Łukaszu, Monte jest XXL, można je spotkać w dużych sklepach, w marketach, w Biedronce, w Lidlu, w Kauflandzie, w Tesco.
Natomiast z mniejszych sklepów kiedyś spotkałam je w Żabce, ale nie jestem pewna czy jeszcze jest, ale kiedyś było.
Jeszcze powiem Ci jako ciekawostkę a propos smaku Monte, jest Monte Snack, to jest takie ciasteczko biszkoptowe, właśnie z nadzieniem serka Monte, a na wierzchu jest biszkopcik, jakbyś nie jedł jeszcze, a chciał spróbować.
Witam serdecznie, dobry wieczór, jeżeli chodzi o mnie, to ja akurat za tym serkiem powiem, że nie przepadam i dalej nie przepadam, bo nie lubię żadnych serków o słaku kakaowym, czy czekoladowym, czy kawowym.
Nie lubię. Dla mnie takie za gorzkie, to się właśnie takie wydaje za gorzkie. Lubię takie słodsze, ale też i nie za słodkie takie.
Akurat serki więcej jak najbardziej lubię, ale na pewno nie czekoladowe, czy czekoladowe, czy kawowe.
I chyba więcej nie mam takich jakichś innych smaków z dzieciństwa. Pozdrawiam.
A propos jeszcze z dzieciństwa, to ja w dzieciństwie miałem bardzo dużą manię picia kakao.
Uwielbiałem pić kakao i szczerze powiedziawszy, teraz nawet tak mam, że jak widzę kakao, to czasami potrafię z dwa czy trzy pełne szklanki kakao wypić.
Przekonanego nie odwiedziecie od przekonania, tak samo nieprzekonanego do niego nie przekonacie.
Witajcie! Co do moich smaków z dzieciństwa, pamiętam na pewno aktimele, na pewno czekoguziczki, na pewno czekotupki.
A ta reklama o czekotupce to szła coś w rodzaju
Czekotupka szybko zwiewa, czekoladą świat zalewa, czekotupce wycisk dasz, czekoladę pyszną masz.
Goni tubketom ciepła luda, jej wycisk nie ma czarów, czekotupce wycisk dasz, czekoladę pyszną masz.
I jeszcze czekozabawa to pyszna sprawa jakoś tak.
Pamiętam lody familijne, takie w wafelku, takie śmietankowe.
Chyba to się Śnieżka nazywało.
Pamiętam jeszcze.
Pamiętam jeszcze na przykład, no tych słodyczy było dużo, dużo się jadło, torciki wedlowskie, to też pamiętam.
Kiedyś, kiedyś w mojej okolicy były takie pyszne, pyszne serki garwolińskie, pyszne były, naprawdę.
A teraz to już nie jest to samo.
Teraz to już naprawdę inne są te serki niż kiedyś.
Kiedyś to było lepsze.
Co jeszcze pamiętam?
Oj, no sporo tego było.
O właśnie, te chrupki takie, to były chyba flipsy, czy jak to się nazywało?
Takie były wielkie, w takich worach.
Takie wielkie były.
Albo były słodkie, albo były takie kukurydziane po prostu.
Mhm.
Na razie na ten moment nie potrafię sobie niczego więcej przypomnieć.
Jeżeli coś takiego się znajdzie, to wypowiem się po raz kolejny w tym wątku.
dokładnie montę o tą piosenkę
jeżeli chodzi o czekutówkę
mi chodziło, o tą piosenkę
dzięki, że mi ją przypomniałaś
naprawdę Ci dziękuję
teraz tak
druga sprawa
te chrupki pamiętam, te duże, w tych borach
ale osobiście ja nie przepadałem
i nie przepadam do tej pory
za chrupkami kogudzianymi
no a teraz mam do Was
pytanie, ponieważ jest teraz
sezon przedświąteczny
w związku z powyższym
chciałbym Was zapytać
o Wasze
że tak powiem
słodycze
a raczej
chodzi mi o paczki ze słodyczami
czyli
największe paczki ze słodyczami, jakie dostaliście
w dzieciństwie na Mikołaja
jakie to były
paczki, jeżeli chodzi
ze słodyczami, które dostaliście w dzieciństwie
na Mikołaja
bo jeżeli chodzi o mnie
to moja największa paczka ze słodyczami
a raczej to była taka sytuacja
że dostałem na Mikołaja w szkole dwie
bardzo duże paczki ze słodyczami
i pamiętam
że cieszyłem się jak dziecko
a tam było wszystko
i czekolady, i herbatniki, i wafle
cukierki różnego rodzaju
pamiętam jak ja się z tego cieszyłem
no to teraz Wasza kolej
Przekonanego nie odwiedziecie od przekonania, tak samo nieprzekonanego do niego nie przekonacie.
No tak, to było w tej reklamie, Rzeko, tu. Kiedyś tego próbowałem chyba nawet, to się tak wyciskało, jak pastę do zębów, tak się wyciskało i... no, ale tam niewiele tego było.
tak dokładnie
to się wyciskało jak pastę
i pamiętam
że swego czasu
zastanawiałem się czy nie ma
raczej czy wtedy nie było większych tupek
ale
no wygląda na to że
jak dobrze pamiętam to nie było
Przekonanego nie odwiedziecie od przekonania, tak samo nieprzekonanego do niego nie przekonacie.
Były większe, z takim korkiem, były takie cienkie i długie, takie co się odrywało ten papierek i były takie szersze, ale z korkiem troszeczkę, troszeczkę niższe, ale wydawało mi się, że tam było więcej tej czekolady, takie zakręcane.
Wiem, że byłem święcie przekonany, że jest tylko ta mała tubka, bo kogoś pytałem i pamiętam, że ktoś mówił, że nie ma większych ponoć.
Więc byłem święcie przekonany, że nie ma większych.
No ale szkoda, że teraz nie można takich czekotliwek kupić.
Z chęcią by się przez to powspominało dziecięce lata.
Przekonanego nie odwiedziecie od przekonania, tak samo nieprzekonanego do niego nie przekonacie.
Witam serdecznie, w tym pisie chcę jeszcze się odnieść do wpisu użytkowniczki Monte, a propos tych chrupków Flipsów.
Nie wiem o co dokładnie chodziło z tymi worami, jakie to duże były, ale Flipsy dalej można kupić w naszych sklepach.
Jak najbardziej, też i kukurydziane, i truskawkowe, czy jakieś jeszcze inne smaki były, nie powiem, nie pamiętam, nie wiem.
Ale jak najbardziej można kupić jeszcze do dnia dzisiejszego, można takie chrupki kupić, nie wiem, chyba nie o takie paczki, jak dzisiaj sprzedają mam, chyba chodziło.
Chciałbym, jeśli mogę, spytać jak to duże paczki były, czy takie jak to teraz, dla niektórych się wydawało.
Że to duże, wielkie wory, czy jednak były jeszcze większe jakieś paczki.
A ja, jeśli chodzi o paczkę ze słodyczami, to ja nie pamiętam jakie dostawałem ze słodyczami.
Nie pamiętam, szczerze powiedziawszy.
Było to bardzo, bardzo dawno temu.
I ja tak powiem szczerze.
Nie przywiązywałem do tego uwagi.
I chyba to tyle, co ja na razie chciałem powiedzieć.
Ja coś, jeśli coś jeszcze sobie przypomnę z tych smaków, to tutaj się na pewno dogram.
Pozdrawiam.
Więc tak, jeżeli dobrze zrozumiałem, to pytałeś o te chrupki duże. One były w takim bardzo wielkim worku, dosyć sporawym, nie wiem ile to mogło mieć metrów, ale były naprawdę duże.
I zazwyczaj to były chrupki kukurydziane, bynajmniej z mojego dzieciństwa ja tylko takie chrupki pamiętam. Chrupki kukurydziane.
Ale powiem wam tak szczerze, z ręką na sercu, że oddam bym wszystko, żeby z jakimś cudem odnaleźć moje ulubione chrupki tofu.
Ja tak z ciekawości chyba dzisiaj pójdę do sklepu, tam tutaj u siebie co mam.
I chyba zapytam.
Zapytam o te chrupki, bo może cudem byłoby fajnie, znaczy może cudem te chrupki będą mieć.
Bo w sumie generalnie dawno o te chrupki nie pytałem.
No i nie ukrywam, że bym te chrupki zjadł, bo naprawdę, szczerze wam powiem, zjadłbym te chrupki tofu.
Więc dzisiaj tak z ciekawości pójdę do tego sklepu i zapytam się, czy takich chrupek nie mają, jak będą mieć, czy nie będą mieć.
To oczywiście w tym wątku da was znać, bo w dzieciństwie potrafiłem tych chrupek naprawdę sporo zjeść, jeżeli chodzi o chrupki tofu.
Przekonanego nie odwiedziecie od przekonania, tak samo nieprzekonanego do niego nie przekonacie.
Chrupki Toffi, to może będą bardziej w jakichś Carrefourach, Auchan, może tam być coś takiego zaraz, bo w tym sklepie, no nie wiem, mogą być i nie muszą, bo to jest mały sklep, może bardziej gdzieś w takich hipermarketach, bo jakieś jadą czekoladowe chrupki takie, więc mi się wydaje, że mogą być bardziej w takich hipermarketach takie chrupki.
A jednak, takie chrupki były.
Mała paczka, bo mała.
Chrupki Kukurydżelę Toffi.
Ośmiu, o takie chrupiny chodziło i je.
Były.
Aż byłem w szoku, że były. Ale były.
Więc potem je otworzę i może przypomnę sobie dzieciństwo.
Przekonanego nie odwiedziecie od przekonania, tak samo nieprzekonanego do niego nie przekonacie.
A, no to też są chrupki czekoladowe, jeszcze jakieś tam różne smaki są tych chrupek.
A kiedyś jeszcze jadłem takie chrupki kukurydziane, oblewane czekoladą i to były takie wielkie chrupki, jakiejś wielkości, jakiejś takiej rurki nawet.
Ciekawe czy gdzieś to jeszcze można dostać, ale chyba tak, chyba w korwurze było, kiedyś mama kupowała.
Wiecie, może wtedy mi się wydawało, że te wory były takie wielkie, ale jestem święcie przekonana, że one takie były, naprawdę.
A teraz to wiem, że nawet jeszcze są takie, też w takich workach, całkiem, nie są to małe worki,
ale kojarzę, że takie długie, oblane czekoladą, to one też są super.
To akurat całkiem, nie wiem, może ze dwa lata temu, czy trzy lata temu, chyba tak ze trzy lata temu je widziałam, nawet je miałam i naprawdę bardzo dobre są.
Nie, ale faktycznie masz rację, bo były takie duże wory chrupek kukurydzianych, dosyć sporawe.
Były, były. Nawet pamiętam w 2014 roku byłem u koleżanki i jej dziecko jadło właśnie takie chrupki.
Właśnie z takiego dużego wora. Więc one były. Więc tutaj akurat masz rację, bo one były.
Przekonanego nie odwiedziecie od przekonania, tak samo nieprzekonanego do niego nie przekonacie.
This site uses cookies to enhance your experience.