Ja też sera feta nienawidzę, zwłaszcza sałatek z fetą. No, Marcysiu, dobrze że mi przypomniałaś o karpatce, bo chyba o niej nie napisałem :) Schabowe a w szczególności filety z kurczaka ubijane tak jak schabowe też bardzo lubię, tym bardziej jak są ubite na grubo
Dokładnie, za słone, i w żadnym rodzaju serafety nie lubię, nie gardzę po prostu,dla mnie za dużo soli, nie lubię jak jezenie jest przesłodzone lub przesolone.
Ser żółty przypieczony w piekarniku, frytki, wszelakie mięso, oliwki. W ogóle moje podstawowe danie obiadowe składa się z ziemniaków, mincha i najprostrzego sosu i cinkciarz już wpitala. Schabowy tak. I po co ja tu zajrzałem? Teraz jeść się chce :D . O. I tosty jeszcze mogę na tony.
____________Panu się zdaje, że życie polega na tym, żeby dorosnąć. Co? Być dorosłym; zdać egzamin; zadośćuczynić normom. A co to jest norma? Czy pan, jako psychiatra może mi odpowiedzieć? Co to jest norma? Nie może pan, bo to jest g**no.
Tutaj nawiązuję do wątku przepisy, i tak zapytam z ciekawości: lubi ktoś z was dynię pod jakąkolwiek postacią? Ja znam raptem jedną osobę, która za tym przepada.
Potrzebuję papugę, gdyż ściga mnie kruk, za to że pożyczyłem pieniądze od bociana.
Zupa dobra. A my w szkole z nauczycielem robiliśmy frytki dyni, ale nie polecam. Takie dziwne.
Sygnatura – Uczcij poległych i cierpiących ocalałych ciężką pracą, ponieważ porażka zawsze może się zdarzyć, jednak nigdy nie staraj się udawać, że jesteś doskonały, ponieważ prowadzi to do gorszego końca niż porażka, wiedzie na ścieżkę hańby i nikczemności.