po 1 mini wany są za zwyczaj 7 osobowe więc można bez problemu przewozić tyle osób. Polskie prawo jazdy kat B jest do 3,5 tony więc nawet jakiś busik typu VW transporter czy Carawele wchodzi w grę. Do 10000 znajdziesz jakiegoś VW szaran, może Touran ewentualnie Seat Alchambra czy też Ford Galaksy ewentualnie Pełgeot 307 sw albo Renaut Espace
A już napewno Hevrolet Transport/ Lumina i podobne. One są siedmioosobowe i już silniczki niezłe. U Hryslera też coś znajdziesz. Sharan i Caravele to takie oklepane dupowozy bez polotu. Na Galaxy też możesz popatrzeć, albo coś azjatyckiego.
Potrzebuję papugę, gdyż ściga mnie kruk, za to że pożyczyłem pieniądze od bociana.
nie wiem co gorsze czy opel czy mazda. Chociaż idzie dorwać opla w fajnym stanie i w dobrych pieniądzach. Drógą sprawą jest to, że odnoszę dziwne wrażenie tak zmieniając temat, że auta są w tej chwili tak drogie, że zaczyna się na nowo era starych trupów na drogach
Kupił żeś sprzęt w 2000. Możliwe, że jak dobrze się z nim obchodziłeś to jeszcze działa. Kup se najnowszą generację tego samego modelu. Ciekawe, po jakim czasie takie coś na przegląd, do serwisu, a może nawet do kasacji. Nie mam na myśli kąkretnego auta.
Tak średnio po dwóch latach. -- (johnson): Kupił żeś sprzęt w 2000. Możliwe, że jak dobrze się z nim obchodziłeś to jeszcze działa. Kup se najnowszą generację tego samego modelu. Ciekawe, po jakim czasie takie coś na przegląd, do serwisu, a może nawet do kasacji. Nie mam na myśli kąkretnego auta.
--
Potrzebuję papugę, gdyż ściga mnie kruk, za to że pożyczyłem pieniądze od bociana.
Kolega miał Mazdę 6, z 2005 roku. Rdzewiało to to szybciej niż jeździło, było tam 2.0 o mocy jakichś 130 KM, postała 3 tyg w garażu bo poducha pod silnikiem się urwała, a właściwie szpila trzymająca silnik bo było to przez ziomeczka zrobione na patencie. Po tych 3 tyg pordzewiała jeszcze bardziej, a niżeli jak by stała pod chmórką. Paluchy w błotniki to można było ładować bez krempacji i żadnego problemu. Inna sprawa, że to w kombi, i pod względem komfortu naprawde super aucio. Można było tam zamiast radyja zamontować tablet, i z odpowiednią aplikacją mieć ogromną kontrolę nad tym ile pali, jakie parametry, krzywe wtrysków bo to na Comon Railu czy jakoś tak. Można było se to to fajnie rozbudować, ale nigdy nie lubiłem mazdy.
mazdy jeżeli chodzi o jazdę rzeczoną tutaj szusteczką w kombi jest bardzo przyjemna. Jednak silniki 2,0 wymagają dbanie o nie bo lubi się smok zatkać a od tego sru po panewkach i zapraszam do mechanika w celu wymiany panewek. Co do opli jeszcze oczywiście, , że wiem amorek w bagarzniku. @jochnson z tym 2 lata dla auta to też jest mocno przesadzone jak pisałem wcześniej 5 lat i fakt po aucie najczęściej ale nie zawsze
U mnie stoi Mazda 323f z 1998 r i jak mówiłem progi i drzwi to tragedia, ale tak po za tym nic jej nie dolega. I może jestem dziwny, ale jeździ mi się nią lepiej niż Passatem.
Potrzebuję papugę, gdyż ściga mnie kruk, za to że pożyczyłem pieniądze od bociana.
nie nie jesteś dziwny, ponieważ te mazdy są wygodne do jazdy, gdyby nie te blachy i diesle to nawet był bym taką w stanie kupić. Moim zdaniem Japońskie samochody mają potencjał i nawet mi się podobają takie Mitsubischi karisma auto całkiem fajne i jeszcze z bez awaryjnym TID pod maską no ale zgnilak i podobno te zwrotnice są nie za dobre ale wystarczy zmienić i wstawić od v40 i jest dobrze