Życie codzienne niewidomych

robienie zakupów nie przez neta.

Started by balteam 343 posts last post 2 years ago Page 7 of 18

#121

Daszku. Niestety na takich jak ten pan profesorek jest tylko jedno remedium. Ja osobiście nienawidzę, jak ktoś się wywyższa. I to jeszcze bezpodstawnie. A teraz moja kolej. Bo zdaje się, że się tu nie wypowiadałem: Zazwyczaj robię zakupy w osiedlowym sklepie, który mam blisko domu. Tam jak to bywa w tego typu miejscach, stoi sobie pani za ladą, i po prostu proszę o to, co mi się w danym momencie zachce kupić. Tak to powinno być wszędzie :)
Natomiast gdy sytuacja zmusza mnie do nawiedzenia biedronki, to albo idę z kimś widzącym, ewentualnie będąc już w sklepie proszę kogoś z ochrony/kasy o pomoc. Tak jest po prostu szybciej, i lepiej. Mam natomiast potem mega psychiczny problem, bo żyję w przeświadczeniu, że komuś zawracam głowę, że komuś przeszkodziłem, i że kogoś wkurzyłem tym, że poprosiłem go o pomoc. Wiecie może, jak to uczucie z siebie wyplenić?
A tak jeszcze co do tej rozgorzałej dyskusji na temat przewagi świąt Bożego Narodzenia nad świętami Wielkiej nocy: Można by się w sumie pokusić o zrobienie jakiejś ankiety na google docs, w której ludzie wyrażali by swoje zdanie. Tak z czystej ciekawości. Rozesłało by się potem taki formularz po typhlosach, i tego typu innych dzyndzybołach, i byśmy wiedzieli, jak to tak naprawdę z tymi niewidomymi jest ;)

#122

Ale o jaką rozbieżność świąt chodzi? :O
Sygnatura to może być w sądzie. Sygnatura sprawy np. :P

#123 1 like

Chyba to był rodzaj ironii. :) Ja po prostu mam wrażenie, że naprawdę kolega Majkmik się "najerzył" wystawił swoje kolce jak ta róża, co to wiecie... Niestety każdy z nas ma inne potrzeby no i cóż... nie każdy może dostosować się i "wpasować" w model życiowy Pana Profesora (bez ironii). "Ja się nie ugnę! Ja sobie dam radę!" - i wszystko jasne. Ale ok, nie będziemy rozdrapywać ran, bo przecież każdy z NAS, w tym ja, ma swoje... poglądy, żeby nie powiedzieć "słabości". I wcąż nie dostałam odpowiedzi na moje pytania, ale cóż, ponieważ ich nie otrzymam, proponuję, by wypowiedzieli się po prostu inni użytkownicy, a będziemy mieli szerszy punkt widzenia.
***Jak ja nie cierpię sPAMerfów!

#124 1 like

Denis, ci goście w tych sklepach typu stokrotka czy biedronka często mało co robią, także dbasz o ich zdrowie. :D . A tak na serio: od tego oni są. Od tego są oni. To znaczy nigdzie nie ma takich przepisów i wszystko zależy od dobrej woli, ale gdy by ci nie pomogli, to byś nie kupił więc działają na swój interes.
____________Panu się zdaje, że życie polega na tym, żeby dorosnąć. Co? Być dorosłym; zdać egzamin; zadośćuczynić normom. A co to jest norma? Czy pan, jako psychiatra może mi odpowiedzieć? Co to jest norma? Nie może pan, bo to jest g**no.

#125

Jeśli idę do sklepu to proszę o pomoc, bo po prostu jest sprawniej, a co raz więcej sklepów to samoobsługowe i w mojej opinii zrobienie samodzielne zakupów graniczy z cudem.

#126

@cinkciarz: Coś w tym jest. Ale zdarzyło się mi raz będąc w auchan, że w sumie w ciągu pół godziny 3 razy zmieniał się gościu, który mnie oprowadzał po sklepie. W końcu się wkurzyłem, i poprosiłem jakąś babeczkę, żeby ze mną ogarnęła resztę rzeczy. Od tego czasu jeszcze bardziej nie lubię się prosić ludzi o pomoc. Chociaż wiem, że często po prostu jest to nieuniknione.

#127

O, to jest "zdrowe" podejście. Przecież nie musimy gustować w proszeniu o pomoc, lubowaać się w tym, smakować to - my musimy żyć i tyle! To wymaga upokorzenia, to nie jest wcale łatwe, unikamy tego jak możemy, ale przecież niezawsze się da...
***Jak ja nie cierpię sPAMerfów!

#128

Jasnym jest, że gdybym nie potrzebował tej pomocy, to dla własnego widzi mi się i dla paru kroków mniej nie wysyłał bym ludzi po jakieś produkty. Ale że sytuacja jest taka, jaka jest, to poprostu chcąc komfortowo kupić konkretne rzeczy po prostu ta pomoc jest niezbędna.

#129 1 like

Eeee tam Denis - przecież możesz wyjąć telefon zrobić kilka tysięcy zdjęć i zakupy sam zrobisz ;)
Dziękuję wszystkim tym, którzy mnie wspierali i pomagali, wszystkim tym, z którymi miło się gawędziło i spędzało czas.
Ostatnie zdarzenia przyspieszyły moją decyzję, odchodzę.
Na koniec chciałem pogratulować moderatorom grupy o telefonach, Samodzielność oraz Polskie społeczeństwo działań skutkujących tym, że nie chce się tutaj zaglądać
Mają wyłączność na słuszność, user nie ma prawa mieć innego zdania, a jeśli takowy broni swoich racji spuszczają ze smyczy swoją obronną maskotkę.
Działania władzy pokazują jedynie, że wspomniana moderacja ma w głębokim poważaniu to co miśli zwykły user bez uprawnień moderatorskich, bo kimże taki user jest..
Brak wyjaśnień, merytorycznych, podpartych choćby regulaminem, to brak szacunku.
Jak to nawet namiastka władzy potrafi uderzyć do głowy...
Aha, kroplę czary przelał ban otrzymany za to, że napisałem do maskotki moderatorek, że się podlizuje, żałuję jedynie, że nie napisałem kulturalnie, a nie zgodnie z moimi zasadami, że zawsze piszę to co myślę, czyli, że liże dupę.

#130 1 like

I kupić nie to co trzeba. Mi się zdarzyło kiedyś, że google rozpoznały produkt, jako zupełnie inny niż był w rzeczywistości. No ale ja jestem taki jał samodzielny, man. :D
____________Panu się zdaje, że życie polega na tym, żeby dorosnąć. Co? Być dorosłym; zdać egzamin; zadośćuczynić normom. A co to jest norma? Czy pan, jako psychiatra może mi odpowiedzieć? Co to jest norma? Nie może pan, bo to jest g**no.

#131

Ale wy mnie drażnicie, ludzie. Krytykujecie ludzi za to, że chca sami. NO i dobrze!
Ja też od tej pory wszystko będe robił sam. I co, będziecie mnie hejtować?

#132 1 like

My tylko dajemy dobre rady z praktyki. Prawdziwy hejt to by był, gdy bym kazał mu puknąć się w coś, tak jak ty kiedyś mnie. Więc przyganiał kocioł garnkowi. :D
____________Panu się zdaje, że życie polega na tym, żeby dorosnąć. Co? Być dorosłym; zdać egzamin; zadośćuczynić normom. A co to jest norma? Czy pan, jako psychiatra może mi odpowiedzieć? Co to jest norma? Nie może pan, bo to jest g**no.

#133

@cinkciarz w punkt! Bo chodzi o praktykę i logikę za razem. Nie sztuką jest pójść, i kupić byle co ze sklepu. Sztuką jest pójść, i w rezultacie kupić wszystko, co się zamierzyło w czasie porównywalnym z widzącymi. Wtedy jest samodzielność!

#134

Odkąd zwiększył się mój kontakt z osobami niewidomymi, obserwuję pewną niezwykle drażniącą mnie tendencję podkreślania naszej niepełnosprawności, przekonywania do tego, że pewnych rzeczy osiągnąć się nie da. Sam spotkałem się na Eltenie kilkukrotnie z krytyką mojej postawy względem tej kwestii z nazwaniem mnie naiwnym włącznie.
Nie rozumiem tego. Czy wyobrażam sobie funkcjonowanie bez pomocy osób widzących czasem? Nie, nie wyobrażam sobie.
Inspiracją dla stworzenia wątku były zakupy w sklepie. Czy ja sobie wyobrażam zrobienie zakupów samemu? Nie, nie wyobrażam sobie, prędzej bym zrzucił jakiś słoik, nim znalazł na przykład marmoladę.
Tym jednak pełniejszy jestem podziwu dla tych, którzy potrafią, którzy sobie radzą. Tym czasem tu, na forum powstaje jakaś krytyka, przepychanka słowna.

Przytoczę historię z życia.
Kiedyś ktoś mi powiedział, że jako osoba niewidoma nie dam rady w szkole masowej, w sumie to kilka osób niby w tej kwestii obeznanych. I co? Niecały miesiąc do matury, a ja kurczę żyję.
Mówiono mi, że niewidomy nie da rady poradzić sobie w klasie matematyczno-fizycznej. I kurczę co? Jasne, że może.
Podkreślali, że ja pod żadnym pozorem nie zdołam zajmować się rakietnictwem, i jakoś się, oj, zajmuję.
Mówili mi, że nie dam rady lutować, poruszać się w terenie mi nieznanym, laminować i robić miliarda innych rzeczy...
Czy gdyby moją postawą było, że ja nie widzę, to poproszę o pomoc nauczyłbym się tego? W życiu. Tak, widzący by pomogli, dalej może pomagali, ale co ja bym na tym zyskał?

Powiecie, jestem osobą młodą i niedoświadczoną, więc zawsze mam na życie inne spojrzenie. Za przeproszeniem, mam to w nosie.

Czy jestem osobą tak samodzielną, jak niektórzy niewidomi? Nie, nie jestem, przyznaję to otwarcie. Mogę uważać się za osobę w miarę samodzielną mam nadzieję, ale także nie mogę przesadzać w drugą stronę. Tym jednak większy podziw odczuwam do tych, którzy udowadniają nam, że się da.
Jak ktoś chce i umie samemu zrobić zakupy, to zamiast go krytykować, może mu pogratulujemy?

Oczywiście, każdy niewidomek ma inne predyspozycje, jedno mu pójdzie lepiej, drugie gorzej, to prawda jasna i nie można pokazywać na przykładzie czyimś, że zakupy da się samemu zrobić, bo nie każdy umie, to jest jasna sprawa.
Ale uważam, że podejście gnębienia ludzi za to, że coś robią; za to, że pokonują bariery, a raczej udowadniają, że żadnych barier nie ma jest godne podziwu i przy swojej opinii pozostanę.
Mam wrażenie, że w naszym środowisku panuje przekonanie: ktoś jest w czymś dobry, to go zgnębijmy i podkreślmy, że niewidomy nie jest w stanie w pełni normalnie żyć.
Jasne, że nie jest, ale może dlatego warto docenić tych, którym się to udaje lepiej, niż nam?
#StandWithUkraine

Shoot for the Moon. Even if you miss, you'll land among the stars.

#135

@pajper: Wszystko spoko, ale nikt tutaj nie ma prawa się wywyższać nad innymi. A ten potrafiący zrobić sam zakupy członek naszej społeczności robi jakieś śmieszne podziały. Tak jak mówiłem: Gdybym potrafił, sam bym robił sobie niektóre rzeczy bez niczyjej pomocy. I rzecz jasna podziwiam tych, którzy tak potrafią.

#136

Nikt tu się nie ywyższa. TO wy wszyscy własnie staracie sę go ściągnąc w dół, bosię nie da bla bla bla. Popieram Pajpera i w pełni zgadzam się z tym, co napisał

#137

@Pajper przeczytaj uważnie całą dyskusję ze zrozumieniem. Tu nie chodzi o krytykę samodzielności, ale o logikę, bo co innego jest zakupić kilka stale tych samych produktówbardzo podstawowych, a co innego robić większe zakupy, i przykład ziemniaków to nie przykład bo jarzyniaka w biedronce nie przniosą - na pewno nie prędkobo to się wiąże z przeorganizowaniem całego sklepu, ale inne produkty zmieniają miejsce i nielogiczne i wcale nie sprawniejsze jest macanie półek i fotografowanie w celu zakupienia właściwego koncentratu pomidorowego czy margaryny. Samodzielność samodzielnościa, a praktyczność praktycznością do tego pokora mile widziana, a tutaj brak zarówno jednego jak i drugiego.

@Pajper zapytam się tak - jak będziesz chciał przejść przez ruchliwą ulicę, bez sygnalizacji świetlnej i będziesz miał okazję kogoś poprosić o pomoc to poprosisz czy będziesz samodzielny i będziesz ryzykował własne życie i cudze (bo jednak może to spowodować wypadek z innymi uczestnikami) - jakby nie patrzeć dasz radę sam przejść przez j I to jest szeroko pojęta samodzielność czy usilne udawadnianie własnej niezależności/samodzielności?ezdnię.
Dziękuję wszystkim tym, którzy mnie wspierali i pomagali, wszystkim tym, z którymi miło się gawędziło i spędzało czas.
Ostatnie zdarzenia przyspieszyły moją decyzję, odchodzę.
Na koniec chciałem pogratulować moderatorom grupy o telefonach, Samodzielność oraz Polskie społeczeństwo działań skutkujących tym, że nie chce się tutaj zaglądać
Mają wyłączność na słuszność, user nie ma prawa mieć innego zdania, a jeśli takowy broni swoich racji spuszczają ze smyczy swoją obronną maskotkę.
Działania władzy pokazują jedynie, że wspomniana moderacja ma w głębokim poważaniu to co miśli zwykły user bez uprawnień moderatorskich, bo kimże taki user jest..
Brak wyjaśnień, merytorycznych, podpartych choćby regulaminem, to brak szacunku.
Jak to nawet namiastka władzy potrafi uderzyć do głowy...
Aha, kroplę czary przelał ban otrzymany za to, że napisałem do maskotki moderatorek, że się podlizuje, żałuję jedynie, że nie napisałem kulturalnie, a nie zgodnie z moimi zasadami, że zawsze piszę to co myślę, czyli, że liże dupę.

#138

Pajper, tylko że osoby, które dawały ci takie, a nie inne rady, wyciągały to na podstawie jakiejś tam, swojej wiedzy. Ty jesteś elitą w tej kwestii i do puki ty tego nie zrozumiesz, nie uzmysłowisz sobie tego, to będziesz widział właśnie tylko tych, co ciągną do dołu. Cała reszta zaś widzi ludzi, takich jak kolega majkmik, którzy w ich mniemaniu są pełni wyższości w stosunku do innych, bo mają takie a nie inne zdolności z orientacji przestrzennej, taką a nie inną osobowość, takie a nie inne postrzeganie dotykiem niektórych rzeczy. Słyszałem o osobie, potrafiącej rozpoznawać kolory przedmiotów po ich temperaturze podstawowej, po uczuciu jakie te przedmioty generują na zasadzie ciepło, zimno. Czy to oznacza, że jest wyjątkowo zdolna? Tak i nie. Czy to oznacza, że każdy tak może? Nie. Bo po pierwsze. Po co mu pojęcie koloru, psychologia sporo reguluje, po drugie, może nie mieć tak wrażliwego dotyku i nie zwracać uwagi na niektóre rzeczy. Sposobu życia elity nie można przenosić na resztę, bo reszcie to może nie wyjść, skutkiem czego będzie z nimi jeszcze gorzej niż jest. A już na pewno nie warto tego robić po przez demonstrowanie wyższości. Dla 99% ludzi robienie zakupów w stylu majkmika jest nie efektywne w praktyce, a to o czymś świadczy. Ale aby sobie odpowiedzieć na pytanie o czym, trzeba to zbadać.
____________Panu się zdaje, że życie polega na tym, żeby dorosnąć. Co? Być dorosłym; zdać egzamin; zadośćuczynić normom. A co to jest norma? Czy pan, jako psychiatra może mi odpowiedzieć? Co to jest norma? Nie może pan, bo to jest g**no.

#139

ja np będę przechodizł pzez dużą ulicę bez świateł sam. I co? Zabiję się? Niekoniecznie. Zazwyczaj kierowcy zwalniają rzyajmniej. Zresztą doskonale słyszę jak daleko samochód jest ode mnie i jakbym nawet przebiec to bym zdążył. Ot tyle z mojej strony. I przestańcie że się wreszcie drzeć i kłócić na ten temat. Każdy robi tak, jak chce i zakończmy na tym ten temat, błagam was.

#140

Denis- poprosić, po sprawie podziękować i się nie przejmować. Dawid- to Jaśniewielmożny Pan Profesor ma nas za tych gorszych hamów a nie odwrotnie.
Potrzebuję papugę, gdyż ściga mnie kruk, za to że pożyczyłem pieniądze od bociana.