Laski mimo swojego pozornego zamknięcia też są ogólnie dostępne, nie potrzebuję przepustki żeby tam wiechać, a bez laski... Wbrew pozorom człowiek jest ostrożniejszy,, ale to tylko zadziałą w mało ruchliwych miejscach i ja włąśnie w takich miejscach nawet z laską obawialbym się jakiegoś wariata jadącego dwie paki, który nijak się nie zdąży zatrzymać czy ja takiego kija będę mieć czy nie. Troszeczkę już droga Gadaczko widziałem.
Powiem Ci jedną rzecz dziewczyno. Tak mi się podobasz, że rwałbym CIę niczym trawę w STW
CHociaż muszę się zgodzić, że w razie wypadku to ja ponoszę odpowiedzialność nawet jakby typ jechał 2 paki i rozrzucił mnie na przestrzeni kilku set metrów kwadratowych, ale z drugiej strony ja nie będę brał lachona jeżeli mam wakacje, po prostu idę sobie pochodzić po drodze, a ntrzymam się pobocza i zawsze mogę zejść, bo mam czas,ne rozprasza mnie tło, nie jestem przeciążony informacjami tu ludzie, tu auta, a tu jeszcze tramwaje i w ostatecznym rozrachunku tylko by mi ten kij przeszkadzał.
Powiem Ci jedną rzecz dziewczyno. Tak mi się podobasz, że rwałbym CIę niczym trawę w STW
Chryniek nikt nie każe Ci tatułować sobie twarzy, możesz sobie to palnąć na dupie :D, a tak na serio to nie chodzi tutaj tylko o Twoje bezpieczeństwo jak już pisałem. Ty wchodząc pod nadjeżdżające auto możesz spowodować wypadek w którym Ty osobiśnie nie ucierpisz bo kierowca zdąży odbić, ale taki manewr może spowodować, że zabije kogoś innego i to jest właśnie ta odpowiedzialność, dajemy znak, że jesteśmy niewidomi i należy zachować szczególną uwagę. Gdyby to nie miało znaczenia (mowa o lasce) to nie byłaby ona biała i odblaskowa, a byłaby czarna i matowa, żeby się w oczy nie rzucała, a ona ma być widoczna w dzień i w nocy.
Dziękuję wszystkim tym, którzy mnie wspierali i pomagali, wszystkim tym, z którymi miło się gawędziło i spędzało czas. Ostatnie zdarzenia przyspieszyły moją decyzję, odchodzę. Na koniec chciałem pogratulować moderatorom grupy o telefonach, Samodzielność oraz Polskie społeczeństwo działań skutkujących tym, że nie chce się tutaj zaglądać Mają wyłączność na słuszność, user nie ma prawa mieć innego zdania, a jeśli takowy broni swoich racji spuszczają ze smyczy swoją obronną maskotkę. Działania władzy pokazują jedynie, że wspomniana moderacja ma w głębokim poważaniu to co miśli zwykły user bez uprawnień moderatorskich, bo kimże taki user jest.. Brak wyjaśnień, merytorycznych, podpartych choćby regulaminem, to brak szacunku. Jak to nawet namiastka władzy potrafi uderzyć do głowy... Aha, kroplę czary przelał ban otrzymany za to, że napisałem do maskotki moderatorek, że się podlizuje, żałuję jedynie, że nie napisałem kulturalnie, a nie zgodnie z moimi zasadami, że zawsze piszę to co myślę, czyli, że liże dupę.
Łowca- zgadzam się ze wszystkim w 100%. Przecież bez prawka też można jeździć i wtedy też człowiek jest bardziej czujny, a gdy widzi policję to w ogóle- jak holera. I przecież możemy jechać polnymi drogami czy lasem gdzie policja prawie nigdy nie stoi. Z Pitbullem czy Rottfeilerem też można chodzić po mieście bez smyczy. I co z tego, że taki miły piesek, który nigdy nikomu nie zrobił krzywdy. Zawsze może być ten pierwszy raz nie?
Potrzebuję papugę, gdyż ściga mnie kruk, za to że pożyczyłem pieniądze od bociana.
Tak, macie rację. Jednak pisząc swoje argumenty nie bierzecie pod uwagę faktu, że pewne drobne rzeczy, takie jak nadjeżdżający samochód można jednak usłyszeć, szczególnie jeśli jedzie szybko, naprawdę
Zuzer nie bierzesz też pod uwagę tego pierwszego razu kiedy będzie mniej skoncentrowany i popełni błąd. To raz, a dwa jak pisałem echolokacja działa dobrze przy odpowiednich warunkach, jak się zerwie silny wiatr nic nie da echolokacja i nawet szybko nadjeżdżający samochód też może być niesłyszalny. Dochodzą zbiegi sytuacji, usłyszy nadjeżdżający szybko samochód, a będie już na drodze, uskoczy do tyłu i wpadnie pod nadjeżdząjący rower, ten odbije żeby gGo ominąć i wpadnie pod ten nadjżdżający samochód.
Dziękuję wszystkim tym, którzy mnie wspierali i pomagali, wszystkim tym, z którymi miło się gawędziło i spędzało czas. Ostatnie zdarzenia przyspieszyły moją decyzję, odchodzę. Na koniec chciałem pogratulować moderatorom grupy o telefonach, Samodzielność oraz Polskie społeczeństwo działań skutkujących tym, że nie chce się tutaj zaglądać Mają wyłączność na słuszność, user nie ma prawa mieć innego zdania, a jeśli takowy broni swoich racji spuszczają ze smyczy swoją obronną maskotkę. Działania władzy pokazują jedynie, że wspomniana moderacja ma w głębokim poważaniu to co miśli zwykły user bez uprawnień moderatorskich, bo kimże taki user jest.. Brak wyjaśnień, merytorycznych, podpartych choćby regulaminem, to brak szacunku. Jak to nawet namiastka władzy potrafi uderzyć do głowy... Aha, kroplę czary przelał ban otrzymany za to, że napisałem do maskotki moderatorek, że się podlizuje, żałuję jedynie, że nie napisałem kulturalnie, a nie zgodnie z moimi zasadami, że zawsze piszę to co myślę, czyli, że liże dupę.
Ja się zgadza, że generalnie powinno się z laską chodźić, ale jeżeli ktoś potrafi chodźić bez niej to nie sądzę, że jest na tyle nie odpowiedzialny, że chodzi sobię od tak bo tak. Łowca mówisz o wypadkach i tak dalej, że wina tego kto bez laski się przemieszcza. Owszem to wszystko prawda, ale roweżystę można laską rozwalić wkładając mu ją pod koło, Ja osobiście nie miałem takiej sytuacji, ale wielokrotnie zdarzyło mi się, że osoba idąca podknęła się o laskę i ups, wywrotka, albo prawie, W każdej sytuacji można stworzyć zagrożenie na drodze.
NO no, Łowco, oczywiście, a ten nadjeżdżający samochód odbije w bok i uderzy w osobę idącą chodnikiem, która to staranuje interes jakiejś babinie sprzedającej truskawki na straganie nieopodal, a stragan wywróci się, nieomal grzebiąc pod spodem psa tej babiny, który to pies jednak ucieknie i wpadnie pod nogi starszej pani, która to starsza pani... Itd, itd
Odchodzimy tu zdaje się od pewnego faktu: jeśli ktoś decyduje się nie widząc iść bez laski, to czuje się z pewnością na tyle pewnie, by sobie na to pozwolić, a jeśli się nie czuje tak pewnie, to albo nie chodzi sam, albo zachowuje się jak ta pani z Poznania, która łapie przechodniów, żeby jej pomagali. Zgadzam się z Grzegorzm
Ja naprawdę nie wiem co Wy w dzieciństwie robiliście. Albo wgl nie wychodziliście na wakacjach czy cuś, albo teraz udajecie świętych. Ja różne rzeczy robiłęm i odpukać... Krzywdy sobie nie zrobiłem. @ZUzler: Szybko to jest pojęcie względne, jeszcze zależy jaki jest kierunek wiatru jeżeli chodzi o usłyszenie, zdecydowanie wolę te wolniej jadące, trzeba brać mnóstwo implikacji pod uwagę jeżeli chce się tak chodzić, ale to jak móiłęm: Wszystko ma swoje granice.
Powiem Ci jedną rzecz dziewczyno. Tak mi się podobasz, że rwałbym CIę niczym trawę w STW
@Zuzler: Możliwe. ALe ociemniały w tym kontekście oznacza osobę, która wcześniej widziała? BO jak sama wiesz to pojęcie nie jest jednoznaczne. Zawsze się mówiło, że Laski to ośrodek dla dzieci ociemniałych czy jakoś tak.
Powiem Ci jedną rzecz dziewczyno. Tak mi się podobasz, że rwałbym CIę niczym trawę w STW
Bo chodzą takie stwierdzenia po świecie, że ociemniali nie potrafią się dobrze posługiwać echolokacją. A coś mi mówi, że gdyby ci najbardziej radykalni sami sobie ufali w tej kwestii, to tak głośno by nie krzyczeli. Jeśli się mylę, to wycofuję, jednakże... Jednakże podejrzenie takowe posiadam. Nie przeczę, oczywiście, że chodzenie bez laski tam, gdzie może być niebezpiecznie jest odpowiedzialnym działaniem, tego nie powiedziałam nigdy. Jednak generalnie jestem stanowczo w tej kwestii za Papierkiem, Hryńkiem, Żywkiem itp. I chyba na tym przyjdzie zakończyć tę dyskusję, ani oni nas, ani my ich do niczego nie przekonamy. I do widzenia
Nie no, może z tym, że nic sobie nigdy nie zrobiłem to przesadzam, ale nie jeżeli chodzi w ruchu drogowym ani sobie ani nikomu. Baaa. Jeździłem po podwórku rowerem, gdzie było akwarium i go nie rozbiłęm! A mioja siostra tak! SIę inne dziwne rzeczy zdarzały: A to worek z saletrą zaczął się sypać taki wielki, bo się jakimś cudem przedziurawił, a to prąd mnie popieścił, bo a w elektryce to od małego siedziałem, ale nigdy na nikogo zagrożenia bezpośrednio nie sprowadziłem, no raz może zachowałęm się nieodpowiedzialnie jak akumulator w wieku 12 lat podłączyłem do auta.
Powiem Ci jedną rzecz dziewczyno. Tak mi się podobasz, że rwałbym CIę niczym trawę w STW
@ZUzler: No niestety, ciekawi mnie czy wyczuwanie przeszkud jest włąśnie jedną z form echolokacji, ja tak mam w nocy, ale samej echolokacji nigdy nie używałem na poważnie, bo wzroku to mi na tyle zostało, że co prawda widzę konturami, ale... starczy mi do zoriętowania się w znanym terenie.
Powiem Ci jedną rzecz dziewczyno. Tak mi się podobasz, że rwałbym CIę niczym trawę w STW
Nie, ja jakby czuję to przez kości, może tak interpretuję odbijający się dźwięk, ale po prostu wiem, że tam coś jest, bo jakby czuję zaburzenie w przestrzeni o tak to nazwę.
Powiem Ci jedną rzecz dziewczyno. Tak mi się podobasz, że rwałbym CIę niczym trawę w STW
A to jakoś bardziej skomplikowane to u Ciebie niż u mnie, ja po prostu słyszę uszami, że coś co np odbija dźwięk zamiast przepuszczać stoi mi na drodze albo gdy ktoś otworzy drzwi od mieszkania gdy ja jestem na klatce schodowej poczuję, że w tym mieszkaniu nie ma takiego pogłosu, cieżko określić jakie to uczucie, ale stanowczo związane wyłącznie ze słuchem
Rozumiem CIę. Ja mimo tego, że widzę może 1% to jednak to oczko, tak tylko jedno, bo to co ma 3/4 siatkóki przyklejonej nie chce dzialać jednak dostarcza mi na tyle informacji, że nie muszę aż tak bardzo polegać na słuchu. Oczywiście to się nijak ma do uż omawianego tu ruchu drogowego, ale... Do zobaczenia z kilkudziesięciu metrów dużych obiektów statycznych jest jak znalazł i dlatego ja mniej się może skupiam na echolokacji, jednak może powinienem więcej... Szybko się męczy, a wtedy zgubić się w terenie nie jest ciężko, gdy się ciągle skupiamy na czymś tym oczkiem.
Powiem Ci jedną rzecz dziewczyno. Tak mi się podobasz, że rwałbym CIę niczym trawę w STW
Ja malutkie reszteczki wzroku mam. Daje mi to tyle, że np widzę gdzie kończy się budynek i łatwiej mi prosto skręcić za róg. Rozróżnię gdzie jest zacienione a gdzie nasłonecznione miejsce. Poczucie światła pomaga mi choćby w znajdowaniu drogi w budynkach, jeśli np światło świeci z końca korytarza, w którego kierunku idę. Ludzi zobaczę na jakieś pół może przy dobrym kontraście półtora metra przed sobą jako jakieś stojące albo poruszające się nawet obiekty, choć lepiej by stali. Ruchu już za bardzo nie dojrzę. Kolory ewentualnie dojrzę, jeśli są oczodajne albo też jest dobry kontrast, przy czym lepiej rozróżnię jasne na ciemnym tle niż odwrotnie
This site uses cookies to enhance your experience.