Papier a czy Ktoś później ni rozbroił Pottera? BO wtedy czarna różdżka teoretycznie, tak mi się wydaje, powinna przejść na tego, kto Pottera rozbroił później.
Z tego co rozumiem, on tę czarną różdżkę sam odłożył do grobu Dumbledora, bo stwierdził, że za dużo zła się podziało przez walki onią. Nie tak? A przedtem naprawił nią swoją starą różdżkę
NO ale wystarczy, że ktokolwiek, ta sądzę, go potem rozbroił, a o tym nie wiadoo nic, i już różdżka nie jest jego
Nie, to by było za proste. Jak można by wtedy było ćwiczyć rozbrajanie, skoro różdżka każdego zmieniałąby właściciela? To jakoś nie tak było
mieli czary oszałamiające, ale uwięzieni śmierciożercy z askabanu sobie jak widać mogli uciekać, a zabici już nie. :D ale nic, to już rozważania na inny temat.
No widzicie, kolejna nieścisłość, różdżka zmienia właściciela po zabiciu poprzednika, ale snape zabił dumbledorea. Ale okazuje się, że panem rużdżki był Draco bo to on rozbroił dumbledorea, mhm.
No widzicie, kolejna nieścisłość, różdżka zmienia właściciela po zabiciu poprzednika, ale snape zabił dumbledorea. Ale okazuje się, że panem rużdżki był Draco bo to on rozbroił dumbledorea, mhm.
Było napisane, że nie tzeba zabić, by posiąść czarną różdżkę.
Czytajcie ze zrozumieniem.
A co do walczących śmierciożerców... Lubili pastwić się nad ofiarą długo i długo, aż w końcu ją uśmiercą, albo się znudzą i zaczną torturować. No bo ludzie, ile można rzucać 2 zaklęcia naprzemian?
Czytajcie ze zrozumieniem.
A co do walczących śmierciożerców... Lubili pastwić się nad ofiarą długo i długo, aż w końcu ją uśmiercą, albo się znudzą i zaczną torturować. No bo ludzie, ile można rzucać 2 zaklęcia naprzemian?
Czarna różdżka zmieniała właściciela, gdy pokonać tego, do kogo należała.
Inna sprawa, że niewiele w sumie to znaczy.
Inna sprawa, że niewiele w sumie to znaczy.
Nie trzeba byłozabić, trzeba było pokonać. Czyli np. rozbrojenie liczy się jako pokonanie, zrobił coś wbrew woli właściciela, uniemożliwił mu dalszą walkę, pkonał go. A Snape DUmbledorea, jakby nie patreć, nie pokonał.