A u mnie jeszcze bardziej przedpotopowo, niż u Dariusza, bo wg mnie największym hitem są kubarytmy, tabliczka i maszyna brajlowska. No kurde, ci, którzy wmyślali, zwłaszcza tabliczkę i kubarytmy, musieli mieć naprawdę pomyslunek. Przecież te rzeczy są wręcz genialne w swej prostocie, a jednocześnie funkcjonalne i bardzo pomysłowe. Jak na czasy, w których zostawały wynalezione i były najczęściej wykorzystywane, musiały być mega hitem, a i teraz, 100 i więcej lat później, korzystamy z nich jeszcze.
Zuzler, w sumie to masz rację. Zalanie nas wyłącznie dostępnymi telefonami z dotykowym ekranem można określić mianem potopu. A jak widać, ratunek spod ogromu tej fali raczej nie jest możliwy. -- (Zuzler): A u mnie jeszcze bardziej przedpotopowo, niż u Dariusza, bo wg mnie największym hitem są kubarytmy, tabliczka i maszyna brajlowska. No kurde, ci, którzy wmyślali, zwłaszcza tabliczkę i kubarytmy, musieli mieć naprawdę pomyslunek. Przecież te rzeczy są wręcz genialne w swej prostocie, a jednocześnie funkcjonalne i bardzo pomysłowe. Jak na czasy, w których zostawały wynalezione i były najczęściej wykorzystywane, musiały być mega hitem, a i teraz, 100 i więcej lat później, korzystamy z nich jeszcze.
A kubarytmy to faktycznie świetne rozwiązanie. Kiedyś to jednak były inne czasy. Nie robiło się biznesu na tyflosprzęcie, tylko szukało pomocnych rozwiązań.
Do mojej listy dopisałbym też kajetka z uwagi na genialny akumulator, stosunkowo (biorąc pod uwagę klawiaturę brajlowską) niewielkie rozmiary i genialną edycję tekstu. To, swego czasu bardzo ułatwiało mi powtarzanie materiału np w autobusie, tramwaju czy na korytarzu przed samym egzaminem.
Te stare kajetki to były jednak kajetki. Szkoda, że mój poszedł do krainy wiecznych łowów. Te stare też miały wymienne baterie i nie wiem wsumie, czy nie przyjmowały kart sd, bo czytniki na spokojnie brały karty sd, te czytniki od mmc
„Równowaga nie działa w korporacjach. Tam rządzi chaos i budżet.
QBraille XL. Linijka brajlowska. Fajne jest to, że można połączyć aż 6 urządzeń po bt, dobrze współpracuje z NVDA, ma notatnik w razie czego jak by się coś chciało szybko zanotować. Dostarczana jest z bardzo solidnym etui. Ja jestem z niej bardzo zadowolony.
Nie jest to tyflohit. Z opisu większość rzeczy wygląda fajnie. W sensie inaczej: Nie widziałeś go, nie miałeś go, patrzyłeś na opis. Z opisu wszystko jest fajne.
Ja mam zwykłego Oriona ECE nie wiem czy to Stereo czy nie Stereo, bo nic takiego nie ma ani nie było tam napisane, niemniej wg mnie to tyflohit. Ma w sobie czytnik Daisy, więc nie muszę się zastanawiać czy książka jest poukładana po kolei czy jak to robiła np. fundacja Klucz od sasa do lasa, bo on i tak ją odczyta w prawidłowej kolejności. Ma wifi i radio internetowe, więc super sprawa np. w podróży, ma zwykłe radio FM, można nim czytać książki tekstowe chyba wszystkich formatów, w każdym razie pdfy, epuby itp. czyta bez zarzutu. Bateria też całkiem spoko śmiga. Ogólnie wg mnie jest naprawdę w porządku.
Z tego co wiem, to stereo ma wysuwaną antenę i jest większy. Zwykły jest mały, wielkości mniej więcej IPhonea 13 mini, minimalnie krótszy i węższy. Dla mnie jest spoko, ale bez dofinansowania bym się nie skusił. Byłoby super, gdyby jeszcze miał sleep timer i możliwość ciągłego przewijania, tak jak np. w dyktafonach Olympus albo milestonach. Komunikaty też można by zoptymalizować, by nie mówił na początku "przeskocz o". Przydały by się podzespoły o parametrach jakiegoś lepszego smartfona, bo przycinanie nagrań i kopiowanie plików sporo mu zajmuję i się trochę grzeje. O ile inne rzeczy IPhone dobrze zastępuję, to do przycinania i montowania nie znam żadnej aplikacji, która byłaby równie optymalna i wygodna w obsłudze. Dźwięku za dobrego nie ma, także do muzyki się średnio nadaję.