Samodzielnościowe forum mieszane

samodzielne poruszanie się [komunikacja miejska i orientacja przestrzenna]

Started by lukasz1993258 206 posts last post 1 month ago Page 1 of 11

#1

Transcription

Witam Was w kolejnym wątku na Eltenie. Dzisiaj chciałbym poruszyć i jednocześnie Was się zapytać, jak to u Was w mieście wygląda z komunikacją miejską. A generalnie chodzi mi o udźwiękowienie jakie tam macie. Bo wiadomo, że w nie wszystkich komunikacjach są te udźwiękowienia. Ze swojego doświadczenia trochę wiem, to znaczy powiem tak. U mnie w Sosnowcu, gdzie kiedyś mieszkałem, to była taka sytuacja, że bardzo rzadko który tramwaj był udźwiękowiony. Jeśli jakiś był udźwiękowiony, no to to raczej była rzadkość. Raz jechałem do Będzina i niestety udźwiękowienia było, ale nie mówiło tak jak powinno mówić. Yyy... W konsekwencji czemu, czego gdyby ktoś nie zaalarmował, to bym myślał na zupełnie innym przystanku. Więc jeśli chodzi tam o udźwiękowanie tramwajów, to jest bardzo ciężko. Już o autobusach to nie wspomnę, bo autobusy w ogóle nie są udźwiękowione tam faktycznie wcale. Więc to tak generalnie trochę jest ciężko. Teraz jak przeprowadziłem się do Warszawy, to właśnie tutaj sytuacja jest o niebo lepsza pod kilkoma względami. Przede wszystkim pod takim względem, że większość tramwajów jest udźwiękowiona. Przede wszystkim to są nowoczesne już tramwaje praktycznie, więc to jest już zupełnie inna sprawa. Więc generalnie nie ma problemu. Ale choć powiem szczerze, że zdarzają się sytuacje, bo niektóre linie, na przykład linia 22, tu jest taki tramwaj, który jeździ. I bardzo rzadko kiedy jeżdżą właśnie nowe tramwaje, jeśli chodzi o to linie, bo zazwyczaj jeżdżą stare tramwaje, w których niestety jeszcze tego gadacza nie ma, więc jest trochę ciężko czasami. Bo jeśli się nie mylę, to te nowe jeżdżą chyba raz na godzinę, czy raz na pół godziny. Nie mam już tak wrednego pojęcia, jak to wygląda, jeśli chodzi o tą linię, ale bardzo często właśnie jeżdżą te stare tramwaje, które niestety udźwiękowienia nie mają. Tutaj właśnie też jest bardzo dobra strona medalu, jeśli chodzi o autobusy. Bo autobusy też są praktycznie wszystkie udźwiękowione. I tutaj też jest właśnie jedna linia, która... bardzo rzadko jest udźwiękowiona, ale zazwyczaj nie jest udźwiękowiona. Linia 103, która praktycznie wcale nie jest udźwiękowiona i no jest ciężko. Raz tylko, czy nawet dwa razy zdarzyło się, że jechałem udźwiękowioną linią 103, ale no niestety zdarzają się takie przypadki, że te komunikaty są bardzo ciche, bo nie wiem dokładnie... Nie pytałem się nikogo tak i nie wiem dokładnie, ile głośników jest... powinno w sumie być w tramwaju i w autobusie, żeby to było przejrzyście słychać. Natomiast jak jechałem wtedy 103, co dziwo było udźwiękowe, no to niestety, ale ten głośnik chyba musiał być gdzieś bardzo, bardzo daleko i przede wszystkim ten głośnik musiał być ściszony, na to wyglądało, bo... no naprawdę nic nie sło usłyszeć, tak? Ale zazwyczaj jak na przykład się tutaj jedzie tramwajem, to komunikaty są głośne, więc naprawdę można bezproblemowo usłyszeć, tak? Więc tak... Do was mam takie właśnie pytanie. Jak to u was w mieście wygląda, jeśli chodzi o komunikację miejską? Bo na przykład w Łodzi jak raz byłem, to mi się tam bardzo to nie podobało, bo te przystanki, bo na przykład w Łodzi jak raz byłem, to mi się tam bardzo to nie podobało, bo te przystanki, bo na przykład w Łodzi jak raz byłem, to mi się tam bardzo to nie podobało, bo te przystanki, były bardzo dziwnie wypowiadane, bo raz jechałem do Łodzi coś załatwiać i tak się niefortunnie złożyło, że jechałem komunikacją miejską, tramwajem jeszcze jechałem i naprawdę te przystanki były tak dziwnie wypowiadane, no że po prostu to było ciężko zweryfikować gdzie co jak jest. No niestety taka była wtedy... No niestety taka była wtedy... sytuacja. A u was właśnie w mieście jak to wygląda z komunikacją miejską? Czy u was też są problemy z udźwiękowieniem? Czy... Jak to u was wygląda? Bo jestem bardzo ciekaw waszej opinii. Właśnie co do waszych miast. Tylko dodam tyle, że jakiś czas temu, właściwie to już w sumie w zeszłym roku gdzieś wyczytałem, nawet o tym na YouTube było, że po prostu miały... bo często jest taka sytuacja w komunikacji, że kierowcy mają tendencję do przeciszenia tych gadaczy, tak? I potem czasami jak taka osoba niewidoma wsiądzie, to raczej jest tak, że usłyszy ale ledwo, tak? Praktycznie wcale nie musi tego usłyszeć i jest naprawdę nieciekawie w tym momencie. Ja raz miałem taką bardzo nieprzyjemną sytuację, że jechałem jakimś, nie tramwajem w sumie, tylko autobusem. I niestety tak się niefortunnie złożyło, że gadasz był na tyle przyciszony, że nie mogłem go zauważyć. I niestety tak się niefortunnie złożyło, że gadasz był na tyle przyciszony, że nie mogłem go zauważyć. I niestety tak się niefortunnie złożyło, że gadasz był na tyle przyciszony, że nie mogłem go zauważyć. I niestety tak się niefortunnie złożyło, że gadasz był na tyle przyciszony, że nie mogłem go zauważyć. I niestety tak się niefortunnie złożyło, że gadasz był na tyle przyciszony, że nie mogłem go zauważyć. I niestety tak się niefortunnie złożyło, że gadasz był na tyle przyciszony, że nie mogłem go zauważyć. I niestety tak się niefortunnie złożyło, że gadasz był na tyle przyciszony, że nie mogłem go zauważyć. I niestety tak się niefortunnie złożyło, że gadasz był na tyle przyciszony, że nie mogłem go zauważyć. I niestety tak się niefortunnie złożyło, że gadasz był na tyle przyciszony, że nie mogłem go zauważyć. I niestety tak się niefortunnie złożyło, że gadasz był na tyle przyciszony, że nie mogłem go zauważyć. I niestety tak się niefortunnie złożyło, że gadasz był na tyle przyciszony, że nie mogłem go zauważyć. I niestety tak się niefortunnie złożyło, że gadasz był na tyle przyciszony, że nie mogłem go zauważyć. I niestety tak się niefortunnie złożyło, że gadasz był na tyle przyciszony, że nie mogłem go zauważyć. I niestety tak się niefortunnie złożyło, że gadasz był na tyle przyciszony, że nie mogłem go zauważyć. I niestety tak się niefortunnie złożyło, że gadasz był na tyle przyciszony, że nie mogłem go zauważyć. I niestety tak się niefortunnie złożyło, że gadasz był na tyle przyciszony, że nie mogłem go zauważyć. I niestety tak się niefortunnie złożyło, że gadasz był na tyle przyciszony, że nie mogłem go zauważyć. I niestety tak się niefortunnie złożyło, że gadasz był na tyle przyciszony, że nie mogłem go zauważyć. I niestety tak się niefortunnie złożyło, że gadasz był na tyle przyciszony, że nie mogłem go zauważyć. I niestety tak się niefortunnie złożyło, że gadasz był na tyle przyciszony, że nie mogłem go zauważyć. I niestety tak się niefortunnie złożyło, że gadasz był na tyle przyciszony, że nie mogłem go zauważyć. I niestety tak się niefortunnie złożyło, że gadasz był na tyle przyciszony, że nie mogłem go zauważyć. I niestety tak się niefortunnie złożyło, że gadasz był na tyle przyciszony, że nie mogłem go zauważyć. I niestety tak się niefortunnie złożyło, że gadasz był na tyle przyciszony, że nie mogłem go zauważyć. I niestety tak się niefortunnie złożyło, że gadasz był na tyle przyciszony, że nie mogłem go zauważyć. I niestety tak się niefortunnie złożyło, że gadasz był na tyle przyciszony, że nie mogłem go zauważyć. I niestety tak się niefortunnie złożyło, że gadasz był na tyle przyciszony, że nie mogłem go zauważyć. I niestety tak się niefortunnie złożyło, że gadasz był na tyle przyciszony, że nie mogłem go zauważyć. I niestety tak się niefortunnie złożyło, że gadasz był na tyle przyciszony, że nie mogłem go zauważyć. I niestety tak się niefortunnie złożyło, że gadasz był na tyle przyciszony, że nie mogłem go zauważyć. I niestety tak się niefortunnie złożyło, że gadasz był na tyle przyciszony, że nie mogłem go zauważyć. I niestety tak się niefortunnie złożyło, że gadasz był na tyle przyciszony, że nie mogłem go zauważyć. I niestety tak się niefortunnie złożyło, że gadasz był na tyle przyciszony, że nie mogłem go zauważyć. I niestety tak się niefortunnie złożyło, że gadasz był na tyle przyciszony, że nie mogłem go zauważyć. I niestety tak się niefortunnie złożyło, że gadasz był na tyle przyciszony, że nie mogłem go zauważyć. I niestety tak się niefortunnie złożyło, że gadasz był na tyle przyciszony, że nie mogłem go zauważyć. I niestety tak się niefortunnie złożyło, że gadasz był na tyle przyciszony, że nie mogłem go zauważyć. I niestety tak się niefortunnie złożyło, że gadasz był na tyle przyciszony, że nie mogłem go zauważyć. I niestety tak się niefortunnie złożyło, że gadasz był na tyle przyciszony, że nie mogłem go zauważyć. I niestety tak się niefortunnie złożyło, że gadasz był na tyle przyciszony, że nie mogłem go zauważyć. I niestety tak się niefortunnie złożyło, że gadasz był na tyle przyciszony, że nie mogłem go zauważyć. I niestety tak się niefortunnie złożyło, że gadasz był na tyle przyciszony, że nie mogłem go zauważyć. I niestety tak się niefortunnie złożyło, że gadasz był na tyle przyciszony, że nie mogłem go zauważyć. I niestety tak się niefortunnie złożyło, że gadasz był na tyle przyciszony, że nie mogłem go zauważyć. I niestety tak się niefortunnie złożyło, że gadasz był na tyle przyciszony, że nie mogłem go zauważyć. I niestety tak się niefortunnie złożyło, że gadasz był na tyle przyciszony, że nie mogłem go zauważyć. I niestety tak się niefortunnie złożyło, że gadasz był na tyle przyciszony, że nie mogłem go zauważyć. I niestety tak się niefortunnie złożyło, że gadasz był na tyle przyciszony, że nie mogłem go zauważyć. I niestety tak się niefortunnie złożyło, że gadasz był na tyle przyciszony, że nie mogłem go zauważyć. I niestety tak się niefortunnie złożyło, że gadasz był na tyle przyciszony, że nie mogłem go zauważyć. I niestety tak się niefortunnie złożyło, że gadasz był na tyle przyciszony, że nie mogłem go zauważyć. I niestety tak się niefortunnie złożyło, że gadasz był na tyle przyciszony, że nie mogłem go zauważyć. I niestety tak się niefortunnie złożyło, że gadasz był na tyle przyciszony, że nie mogłem go zauważyć. I niestety tak się niefortunnie złożyło, że gadasz był na tyle przyciszony, że nie mogłem go zauważyć. I niestety tak się niefortunnie złożyło, że gadasz był na tyle przyciszony, że nie mogłem go zauważyć. I niestety tak się niefortunnie złożyło, że gadasz był na tyle przyciszony, że nie mogłem go zauważyć. I niestety tak się niefortunnie złożyło, że gadasz był na tyle przyciszony, że nie mogłem go zauważyć. I niestety tak się niefortunnie złożyło, że gadasz był na tyle przyciszony, że nie mogłem go zauważyć. I niestety tak się niefortunnie złożyło, że gadasz był na tyle przyciszony, że nie mogłem go zauważyć. I niestety tak się niefortunnie złożyło, że gadasz był na tyle przyciszony, że nie mogłem go zauważyć. I niestety tak się niefortunnie złożyło, że gadasz był na tyle przyciszony, że nie mogłem go zauważyć. I niestety tak się niefortunnie złożyło, że gadasz był na tyle przyciszony, że nie mogłem go zauważyć. I niestety tak się niefortunnie złożyło, że gadasz był na tyle przyciszony, że nie mogłem go zauważyć. I niestety tak się niefortunnie złożyło, że gadasz był na tyle przyciszony, że nie mogłem go zauważyć. I niestety tak się niefortunnie złożyło, że gadasz był na tyle przyciszony, że nie mogłem go zauważyć. I niestety tak się niefortunnie złożyło, że gadasz był na tyle przyciszony, że nie mogłem go zauważyć. I niestety tak się niefortunnie złożyło, że gadasz był na tyle przyciszony, że nie mogłem go zauważyć. I niestety tak się niefortunnie złożyło, że gadasz był na tyle przyciszony, że nie mogłem go zauważyć. Dobra noc.


Przekonanego nie odwiedziecie od przekonania, tak samo nieprzekonanego do niego nie przekonacie.

#2

Transcription

Chciałem nagrać teraz tak. Chodzi mi o to, że w autobusach czasami kierowcy nie zwracają uwagi, że komunikaty są cicho odtwarzane i trzeba się domyślać jaki to był przystanek i na którym przystanku trzeba wysiąść. W Warszawie jest to doskonale zrobione, ponieważ byłem nieraz i powiem, no jest to bardzo doskonale zrobione. To zależy też od kierowców w ogóle danych tam autobusów czy tramwajów. Po prostu kierowcy powinni zwracać na to uwagę, że pasażerowie tacy jak my. Czyli osoby niewidome powinny wiedzieć gdzie mają wysiąść, a nie po prostu domyślać się na jakim mamy przystanku wysiąść. No tutaj kolega proponuje nawigację, ale to nie jest wskazane, ponieważ może czasami jest to wskazane jak się zna dobrze orientacyjnie. To wszystko co chciałem powiedzieć. Pozdro.


Muzyka rap jest mądra i pouczająca i trzeba skupić się na przekazie.??

#3

Transcription

No, nawigację też za bardzo nie polecałbym. No, tutaj w Warszawie naprawdę bardzo fajnie i mądrze to jest zrobione przede wszystkim i to trzeba doceniać. Natomiast jak dla mnie to po prostu powinno być tak, że po prostu, no wiadomo, że jak osoba niewidoma wsiądzie do autobusu, tak, ma tą białą laskę, no to przecież widać, że to jest osoba niewidoma i w kierowcy obowiązku jest albo tego gadacza zgłośnić tak minimalnie, żeby ten, żeby ta osoba po prostu słyszała tego gadacza albo po prostu zapytać się na jakim pan przystanku chcesz wysiąść i tyle. A zazwyczaj jest tak, że się wsiądzie, gadać jest bardzo cichy albo czasami się zdarza tak, że nawet jeżeli chodzi o autobusy, że po prostu silnik, że tak powiem, zagłusza gadacza, no i co, no i kierowca nic nie robi, z tym nie zgłośnia, tylko jedzie sobie dalej tak. Pozdrawiam.


Przekonanego nie odwiedziecie od przekonania, tak samo nieprzekonanego do niego nie przekonacie.

#4

Transcription

Ja, Łukaszu, używam jeszcze aplikacji MPK Mobile, w razie co, na przykład, jak chcę sprawdzić rozkład jazdy, to mogę sprawdzić to na telefonie i to nawet, nawet mi to nawet ułatwia sprawę, ponieważ wiele rzeczy mogę sam sprawdzić i nie sprawia mi to żadnej tam trudności, typu, no, jakieś tam bardzo ciekawe te rzeczy, są na przykład, jak na przykład jestem w Bydgoszczy, to sprawdzę, tak, rozkład dla Bydgoszczy, tak, czy, albo na przykład mogę pobrać z innego miasta, tak, czy Warszawa, czy tam jakiś ten, bo są dostępne akurat, dostępne rozkłady jazdy, moim zdaniem, no i też używam też aplikacji, ogólnie, raczej komunikacja miejska, ogólnie, tam pokazuję Ci w tej aplikacji ogólnie tramwaje i autobusy, no i to będzie wszystko, co miałem do powiedzenia, pozdro.


Muzyka rap jest mądra i pouczająca i trzeba skupić się na przekazie.??

#5

Transcription

No cześć wam, to teraz ja wtrącę swoich parę groszy, nie wiem czy trzy czy więcej. Cóż, tak odnosząc się do wypowiedzi wcześniejszych, powiem tak, co do kwestii tego ściszania. Ja słyszałem swego czasu, że tak naprawdę kierowcy nie mają wpływu na głośność wypowiadanych komunikatów, że oni tego nie mogą ani ściszać, ani podgłaśniać, że tak naprawdę to jest w kwestii zajezdni, że oni to, jeżeli jest jakiś problem, to oni owszem zgłaszają to, ale że taką operację mogą przeprowadzić wyłącznie na zajezdni. Nie wiem na ile to prawda i nie wiem na ile te informacje są. W tym momencie aktualne, no ale tak słyszałem jeszcze bodaj rok temu, chyba. Ale fakt, często gęsto zdarza się tak, że kierowcy po prostu tej gadaczki zwyczajnie i po prostu nie włączają. Nie wiem, może im się wydaje, że jest włączone, może nie mają tej świadomości. Mój wujek, jeden z wujków jest właśnie kierowcą MPK. No i tylko nie pamiętam teraz co. Co on na ten temat i jakie on miał na ten temat zdanie. Znaczy, wydaje właśnie mi się, że on często gęsto też nie... Albo on nie jest świadomy tego, że tego nie słychać, a że ktoś jemu na to zwrócił uwagę i się tym ze mną podzielił, czy po prostu on to mówił o innych kierowcach. Tego już nie pamiętam, ale jest tak, że po prostu nie zwracają za bardzo na to uwagi. Jak jest włączone, to jest. Jak nie ma, no to... To myślą, że jest nie włączą ci tego. No i te takie... Troszeczkę jest otyłek rozbić. Mówię oczywiście, mówię o Krakowie, bo też w tym mieście mogę obserwować, mogę nabywać tutaj doświadczeń, wiedzy, jak to w tym zakresie wygląda. Jeszcze co do kierowców. Kierowców to oczywiście zdarza się, że są gdzieś tam jacyś nieuprzejmi i że niektórzy z nich to kawał kucy buta, ale wiadomo, co człowiek to też inne usposobienie, inne podejście do świata, inny pogląd, więc to wiadomo, trzeba się na to też być przygotowany. Aczkolwiek jak na ten moment w większości jednak są uprzejmi, jednak jeżeli siedzę gdzieś blisko... Kierowca zauważy, że ja nie widzę oczywiście laseczka przed sobą, no to wtedy pytają, gdzie chcę wysiąść. Ba, nawet spotkałem się parokrotnie z sytuacją, że jeśli byłem na pętli i kierowca miał kawał wolnego czasu, to i mnie przeprowadził tam, gdzie potrzebowałem. I nawet jak nie potrzebowałem ostatnio, to bardzo się zaangażował i chciał, no więc, żeby mu nie robić przykrości, pozwoliłem się przeprowadzić, wiedząc, gdzie mam iść. Ale powiedzmy, pan chciał, no to nie chciałem go gasić. Do niedawna było tak w autobusach, dzięki Bogu tak jeszcze jest i mam nadzieję, że się to nie zmieni. W tramwajach było do niedawna tak, chyba do czerwca, że ogłaszał owszem następny przystanek i podawał nazwę tego przystanku, ba, możliwość przesiadki na inne linie tramwajowe lub autobusowe. Ale również, kiedy zbliżaliśmy się do przystanku, podawał również, w chwili, kiedy byliśmy już na tym przystanku, kiedy GPS uznał, że to jest właśnie przystanek, podawał ponownie jego nazwę, z czego mogliśmy wywnioskować, że czas wysiadki nadszedł. Niestety od czerwca albo od lipca uległo to zmianie i teraz nazwa przystanku jest tylko podawana przy okazji zapowiedzi następnego przystanku, co jest troszeczkę niedogodnością. No bo ja tak sobie w ten sposób chyba raz nie wysiadłem. No też tak naprawdę nie wiem, czy to już jest ten przystanek, czy światła, czy stoję w korku. No i jednak, jak jest ta ponowna zapowiedź, to też mi bardzo dużo daje, no bo nie wiem, czy ja sobie ten guziczek w tramwaju mam już naciskać, czy ja go mam tak wciskać, wciskać, drażnić tym samym motorniczego, czy po prostu chyba lepiej tak, niż sobie przegapiać, prawda. A wzięło się to z Niemiec. W Niemczech... Tak, z tego, co zaobserwowałem, miałem okazję zaobserwować we Frankfurcie nad Menem i nie wiem, czy... Nie pamiętam, bo wtedy byłem na wymianie w Marburgu i byliśmy w jeden dzień we Frankfurcie i teraz też nie wiem, czy w Marburgu sytuacja jest analogiczna do tej z Frankfurtu. W każdym bądź razie tam jest właśnie tak, że jest w tym S-Banie, w tym jakby ich tramwaju. Jest ogłaszany następny przystanek, Nächste Haltestelle, no a potem nie jest... i jest nazwa przystanku. No a potem, jak już dojeżdżam na ten przystanek, niestety nie ma nic ogłaszane i martw się człowieku, jak tu wysiąść. Także sytuację przywiozłem z Niemiec, bo do czerwca było wszystko fajnie, od czerwca niestety się to skiepściło u nas w Krakowie. No i niestety wyglądało... A to jak wygląda? Jeszcze w kolejnym wpisie dodam parę rzeczy, żeby tego nie przedłużać, także trzymajcie się do następnego wpisu za chwilkę.


Czyńmy wokół siebie Dobro, aby i nam w tym życiu lepiej było. :)

#6

Transcription

A, jeszcze zapomniałem dodać odnośnie tej informacji niewłączającej się lub niewłączanej umyślnie albo i nie. Kierowcy mogą wyłącznie zrestartować. Mogą włączyć, zdaje się wyłączyć również, ale na pewno mogą restartować, jeżeli nie działa, jeżeli się im to zgłosi. Oni tylko mają wpływ na restart i taka zabawna sytuacja troszeczkę, kiedy wracałem sobie z recha For The Blind zeszłorocznej. Mój autobus do domu był o dziwo udźwiękowiony wówczas, dzięki czemu nie musiałem się orientować, gdzie jestem za pomocą nawigacji wszelakich. A też najczęściej używam do tego celu go to stopa, świętej pamięci niestety. Go to stopa, na którym to mam podgląd dystansu do mojego docelowego przystanku, ile mi jeszcze w kilometrach zostało do celu. No i tak się ucieszyłem tym, że ten autobus do mnie przemówił, że zacząłem sobie rejestrować przebieg trasy. Włączyłem rejestrator swój, zacząłem niewybrednymi gdzieś tam komentarzami sadzić. Kto rejestrował? Reporter, prawda? Normalnie jakiegoś programu z wysokiej półki. Cóż, w każdym bądź razie siedziałem wtedy przy kierowcy. I ten biedak się tak przejął, że to jest wszystko nagrywane, że to gdzieś pójdzie, że z chwilą, kiedy przestało gadać, a wiedział, że będziemy przy przystanku, restartował to i ja to słyszałem, jak on to restartuje, po prostu w pocie czoła, że to po prostu ma gadać i ten, bo tracił gdzieś tam sobie zasięg. Tam, gdzie ogólnie i GPS zdeczka szwankuje i zasięg GSM-u też wymięka, prawda, no tak troszeczkę to się ma. W każdym bądź razie restartował to i, co najważniejsze, wysiadłem na swoim docelowym przystanku. Też myślałem, że poprzez te częste restarty w końcu zgubił swoją geolokalizację, zgubił pozycję, no i że będę miał z tego tytułu nieprzyjemności, ale nie. Wysiadłem normalnie na swoim przystanku. I to też jest niestety tak, że autobusy w Krakowie są udźwiękowione jak chcą, czego też można było się domyślić z mojej poprzedniej wypowiedzi, no ale lubię wszystko mieć ujęte wprost, tak więc mówię to wprost. Jest z tym bardzo różnie. Jednego dnia miałem, po prostu obchodziłem święto autobusów gadających, jak to sobie nazwałem roboczo, gdyż przez cały dzień... wszelakimi autobusami, którymi bym nie pojechał, czy to było 227, czy to było 194, czy to było 132, czy to 102, kurczę, gadały wszystkie. A 227 jest tym autobusem, to jest ten aglomeracyjny, to jest mój, do mojego domu, na wioskę, no który gada niesamowicie rzadko, no wtedy gadał, wtedy gadały wszystkie. I gadał w jedną stronę i w drugą stronę, tramwaje, wszystkie. Tak więc to było po prostu święto, aż kontrolera biletów, który przyszedł i sprawdzał bilety, zagadałem o to, gdzie by tu można pochwalić za ten stan rzeczy, tak się potem wywiązała z tego chyba 15-10 minutowa rozmowa. Kontroler, nawiasem mówiąc, bardzo sympatyczny. Także to takie fajne wspomnienie. Z tego dnia, ze święta autobusów gadających. No niestety, jak mówiłem, autobusy są udźwiękowane, jak chcą, mało tego, zajmują się tym różne firmy. Czy jest to na zlecenie MPK, czy tam ZIKIT-u, tego zarządu infrastruktury, komunikacji, transportu, jakoś tak to, jak ten skrót tam, w każdym bądź razie tej instytucji. Jest gdzieś tam zewnętrzna firma, która ma i swój bank przystanków nagranych i generalnie jakieś takie... Takie dziwne podziały są, na przykład 132, czy tam 102, krakowskie linie są tej zewnętrznej firmy, a 194, tudzież 227 są znowu od MPK, no i to takie troszeczkę jest rozbite. Aczkolwiek coraz częściej się też zdarza, że autobusy na zewnętrzne... Bo tak jak te autobusy i tramwaje mówią, to ta komunikacja jest wewnątrz, a coraz częściej się zdarza, że już, że autobusy nadjeżdżając na przystanek ogłaszają swój numer linii oraz kierunek docelowy, w którym zmierzają, numer, tak, przystanek ten końcowy, do którego zmierzają, nie? I coraz częściej się to zdarza, że ogłaszają to z chwilą wjazdu na przystanek, a nie z chwilą prawie zamknięcia już drzwi gotowym. Do odjazdu, bo teraz też, niestety, jeszcze często jest tak, że prawie jak już się drzwi zamykają, ten dopiero wspaniałomyślnie ogłasza linię, no i kierunek. Także to też troszeczkę jeszcze nie wypał, ale coraz lepiej to dopracowywują i odzywa się już bardziej, że tak powiem, responsywnie. I to też w tym jest duża nadzieja, że to w końcu będzie działało, jak ma działać. Ostatnio też jechałem sobie 194 z... A! Tam, w stronę swojego przystanku, też mnie niesamowicie zadziwiło, jak pan na zewnątrz wesoło ogłosił, linia numer 194, kierunek Krowodża Górka. No to, w sensie, o kurczę, no tego jeszcze nie było. Jak na razie pierwszy raz się z tym przypadkiem spotkałem, a było to dwa tygodnie temu? Półtora tygodnia temu, jakoś tak. Potem zajeżdżam ja na tą Krowodżą Górkę, a tam kierowca szkoli swojego zmiennika. I mówi, no ty słuchaj, naciśniesz sobie ten przycisk, coś tamtego, no wciśnij go teraz. I on go chyba tam nacisnął i było, linia numer 194, kierunek Czerwone Marki. I sobie myślę, no dobrze, szkolenie trwa i bardzo dobrze. Ta świadomość dostępności wszelakiej niech będzie zwiększona, niech będzie propagowana, bo to tak naprawdę jest pożytkiem dla nas wszystkich. Także fajnie, że to jest. I jak mówiłem, że... Udźwiękowanie autobusów jest, no, bądź jakie jest, kiedy chce. Tak, tramwaje w dzisiejszych czasach, w tym momencie są w większości udźwiękowione. Czasem się tam spotkam, że nie są, tylko też nie wiem, czy to jest kwestia, że ten tramwaj to jest jeszcze starość z minionej epoki, czy po prostu też nie jest udźwiękowianie włączone. Ale owszem, też się takie tramwaje zdarzają. No i tak jak mówiłem, niewątpliwym plusem autobusów jest, że powtarzają ten komunikat o przystanku, że kiedy docieramy na przystanek, nazwa przystanku jest ogłaszana, w przeciwieństwie niestety do tramwajów. I to by już chyba było naprawdę z moich spostrzeżeń na tyle, w tych dwóch przydługawych wpisach. Mam nadzieję, że coś z tego będziecie mieli, że zbytnio nie zanudziłem. Pozdrawiam Was cieplutko, no i trzymajcie się.


Czyńmy wokół siebie Dobro, aby i nam w tym życiu lepiej było. :)

#7

Transcription

A co byście powiedzieli na to, żeby zrobić taki projekt, tylko wiadomo, ani ja, ani w każdym bądź razie, żeby powstała taka apka na nasze smartfoniki, z racji, że dzisiaj każdy, a bynajmniej większość z nas je posiada, czy to Android, czy to iOS, żeby powstała taka apka z właśnie nas bankiem przystanków do pobrania, tak naprawdę wybieramy sobie dane miasto, w którym dostępne jest udźwiękowanie. No i taka informacja o nawigacja informowałaby nas o... Nawet może nie o następnym przystanku, bo to by było trochę trudne, ale o tym, w obrębie którego przystanku aktualnie się znajdujemy na podstawie naszej geolokalizacji. Co myślicie o takim projekcie, gdyby sobie powstał, nie? Byłyby, wiadomo, na suchaweczkach, nie wymagałoby to połączenia z internetem, bo mielibyśmy już dane miasto pobrane. Tylko też kwestia pamięci, zasobożerności. Naszego miejsca w pamięci telefonu, ile by to wszystko zajmowało, ale uważam, że to by była całkiem ciekawa inicjatywa, gdyby sobie można było takie przystaneczki pobrać, taką bazę danego miasta. No i gdyby nam to wesoło ogłaszało w obrębie jakiego przystanku się aktualnie znajdujemy, to tak w razie gdyby i autobusom się odechciało... ...to by było bardzo ciekawe, jak ma to do tej pory miejsce. No i też w odpowiedzi na zapotrzebowanie jednak na ogłaszanie, na powtarzanie nas w przystanku przy końcu, gdzie tramwaj nadjeżdża, nie? Zresztą i to też by było takie niezależne, bo tak naprawdę moglibyśmy sobie to włączać, bądź kiedy nam się podoba, nie będąc równocześnie uzależnionymi od... ...widzimy się kierowcy, czy on sobie to włącza. ...widzimy się kierowcy, czy on sobie to włącza. ...widzimy się kierowcy, czy on sobie to włącza. ...widzimy się kierowcy, czy on sobie to włącza.


Czyńmy wokół siebie Dobro, aby i nam w tym życiu lepiej było. :)

#8

Transcription

Ja jeszcze tutaj powiem Co do wczorajszej sytuacji Bo miałem taką Sytuację właśnie, że Bo tak jak już tutaj mówiłem Że Jeśli chodzi o dwudziestki dwójki Linia 22 Co mówiłem, że Częściej jeżdżą stare tramwaje Niż te nowsze To wczoraj się zdziwiłem Gdy się nagle okazało Że wsiadając do starego tramwaju Jeszcze z takimi schodkami On przemówił ludzkim głosem Że tak powiem Bo znałem wtedy szoku Ale to było To był pierwszy Raz wczoraj Jak to tak zauważyłem Żeby ten tramwaj przemówił No i No tutaj jest akurat Na szczęście taka sytuacja, że Tramwaje jak jednak Czy to tramwaj, czy autobus Przed przystankiem Jak już dojeżdżają jest przystanek Taki i taki No i też na przystanku Nie wiem jak jest tam w innych miastach Bo się nigdy nie orientowałem Jakoś nie miałem Do tego Że tak powiem Zmykałki Tutaj akurat w Warszawie Na Centralnym Czyli na przystanku Z którego ja odjeżdżam do domu Jakby Czyli w stronę Mojego zamieszkania Jest Takie coś Co się naciśnie I to gada Że linia taka i taka Odjeżdża za dziesięć minut Kierunek taki i taki Następna linia taka i taka Odjeżdża za dziesięć minut Kierunek taki i taki I taka i taka No i raczej tyle, co mam do powiedzenia. Pozdrawiam.


Przekonanego nie odwiedziecie od przekonania, tak samo nieprzekonanego do niego nie przekonacie.

#9

Transcription

Wczoraj miałem taki przypadek, że jechałem sobie 180 i jak wsiadłem to gadacz nie mówił, dopiero jak ktoś zwrócił uwagę kierowcy to ewentualnie włączył gadacza i na początku nie gadał prawidłowo przystanków, a potem poprawili.


Przekonanego nie odwiedziecie od przekonania, tak samo nieprzekonanego do niego nie przekonacie.

#10

Transcription

Co do tego projektu, który został poruszony na temat aplikacji, która by informowała, to ja nie wiem kto by się tego podjął po pierwsze. Po drugie, żeby to było właśnie i na Androidy, i na iPony, czy tudzież iPady, czy inne iPody Touch, żeby to było uniwersalne i działało wszędzie w jednakowy sposób. A drugie co miałem do powiedzenia, to to, że tak wcale wesoło wcale nie jest w tej śmiesznawej Warszawie z tymi autobusami, bo mi się zdarzało jechać autobusem, który połowę trasy sobie potrafił przelecieć za jednym przystankiem. Ale to chyba jeszcze stara wersja tego Pixela była, czy jak to się tam zwie, te urządzenia śmiesznawe, ten komputerek, który to wtedy ponoć oparty był tylko na GPS-ie, teraz to jeszcze na Dynikach BTS, czy czymś tam. I teraz to wygląda rzeczywiście lepiej. A co do resetowania, to mi się zdaje, że kierowca może również kliknąć na tym ekranie dotykowym, czy na czym to tam jest. Jaki przystanek ma teraz powiedzieć, bo nie wiem, w każdym razie tak mi się wydaje. Pamiętam ostatnio miałem śmieszną akcję, jechałem tramwajem nr 1 z Krynkiem, gdzieś tam jechaliśmy. I na Inżynierskiej tramwaj. Nie wiem, czy się przepięcie zrobiło, czy coś, ale chyba nagle wzrosło faktycznie napięcie, bo się coś pod podłogą włączyło i nagle wszystko obroty zwiększyło, że tak powiem, klimatyzacja i inne elementy składowe tramwaju. I komputer radośnie oznajmił głosem Tomasza Knapika, że przystanek końcowy. No cóż, trochę się z Krynkiem zdziwiliśmy, no ale wiedzieliśmy, gdzie mamy wysiąść, więc jakoś tak bardzo to nie wzięliśmy tego do siebie. Zresztą jeszcze w szczególności, że później to zostało naprawione, więc jakby nie mieliśmy się czym przejmować tak naprawdę. I co ja bym chciał powiedzieć więcej? Że faktycznie w Warszawie to jest w miarę dobrze zrobione, bo nawet te stare tramwaje, które powinny być zrumowane 15 lat temu potrafią mówić. No więc to jest też dobra strona tego wszystkiego. Cóż, pozdrawiam.


#11

Transcription

U nas z komunikacją jest różnie, ale w większości autobusów mówi, co do tego, że w Warszawie jest to dobrze zrobione. Zgadzam się z tym w 89%, dlatego że właśnie tak jak Grzybek powiedział, dzieją się różne akcje typu właśnie taka, albo ja ostatnio jechałem autobusem na Młociny, 708 takim. I tam było tak, że na przykład było następny przystanek, Sokra i stoi. I potem chwila przerwy, Tessa. Czyli ciął się ten ich cały komunikator, nie wiem z czego to wynikało, ale w większości w Warszawie jest to zrobione dobrze. Pozdrawiam wszystkich, dobranoc.


#12

Transcription

No tak, tutaj w Warszawie faktycznie też raz jechałem właśnie 708 i faktycznie te przycinki mają miejsce, ale też tutaj się chcę odnieść do tego, że te stare tramwaje, no jak dla mnie i Aba, to rzadko który zauważyłem, że jest udźwiękowiony, bo na przykład linia 22, tak jak już tutaj wspomniałem w pierwszym wpisie, często jeździ stara i niestety ona nie jest udźwiękowiona i trzeba sobie jakoś radzić po prostu, no to jakoś wyszło niestety tak, ale w większości tramwajów na szczęście i autobusów to jest na szczęście udźwiękowione. Aczkolwiek ostatnio też jeżdżę 180, to też zdarzają się takie sytuacje, że niestety, ale rzadko po rzadko, ale nie są udźwiękowione, a jak już są udźwiękowione, to czasami się zdarza tak, że jest jakiś głośnik uszkodzony i tak charczy, on gdzieś jest na drugim końcu autobusu i bardzo go ledwo słychać, szczególnie wtedy, jak jest bardzo duży tłok w autobusie i tam niektórzy sobie włączają. Czy to muzykę na telefonach, czy to gadają jeden przez drugiego, czy ja ostatnio siedziałem między dwoma osobami praktycznie, które i po lewej i po prawej sobie nawijały przez telefon i trudno mi było usłyszeć jaki to jest przystanek, więc musiałem chcąc nie chcąc sobie uszy, że tak powiem skierować w stronę głośnika, żeby się dowiedzieć jaki będzie przystanek w danym momencie. Pozdrawiam. Dziękuje za uwagę.


Przekonanego nie odwiedziecie od przekonania, tak samo nieprzekonanego do niego nie przekonacie.

#13

Transcription

Witam serdecznie w sprawie komunikacji miejskiej. Jeżeli chodzi o Białystok, to nie mam tak naprawdę żadnych zastrzeżeń. Zdarza się, że jest cicho. Kiedyś raz się spytałem pani, która akurat kierowała wtedy autobusem, czy nie można by zrobić głośniej. Powiedziała, że niestety nie może, bo to jest tak fabrycznie zrobione, że coś takiego mogą zrobić tylko elektrycy. Ale zdarza się, że też jest naprawdę bardzo fajnie głośno, że przy otwartym oknie słyszę linie. Ja to podjeżdżam czy nawet z delerki, jeszcze bardziej wyraźnie słyszę, zapytam drzwi, a mieszczą na szóstym piętrze. A to trochę wysoko jest. A słyszę wyraźnie. Zdarzało się mi, że kierowcy, którzy nie byli na pętli, a ja mieszkam w centrum miasta, tutaj blisko, na osiedlu przytworcowym, to nawet kierowcy, którzy nie zaczynali albo nie kończyli, bardziej może nie zaczynali trasy na tym przystanek, tylko to był jakby po drodze ten przystanek, że potrafili wyjść zza kierownicy, pomóc, wejść naprawdę miłą, aż że są tacy ludzie. Nawet tutaj taka jedna pani, która mieszka, która też w bloku jest kierowcą autobusu, to widząc mnie na końcu bloku, widziała, że chce jechać, a to była tu linia nr 100, czekała aż wsiądę. I chciała mi naprawdę jeszcze pomóc. Więc naprawdę bardzo miło, że jeszcze są tacy ludzie. O tyle jest to jeszcze ciekawe, że w Białymstoku cały czas są powtarzane, jest dwa razy zapowiedziany przystanek. Owszem, też podają linie, ale nie na wszystkie. Tylko tam, gdzie jest kilka takich, podam może parę przystanków, jakich w Białymstoku jest. Tam, gdzie zapowiadają dziennie, jakie linie można się przesiąść. To jest Wisla Podlądna, przystanek nr 2. Bohaterów motoryzacji na dworze z PTS w kierunku miasta, przystanek nr 3. Sienkiewicza, Rzeka Biała, nr 4. Sienkiewicza, Białówny, nr 5. Aleja Józefa Piłsudskiego, Rzeka Biała, nr 6. Kolejowa, dworzec PKP w kierunku miasta, nr 7. Antoniuk Fabryczny, Konstytucji, 3 maja, nr 8. Aleja Józefa Piłsudskiego, przystanek Sienkiewicza, nie na jakich to jeszcze. Nr 9. Lipowa, przystanek Świętego Rocha, nr 10. To jest przystanek... To jest... Przesłuchajcie, Sienkiewicza, Białówny, nr 10. To... Jaki to jeszcze był przystanek? Niech ja sobie przypomnę... Chyba to już... 3. Aleja... Jeszcze, nr 10. Aleja Józefa Piłsudskiego. To jest... Plac Niepodległości. To jest na pewno ten przystanek również. Zapowiadający z przesiadku, na jakie linie można się przesiąść. No i kolejny numer. To jest Tawaryjska, Uniwersytet Medyczny również. To przystanek taki jest. Z tego co ja pamiętam, to chyba wszystko. Mało tego... Na takich bardzo znaczących przystankach. Również jak coś, jakieś jest wydarzenie, takie boom, takie miejskie, to nawet jest zapowiedź głosowa w autobusie. Właśnie, jak już minie to, no to wtedy już nie ma tego. Wtedy już tej zapowiedzi nie ma, jeżeli ta impreza miejska, że tak powiem, minie. Na większych przystankach, tam gdzie jest cała przystanek i są u nas 5 linii, są takie umieszczone tablice elektroniczne, zapowiadające czas przyjazdu autobusu. I to bardziej chyba rzeczywisty czas przyjazdu autobusu. Co bardziej to się nie do końca sprawdza, gdyż na przykład teraz się zdarzyło tak, że czekam i czekam. Cały czas było mi nudne. Minuty się już zmieniały. A tu pisałem, że cała struktura, w tym przypadku było 3 minuty i to była linia nr 29 w kierunku Gajowej. No powiem szczerze, że ja jestem zadowolony z naszej, mojej komunikacji w Białymstoku. Nie mam takiej wierci... Jakichś zestrzeżeń. No z tym, że może być cicho, no ale jest to trudne. Jak to już jest, wiadomo, fabrycznie zrobione, no to nic nie zrobimy. Nawet kierowca, nawet gdyby chciał, to nie może. Tak przynajmniej powiedziała ta pani, która wtedy jechała na przystanku. Jedynym utrudnieniem w Białymstoku, jeśli chodzi o przystanki komunikacyjne, Jedynym utrudnieniem w Białymstoku, jeśli chodzi o przystanki komunikacyjne, komunikacji miejskiej jest to, że są niestety takie przystanki, gdzie jeden przystanek jest rozdzielony na dwa albo na trzy części. Najlepiej, jeżeli chodzi o te takie właśnie rozdzielone przystanki, to najlepiej zorganizowane są przystanki Zwycięstwa Hetmańska, gdzie również znajduje się przystanka, ta tablica elektroniczna, która właśnie ona oddziela te dwa przystanki, ale i tu bliżutko, i tu bliżutko, to nie ma żadnych zastrzeżeń oraz przystanek, dzięki czemu też jest ta biała. Wprawdzie była tam ten ekran, ale niestety nie działał, to zbrali tą tablicę. Ale wystarczy przejść do tyłu, do tyłu i właśnie kolejne te autobusy, a jeśli do tyłu, to dwa autobusy, takie podmiejskie, linia 101 i 105. Oraz dalekobieżne, takie w kierunku Trynek, Soczółki, Dąbrowie, Osockiej Soczółki i w tamtą stronę, bodajże chyba to jest chyba półtryna, czy to, nie wiem, czy to, nie wiem dokładnie, jaki to jest kierunek, czy to wschód, ale w tamtym kierunku właśnie, no tam. Gorzej już są niestety w taki sposób zorganizowane następujące przystanki. Aleja Józefa Piłsudskiego i wyprostonek Pałacowa, jest rozdzielany aż na trzy części. Na jedne części. Para autobusów na drugie części. Te para, no to siedziecie w kolejne parę. I całkiem spore, niestety odległości, że jak ten, czy ten podjedzie, to trzeba naprawdę biec. Kolejnym przystankiem, który jest niestety właśnie w taki sposób nieroztosowany dla osób niewiadomych, jest przystankie Sienkiewicza-Białówny. To o tam Baru Słoneczko. Słoneczko, koło Polskiego, z nocy niewidomych, na terenie grupy laskiego. Teren grupy laskiego. Dlaczego tam jest, właśnie. Jest tablica elektroniczna przy tym dalszym przystanku od, jeśli idziemy po tym dalszym trochę, bliżej tego Baru, potencjuje wszystkie autobusy, które zatrzymywały się na tym przystanku. A ich jest tam całkiem sporo. Nie będę teraz wymieniał, jakie to linie, ale jest ich całkiem sporo. Ale są rozdzielone na dwie części. Na jednej zatrzymują się autobusy, które jadą na ulicę Legionową. To są tylko cztery autobusy. Trójka, szesnastka, dziewiętnasta, to jest to cztery. A na drugim przystanku są autobusy, które jadą na ulicę Malmeda, przez ulicę Białówny. Tam już ich jest trochę więcej. To jest dwójka, czwórka, piątka, ósemka, czternastka, dwudzieścia sześć i sto dwa. I niestety, między tymi przystankami jest przejście. I niestety nieoświetlone bez sygnalizacji świetlnej. I natomiast. I dla mnie z tego przystanku do domu pasują dwa autobusy. Jeden z jednego, drugi z drugiego. I jak nie wiadomo na który. Jeden jeździ praktycznie czasami wczesny, trochę się spóźnia. Można powiedzieć, że jeździ jak chce. A drugi, to jest dwudziesty, nie o czym mówimy. Dwudziesty mi chodzi, tak. A drugi, na tym drugi to właśnie jeździ częściej. I jak muszę zacząć, to na tym dalszym. A przejeżdża tam, jak słyszę, że przejeżdża tam, no to wtedy ja muszę biec, żeby zdążyć. Mało tego. Dwa razy się tak zdarzyło. Kiedyś raz, to linia numer 111, której już nie ma, bo nie była linia nieopłacalna. I drugi raz, to było dawno. To było jak jeszcze chodziłem do liceum. A w jakimś czasie nauki na uczelni wyższej, tutaj w Białymstoku. Na uczelni wyższej, gdzie ja uczyłem się w średniach, ale w Białymstoku. W sensie, w tym okresie. Była linia numer 19, że zamiast na tym przystanku właściwym, którym się powołuje ten autopozycjonalny, gdzie ja czekałem, podjechała na ten drugi. Był biedny, już osoby widzące. Ale jak ja musiałem zacząć biec, żeby kierowca, i wtedy kierowca widzi, że niewidomy biedny był. Bo akurat to jest jego autobus. To o tyle dobrze, że jeszcze poczekał, tak? Mówię, no niestety takie właśnie jest, niestety, nie bardzo to dobrze zrobione. Tutaj. I trzecim takim przystankiem, nie bardzo, nie zrobionym, to jest przystanek, kolejowa, dworzec PKP. PKP oczywiście w kierunku miasta, czyli po stronie dworca kolejowego. Dlaczego, dlaczego to się tam wzięło? Są dwa przystanki, jeden i drugi. No i zatrzymują się linie. Na jednym, nie na drugim, drugie linie. I tutaj nie ma już tutaj reguły, bo niektóre zatrzymują się z bliżej dworca, jadą przez Lipową i przez Aleja, niektóre tam, które jadą na Polańską, przez też. I przy tym bliższym dworcu jest... I przy tym bliższym dworcu jest... W bliższym dworcu jest też ta tablica elektroniczna, która pokazuje przyjazd tylko tych, przyjazd autobusów, tylko tych autobusów, które zatrzymują się na tym przystanku. Tu nie mają na myli, bo to jest, bo to trochę jest dwójka, czwórka bodajże, chyba tam była linia, tak? Dwójka, czwórka, dziesiątka, jedenastka, dwadzieścia jeden, czternastka i... Tu chyba byłoby na tyle z tych autobusów. A na tym drugim, gdzie już ta tablica nie wylądowała tych linii, to właśnie była linia jedynka, linia jeden, osiemnaście, dwadzieścia dziewięć, sto trzy i sto sześć. Nie wiem dlaczego tak jest zrobione. Jest to owszem utrudnienie dla nas. Jest to owszem utrudnienie dla nas. No, jeżeli do tego mogę mieć jedynie tak naprawdę zastrzeżenie, a tak, to nie mam. Nie muszę żadnych biletów darmowe pobierać, jak to jest w Siedlecach, bo nie wiem, czy tutaj na LTE nie jest ktoś niewidomy z Siedlec. Jeżeli nie, to powiem, że jak ktoś by się wybierał, jak ktoś z niewidomych chciałby jechać MP-kiem siedleckim, musi koniecznie wejść od kierowcy, pobrać bilet zerowy. I tylko na terenie miasta. Gdyż jak się nie pobierze tego biletu, pomimo iż ma się legitymację, się przy kontroli, niestety trzeba będzie płacić mandat. I co jest ciekawe, te zerówki obowiązują tylko na terenie miasta, na pierwszej strefie. Tylko na terenie miasta. Jak już ktoś chce jechać poza miasto, między innymi na drugą strefę, to niestety, ale już jest zmuszony kupować bilet ulgowy. W ramach projektu unijnego z tej uczelni siedleckiej Drogi do przyszłości, studiuj i pracuj, mieliśmy wyjście, w którymś tam dniach, do urzędu gminy Siedlec. I co tam się dowiedziałem? Że mają, że wprowadzili, że mają już w zamian wprowadzić, tam nie wiem, nie wiem, któryś lipca był, bilety zerowe, ale tylko dla osób starszych. Powyżej tam siedemdziesiąt, tylko chyba 2-3 roku życia. Dla niewidomych jeszcze nie wprowadzili. Czy wprowadzą? Nie wiem. Nie wiem, czy to nie pchodzi, bo ja już tam nie studiuję. I jestem z tego zadowolony, że już, nie może prawie, że tu zostać. Jeszcze tam parę razy, bo niestety będę musiał się jeszcze obronić. Ale mówię, to jest naprawdę utrudnienie. No i oczywiście rzadko te autobusy jeżdżą, tak? Niektóre, tam tylko niektóre bardzo jeżdżą, to trochę częściej. A tak, to naprawdę trzeba się wstrzelić. Że lepiej to chodzić piechotą. Jak to się mówi, po rotości z buta. A szczególnie już lepiej w piechotę chodzić w weekendy. I co jest ciekawe, że Siedlecka Komunikacja Miejska nie jest, strona, strona internetowa Siedleckiej Komunikacji Miejskiej nie jest tak dostosowana, nie jest w ogóle tak naprawdę dostosowana do osób niewidomych, jak Białostocka czy Lubelska. Więc naprawdę tutaj też wyrazy podziękowania właśnie twórcom tych stron, że pomyśleli też o osobach niewidomych, że, żeby nasz, że przynajmniej mój czytnik, przynajmniej mój czytnik, nie może znaleźć tego stolu siedleckiego. Co jeszcze mogę powiedzieć na temat właśnie komunikacji miejskiej? No to chyba tyle, powiem szczerze, że, no jeszcze powiem szczerze, że naprawdę, też wystarczy, a w takich małych miastach, czy takich jak Hajnówka, czy Bielsk, Podlaski. Jak najbardziej wystarczy sama legitymacja. A to jest tam naprawdę mało linii. Jeszcze jedynym minusem jest, jeżeli chodzi o komunikację w Białej Podlaskiej. Dlaczego tam, bo tam kiedyś też miał motel zjechać, pojeździć, bo tam takie spotkania prawosławnych młodzieży akurat. Dlaczego też komunikacja miejska w Białej Podlaskiej nie jest tak dobrze zrobiona? Owszem, każdy autobus, w którym jechałem, fakt, był udźwiękowywany. Ale na przykład, czy to w Siedlcach, czy to w Białymstoku, mówię na przykład o ulicy, ulicy i, czy to jak, czy to ulicy i przystanek. Nazwą przystanek może być inna ulica, albo, jak to powiedzieć, czy szpital, czy komenda, jakaś. W Siedlcach, w Siedlcach też niestety tego nie ma. Jak jest, no, wyszło, nie wiem, jest, przystanek przez starostwo powiatowe, to nie mówi ulicy, nie mówi ulica, Piłsudskiego, przystanek, starostwo powiatowe, tylko to mówi starostwo powiatowe. No, mówię, zaraz, następny przystanek, starostwo powiatowe, dojeżdża i taki dźwięk jest i pójdzie, no, mówi, starostwo powiatowe, nie mówi w ogóle ulicy. W Białej Podlaskiej jest trochę inaczej. Tam zawsze mówi ulicę. Jedynym punktem, jedynym przymnażem przystanek, którą lektor w Białej Podlaskiej zapowiada, jest dworzec PKP. Natomiast inne przystanki. To nie wiem, przy jakich ja obiektach się znajduję. Tam jeżdżą chyba tylko raczej mieszkańcy Białej Podlaskiej, tak? I to niekoniecznie, jeżeli jest niewidomy to, jak nie bywa w tym akurat rejonie, no, to zawsze przynajmniej linią D, czy tam linią C jeździmy. Natomiast to mówi następny przystanek, nie wiem, Terebelska 1 albo Terebelska 2. Dojeżdżamy do tego przystanku tym MP-kiem i powtarza Terebelska 1 albo Terebelska 2. Nie mówi w ogóle, czy to jakaś jest ulica przy tym terenie Białostoku, czy jakiś ważny taki obiekt, tak? Wszelko zdarza się jak ulicy, ale to tylko jak ulicy, tylko jest w ogóle ulicy. Czyli, nie wiem, Poniatowskiego, Bema, czy może tak, nie wiem, jeśli może odnaleźć się w szpital, że najgorzej, jeżeli też jeszcze przynajmniej jest ten minus, że w Siedlcach, tak? Jest taki minus, że... Ja jeździłem sobie trójką do cerki tam z akademików. Był taki przystanek na przykład. Poniatowskiego szpital, a następny Bema szpital. Który, jaki to, jaki, gdzie był szpital? Nie wiem. Wiem, że był i na Poniatowskiego, i na Bema. Jakie szpitale? To to ten sam szpital, to nie ten sam. Terenie powiedział po prostu, lektor mówił szpital. Co jeszcze takiego mogę powiedzieć? No nic, no wiadomo, w Hajnówce, w Bielcu, to nie ma komunikacji na razie, nie wiem. W tej chwili nie jest ucinkowana. Ja może jeszcze tam się biorę, tak porozmawiać trochę, czy będzie, czy nie. Ale to, powiem szczerze, nie wiem, czy tak będzie jeszcze. Ale nie wiem, czy będzie. W tej chwili ani w Siemi... w Siemi to jeszcze nie wiem. A raczej też chyba nie. Ale w Bielcu Podatku, i w Hajnówce, i w Sokółce, to niestety na pewno nie są. Ale na szczęście my możemy w tych małych listeczkach mieć tylko samą legitymację. Jedynie. W Siedlcach jesteśmy zmuszeni pobrać bilet zerowy, jeżeli tylko nam przysługuje. Trzeba tam się dowiadywać, czy przysługuje, czy nie. O pociągach o to nie będę mówić, bo to nie ten wątek. Więc jeżeli chyba chodzi o tą komunikację miejską, no to powiem nie o takich jakby zestrzeżach, bo naprawdę... Jestem trochę zaskoczony, że tak, tak... Znaczy to wcale, co tak jak tutaj słyszałem w tym wątku, że zmienili. Jeśli dobrze rozumiem, że zmienili to, że niestety nie powtarza już. Ja też nie raz już miałem okazję jeździć MP-tami warszawskimi. Pojeździłem do cerkwi. Dzięki uprzyjmości zdaniem, jak mi pomagali dojść w szczyt, czy to do duchownego seminarium prawosławnego. Pomagali mi i tam naprawdę było powtarzane. Owszem, nie spotkałem się z tym na przykład. Też na przykład zauważyłem, że na przykład taki dworek wileński, to też nie mówi ulicy. A tym bardziej, że na przykład jak ktoś przyjedzie tak na chwilkę jakiś, no to mógłby powiedzieć ulicy, żeby na przykład poszło. Żeby na przykład, prawda, jeżeli na jakiejś ulicy się znajdujemy, jeżeli ktoś oczywiście się sam poruszy, bo jak jest z kimś, no to wiadomo, że niepotrzebnie się zapyta ludzi, to wtedy najlepiej jeździć z osobą wiedzącą. Jak się jeździ z osobą wiedzącą, tak? Bo jeżeli się jeździ również z niewidomym, no to tak troszeczkę też nie bardzo. A jak z wiedzącą, no to według mnie jeszcze to tak nie szkodzi. A jak jeździ niewidomy sam, czy z drugim niewidomym, no to już według mnie też powinno być ulicy jakaś, tak? Powiedziano. Więc to w sumie można byłoby zmienić, ale tyle co ja jeździłem warszawskimi amperkami, tramwajami, no to się spotkałem, że powtarza. Powtarza. Nie miałem tacy, że zjednałem tą przesiadkę, ale zapowiadał przystanek końcowy. Tak samo i w Białymstoku zapowiadał przystanek końcowy i w Siedlcach również. I w Siedlcach również. Tak zapowiadał. Co jeszcze mogę powiedzieć? Chyba to tyle, co chciałem tutaj wnieść w ten wątek. Chyba to tyle, co chciałem powiedzieć. Mam nadzieję, że to coś trochę się roześniło, że tak jest. Jeszcze... A, a propos. Jeszcze jedynym minusem. Jeszcze jednym minusem. Jest to, niestety w Białymstoku i komunikacji, że czasami w MP-ku zapowiada z opóźnieniem przystanki, albo z wyprzedzeniem, albo wręcz w przeciwnym kierunku, niż jeździ autobus o rzeczywistości. To trzeba się właśnie upewnić ludzi. I ja tak zawsze robię. Dziś jadę, gdzie naprawdę bywam rzadko, bardzo rzadko bywam. Wtedy ja się dopytuję ludzi, czy ten autobus, na poświatowaniu, czy jest dużo udźwiękowiony. Jak mówią, że tak, ja sobie pytam, czy on chociaż dobrze zapowiada przystanki, czy można słuchać, czy lepiej się ludzi pytać. Ja już właśnie tak się trochę nauczyłem. Ja jeszcze powiem szczerze, na przykład na swoim terenie, gdzie ja często jeżdżę, no to powiem szczerze, że potrafię, kiedy mam wsiadać, potrafię rozpoznać po ruchach autobusu. Może to będzie zaskoczenie, ale tak, dam radę naprawdę czasami rozpoznać po ruchach autobusu. Jest właśnie tak, jest tak nasze miasto Białystok, moje miasto Białystok, skonstruowane, że nawet w niektórych momentach potrafię, potrafię rozpoznać, kiedy mam wysiąść. I to jest na ruchach autobusu. Więc nawet czasami jak cicho, jak naprawdę wiem, mam autobus, wiem, że chcę dojechać i wiem, gdzie chcę dojechać i potrafię rozpoznać, to nawet mi, jak jest cicho, nie przeszkadza. Dla osób przyjezdnych, jak najbardziej, czy osób, które nie mają jakby tego czucia ruchu autobusu, ruchów autobusu, ja coś takiego mam. Potrafię potem też rozpoznać. Nie wiem, czy coś tam są zjebisko, ale ja tak mam. No i tyle. To chciałem powiedzieć. Pozdrawiam. Damian Login. Bratczyk96.


Pozdrawiam

#14

Transcription

Dzięki za oglądanie! Wpis ostatni i tego nie mówiłem Może dlatego, że ten wątek po prostu mi umknął Albo dlatego, że po prostu w tym wątku od pewnego czasu nikt się nie udzielał Bo ostatni wpis był chyba właśnie z listopada zeszłego roku Więc jakoś mi umknęło Ale zanim się odniosę do tego, co ty tutaj mówiłeś Ja teraz się wypowiem Nie wiem jak jest teraz Bo dawno nie jeździłem z tym wątkiem Z tą osiemdziesiątką Ale Początkiem czerwca Nie wiem czy to po prostu Miało coś wspólnego z tym, że po prostu Był dzień dziecka I tak po prostu zrobili Czy nie wiem jak Przystanki autobusowe zapowiadało dziecko Tylko szczerze powiedziawszy Nie miałbym nic przeciwko temu Gdyby To by było To było bardziej wyraźnie zrobione I Zazwyczaj było tak, że Lektor Czyli znany wam wszystkim Tomasz Knapik Mówił Na przykład Następny przystanek O kurwa Tak strasznie cicho Albo na przykład Następny przystanek Niecikawa I tak ciężko było Mniej więcej zrozumieć co Tutaj Jest zapowiadane Nie wiem jak jest teraz Bo Tak jak ja wspomniałem Dawno nie Jechałem sto osiemdziesiątką Ale jutro Chyba będę musiał się przejechać W jednym celu Więc ja Zobaczę jak to będzie wyglądać Zobaczę jak to będzie wyglądać Zobaczę jak to będzie wyglądać Natomiast teraz odniosę się Do tego co ty tutaj mówiłeś To Zszokowałeś mnie Z tym Jak to wygląda w Siedlcach Co prawda ja nigdy tam nie byłem Ale uważam, że Jednak legitymacja Bądź co bądź osoby niepełnosprawnej Powinna być uwzględniona Nie wiem kto to w ogóle wymyślił I kto na taki Jakże ciekawy Iście genialny pomysł wpadł Ciekawe czy to będzie kiedyś zniesione Iście genialny pomysł wpadł Ciekawe czy to będzie kiedyś zniesione Iście genialny pomysł wpadł Iście genialny pomysł wpadł Co do Tego co tutaj mówiłeś Odnośnie Tych Głośności Głośności Zapowiadanych przystanków To powiem Tak Jakiś Jakiś dwa lata temu Jakiś dwa lata temu Czy w sumie trzy No generalnie już trochę tego za bardzo nie pamiętam W jakimś mieście W jakimś mieście Była akcja taka Była akcja taka Że Chyba osoby niewidome skarżyły się na Chyba osoby niewidome skarżyły się na To że Komunikaty Przystankowe są wypowiadane Bardzo cicho I że są bardzo mało słyszalne dla Większości Osób niewidomych I tak potem Ktoś tam wpadł Na pomysł że Nie znaczy inaczej Że Tak jak wspomniałem właśnie Że komunikaty są Wypowiadane za cicho A że kierowcom Wtedy nie chciało się za bardzo zgłaśniać No to Ktoś tam Nie wiem czy to jakiś zarząd czy jak Wpadli na pomysł Żeby po prostu Że tak powiem Zaplombować te Urządzenia W taki sposób W taki sposób że One będą miały jakby stałą Głośność I nie będzie można nich Zgłośnić ani zgłośnić Także nie wiem czy to W każdym mieście zostało wprowadzone Czy też nie Co do Autopomocy Też mi się bardzo często zdarza Że ktoś pomoże mi dojść na przystanek Czy Nawet kierowca raz poczeka Jak Raz byłem w To nawet kierowca Autobusu 808 Wysiadł Z autobusem i pomógł do niego wsiąść Więc tutaj Tak jak wspomniałeś Przypadki Zdarzają się że ludzie Pomagają Aczkolwiek No niestety ale w współczesnym świecie To już jest Praktycznie Rzadkość niestety No cóż no To chyba na razie tyle Pozdrawiam


Przekonanego nie odwiedziecie od przekonania, tak samo nieprzekonanego do niego nie przekonacie.

#15

Transcription

Co do przystanków zapowiadanych przez dzieci, to była tylko akcja z okazji Dnia Matki i Dnia Dziecka. To jakiś tydzień chyba było, później zostało już to normalnie zrobione, że Tomasz Knapik zapowiada. No i to prawda, w jednym autobusie było cicho, a w drugim były komunikaty głośne normalnie. Tam na moim blogu jest właśnie nagranie jak przystanki zapowiadają dzieci, to było jak jechałem na dworzec wileński. Normalne, głośne komunikaty, a czasami było tak, że po prostu jechało się autobusem i tak naprawdę nie wiadomo co to za przystanek. Albo następny przystanek, przystanek na żądanie. Więc to też w ogóle szczerze powiedziało. To było bardzo ciekawe. No to wtedy musiałem posiłkować się Google Maps i różnymi takimi rzeczami. I to w sumie było na każdej linii, i tramwajowych i autobusowych, więc to tyle jak na razie.


Zapraszam do mojej biblioteki dźwiękowej :)

#16

Transcription

Dziękuję za odpowiedź. Jeżeli chodzi o te bilety zerowe, to co ciekawe, to wprowadziła władza miejska sprzed 5 lat, 5 lat nie było czegoś takiego, zostało to wprowadzone w celu statystycznym, żeby zobaczyć ile jeździ osób niepełnosprawnych. W celu statystycznych. To zostało zrobione, żeby zobaczyć ile właśnie takich jeździ osób, osób w ogóle niepełnosprawnych, co tam jeszcze takiego było i po prostu niektórzy to chwalą. Już tu przynajmniej nie mówią, że to jest niepełnosprawność. To jest dobre, chociaż ja uważam, że niektórzy mogą specjalnie udawać właśnie osoby niepełnosprawne, żeby tylko na zerowce się przyjechać. Niestety w takich dzisiejszych czasach żyjemy. No i w celu co wiem, to później urząd honoruje te bilety dla tych kierowców. A co jest według mnie to tylko marnowaniem. Biletu, tak? Marnowaniem papieru. Więc ponoć jeden z kierowców mi powiedział, że też to zostało zniesione. Niektórzy kierowcy również uważają, że to jest głupie. Ale niestety władza siedlecka jaka jest, taka jest. I my niestety nic z tym nie poradzimy. Pozdrawiam. Damian. Login Bracze96.


Pozdrawiam

#17

Transcription

Tak, powiem tak, w ten sposób, wielokrotnie jak jechałem gdziekolwiek, i to nawet tutaj w Warszawie, to bywało tak, że jechało się, jechało się, było następny przystanek, no i cisza. I kompletna cisza, i nie wiedzieć jak człowiek musiał się chcąc, nie chcąc domyślać, jaki to jest przystanek. No i chyba na razie to tyle. Pozdrawiam.


Przekonanego nie odwiedziecie od przekonania, tak samo nieprzekonanego do niego nie przekonacie.

#18

Transcription

W Siedlcach również było coś takiego, ale jak to potworzono nowe przystanki. Owszem, był następny przystanek i to prawda, nic nie mówiło. Później to zorganizowali, a my znowu porobili kolejne nowe przystanki. Niby w Nieduży jest nowy przystanek, ale nie wiadomo jak się nazywa. Trzeba się kierowcy albo ludzi pytać o autobusie, a tak nie powinno być.


Pozdrawiam

#19

Transcription

Oczywiście, że tak nie powinno być Wiesz, ja nawet raz miałem taką sytuację, że jechałem zupełnie sam trambajem Zupełnie sam, bo to było rano Z tego, co ja pamiętam Ale niestety głowy sobie nie dam uciąć, gdzie jechałem No bo już praktycznie zapomniałem, bo to było dawno temu No i jak, że tak powiem Trambaj nie gadał No wiesz, te stare trambaje to są bardzo rzadko kiedy udźwiękowione A zaś natomiast trambaj był pusty, no to w związku z powyższym Niestety, ale nie miałem kogokolwiek spytać, gdzie jestem A mało tego, kierowca był na drugim końcu trambaju Więc problem był Nie powiem, że nie No ale jakoś się w końcu zdenerwowałem na tyle, że Na najbliższym przystanku jakimś wysiadłem i Poczekałem na inny trambaj, który na szczęście już był Wtedy udźwiękowiony A tak jeszcze nawiasem mówiąc, to W niektórych miastach Jest coś takiego organizowane jak Nabór na lektoratę Dla czytającego przystanki głosowe Ciekawe Jest ten czy tak jest praktycznie w każdym mieście Czy w większości miastach komputery czytają, bo Na przykład w Bielsku Białe, jak byłem, to Czytał syntezator mowy Ewa Z tego co ja dobrze, z tego co Ja tak kojarzę Yyyy W Sosnowcu też jakaś chyba synteza była Jak już nie pamiętam, bo dawno nie byłem w Sosnowcu Yyyy no i co No i chyba tyle, bo tutaj wiadomo, że czyta Tomasz Knapik Na przykład w metrze czyta Ksawery Jasiński Jeżeli jedziemy metrem nowego, nowej, tej Nowszym, no to czyta Maciej Gutowski Ciekawe jak jest w innych miastach, na przykład w Poznaniu Yyyy w wspomnianym tutaj Białymstoku Yyyy, jak jest W jeszcze innych miastach No dobra, to ja na razie kończę No i chyba tyle Pozdrawiam


Przekonanego nie odwiedziecie od przekonania, tak samo nieprzekonanego do niego nie przekonacie.

#20

Transcription

W Białymstoku również z tych znanych syntezatorów mowy zapowiada w autobusach przystanki, naprawdę zapowiada. Natomiast bardzo mnie ciekawi, skąd się wzięły głosy, tu męskie akurat były głosy, tu nie wiem czy to jakiś aktorów czy nie, zapowiadających przystanki, czy to w Siedlcach, czy w Białej Podlaskiej. Nie mam pojęcia, jakie tam głosy są, nie bardzo ich to ja żyłem, on po prostu i wiem, że jest dziękowiony i dla mnie tyle. Ja bardzo na to uwagi nie zwracam, dla mnie byłbym udziękowiony i wiadomo, że dziękowałbym się, a nie tak samo. Tak jak mówiłem, w Siedlcach w Białej Podlaskiej, czy nr 1, czy nr 2 i przyjezdny nie wie co, gdzie się znajduje niewidomy, widzący jak najbardziej, ale niewidomy to nie wie. A w Białymstoku również, tak jak mówiłem, syntezator mowy, też właśnie nie jestem pewien jaki, czy to nie Ewa, ale nie pamiętam, nie kojarzę się bardzo, bo w Podlaskiej już nie pamiętam, czy to Ewa, czy inny. Pozdrawiam. Damian. Rolin, Bratczyk, 96.


Pozdrawiam