popukałaś sobie? łał, i serio jest to powód do hwalenia się?
-- (Zuzler): Popukałam sobie wczoraj. ;)
--
Biorę z konta każdego Eltenowicza po 500 zł i słucham państwa.
Powyższa wypowiedź, wyraża jedynie moją opinię w dniu dzisiejszym. Nie może ona służyć przeciwko mnie ani w dniu jutrzejszym, ani każdym innym następującym po tym terminie. Ponadto zastrzegam sobie prawo zmiany poglądów bez ostrzeżenia i podawania przyczyn.
____________Panu się zdaje, że życie polega na tym, żeby dorosnąć. Co? Być dorosłym; zdać egzamin; zadośćuczynić normom. A co to jest norma? Czy pan, jako psychiatra może mi odpowiedzieć? Co to jest norma? Nie może pan, bo to jest g**no.
Do wstydu to nie, ale wydźwięk taki jakby to święto było, a powinno to być czymś normalnym.
-- (Monia01): A co, miałby być do wstydu?
-- (mustafa): popukałaś sobie? łał, i serio jest to powód do hwalenia się?
-- (Zuzler): Popukałam sobie wczoraj. ;)
--
--
--
Biorę z konta każdego Eltenowicza po 500 zł i słucham państwa.
Powyższa wypowiedź, wyraża jedynie moją opinię w dniu dzisiejszym. Nie może ona służyć przeciwko mnie ani w dniu jutrzejszym, ani każdym innym następującym po tym terminie. Ponadto zastrzegam sobie prawo zmiany poglądów bez ostrzeżenia i podawania przyczyn.
Dla mnie to święto. Nieczęsto mam okazję, żeby sobie popukać. Zresztą, częściej bym i nie chciała, bo cajon to ewidentnie nie ta bajka. Jakby tak chodziło o normalny zestaw perkusyjny... MMmmmmmmm... <3
Masz rację, w cajona. nie pukam, ale nie, nie zazdroszczę.
-- (misiek): Jak nie puka to innym zazdrości.
--
Biorę z konta każdego Eltenowicza po 500 zł i słucham państwa.
Powyższa wypowiedź, wyraża jedynie moją opinię w dniu dzisiejszym. Nie może ona służyć przeciwko mnie ani w dniu jutrzejszym, ani każdym innym następującym po tym terminie. Ponadto zastrzegam sobie prawo zmiany poglądów bez ostrzeżenia i podawania przyczyn.
-- (mucha): no tak kolega chce innym najwyraźniej popsuć radość, jakie to piękne gdy pies ogrodnika sam nie ma a innemu nie da
--
Biorę z konta każdego Eltenowicza po 500 zł i słucham państwa.
Powyższa wypowiedź, wyraża jedynie moją opinię w dniu dzisiejszym. Nie może ona służyć przeciwko mnie ani w dniu jutrzejszym, ani każdym innym następującym po tym terminie. Ponadto zastrzegam sobie prawo zmiany poglądów bez ostrzeżenia i podawania przyczyn.
Miałem dzisiaj zajebisty dzień, co nie zdarza się często, więc czuj dobrze w serduchu :D Dałem ulubionej pani od Angielskiego naszą Polską tradycją kwiaty na ostatniej z nią lekcji, a ona z organizowała nam taką jebitnie dużą torbę pełną ponczków, ciasteczek, i innej czekolady, której nie dało się zjeść, bo za słodka! Naszym zadaniem, co też zostało napisane na tablicy dla podkreślenia jego powagi, było zjedzenie tego wszystkiego do dzwonka. Nie udało się, ale staraliśmy się! Po godzinie wygłupów, żartów i produktywnych, acz śmiesznych zabaw językowych, całą klasą się przytuliliśmy, a pani z aprobatą skomentowała zapach perfumu którego psiknąłem na bluzę przed szkołą :) Potem po ponad roku czasu udało mi się zjednoczyć z przyjaciółką z ekipy która swoją drogą naprawdę naturalnie i pozytywnie mnie przyjęła w szkole, nie ma co, ale przez lockdowny i kilka prywatniejszych problemów z obu stron, straciliśmy trochę kontakt, ale tym razem nie dopuściłem do tego! Szukała mnie, i w końcu się znaleźliśmy. Przepraszam za dziwne z formułowanie, nie chodzi o pod teksty z wiedźmina jak kto czytał. Wymieniliśmy się info i w sumie przegadaliśmy jeszcze z pół godzinki. Potem poszedłem do sklepiku kupić kole, i cóż, przyjechałem do domciu czując się świetnie. Nie zawsze jest łatwo znaleźć naturalnych, otwartych i jakichś w miare na moje standardy normalnych widomków, ale zdarza się! Pozdrawiam, Senter!
Senter San
This site uses cookies to enhance your experience.