W samolocie pasażerskim tóż po starcie z głośnikó dobiega głos jednego z pilotów: - No, to teraz wypijemy kawę, a potem sprawdzimy tę nową stewardessę. Słysząc to stewardessa zrywa się i biegnie do kabiny pilotów, by powiedzieć im, że nie wyłączyli interkomu. Jeden z pasażeró podstawia jej nogę, stewardessa pada jak długa w przejściu, a pasażer mówi: - Gdzie dziwko, nie słyszałaś, że panowie piloci najpierw wypiją kawę?
Poranek po imprezie. Facet się budzi na kacu, rozgląda wokół... Totalny burdel, syf, butelki pety, wszystko wala się po podłodze, jakieś stringi, podarte rajstopy, jakieś zdziry śpią... Głowa mu pęka. Nic nie pamięta, nie wie co się działo. Podchodzi do lustra, patrzy... Oczy podpuchnięte, włosy zmierzwione, nieogolony i brudny, a z ust zwisa mu sznureczek. Podnosi oczy i mówi z nadzieją w głosie: - Kurwa... Niech to będzie lipton
Alkoholik zagaduje faceta: - Panie, so pan niesie w tej butelse? - Wodę mineralną. - Szkota. Myślałem, że soś do picia.
- Panie doktorze, kilka tygodni temu przespałem się z żoną mojego przyjaciela i mam z tym teraz problem ... - To niech pan idzie do psychiatry... On panu poradzi. - Do psychiatry?? Z syfilisem???
Napisałem do szefa SMS-a: "Jaka jest różnica między pracą a pańską córką?" Odpisał: "Nie wiem" Napisałem: "Nie będzie mnie dzisiaj w pracy".
Mąż do żony przy obiedzie: - Kochanie, proponuję taką umowę: ja powiem, że to jest smaczne, a ty nigdy więcej tego nie gotuj.
My blonde wife done three pregnancy tests this morning and all three were positive. "I can't believe it," she said, wiping the tears from her face, "How the fuck are we going to cope with triplets?"
Ile kucharek jest w Kenii? Sześć, bo gdzie kucharek sześć tam nie ma co jeść.
Noe zamknął arkę, chce wypływać, nagle słyszy pukanie. - Kto tam? - Hipopotam!
- Jak inaczej nazywa się damska torebka ? - Bęben maszyny losującej.
Gościowi bardzo zachciało się siku, ale to tak bardzo, że nie mógł wytrzymać! A że przechodził koło kościoła, cóż było robić. Odsunął co trzeba i z wielką ulgą zaczął siku. Pech chciał że przechodziła obok zakonnica i zobaczyła co się dzieje. Podchodzi zakonnica do gościa i mówi: wie pan ja jeszcze nigdy nie trzymałam faceta za jąderko czy mogę potrzymać choć chwilkę? Gościu konsternacja, ale że był luzak na maksa zgodził się, bo takiego czegoś jeszcze nie przeżył. Zakonnica złapała za jajko i mówi: ja mam jeszcze jedną prośbę czy mogę jeszcze pana złapać za drugie jajko? Gość zgodził się bo powoli ogarniała go euforia. Zakonnica złapała go drugą ręką za to jajko i skandując rytmicznie uderzała je o siebie: NIE SI KA MY POD KO ŚCIO ŁEM!!!!!!!!
Przychodzi facet do dyrektora cyrku i mówi, że ma zajebisty numer. Dyrektor pyta na czym ten numer ma polegać. Facet mówi: - Dyrektorze! Wchodzę na trapez pod kopułę i daję na ryj w trociny! Dyrektor zasugerował facetowi by wybrał się raczej do poradni zdrowia psychicznego, ale gościu ładuje się na drabinki i włazi pod kopułę cyrku. Dyrektor krzyczy: - W tej chwili proszę zejść! Gościu skacze i z łomotem wali ryjem w trociny na arenie. Po chwili wstaje, rozciera szczękę. Dyrektor do niego: - Panie! Zajebisty numer! Angażuję pana! Na to gościu: - Teraz, to ja pie*dolę! Nie wiedziałem, że to tak boli!
Dżepetto się wścieka: - Cholera! Kto zapchał trocinami kibel?! - To ja - odpowiada Pinokio. - Mam sraczkę....
- Co zrobić jeśli otrzymamy maila z nagłówkiem: "Nagie zdjęcia posłanki Lewandowskiej!" - Rób cokolwiek, ale pod żadnym warunkiem nie otwieraj załącznika! Może zawierać wirusa! - Co zrobić jeśli otrzymamy maila z nagłówkiem: "Nagie zdjęcia posłanki Pawłowicz!"? - Rób cokolwiek, ale pod żadnym warunkiem nie otwieraj załącznika! Może zawierać nagie zdjęcia posłanki Pawłowicz!
Rozmiar nie ma znaczenia! No chyba, że kogoś obchodzi to, czy kobieta będzie zadowolona.
- Czy to prawda, że w ZSRR trudno jest o rozwód? - Tak, to prawda, ale rozwody są u nas niepotrzebne. Wystarczy przecież zwykły donos.
Na łożu śmierci leży stary człowiek. Wokół gromadzi się cała rodzina. On otwiera oczy i zaczyna słabym głosem: - Tobie żono chcę dać w spadku sto tysięcy złotych, tobie córko - osiemdziesiąt tysięcy, tobie synu tyleż samo, tobie kochany wnuku - pięćdziesiąt tysięcy. Wszyscy z żalem, miłością, ale i ze zdziwieniem spojrzeli na dziadka, a gdy w pewnym momencie odwrócili od niego wzrok i zajęli się sobą, dziadek przymknął oczy i wyszeptał: - Ku*a, skąd ja wezmę tyle pieniędzy...?
____________Panu się zdaje, że życie polega na tym, żeby dorosnąć. Co? Być dorosłym; zdać egzamin; zadośćuczynić normom. A co to jest norma? Czy pan, jako psychiatra może mi odpowiedzieć? Co to jest norma? Nie może pan, bo to jest g**no.
Są trzy typy mężczyzn: Jak Android – otwarci na każda wtyczkę, ale często zawodzą. Jak Windows Phone – stabilni, ale nikogo nie obchodzą. Jak iOS – eleganccy, ale kompatybilny tylko z innym iOS.
Sygnatura to może być w sądzie. Sygnatura sprawy np. :P
Żona śpi sobie spokojnie nagle budzi się, i widzi, że mąż chodzi po pokoju. - czemu tak chodzisz? pyta żona - chce mi się seksu - to chodź - to chodzę.
Idzie mąż z żoną na zakupy Żona widzi piękne majtki i mówi do męża - może bym sobie takie kupiła? mąż na to: na taki kombajn nie będą pasować. Wrucili do domu, jest wieczór. mąż tam zaczepia prubuje coś uzyskać a żona na to: Dla takiego kłoska nie warto kombajnu odpalać.
____________Panu się zdaje, że życie polega na tym, żeby dorosnąć. Co? Być dorosłym; zdać egzamin; zadośćuczynić normom. A co to jest norma? Czy pan, jako psychiatra może mi odpowiedzieć? Co to jest norma? Nie może pan, bo to jest g**no.
Np: przestawcie miejscami sylaby albo litery w następujących frazach: galant z pumą; perski dziadzio; ciskanie klapą; domki w Słupsku; cicha lipa; góral w Kownie; bój w hucie; kolec w stawie; stój Halina