Może bym zmienił zdanie jakbym tego zaczął używać, ale wydaje mi się, że nie polubiłbym urządzenia, po którym trzeba poprawiać, tzn obcinać końcówki i wydłubywać oczka po kiełkach.
Ale pociągnięcie obieraczką dookoła ziemniaka, to nawet bez tej maszynki jest robota na 10 sekund, a odpada nabijanie na bolec w taki sposób, żeby trafić w środek ciężkości i żeby się równomiernie obrócił w tej maszynce. Najwięcej czasu zajmują właśnie końcówki i oczka, tudzież wyszukiwanie pominiętych fragmentów. Więc idei urządzenia nie rozumiem, ale jeśli się komuś sprawdza, to świetnie.
Nie musi się tak bardzo równomiernie obracać, bo nóż jest na sprężynie. Część oczek też daje radę. Osobiście nie udawało mi się tak fajnie ziemniakiem obracać żeby łupina tworzyła spiralę metrowej lub większej długości.
No właśnie, jedni umieją jakośtam to szybko zrobić, inni nie. Czyli, jak napisałeś, jak się komuś sprawdza, to akurat dobrze. Też nie słyszałam o tym, tak w sumie.
rzeczy niemożliwe od ręki, cuda w przeciągu trzech dni.
Ciekawy ten obierak. W prawdzie rzadko obieram ziemniaki, ale myślę, że znacznie skróciło by mi to pracę. No i do obierania owoców chyba też by się przydał, zwłaszcza tych ciężkich, jak na przykład mango.
Nigdy nie można być pewnym, że to co już masz będzie Ci dane na zawsze, a pewne w życiu są tylko dwie rzeczy, śmierć i podatki.
Jak to robisz? Ja próbowałam, ale mi się nie udało. -- (sanklip): Mango to ja tą zwykłą obieraczką golę, tylko trzeba umieć sobie wyczuć, jak głęboko możemy tą skórę podważyć i zdjąć.
--
Nigdy nie można być pewnym, że to co już masz będzie Ci dane na zawsze, a pewne w życiu są tylko dwie rzeczy, śmierć i podatki.
No tak, że raz wyjdzie, a raz nie. Na szczęście udanych prób na koncie mam więcej, inaczej zaprzestałabym tego czynu. Sekret tkwi w odpowiednim ustawieniu obieraczki i sile nacisku, ale nie wiem, jak to wytłumaczyć inaczej - trzeba byłoby pokazać.
Sygnatura:
Cis najzieleńszy jest zimą; ma zwyczaj śpiewać kiedy płonie.
A ja myślę o zakupie urządzenia typu kombiwar. O ile wiem, to można w nim gotować i chyba piec. Czy ktoś z was posiada tego typu sprzęt, gdyż przed zakupem chciałabym poznać opinię osób, które to używają.
Lepszy będzie AirFryer. Zasada działania podobna co kombiwar, ale w kombiwarze masz grzanie tylko od góry, w airfryerze jest przeważnie więcej grzałek i mamy tzw. termoobieg.
This site uses cookies to enhance your experience.