Okay, jeszcze jedno pytanie lamerskie. Co z opornością? bo ta grzałka, co się spaliła miała oporność 0,15 ohm, a te co zamawiam mają 0,2 ohm. Przed spaleniem i włożeniem tej nowej tamta też miala 0,2 ohm. Które lepsze?
Niema żadnego znaczenia, czy zalewasz na słabym akusie. Czasem tak się zdarza, mi raptem raz. Nie włożyłaś go po wymianie do kieszeni i przypadkiem nie przycisnęłaś nogą? Ja kilka razy się zapomniałem.
Potrzebuję papugę, gdyż ściga mnie kruk, za to że pożyczyłem pieniądze od bociana.
On nie upadł z biurka przed spaleniem, tylko upadł dopiero jak zaciągnęłam. Może tak - źle się wyraziłam. tylko po prostu zapomniałam o tym, że trzeba odczekać te 15 20 minut po zalaniu. Taki był błąd. Mam nadzieję, że następnym razem go nie powtórzę.
To niema żadnego znaczenia. Po prostu grzałka spaliła ci się na starcie i już. Mi po upadkach co najwyżej czasem atomizer nie łączy, a mam boxa tej samej firmy co ty. -- (camila): On nie upadł z biurka przed spaleniem, tylko upadł dopiero jak zaciągnęłam. Może tak - źle się wyraziłam. tylko po prostu zapomniałam o tym, że trzeba odczekać te 15 20 minut po zalaniu. Taki był błąd. Mam nadzieję, że następnym razem go nie powtórzę.
--
Potrzebuję papugę, gdyż ściga mnie kruk, za to że pożyczyłem pieniądze od bociana.
Ale dlaczego się tak robi? Czy nie mam żadnej gwarancji nawet jak poczekam te 20 minut, by się nasączyła i ściągnę suche buchy by zobaczyć, czy wszystko dobrze, to tak się może stać?
Dzieje się tak, jak ta wata w środku tej grzałki nie jest nasączona i palisz tak jakby na suchej. Po wlaniu liquidu do grzałki, jak ten materiał nasiąknie, szansa jest bardzo mała na coś takiego
Inna sprawa, że takie sytuacje zdarzają się niezwykle żadko. -- (camila): Ale dlaczego się tak robi? Czy nie mam żadnej gwarancji nawet jak poczekam te 20 minut, by się nasączyła i ściągnę suche buchy by zobaczyć, czy wszystko dobrze, to tak się może stać?
--
Potrzebuję papugę, gdyż ściga mnie kruk, za to że pożyczyłem pieniądze od bociana.