🎵🎵🎵
Gdybyś powiedziała mi, że kiedyś będą tutaj wszyscy
Nigdy bym nie zwątpił w to, co mam
Gdybym dostrzegł ciemnego boku w mojej bitwie wcześniej
Wtedy czułbym, że nie jestem sam
Przerzuć kartkę, zaryzykuj, bądź dziwakiem
Nie idź ścieżką, własną decz, otwórz głowę
Za mną powiesz, zrozum, bądź, nigdy nie bóż
Buduj twórz, smakuj, milcz, myśl i czuj
Zrozumiałem, by żyć
Musisz chwytać dzień
Wstań, by biec, bo
Istnieć nie znaczy żyć
Weź się w garść, ten dzień jest twoim dniem
Wierzę, że będzie dla każdego z nas
Piękno w naszych sercach
Weź się w garść, ten dzień jest twoim dniem
Wierzę, że będzie dla każdego z nas
Piękno w naszych sercach
Gdybym nie był sobą, gdybym w mojej bitwie miał
Kogoś, czy bym wtedy wątpił i wciąż stał
Gdyby każda strata mogła zysk dać i na mojej drodze
Gdyby każdy kolec róże miał
Konotując miejsce słów, nie gaflizować
Jest ryzyko oswojenia nadal
Zbędna mowa, nowa krótko skrzydła
Miękkość kości gier
Pięk, ból, łapacz, znów
Zrozumiałem, by żyć
Musisz chwytać dzień
Zabewiedz, bo istnieć nie znaczy żyć
Weź się w garść, ten dzień jest twoim dniem
Wierzę, że będzie dla każdego z nas
Piękno w naszych sercach
Weź się w garść, ten dzień jest twoim dniem
Wierzę, że będzie dla każdego z nas
Tak wiele serc
Wiele snów
Wiele słów
Jest w nas
Tak wiele ciepła
Jest w nas
Jest w nas
Tak wiele serc
Wiele snów
Wiele słów
Jest w nas
Tak wiele ciepła
Jest w nas
Jest w nas
Jest w nas
Jest w nas
Zrozumiałem, by żyć
Musisz chwytać dzień
Zabewiedz, bo istnieć nie znaczy żyć
Weź się w garść, ten dzień jest twoim dniem
Wierzę, że będzie dla każdego z nas
Gdzie dla każdego z nas, dla każdego z nas, dla każdego z nas, dla każdego z nas, piękno w naszych sercach.
No, jest dzień, to mogłam się powydzierać. Jak ktoś dotrwał do końca, to pozdrawiam serdecznie i mam nadzieję, że wlało to troszeczkę nadziei w Wasze serca.
No i Marchewo, świetnie śpiewasz jak zwykle, zresztą zawsze to mówiłam i powtarzałam, także...
No, mam nadzieję, że więcej się tutaj będziesz udzielał i w ogóle wszyscy, bo...
O, właśnie, muszę kończyć. Pa!
Mistrzowskie wykonania, kurcze, Machabon, i Ty, i Lis, no, coś cudnego, naprawdę, jabadabadu, a złote mikrofony należą się Wam jak nic.
Więc, piękne, piękne, piękne, oj, dawno takich pięknych utworów nie słyszałem, naprawdę, cudne, cudne, brawo.
Kłaniam się nisko, po samosisko, no dziękuję Dario za faktycznie za tekst, za miłe słowo skierowane do mnie.
No pośpiewajmy sobie razem na eltenie, mam kilka pomysłów na piosenki, a tylko z podkładami lipa, tak jak tu mówiłem, ale jeszcze coś jest.
Jeszcze będę śpiewał na eltenie, bo do niczego innego się nie nadaje.
Ale śpiewajmy i grajmy mu.
śpiewasz, chcesz nagrać swoje demo, zapraszam do mojego studia nagrań, pisz priv, mój blog marchewkowe studio, zapraszam!LINE
No, na ironię losu, jak zostałem lektorem, to alergia mi się jakaś włączyła z tym katarem i kaszlem i po prostu, żeby wszystko było git, to muszę brać krople takie ze sterydem na katar i na przykład jeżeli jest jakieś zlecenie takie, gdzie dużo muszę mówić,
to wtedy właśnie zażywam te krople, dodatkowo jakieś wody morskie z solą fizjologiczną i tak dalej i wtedy szybko się reaktywuję i wtedy mogę normalnie mówić czy śpiewać.
To jakiś czas, jak się pomylę na przykład, więc jak się pomylę, wyłączę nagrywanie, żeby jeszcze raz nagrać daną frazę, bo się pomyliłem, no to wtedy piję wodę.
I to takie na ironię losu, jak grałem w radiu hobbystycznie, no to nie było tego problemu, a tak jak rzeczywiście tym głosem jest ono podstawowym narzędziem pracy, to wtedy dopiero się tak stało.
Natomiast taka ciekawostka dla wszystkich.
Którzy chcieliby u mnie coś nagrać, za doskonałą cenę, najlepszą, jak w Lidlu, to tak jest u mnie akustycznie wytłumione studio, bardzo myślę, że rozsądnie.
Ja w tym momencie jestem bardzo, bardzo, bardzo daleko od mikrofonu.
No myślę, że tak...
W tym momencie to tak przynajmniej ze trzy metry, albo i cztery, więc jakby taki jest u mnie pogłos, albo nawet, żeby raczej jego brak w ogóle, tak, tego pogłosu.
Więc tak dla ciekawości.
Możecie to sobie ocenić.
A kiedyś tu wrzucę dla porównania.
Jak było bez wytłumienia, i tu był takie echo, normalnie jak w jakimś hangarze.
Także tak to było właśnie.
O.
No.
Napisy by Jacek Makarewicz.
Napisy by Jacek Makarewicz.
Napisy by Jacek Makarewicz.
Napisy by Jacek Makarewicz.
Napisy by Jacek Makarewicz.
Napisy by Jacek Makarewicz.
śpiewasz, chcesz nagrać swoje demo, zapraszam do mojego studia nagrań, pisz priv, mój blog marchewkowe studio, zapraszam!LINE
Dzień dobry, skoro mamy śpiewać, a tutaj Daria zaczęła nastrój świąteczny, to my z Julitą się przyłączamy, to znaczy, nie, ja nie będę śpiewać, nie martwcie się, ja tylko tutaj jestem w roli...
Nie udało mi się wydać.
Nie, ja tutaj jestem tylko w roli kogoś, kto udaje, że coś umie zrobić z fortepiada.
To lecimy?
Tak.
Aha.
Tego nie przewidzieliśmy.
Jezus w molu u sieńki, leży wśród stajenki, płacze zimna, nie dała mu Patusia sukienki.
Płacze zimna, nie dała mu Patusia sukienki.
Mało Boga była, rąbek z głowy zdjęła, który Dziecię owinąwszy, siankiem je okryła.
Który Dziecię owinąwszy, siankiem je okryła.
Nie ma kolebeczki, ani poduszeczki, we żłobienu położyła sianka pod główeczki.
We żłobienu położyła sianka pod główeczki.
We żłobienu położyła sianka pod główeczki.
Za wszystkie błędy przepraszamy, ale wykonaliśmy to właśnie po raz pierwszy.
Pierwszy.
Więc to nie były zbyt ćwiczone.
#StandWithUkraine
Shoot for the Moon. Even if you miss, you'll land among the stars.
Witajcie! Cieszę się, że tutaj jestem, że mogę zawitać to do Was po raz kolejny.
Podoba mi się duet Dawida i Julity. Gratuluję.
No i Tobie, Marchewa. Piosenki nie żoją mnie serdecznie, tak?
Bo na cóż mi ten żal? Zapomniałam teraz tytułu.
Bo uważam, nadal będę uważać, że Twój głos pasuje do głosu krajowskiego i po prostu te piosenki Ci pięknie wychodzą.
Hej skrzypeńko!
Cieszę się, że odsłuchałaś ten wpis duetu
Mówię o kolędzie Jezus Malusieńki
Faktycznie bardzo sympatyczne, klimatyczne brzmienia
A twoje także
Bardzo takie stylowe, nostalgiczne
No i super, że zagrałaś na skrzypcach, że chciałaś nam to pokazać
Sausy!
Ziarnko złota znaleźć można, ale ziarnka czasu - nigdy.LINE Przysłowie chińskie.LINE
Przepraszam bardzo, ale muszę powiedzieć to, co właśnie powiem. Skrzypeńka rozczuliło mnie to absolutnie, że grasz, Lulej, że Jezuniu, tak jak nas uczył Pan Tomek, od FIS.
Bo ja pamiętam jeszcze, jak nauczył mnie właśnie grać od FIS, to było na początku szkoły muzycznej w D-dur i potem jak trzeba było zagrać na jakichś jasełkach czy coś, no to ja lecę od FIS, a cała reszta leci normalnie w C-dur od E.
I ponieważ niestety nie było jak tego wcześniej przeprowować, to ja byłam absolutnie poza wszystkim i to było słychać popłam przy mikrofonie i wtedy jeszcze nie umiałam szybciutko sobie w głowie przetransplanować wszystkiego, o Jezu, przepraszam Was, do nowej tonacji, więc tak wyszło dziwnie.
Teraz Wam zagram czeską piosenkę na Boże Narodzenie Wądrasi Motoszu.
Dziękuje za oglądanie.
Dziękuje za oglądanie.
Dziękuje za oglądanie.
Von meinen Dokumenten und meiner Abstammung ausgehend sagen sie, dass ich Deutsche bin. Doch meine Seele und mein Herz fragt niemand. Tief in mir drin weiß ich, dass ich Tschechin bin. Going from my papers and family, they say that I am German. But noone is asking about my heart and soul, because very deep inside myself I know that I am Czech jestli jenom zobrazí moje dokumenty, a koukají na moje rodina, ríkají, že jsem nemka, ale nikdo ne zaptal, co je hluboko v mé duši a srdce. protože já vím a cítím, že hluboko ve me jsem cešká!
Dzień dobry. Coś tu cicho, jak na okres świąteczny, a do 2 lutego kolędy śpiewać można, więc dam coś od siebie.
Może jeszcze ktoś tutaj się udzieli i pośpiewamy razem, chociaż ciężko mi, ponieważ aranżacyjnie przedstawia się dość ubogo ta wersja, aczkolwiek nie jest to chyba w kolędzie najważniejsze.
Jezus malusienki.
Jezus malusienki.
Bo matula sukienki, bo łomuga była, rąbek z głowy zdjęła, w który dziecię owinął, przysiankiem je okryła.
W który dziecię owinął, przysiankiem je okryła.
Nie ma kolebeczki, ani poduszeczki, we żłobie mu położyła sianka pod główeczki.
We żłobie mu położyła sianka pod główeczki.
Dzięki.
DZIĘKI ZA OBSERWACIE
W koła samochodu i patrzą na spódnice dziewczyn, które nie chcą ich znać.
DZIĘKI ZA OBSERWACIE
Wieczorami chłopcy wychodzą na ulicę.
Bo wieczorami nie widać szarości, nie widać brudnych ulic, a tarmi nie świecą.
I można udawać, że można na spacer pójść.
DZIĘKI ZA OBSERWACIE
Wieczorami chłopcy wychodzą na ulicę.
Marzą o życiu w dalekich krainach.
Spoglądają stronetki o pustych buterek.
Dyskutują o amerykańskich firmach.
DZIĘKI ZA OBSERWACIE
DZIĘKI ZA OBSERWACIE
DZIĘKI ZA OBSERWACIE
DZIĘKI ZA OBSERWACIE
DZIĘKI ZA OBSERWACIE
DZIĘKI ZA OBSERWACIE
DZIĘKI ZA OBSERWACIE
DZIĘKI ZA OBSERWACIE
Wieczorami chłopcy wychodzą na ulicę.
Siadają na chłodniku i palą jointy.
Robią wszystko, by móc stąd uciec.
Kiedy wreszcie mogą, to nie mogą.
Kiedy wreszcie mogą, to nie mogą.
Kiedy wreszcie mogą, to nie mogą.
Kiedy wreszcie mogą, to nie mogą.
Kiedy wreszcie mogą, to nie mogą.
Kiedy wreszcie mogą, to nie mogą.
Kiedy wreszcie mogą, to nie mogą.
Kiedy wreszcie mogą, to nie mogą.
Kiedy wreszcie mogą, to nie mogą.
Kiedy wreszcie mogą, to nie mogą.
Kiedy wreszcie mogą, to nie mogą.
Kiedy wreszcie mogą, to nie mogą.
Kiedy wreszcie mogą, to nie mogą.
Kiedy wreszcie mogą, to nie mogą.
Kiedy wreszcie mogą, to nie mogą.
Kiedy wreszcie mogą, to nie mogą.
Kiedy wreszcie mogą, to nie mogą.
Kiedy wreszcie mogą, to nie mogą.
Kiedy wreszcie mogą, to nie mogą.
Kiedy wreszcie mogą, to nie mogą.
Kiedy wreszcie mogą, to nie mogą.
Kiedy wreszcie mogą, to nie mogą.
Kiedy wreszcie mogą, to nie mogą.
Kiedy wreszcie mogą, to nie mogą.
Kiedy wreszcie mogą, to nie mogą.
Kiedy wreszcie mogą, to nie mogą.
Kiedy wreszcie mogą, to nie mogą.
Kiedy wreszcie mogą, to nie mogą.
Kiedy wreszcie mogą, to nie mogą.
Przekonanego nie odwiedziecie od przekonania, tak samo nieprzekonanego do niego nie przekonacie.
Zabiorę Cię właśnie tam
Gdzie jutro słodki smak
Zabiorę Cię właśnie tam
Gdzie słońce dla nas chodzi
Zabiorę Cię właśnie tam
Gdzie wolniej płynie czas
Zabiorę Cię właśnie tam
Gdzie szczęściu nic nie grozi
Dość nam już pustych dni
I świąt, których nie było
Zabiorę Cię właśnie tam
Między nami jest coś
Nie zaprzeczaj mi
Tyle mogę Ci dać
Solą życia jest miłość
Boisz się wielkich słów
To nie wstyd
Zabiorę Cię właśnie tam
Zabiorę Cię właśnie tam
Gdzie jutro słodki smak
Zabiorę Cię właśnie tam
Gdzie słońce dla nas chodzi
Zabiorę Cię właśnie tam
Gdzie wolniej płynie czas
Zabiorę Cię właśnie tam
Zabiorę Cię właśnie tam
Gdzie szczęściu nic nie grozi
Czekam na jeden gest
Wiara jest moją siłą
Jestem pewien, że wciąż
Potrzebujesz mnie
Wciąż potrzebujesz mnie
Dzień przemija za dniem
Dzień przemija za dniem
Znów nam się nie ubyło
Znów nam się nie ubyło
Znów nam się nie ubyło
Życie zbyt krótko trwa
Życie zbyt krótko trwa
Więc zdecyduj się
Więc zdecyduj się
Zabiorę Cię
Zabiorę Cię
Zabiorę Cię
Terima kasih telah menonton!
Przekonanego nie odwiedziecie od przekonania, tak samo nieprzekonanego do niego nie przekonacie.
Powiedz, że mnie kochasz, nie żałujesz żadnych z chwil
Obudź w środku nocy, wtul się we mnie z całych sił
Powiedz, że wciąż czujesz treść, kiedy zbliżam się
Powiedz, że nie wszystko o mnie wiesz, a wciąż poznać chcesz
I nawet słońca brak, nie boli tak, bo jestem ja, wystarczy ja
Uuuu, uuuu, uuuu, uuuu, uuuu, uuuu
Powiedz, że wciąż tęsknisz, zawsze kiedy nie ma mnie
Powiedz, że wciąż słyszysz, powiedziany kiedyś szept
Uuuu, uuuu, uuuu, uuuu, uuuu, uuuu, uuuu
Powiedz, że wciąż czujesz treść, kiedy zbliżam się
Powiedz, że nie wszystko o mnie wiesz, a wciąż poznać chcesz
I nawet słońca brak, nie boli tak, bo jestem ja
Uuuu, uuuu, uuuu, uuuu, uuuu, uuuu, uuuu, uuuu
Wystarczy ja
Uuuu, uuuu, uuuu, uuuu, uuuu, uuuu, uuuu, uuuu
Uuuu, uuuu, uuuu, uuuu, uuuu, uuuu, uuuu, uuuu
Wystarczy ja
Uuuu, uuuu, uuuu, uuuu, uuuu, uuuu, uuuu, uuuu, uuuu, uuuu, uuuu
Wystarczy ja
Uuuu, uuuu, uuuu
Przekonanego nie odwiedziecie od przekonania, tak samo nieprzekonanego do niego nie przekonacie.
No no, fajnie. Powiem, że się miło zaskoczyłam.
Często tę drugą piosenkę w Radiu Szczecin puszczają, więc się osłuchałam.
No i Łukaszu i... No, Twoje wykonanie jest fajne, takie miłe naprawdę.
Muszę powiedzieć, że z oryginałem to się bardzo dobrze, no tak podobnie jakoś...
🎵 Popatrz, sznur błyszczących aut, ten sezon się nie zaczął źle.
🎵 Popatrz, wiatr leciutko drży, jak gdyby chciał odulić mnie.
🎵 Wolno wchodzę w ciepłą noc, barwniejszą niż ocean snu.
🎵 Tylko w serce jest jak cierń, bo jej już nie ma tu.
🎵 Tańczyła jedno lato, błękitny młody plaż.
🎵 Tak blisko była nieba, że wciąż...
🎵 Dotykała gwiazd, maskotka moich myśli, nadmorski, rajski ptak.
🎵 Powiedz, czemu kocham ją tak?
🎵
🎵 Popatrz, instrumenty śpiące...
🎵 Choć gramy już od kilku dni.
🎵 Popatrz, życie to nie sen, lecz mnie się wciąż ten koncert śni.
🎵 Może cud się zdarzy raz, jak słodki grzech po ciężkim dniu.
🎵 Jestem...
🎵 Ale nie ma mnie.
🎵 Bo nie ma jej już tu.
🎵 Tańczyła jedno lato, błękitny...
śpiewasz, chcesz nagrać swoje demo, zapraszam do mojego studia nagrań, pisz priv, mój blog marchewkowe studio, zapraszam!LINE
This site uses cookies to enhance your experience.