Literatura

Rodzaje książek, których nie lubicie

Started by Elanor 61 posts last post 3 years ago Page 3 of 4

#41

Historyczne bardziej.
Wojna to pokój. wolność to niewola.
Ignorancja to siła. G. Orwell "Rok 1984"

#42

Nie no, historyczne to ja akurat łyknę, byle miały jakąś fabułę.

#43

Chociaż w sumie u mnie zależy jakie historyczne, Sienkiewicza czytam z przyjemnością, ale pewnie dlatego, że nie jest to takie suche i nudne. :)
Nawet jeśli jesteś aniołem, zawsze znajdzie się ktoś, komu będzie przeszkadzał szelest twoich skrzydeł. Autor nieznany.

#44

O dziwo łykałam SIenkiewicza, chociaż te książki są wg mnie parahistoryczne.
Wojna to pokój. wolność to niewola.
Ignorancja to siła. G. Orwell "Rok 1984"

#45

Wg historyków są parahistoryczne, wg językowców może i bardziej. :)

#46

Mówi się przecież paradokument.
Wojna to pokój. wolność to niewola.
Ignorancja to siła. G. Orwell "Rok 1984"

#48

Bardziej chodzi o źródłosłów.
Wojna to pokój. wolność to niewola.
Ignorancja to siła. G. Orwell "Rok 1984"

#49

Ja tam nienawidzę wszelkich harlekinów romansideł wstylu księżniczka sissi. Dłógie rozwlekłe na tysiące stron. Wole stare piękne romanse jak tristan i izolda peleas i melisandra czy jakoś tak. No i kryminałów niektórych nienawidzę jak psa.
Cholerne wstrętne sample w suno!

#50

Stare romanse też mnie jakoś nie pociągają, a pierwszym dramatem który był nieco bardziej interesujący od poprzednich było "Wesele."
Nawet jeśli jesteś aniołem, zawsze znajdzie się ktoś, komu będzie przeszkadzał szelest twoich skrzydeł. Autor nieznany.

#51 2 likes

Ale pfuuuuj, dramaty to... No dramat po prostu. :)

#52

No to napewno historyczne, przyrodnicze ale takie przyrodniczo-przeslodzone, no niewiem jak to nazwać. Np: kropelki rosy osiadały delikatnie na listku. Brrrr, rzygać się chce.

#53

Ja jak chyba większość z tych, co się w tym wątku wypowiedziała nie lubię romansideł, harlekwinów i tym podobnych rzeczy, nie lubię też książek popularno naukowych i takich opowiadających o chorobach, czy niepełnosprawnościach. Nie przemawiają też do mnie pozycje bez fabuły, zawierające tylko suchy tekst, nie czytuję też literatury kobiecej w stylu Anny Pąpowskiej, czy jak tam ona się zwała.
Nigdy nie można być pewnym, że to co już masz będzie Ci dane na zawsze, a pewne w życiu są tylko dwie rzeczy, śmierć i podatki.

#54 2 likes Edited

Fantasy z wyjątkiem Opowieści z Narni, wszelkich romansów, książek pisanych poezją.
W kryminałach w przeciwieństwie do osób, które tu wcześniej pisały nie znoszę wplatania prywatnych spraw z życia bohaterów. Tam ma być akcja, trupy, morderstwa, policyjna robota a nie jakieś dzieci żony i inne.
Sygnatura to może być w sądzie. Sygnatura sprawy np. :P

#55 1 like

No alejednak policjanci mają też życie prywatne. Moim skromnym zdaniem, to dodaje trochę smaczku.
Nigdy nie można być pewnym, że to co już masz będzie Ci dane na zawsze, a pewne w życiu są tylko dwie rzeczy, śmierć i podatki.

#56

Noo, moim zdaniem o to poniekąd chodzi w kryminałach, które mają nam dostarczyć rozrywki :D
-- (Agata.d):
No alejednak policjanci mają też życie prywatne. Moim skromnym zdaniem, to dodaje trochę smaczku.

--
***
🇺🇦 🇵🇱

#57 2 likes Edited

Mordowanie, krew, rozwiązywanie zbrodni i wszystko inne w tych klimatach jest w kryminałach najważniejsze, bo na tym skupia się gatunek, i to powinno dostarczać rozrywki tym którzy kupują a nie kto się z kim zadaje.
Jeśli komuś rozrywki dostarcza ta druga rzecz, to powinien przerzucić się na książki obyczajowe albo romanse.
Sygnatura to może być w sądzie. Sygnatura sprawy np. :P

#58 3 likes Edited

Borze szumiący, Ty też byś wszystko chciał widzieć w czarno-białym kolorycie? Jakiż świat byłby nudny i jak trudno byłoby znaleźć każdemu człowiekowi coś, co by go naprawdę zadowoliło, gdyby nie było kryminałów z wątkami międzyludzkimi, książek historycznych z kryminalną fabułą, romansów z wątkami społecznymi itd.

#59

Muszę się zgodzić z przedmówczynią. Takie wątki mają li i jedynie ubarwić książkę, głównymi jednak pozostają wątki kryminalne.
Nigdy nie można być pewnym, że to co już masz będzie Ci dane na zawsze, a pewne w życiu są tylko dwie rzeczy, śmierć i podatki.

#60 Edited

Najbardziej nie lubię książek telefonicznych. Może i dużo bohaterów, ale fabuła drętwa... XD. A tak serio to nie przepadam za biografiami