Dokładnie, posiadamy z patesem ów tester. W ok 70% się sprawdza. Wiadomo, sprzęt to sprzęt i najlepiej i tak polegać na oku, ale nie ukrywam, że urządzeniem przydatnym bywa.
Sygnatura:
Cis najzieleńszy jest zimą; ma zwyczaj śpiewać kiedy płonie.
Bywa też taki tester w kształcie trójkąta. :) Mam taki jak Ty Pates. Nie bardzo stary, ale podobny model. Kiedyś miałam Colortest - taki bardziej płaski, nieco zaokrąglone brzegi, dłuższy prostokąt.
Ziarnko złota znaleźć można, ale ziarnka czasu - nigdy.LINE Przysłowie chińskie.LINE
Mam taEmilko, czy on jest na zwykłe baterie paluszki te cienkie? Bo jeśli tak to mam taki sam.
"Nie wolno się bać. Strach zabija duszę. Strach to mała śmierć, a wielkie unicestwienie. Stawię mu czoło. Niech przejdzie po mnie i przeze mnie. A kiedy przejdzie, odwrócę oko swej jaźni na jego drogę. Którędy przeszedł strach, tam nie ma nic. ... Jestem tylko ja." - Litania Bene Gesserit przeciw strachowi ("
Tak a propos testerów koloró ciekaw jestem, czy dałoby się coś takiego stworzyć, korzystając z części ze sklepu z elektroniką? są tam czujniki światła i nawet właśnie koloru. Do tego obudowa, jakiś głośniczek, mini płytka do odtwarzania sampli z nazwami kolorów... może taniej by yszło niż Caretec?
kurde tomecki, niezła myśl i myślę że jakbyś miał cierpliwość do lutowania to pewnie by się dało. O pamięci ze 10 mb nie zapomnij wtedy. Jak coś colorino jest na 2 cienkie właśnie.
„Równowaga nie działa w korporacjach. Tam rządzi chaos i budżet.
bez programowania nie zadziała, będzie cegła, bez lutowania będzie tylko plik i komponenty. Jakby się dało dobrać do takiego colorina od strony softu by było wtedy łatwiej zaprogramować.
„Równowaga nie działa w korporacjach. Tam rządzi chaos i budżet.
Sprzęty, co się przydać mogą. Piszę z doświadczenia.
Czujnik poziomu cieczy. Wiadomo, po jakimś czasie, to i tzw na palucha można wrzątek lać, ale na początek polecam jednak opcję bezpieczniejszą, czyli czujnik. Ja choć w większości leję na palec, to jednak gdy robię ciepły napój dla kogoś, to z czujnikiem. Używam go też przy robieniu kawy z ekspresu, bo on urządzeniem głośnym jest i na słuch trudno się zorientować, kiedy mamy do czynienia z pełną filiżanką.
2. Obieraczka. Do warzyw wszelkich. Ziemniaczki raz, 2 i obrane. Tak samo pomidory, ogórki i cała reszta. Zabieg obieraniem zwany przy używaniu obieraczki przyjemniejszym i wygodniejszym się staje, polecać.
3. Tester kolorów, mamy oddzielny wątek więc powiem tylko, że spoko urządzenie, a i przy okazji pranie posegregowane hehe.
4. Wszelkie gadające - termometry, wagi, ciśnieniomierze itd. Co tu dużo gadać, chwali się.
W czasie gimnazjalno-licealnym przydawał się też gadający kalkulator.
Sygnatura:
Cis najzieleńszy jest zimą; ma zwyczaj śpiewać kiedy płonie.
A ja mam wagę kuchenną, na która działa z aplikacją na telefon. Powiem, że jest całkiem ok, a koszt znacznie niższy niż za wagę dedykowaną.
"Nie wolno się bać. Strach zabija duszę. Strach to mała śmierć, a wielkie unicestwienie. Stawię mu czoło. Niech przejdzie po mnie i przeze mnie. A kiedy przejdzie, odwrócę oko swej jaźni na jego drogę. Którędy przeszedł strach, tam nie ma nic. ... Jestem tylko ja." - Litania Bene Gesserit przeciw strachowi ("