A czy mogłabyś przytoczyć te rzeczy, na które Ci omawianie lektury z nią otworzyło oczy?
-- (Monia01): "Chłopi" są naprawdę spoko, chociaż gdyby nie świetne omówienie ich przez naszą polonistkę, pewnie bym tak nie uważała. Otworzyła mi oczy na pewne rzeczy. :)
Niniejszym odszczekuję. "Sklepy cynamonowe" są... Eee... Wiecie, to nie tak, że ja to rozumiem. Obawiałam się nawet, że tego nie będę w stanie pojąć, bo co to za książka, którą trzeba czytać ze słownikiem wyrazów bliskoznacznych w drugiej ręce. A jednak się w końcu przełamałam i, jak mówiłam, nie bardzo ogarniam, ale jakieś to takie... Nie, ładne nie. Lekkie - absolutnie, ale jakoś ciągnie.
-- (Zuzler): Generalnie nie mówię "nie" żadnej książce, ale nie wiem, no nie wiem czy wrócę chętnie do "Sklepów cynamonowych" czy którejkolwiek z książek Agathy Christie. To drugie to dlatego, że kryminałów cosik nie kocham.