Ja tam nienawidzę wszelkich harlekinów romansideł wstylu księżniczka sissi. Dłógie rozwlekłe na tysiące stron. Wole stare piękne romanse jak tristan i izolda peleas i melisandra czy jakoś tak. No i kryminałów niektórych nienawidzę jak psa.
No to napewno historyczne, przyrodnicze ale takie przyrodniczo-przeslodzone, no niewiem jak to nazwać. Np: kropelki rosy osiadały delikatnie na listku. Brrrr, rzygać się chce.
Ja jak chyba większość z tych, co się w tym wątku wypowiedziała nie lubię romansideł, harlekwinów i tym podobnych rzeczy, nie lubię też książek popularno naukowych i takich opowiadających o chorobach, czy niepełnosprawnościach. Nie przemawiają też do mnie pozycje bez fabuły, zawierające tylko suchy tekst, nie czytuję też literatury kobiecej w stylu Anny Pąpowskiej, czy jak tam ona się zwała.
Nigdy nie można być pewnym, że to co już masz będzie Ci dane na zawsze, a pewne w życiu są tylko dwie rzeczy, śmierć i podatki.
Fantasy z wyjątkiem Opowieści z Narni, wszelkich romansów, książek pisanych poezją. W kryminałach w przeciwieństwie do osób, które tu wcześniej pisały nie znoszę wplatania prywatnych spraw z życia bohaterów. Tam ma być akcja, trupy, morderstwa, policyjna robota a nie jakieś dzieci żony i inne.
Sygnatura to może być w sądzie. Sygnatura sprawy np. :P
Noo, moim zdaniem o to poniekąd chodzi w kryminałach, które mają nam dostarczyć rozrywki :D -- (Agata.d): No alejednak policjanci mają też życie prywatne. Moim skromnym zdaniem, to dodaje trochę smaczku.
Mordowanie, krew, rozwiązywanie zbrodni i wszystko inne w tych klimatach jest w kryminałach najważniejsze, bo na tym skupia się gatunek, i to powinno dostarczać rozrywki tym którzy kupują a nie kto się z kim zadaje. Jeśli komuś rozrywki dostarcza ta druga rzecz, to powinien przerzucić się na książki obyczajowe albo romanse.
Sygnatura to może być w sądzie. Sygnatura sprawy np. :P
Borze szumiący, Ty też byś wszystko chciał widzieć w czarno-białym kolorycie? Jakiż świat byłby nudny i jak trudno byłoby znaleźć każdemu człowiekowi coś, co by go naprawdę zadowoliło, gdyby nie było kryminałów z wątkami międzyludzkimi, książek historycznych z kryminalną fabułą, romansów z wątkami społecznymi itd.