Wlasnie dlatego, ze bez platna, jakosc jest znacznie obnizona, ale wiadomo. Bez platna w Anglii musi byc, i jest. -- (Zuzler): Hohoho, czego to się koledze zachciewa. Sprawnej i szybkiej pomocy. I może jeszcze rzetelnej, kompleksowej i, hehe, bezpłatnej byś chciał?
współczuję. Remonty powinni jakoś nie wiem. Zdelegalizować. XD
____________Panu się zdaje, że życie polega na tym, żeby dorosnąć. Co? Być dorosłym; zdać egzamin; zadośćuczynić normom. A co to jest norma? Czy pan, jako psychiatra może mi odpowiedzieć? Co to jest norma? Nie może pan, bo to jest g**no.
Migrenka poraz kolejny, wzięłam pyralginę, brak efektów. Poszłam spać, po kilkudziesięciu minutach wstałam, i jest jeszcze bardziej bez sensu. Byle do jutra, może po nocy przejdzie.
Nawet jeśli jesteś aniołem, zawsze znajdzie się ktoś, komu będzie przeszkadzał szelest twoich skrzydeł. Autor nieznany.
-- (misiek): Nieno, pewne rzeczy trzeba zrobić chodźby skały srały. -- (cinkciarzpl): współczuję. Remonty powinni jakoś nie wiem. Zdelegalizować. XD
--
--
____________Panu się zdaje, że życie polega na tym, żeby dorosnąć. Co? Być dorosłym; zdać egzamin; zadośćuczynić normom. A co to jest norma? Czy pan, jako psychiatra może mi odpowiedzieć? Co to jest norma? Nie może pan, bo to jest g**no.
Cholerne zakłócenia od telewizora i dekodera satelitarnego uniemożliwiają mi odsłuch jednego z fajnych radii, jakie ostatnio odkryłem. Jest to radio free z Lublina na 89,9 fm, trochę starych kawałków poleci, czasami nowsze, ale nie jest to papka w stylu eski grająca w kółko hity na czasie i tylko te najnowsze. Dodatkowo nie ma ani słowa tam o polityce, co jak dla mnie jest to na plus. Ale kiedy tv i dekoder są wyłączone, to radio pięknie odbiera. No nic, muszę czekać do nocy, żeby móc słuchać, bo telewizja rzecz święta, muszą moi rodzice słuchać tej całej papki medialnej, która mnie nie interesuje. Najchętniej to bym tv wypieprzył za okno.
Coś jest w moim mózgu zakodowane tak, że potrzebuję bliskości, ale jeżeli jestem praktycznie z każdą osobą za blisko, to podświadomie czy chociażby mimowolnie ją odpycham, odcinam się od niej. Mam tak w więkrzości przypadków, i tak tego nie nawidzę... O co tu w ogóle chodzi?
Do jakiegoś stopnia to wiadomo, bo z każdym się nie da, ale jest to na tyle poważne, że przeszkadza mi to w budowaniu relacji i ogólnym kolektywiźmie który by sprawiał, że przybliżył bym się do ludzi tak jak jest mi to potrzebne. Zastanawiam się, czy by nie pójźć z tym na terapię. -- (Zuzler): Mo‚ə tak naprawdə potrzebujesz kogoß konkretnego.
Senter, mam tak samo. Wogóle jak jestem za blisko łapię tryb zimnego ch. :P
____________Panu się zdaje, że życie polega na tym, żeby dorosnąć. Co? Być dorosłym; zdać egzamin; zadośćuczynić normom. A co to jest norma? Czy pan, jako psychiatra może mi odpowiedzieć? Co to jest norma? Nie może pan, bo to jest g**no.