EEEE tam ja za dzieciaka pamiętam jak się głowę kurze ucinało, za machała tylko skrzydłami, za skrzeczała i tyle, żeby nie było to nie jaucinałem tylko ktoś dorosły. -- (camila): Najstraszniejszy jest widok kury z odciętą głową wsadzonej do wrzątku, by spłynęła krew i by łatwo było ją obrać z piór. Potem już z górki. Smacznego rosołku :D
To akurat prawda. Żeby nie zaczęło się myślenie, że na wsi barbażyństwo i brak litości - może i głowę ucina się kurze na żywca, jeszcze jak się dobrze nie trafi to jst problem, le zabicie każdego zwierzęcia nie jest łatwe pod emocjonalnym względem. Najgorsze są masowe ubojnie i tam obchodzi się mało humanitarnie ze zwierzetami. Takie świniobicie na wsi to pikuś w porównaniu z zabiciem krowy. Skończyły się też czasy, przynajmniej u nas, z topieniem kociąt czy szczeniąt. Jeśli ktoś nie chce sterylizować kotki to po prostu oddaje odchowane kocięta innym. Niestety znęcanie się nad zwierzętami jest dalej powszechne - na przykład głodzenie czy inne.
Oo, kochana... Gdyby nadal się to nie zdarzało, szczególnie po wsiach, mój brat nie przywiózłby jakiś czas temu do nas trójki kociąt ze słowami "jak ich nie chcecie, to dostaną siekierą w łeb".
Oczywiście, że to się niestety zdarza, myślę, że dość często, takie bezduszne traktowanie zwierząt. -- (Zuzler): Oo, kochana... Gdyby nadal się to nie zdarzało, szczególnie po wsiach, mój brat nie przywiózłby jakiś czas temu do nas trójki kociąt ze słowami "jak ich nie chcecie, to dostaną siekierą w łeb".
____________Panu się zdaje, że życie polega na tym, żeby dorosnąć. Co? Być dorosłym; zdać egzamin; zadośćuczynić normom. A co to jest norma? Czy pan, jako psychiatra może mi odpowiedzieć? Co to jest norma? Nie może pan, bo to jest g**no.
"Trzeba być wielkim przyjacielem, żeby przyjść i przesiedzieć z kimś całe popołudnie tylko po to, żeby nie czuł się samotny. Odłożyć swoje ważne sprawy i całe popołudnie poświęcić na trzymanie kogoś za rękę."
Gdy byłam na wsi, przesiadywałam godzinami obok ciotki, która w tym czasie zabijała kaczki i kury. I wiecie co? I nic. Nawet nie myślałam, że to w sumie żyło. Po prostu rejestrowałąm najpierw gdakanie, potem łupnięcie czymś ciężkim, potem chwilę trzepotu. Nic takiego.
To ja z innej beczki: Dzisiaj byłam na kursie wizażu, ale takim tylko dla mnie indywidualnym. Ze trzy godziny tam siedziałam i strasznie dużo się nauczyłam! Wspaniałe to było doświadczenie! Mama nigdy tak nie pokaże, jak kosmetyczka wizażystka:)
To jest kurewsko udany dzień mimo postukiwania kropel za oknem.
____________Panu się zdaje, że życie polega na tym, żeby dorosnąć. Co? Być dorosłym; zdać egzamin; zadośćuczynić normom. A co to jest norma? Czy pan, jako psychiatra może mi odpowiedzieć? Co to jest norma? Nie może pan, bo to jest g**no.
Oddałam rodzicowi pregabalinę w związku z odstawianiem. Podałam schemat i... Będę trzymać za siebie kciuki i za moje zdegenerowane kanały wapniowe. To wymagało zapisania ;)
Po mile spędzonym wieczorze i nocy z przyjaciółmi Poszedłem spać coś około czwartej? I udało się wmiare przytomnie wstać po dziewiątej, z jakimiś tam zasobami energii na cały dzień.