czy macie jakieś gry do których macie jakiś sentyment
Wróć do Gry (Dyskusje pozostałe)#81 nuno69
W umie żałuję że Sequel nigdy się nie ukazał. Tam chcieli wiele ciekawych rzeczy wprowadzić.
#82 Adasadula
Srebrny labirynt i pierwsze klango.
#83 johnson
Od MK 4 do MK 7 dali fajny głos od wygranych, fatality i choose your destiny. Posłuchałem dziewiątkę i to już nie to. Przypomniały mi się kolejne tytuły. Wracam do tekkena. Czwórka. Fajnie, że do filmików wróciły dźwięki. Lubiłem czasem trochę popykać w tekken force. Z filmików lubiłem tam obejżeć o Marshall Law. Miał se koleś chińską restaurancję i później swoje dojo, w którym hyba jakichś powolniaków miał. W piątce był hyba dla nas średniogrywalny, albo nawet nie tryb hmmm devil within. Coś jak tekken force, tylko tu już miałeś pełne 3d a nie tylko lewo prawo.
Crazy taxi. Nie dla nas, ale z bratem trochę na dreamcascie posiedzieliśmy. Śmiesznych pasażerów mogliśmy tam mieć. W dwójce nasz wóz mógł skakać. Trochę kojaży mi się z tym francuzkim hitem taxi, chociaż o żadnej inspiracji ani widu, ani słychu.
Blind Drive. To jest to. Fajne teksty. Postal 2. Gdyby trochę pozmieniali w tłumaczeniu, to by była jeszcze lepsza. Nie wiem, czego to wina, ale hyba w oryginale wiele miejsc się nie doładowywało i trochę było więcej płynności, no ale że ze mnie jak widać brutal to przymknę na to oko.
Czytałem sobie od nowa ten temat i do Amplitude troszku jednak tego sentymentu mniej. Pełna kwantyzacja. We Frequency trzeba było mieć poczucie rytmu. Wszyystkie nierówności były słyszalne.
Ze singstara mogę się tylko śmiać. W nim wystarczyło se nawet mruczeć. Jego obchodziła tylko wysokość, a nie tekst.