Brajl, urządzenia brajlowskie i lektorskie

Maszyny brajlowskie

Założony przez DJGraco 138 wpisów ostatni wpis 4 lata temu Strona 1 z 7

#1

Hej,
a ja tym razem uprzedzę Gadaczkę i stworzę taki wątek. W wątku o tabliczkach trochę sięo maszynach przewijało, więc postanowiłem taki założyć. Więc tak, jakie macie do nich stosunki, na jakich pracowaliście?
Ja od początku swojej kariery miałem i mam w domu klasycznego Perkinsa Blaille tego ciężkiego metalowego. Porządna toto maszyna.
Korzystałem jeszcze z jakiśch erik, tatr na kiju, jeśli chodzi o lekkość to tante wygrywały, ale na perkinsie siedzi mi się najlepiej i najszybciej piszę. Od długiego pisania na takiej tatrze to mnie palce potrafiły rozboleć, bo żeby dobrze punkt wybić to trzeba było mocno naciskać, a na Perkinsie pyk i punkt zrobiony.

#2

Perkins i tylko Perkins. Reszta tych zabawek to shit jakich mało. Jeszcze ujdzie w tłumie stareńka, niebieska Pihta produkowana chyba jeszcze w latach 70, lub początku 80, ale i tak porównując do Perkinsa to przepaść. Perikns ciężkie krówsko, ale przy tym mega solidne. Ja miałem troszkę inny model od standardowego, chyba ciutkę lżejszy, z wycienciami na dole i lakier na nim taki bardziej połyskujący/ śliski, nie mat jak w standardowym Perkinsie. Gdyby po latach głowica mi się nie wytarła, pewnie miałbym go do dziś, ale że części niema, a jeśli nawet ktoś by się podiął naprawy, to krzyczał jak Cygan za matkę, dlatego z żalem ale poszedł na złom.
Bo to Polska, nie elegancja Francja. https://www.youtube.com/watch?v=7_OFT0Irn-I

#3 1 polubienie

erica i tylko erica. Perkins to grzmot, ktorym pięknie by można mordować społeczność.

#4

Potwierdzam, do obrony jak znalazł :D
-- (zywek):
erica i tylko erica. Perkins to grzmot, ktorym pięknie by można mordować społeczność.

--
Bo to Polska, nie elegancja Francja. https://www.youtube.com/watch?v=7_OFT0Irn-I

#5 1 polubienie

Ech, Perkinsem w kolanko dostać... Kaleka na miejscu. A że niesiona w ręce maszyna ma zwykle spód na wysokości kolan innych przechodzących...

#6 1 polubienie

Rzadko obecnie używam ale:
Perkinsik!
Bydle z niego wielkie,
ale chyba najsolidniejsza mahina ze wszystkich.
Sygnatura:

Cis najzieleńszy jest zimą;
ma zwyczaj śpiewać kiedy płonie.


Heilung -
"Norupo".

#7

A w łeb?
-- (Zuzler):
Ech, Perkinsem w kolanko dostać... Kaleka na miejscu. A że niesiona w ręce maszyna ma zwykle spód na wysokości kolan innych przechodzących...

--
Bo to Polska, nie elegancja Francja. https://www.youtube.com/watch?v=7_OFT0Irn-I

#8

Tak z ciekawości. Po ile teraz chodzą maszyny? Pod koniec lat 90 ja za swoją dostałem jeszcze 1000 zł. A teraz?

#9 1 polubienie Edytowano

Teraz jeśli chcesz sprzedać maszynę, musisz na kolanach błagać, żeby ktoś ją wziął za kilka stówek.

#10

Perkins i tylko perkins, zawsze!
Nawet jeśli jesteś aniołem, zawsze znajdzie się ktoś, komu będzie przeszkadzał szelest twoich skrzydeł. Autor nieznany.

#11 1 polubienie Edytowano

Perkins, Perkinsik, Perkinsiątko!
Edit:
Tylko nie Eva. Najgorsze wspomnienia.
***Jak ja nie cierpię sPAMerfów!

#12

A co to była za Ewunia?

#13 1 polubienie

A to takie niebieskie z płaskimi, drewnianymi klawiszami i zwalniaczem blokady żyłki na spacji to co to było?

#14

To chyba erica była.

#15

Takie zwalniacze miały za równo stare pichty, jak i właśnie ewy. Wszelkie nowe pichty, oraz słowackie tatry miały już tzw. śmigacz po lewej stronie od korpusu, czy jak się tam ten dziobek nazywał :P

#16 1 polubienie

Tylko perkins, i to ten metalowy, bo te plastikowe bardzo szybko się psują.
"Gdy się ucieka, ucieka się jak wilk. Nigdy po ścieżkach, którymi się kiedyś chodziło".

#17

Hm.
My - z młodym mamy oba rodzaje tj.
Tego metalowego i smartbraille.
Oba jeszcze żyją na szczęście.
Sygnatura:

Cis najzieleńszy jest zimą;
ma zwyczaj śpiewać kiedy płonie.


Heilung -
"Norupo".

#18

To właśnie stara Pihta, o której pisałem.
-- (Zuzler):
A to takie niebieskie z płaskimi, drewnianymi klawiszami i zwalniaczem blokady żyłki na spacji to co to było?

--
Bo to Polska, nie elegancja Francja. https://www.youtube.com/watch?v=7_OFT0Irn-I

#19

ja mam tą nowszą erikę z perkinsa miałem przyjemność korzystać i fakt jest wygodny ale erika lżejsza w przenoszeniu. Nie wiem czy nowa erika na początku lat 2000 nie kosztowała jakoś 2000