EltenLink

Rock, metal i temu podobne, czyli kto czego słucha

Wróć do Muzyka

#101 misiek

Z rockowych to jeszcze Europe dobrze grali. Szkoda tylko, że wydali raptem dwa single i za raz się rospadli, bo cała płyta jest dobra.


Potrzebuję papugę, gdyż ściga mnie kruk, za to że pożyczyłem pieniądze od bociana.
2018-10-24 23:57

#102 Tygrysica

Eee, no co ty gadasz. Europe ma całą swoją dyskografię. Nie bedę strzelać ile tego dokładnie było, ale na pewno więcej niż siedem.


Miarą miłości jest miłość bez miary
2018-10-24 23:58

#103 misiek

Ok- w takim razie czemu tylko jeden singiel jest bardzo znany? Gdzieś słyszałem, że właśnie taka była ich historia jak powiedziałem, ale skoro masz pewność, że było inaczej to ok.


Potrzebuję papugę, gdyż ściga mnie kruk, za to że pożyczyłem pieniądze od bociana.
2018-10-25 00:02

#104 Celtic1002

Ja tam europe Discography widziałam ponad 7 GB, od 1983 do 2013 roku, czyli 20 lat.


"Trzeba być wielkim przyjacielem, żeby przyjść i przesiedzieć z kimś całe popołudnie tylko po to, żeby nie czuł się samotny. Odłożyć swoje ważne sprawy i całe popołudnie poświęcić na trzymanie kogoś za rękę."

Anna Frankowska
2018-10-25 16:51

#105 Tygrysica

No właśnie. Wczoraj sparwdziłam, jest tego siedemnaście płyt. Oczywiście z kompilacjami, ale nie mniej. Czemu puszczają tylko final cuntdown, nie wiem. Mają kilkanaście innych pięknych numerów: Give a little bit of lovin, Dreamer, Carie.


Miarą miłości jest miłość bez miary
2018-10-25 20:35

#106 jamajka

A mało to było zespołów znanych tylko z jednej nutki? xd


rzeczy niemożliwe od ręki, cuda w przeciągu trzech dni.
2018-10-25 21:02

#107 Tygrysica

Tysz prawda.


Miarą miłości jest miłość bez miary
2018-10-25 21:17

#108 misiek

Myślałem, że Europe do takich należy, ale skoro jest tak jak mówicie to czas kompletować dyskografię.


Potrzebuję papugę, gdyż ściga mnie kruk, za to że pożyczyłem pieniądze od bociana.
2018-10-26 00:54

#109 jamajka

Nie nie, chodziło mi o to, że jest kilka takich zespołów, które są znane z jednej piosenki, choć mają ich dużo.


rzeczy niemożliwe od ręki, cuda w przeciągu trzech dni.
2018-10-26 20:45

#110 Lowca_Androidow

https://www.youtube.com/watch?v=_OONP9Num1U

10 utworów, ale warte uwagi tylko 4:

od. 4:30 jeden kawałek śpiewa chińczyk
od 8:29 jeden kawałek śpiewa tajlandczyk
od 16:35 do końca

Zajebiste kawałki, to są coś ala voice of poland

--
  


Dziękuję wszystkim tym, którzy mnie wspierali i pomagali, wszystkim tym, z którymi miło się gawędziło i spędzało czas.
Ostatnie zdarzenia przyspieszyły moją decyzję, odchodzę.
Na koniec chciałem pogratulować moderatorom grupy o telefonach, Samodzielność oraz Polskie społeczeństwo działań skutkujących tym, że nie chce się tutaj zaglądać
Mają wyłączność na słuszność, user nie ma prawa mieć innego zdania, a jeśli takowy broni swoich racji spuszczają ze smyczy swoją obronną maskotkę.
Działania władzy pokazują jedynie, że wspomniana moderacja ma w głębokim poważaniu to co miśli zwykły user bez uprawnień moderatorskich, bo kimże taki user jest..
Brak wyjaśnień, merytorycznych, podpartych choćby regulaminem, to brak szacunku.
Jak to nawet namiastka władzy potrafi uderzyć do głowy...
Aha, kroplę czary przelał ban otrzymany za to, że napisałem do maskotki moderatorek, że się podlizuje, żałuję jedynie, że nie napisałem kulturalnie, a nie zgodnie z moimi zasadami, że zawsze piszę to co myślę, czyli, że liże dupę.
2018-11-08 17:30

#111 Exodus92

Pozwolicie, że wtrącę się do dyskusji a pro po kapel które są znane tylko z jednego kawałka. Sądzę, że nie tylko Europe jest taką grupą. Ale też bierzcie poprawkę, że tylko młodzi ludzie nie kojarzą nic po za „The Final Countdown” Moi znajomi powyżej czterdziestki to znają jeszcze po za tym „Carrie”, „Rock the night” „Prisoners In Paradise” i „Cherokee”. Ja sam byłem trzy razy na koncertach tej grupy. Dwa razy w Warszawie, raz we Wrocławiu. I sądzę, że to jedyna ekipa co gra z klasą hard/heavy rocka w dzisiejszych czasach. Wiele młodych kapel może im buty w fabryce robić. A co do nowszych ekip to słucha ktoś tutaj Obscure Sphinx, Blindead, Rivers Of Nihil, Alcest, Entropii, czy Furii? Oczywiście dużo kapel rockowych też jest dobrych z nowej fali rocka, ale zauważyłem, że jeszcze chyba w stagnacje metal nie popadł, a w rocku wszystko gdzieś teraz się powtarza. Chociażby totalnie na mnie wrażenia nie robi Greta Van Fleet i nie kumam ich fenomenu. Mimo, że The Vintage Caravan, czy Rival Sons uwielbiam. Z resztą tych pierwszych mam winyl z ich autografami. Fajne młode chłopaki i bardzo dobrzy instrumentaliści.



2018-12-03 11:02

#112 misiek

Europe tak na prawdę dopiero poznaję i faktycznie- muza zacna.


Potrzebuję papugę, gdyż ściga mnie kruk, za to że pożyczyłem pieniądze od bociana.
2018-12-03 18:09

#113 Exodus92

Super jest koncert na trzydziestolecie "The Final Countdown", gdzie grają całą płytę "War Of Kings" w pierwszej części, a potem "finałowe Odliczanie". Generalnie byłem na trasie "last Look at Eden", "Bag Of Bones" i "War Of Kings" i powiem, że koncertowo wymiatają. Najlepsze było jak we Wrocławiu na biciu rekordu guinnessa na Thanks Jimi Festival Tempestowi siadł mikrofon i oni twardo dalej grali, a realizator przyniósł mu drugiego majka i ten nie chodził, potem trzeciego i też nie grał, aż ten wkurzony rzucił nim o ziemie i przynieśli mu taki na białym statywie w kolorze perkusji i dopiero ten okazał się sprawny. A oni dalej grali w tym czasie. No po prostu muzycy w pełni profesjonalni. A potem Joey przepraszał, że tak nerwowo się zachował, ale po prostu miał gorszy dzień. W Polsce mocno niedoceniana kapela po za puszczaniem w Trójce u Kaczkowskiego. On zawsze ich promował. A co do zespołów jeszcze tego typu co są znane tylko z jednego kawałka to np. mamy Mr. Big., czy Extreme. Ta ostatnia kapela to gra i łoji jak Van Halen, a pierwsza to taki shredowany hard rock z elementami popu i rocka albumowego. Z resztą Paul Gilbert tam gra, a jak tu ktoś jest gitarzystą co gra hard rockowo, albo metalowo to kojarzy co to za gość. Z resztą Richie Kotzen też grał w MR. Big I Poison, a teraz z Mike Portnoyem mają The Winery Dogs. No i solową karierę Richiego też polecam. Jest fajny koncert na YOUTUBE z 2015 r, który jest udostępniony na jego oficjalnym kanale. To taki hard rock, rock z elementami soulu bluesa i odrobiną popu. Wymiata on palcami po gitarze jak Mark Knopfler. Tutaj linka podrzucam jak ktoś lubi takie klimatyczne granie:

https://www.youtube.com/watch?v=LkKBcEV75WE



2018-12-03 20:50

#114 misiek

Heh- Mr big też troszkę znam. Gdzie można obejrzeć ten koncert Europe? Dla mnie megadobrym gitarzystom zawsze będzie Slash.


Potrzebuję papugę, gdyż ściga mnie kruk, za to że pożyczyłem pieniądze od bociana.
2018-12-03 23:57

#115 Exodus92

Ja słuchałem go na Apple Music. Niestety są chyba tylko fragmenty na YOUTUBE. A co do Slasha to nigdy do niego się nie mogłem przekonać i nie przekonam. Takiemu Eddie Van Halenowi, czy kilku innym gościom grającym hard rocka, czy glam metal to ewentualnie może sznurówki do trampek robić w fabryce w Chinach. Nie mówię, że nie ma on wkładu w muzykę jakiegoś swojego np. "November Rain", ale jest typowym, normalnym gitarzystą po prostu. Feelingowo już lepiej np. wypadał św. pamięci Gary Moore na którego koncercie też byłem. I czy on był w formie, czy nie to nie na darmo był uznawany za tuza technicznego oraz feelingowego grania. Wystarczy "Still Got The Blues" w pełnej wersji posłuchać z płyty "Blues Alive" i wszystko jest jasne. A na gitarze grając jest sztuka każdy dźwięk cedzić, a nie tylko na przesterze grać, dlatego np. ten koncert co wrzuciłem Richiego Kotzena wymiata, bo facet wie co się na wiośle powinno robić grając i rytmicznie, jak i solowo. Ja z kilkoma wioślarzami w życiu grałem i na razie nie spotkałem takiego, który by grał spoko w pełni. Albo są za techniczni, albo brakuje im techniki, a mają feeling. A nie ma nic pomiędzy. I o zgrozo dużo ludzi imituje kogoś zamiast grać po swojemu, a to nie o to w muzyce chodzi. Chociaż dobry cover się ceni, ale bez przesady.

https://www.youtube.com/watch?v=05fVbvQFP8g



2018-12-04 10:59

#116 misiek

Santana też jest bardzo dobry, chociaż raczej nie mój klimat. No nie każdy musi lubić Slasha. Garrego też lubię. Co sądzisz o starych kawałkach Metalici tymi przed Load?


Potrzebuję papugę, gdyż ściga mnie kruk, za to że pożyczyłem pieniądze od bociana.
2018-12-04 17:08

#117 Exodus92

Santana jest fajny i to w szczególności jak posłuchasz koncertu z bodajże 2016 r, jak się zszedł orginalny skład z lat 69-71 jego grupy. To całkiem inne granie niż ludziom się wydaje. Dużo improwizacji, fajnego feelingu, ale faktycznie. No trzeba to lubić. Co do Mety to wiadomo, że "Kill them all", "Master Of Puppets" to klasyk. Jeszcze lubię czarny album i starczy. Chociaż osobiście z całego trashu to wolę Kreatora, Accept, Sodom, Slayera, Megadeth, Annichilator, Coronera itp. Ale no Metabyła i jest zespołem co się najbardziej wybił. To tak jak Iron Maiden, a nie tylko oni przecież wtedy grali.



2018-12-05 00:16

#118 mikolajholysz

Ja ostatnio z fajniejszych rzeczy znalazłem Exit Eden. Styl trochę na Nightwisha, robią dużo fajnych rzeczy, najbardziej mi się chyba podobają covery Paparazzi, Impossible i Unfaithful.


w związku z przesiadką na Maca, prawie mnie tutaj nie ma. Inne sposoby kontaktu w wizytówce.
2018-12-22 17:06

#119 daszekmdn

A co polecacie z symfonicznego?


Sygnatura to może być w sądzie. Sygnatura sprawy np. :P
2018-12-23 09:04

#120 Exodus92

Zależy co masz na myśli mówiąc o symfonicznym metalu, czy rocku. Chodzi ci o brutalniejsze rzeczy, czy słodkie jak Nightwish i reszta ferajny? I konkretnie to ma być bardziej neo-klasyczne, czy po prostu same użycie orkiestry? Bo nie każde symfoniczne to symfoniczne tak naprawdę. A zagadnienie jest mega szerokie. Podaj proszę parę przykładów to może coś doradzę.



2019-01-11 10:05