chęcią zamienię się na jakiegoś nowszego, bo na to gówno już nawet książki nie mogę wrzucić. -- (pates): No i jest to jednak klasyk.