Przede wszystkim zasadnicze pytanie, dlaczego nie podejmą? A po drugie, to co napisałaś to bardzo duże uogólnienie, które powoduje, że w tą grupę wpada wiele osób. Część z nich mieszka w dużych miastach i nie wykorzystuje sytuacji, a inna część dała by się pokroić za możliwość mieszkania w mieście, bo to diametralnie zmienia sytuację.
-- (Krzycha): To rozumiem, że ludzie, którzy nigdy pracy nie podejmą i nie mają 500 plus, bo i tacy są mają poumierać z głodu?
Przyczyn może być tyle, ilu ludzi, ale weź na przykład grupę niewidomych uczęszczających na Warsztaty Terapii Zajęciowej. Jest bardzo liczna. Sam kiedyś ze mną wymieniałeś ilu takich ludzi znamy. Jakie masz dla nich rozwiązanie? -- (mustafa): Przede wszystkim zasadnicze pytanie, dlaczego nie podejmą? A po drugie, to co napisałaś to bardzo duże uogólnienie, które powoduje, że w tą grupę wpada wiele osób. Część z nich mieszka w dużych miastach i nie wykorzystuje sytuacji, a inna część dała by się pokroić za możliwość mieszkania w mieście, bo to diametralnie zmienia sytuację.
-- (Krzycha): To rozumiem, że ludzie, którzy nigdy pracy nie podejmą i nie mają 500 plus, bo i tacy są mają poumierać z głodu?
Godne życie dla wszystkich bez obawy o każdy nadchodzący dzień. -- (Zuzler): Ej, dobra. To ja mam pytanko: co jest dla Was priorytetem poza daniem więcej kasy?
Te terapie zajęciowe to jedno wielkie nieporozumienie. Sama dobrze wiesz, że część z tych ludzi, którzy tam uczestniczą, w ogóle nie powinna się tam znaleźć. Z resztą, wy cały czas upieracie się, żeby dawać więcej kasy, a cały czas zapominacie o tym, że Polska kasy nie ma. Już jesteśmy tak zadłużeni, że nigdy tego nie spłacimy. Za niedługo może się okazać, że będziemy bankrutami, a wy chcecie więcej socjalu. W ogóle nie myślicie o konsekwencjach. Przecież te pieniądze skądś trzeba wziąć, a skąd się bierze? Z podatków. Przedsiębiorcy płacą większe podatki, więc cena produktów rośnie. Cena produktów rośnie więc pracownicy chcą więcej zarabiać. Pracownicy chcą więcej zarabiać, więc pracodawcy muszą podnieść cenę produktów. Wtedy wy chcecie więcej socjalu i śnieżna kula się napędza. Takie są prawa ekonomi. Ich nie oszukasz, tak jak nie oszukasz praw fizyki.
-- (Krzycha): Przyczyn może być tyle, ilu ludzi, ale weź na przykład grupę niewidomych uczęszczających na Warsztaty Terapii Zajęciowej. Jest bardzo liczna. Sam kiedyś ze mną wymieniałeś ilu takich ludzi znamy. Jakie masz dla nich rozwiązanie? -- (mustafa): Przede wszystkim zasadnicze pytanie, dlaczego nie podejmą? A po drugie, to co napisałaś to bardzo duże uogólnienie, które powoduje, że w tą grupę wpada wiele osób. Część z nich mieszka w dużych miastach i nie wykorzystuje sytuacji, a inna część dała by się pokroić za możliwość mieszkania w mieście, bo to diametralnie zmienia sytuację.
-- (Krzycha): To rozumiem, że ludzie, którzy nigdy pracy nie podejmą i nie mają 500 plus, bo i tacy są mają poumierać z głodu?
Sorry, ale to jest unik, a nie odpowiedź na pytanie. -- (mustafa): Te terapie zajęciowe to jedno wielkie nieporozumienie. Sama dobrze wiesz, że część z tych ludzi, którzy tam uczestniczą, w ogóle nie powinna się tam znaleźć. Z resztą, wy cały czas upieracie się, żeby dawać więcej kasy, a cały czas zapominacie o tym, że Polska kasy nie ma. Już jesteśmy tak zadłużeni, że nigdy tego nie spłacimy. Za niedługo może się okazać, że będziemy bankrutami, a wy chcecie więcej socjalu. W ogóle nie myślicie o konsekwencjach. Przecież te pieniądze skądś trzeba wziąć, a skąd się bierze? Z podatków. Przedsiębiorcy płacą większe podatki, więc cena produktów rośnie. Cena produktów rośnie więc pracownicy chcą więcej zarabiać. Pracownicy chcą więcej zarabiać, więc pracodawcy muszą podnieść cenę produktów. Wtedy wy chcecie więcej socjalu i śnieżna kula się napędza. Takie są prawa ekonomi. Ich nie oszukasz, tak jak nie oszukasz praw fizyki.
-- (Krzycha): Przyczyn może być tyle, ilu ludzi, ale weź na przykład grupę niewidomych uczęszczających na Warsztaty Terapii Zajęciowej. Jest bardzo liczna. Sam kiedyś ze mną wymieniałeś ilu takich ludzi znamy. Jakie masz dla nich rozwiązanie? -- (mustafa): Przede wszystkim zasadnicze pytanie, dlaczego nie podejmą? A po drugie, to co napisałaś to bardzo duże uogólnienie, które powoduje, że w tą grupę wpada wiele osób. Część z nich mieszka w dużych miastach i nie wykorzystuje sytuacji, a inna część dała by się pokroić za możliwość mieszkania w mieście, bo to diametralnie zmienia sytuację.
-- (Krzycha): To rozumiem, że ludzie, którzy nigdy pracy nie podejmą i nie mają 500 plus, bo i tacy są mają poumierać z głodu?
Tomecki, nie prowadzę dalszej dyskusji, ale źle odebrałeś mój zacytowany post, bo nie byłoon skierowany do Ciebie.
A skoro już tu piszę to czytając nie mogę się odnieść do wpisu Mustafy, gdzie pisze o studiowaniu, uczeniu się itp, ciekaw jestem jak ci się udało studiować bez kasy? Za co zapłaciłeś za materiały do nauki, za pomoce, za wynajem pokoju nawet tego w akademiku no i jeszcze trzeba było jeść, kupić ubranie.
Szczegółów padało multum na przestrzeni całego wątku. Jeśli nie chciało Ci się czytać, to wybacz, ale specjalnie dla Ciebie nie będę ich tu wypisywać od nowa. A jeśli coś z moich wypowiedzi jest dla Ciebie nie zrozumiałe, to zadaj konkretne pytanie. -- (Zuzler): Populizm. Szczegóły może jakieś?
To nie jest żaden unik. Część z tych osób jest w stanie podjąć pracę, tylko z jakiś powodów siedzą w domu. Byćmoże dla tego, że opiekunowie dostają kasę i nie chcą ich wypóścić, bo kasa się skończy.
-- (Krzycha): Sorry, ale to jest unik, a nie odpowiedź na pytanie. -- (mustafa): Te terapie zajęciowe to jedno wielkie nieporozumienie. Sama dobrze wiesz, że część z tych ludzi, którzy tam uczestniczą, w ogóle nie powinna się tam znaleźć. Z resztą, wy cały czas upieracie się, żeby dawać więcej kasy, a cały czas zapominacie o tym, że Polska kasy nie ma. Już jesteśmy tak zadłużeni, że nigdy tego nie spłacimy. Za niedługo może się okazać, że będziemy bankrutami, a wy chcecie więcej socjalu. W ogóle nie myślicie o konsekwencjach. Przecież te pieniądze skądś trzeba wziąć, a skąd się bierze? Z podatków. Przedsiębiorcy płacą większe podatki, więc cena produktów rośnie. Cena produktów rośnie więc pracownicy chcą więcej zarabiać. Pracownicy chcą więcej zarabiać, więc pracodawcy muszą podnieść cenę produktów. Wtedy wy chcecie więcej socjalu i śnieżna kula się napędza. Takie są prawa ekonomi. Ich nie oszukasz, tak jak nie oszukasz praw fizyki.
-- (Krzycha): Przyczyn może być tyle, ilu ludzi, ale weź na przykład grupę niewidomych uczęszczających na Warsztaty Terapii Zajęciowej. Jest bardzo liczna. Sam kiedyś ze mną wymieniałeś ilu takich ludzi znamy. Jakie masz dla nich rozwiązanie? -- (mustafa): Przede wszystkim zasadnicze pytanie, dlaczego nie podejmą? A po drugie, to co napisałaś to bardzo duże uogólnienie, które powoduje, że w tą grupę wpada wiele osób. Część z nich mieszka w dużych miastach i nie wykorzystuje sytuacji, a inna część dała by się pokroić za możliwość mieszkania w mieście, bo to diametralnie zmienia sytuację.
-- (Krzycha): To rozumiem, że ludzie, którzy nigdy pracy nie podejmą i nie mają 500 plus, bo i tacy są mają poumierać z głodu?
Godne życie powiadasz. Ok, ale osoba pełnosprawna na godne życie musi pracować, względnie dostać pieniądze np. od bogatej rodzinki. Jak rozumiem niepełnosprawni nie powinni musieć pracować by takie życie mieć?
Rozwieje twoją ciekawość. W szkole policealnej renta, na studiach doszło stypendium dla niepełnosprawnych. Ale to jest właśnie wykorzystanie okazji. Korzystałem z tego, żeby siedzieć w wielkim mieście i rozglądałem się za pracą. Znalazłem prace to żuciłem studia. Chociaż tak naprawde żuciłem je przed znalezieniem pracy, ale mniejsza z tym. Mogłem sobie na to pozwolić, bo w tym czasie pojawiło się 500 plus. I nie, ja go nie pobierałem od samego początku. Złożyłem wniosek kiedy zrozumiałem, że to jest pewna szansa. I jeśli już o tym mowa. Wynajem pokoju w Krakowie to koszt średnio 800 zł, mając 500 plus zostawałoby mi ponad 700 na jedzenie i inne rzeczy potrzebne do życia. Spokojnie się da.
-- (Lowca_Androidow): Tomecki, nie prowadzę dalszej dyskusji, ale źle odebrałeś mój zacytowany post, bo nie byłoon skierowany do Ciebie.
A skoro już tu piszę to czytając nie mogę się odnieść do wpisu Mustafy, gdzie pisze o studiowaniu, uczeniu się itp, ciekaw jestem jak ci się udało studiować bez kasy? Za co zapłaciłeś za materiały do nauki, za pomoce, za wynajem pokoju nawet tego w akademiku no i jeszcze trzeba było jeść, kupić ubranie.
Tomecki, nie da się milczeć przy tak stawianej argumentacji, w każdej chwili zamieniam się z każdym widzącym który musi pracować, daję mu moją rentę i moje oczy.
Owszem. Uważam, że powinni móc pracować, a nie musieć. Przy czym podkreślę, że jeśli mogę, to ludzi do pracy zachęcam, ale staram się też zrozumieć ich lęki i ograniczenia. -- (tomecki): Godne życie powiadasz. Ok, ale osoba pełnosprawna na godne życie musi pracować, względnie dostać pieniądze np. od bogatej rodzinki. Jak rozumiem niepełnosprawni nie powinni musieć pracować by takie życie mieć?
Ale nadal nie odpowiadasz na moje pytanie. Skoro masz odwagę krytykować, to miej też przyzwoitość, żeby przedstawić jakieś rozwiązanie. -- (mustafa): Ale to, że opiekunowie dostają kasę, nie jest powodem, aby podopieczny dostawał kasę.
-- (Krzycha): Czyli na pierwszym przykładzie z brzegu sam Mustafo widzisz, że problem jest złożony, więc nie oceniaj tak bezwzględnie.
To nie była odpowiedź na moje pytanie, tylko zbagatelizowanie go. Jeśli odpowiedzi są gdzieś rozsiane po czterystu postach tego wątku, to ja jednak poproszę o podanie ich w pigółce. Lepszego sposobu na odparcie argumentu, że chcielibyście tylko dać niepełnosprawnym kasę i nic więcej nie znajdziesz.
No, ale chyba te wypowiedzi, które idą na bieżąco, to już czytasz; 413 chociażby. A tak na marginesie, ja jeśli biorę udział w jakiejkolwiek dyskusji, to czytam wszystko.