Witajcie, Pojawił się dziwny problem z moją sansą. Player działa dobrze, ale przy podłączeniu do komputera nie jest wykrywalny. Dopiero gdzieś po czterech minutach komputer zaczyna widzieć kartę Micro SD. Przeżyć się da, ale jest to uciążliwe. Nawet nie wiem jak zrestartować playera. Z poziomu menu się chyba nie da. Z góry dzięki za pomoc.
Sprawdź na innym komputerze, również na innym systemie, to nie musi być spowodowane samyą Sansą. Wyjmij kartę microSD i podłącz do komputera przez czytnik, być może to wina samej karty.
Dziękuję wszystkim tym, którzy mnie wspierali i pomagali, wszystkim tym, z którymi miło się gawędziło i spędzało czas. Ostatnie zdarzenia przyspieszyły moją decyzję, odchodzę. Na koniec chciałem pogratulować moderatorom grupy o telefonach, Samodzielność oraz Polskie społeczeństwo działań skutkujących tym, że nie chce się tutaj zaglądać Mają wyłączność na słuszność, user nie ma prawa mieć innego zdania, a jeśli takowy broni swoich racji spuszczają ze smyczy swoją obronną maskotkę. Działania władzy pokazują jedynie, że wspomniana moderacja ma w głębokim poważaniu to co miśli zwykły user bez uprawnień moderatorskich, bo kimże taki user jest.. Brak wyjaśnień, merytorycznych, podpartych choćby regulaminem, to brak szacunku. Jak to nawet namiastka władzy potrafi uderzyć do głowy... Aha, kroplę czary przelał ban otrzymany za to, że napisałem do maskotki moderatorek, że się podlizuje, żałuję jedynie, że nie napisałem kulturalnie, a nie zgodnie z moimi zasadami, że zawsze piszę to co myślę, czyli, że liże dupę.
Hej, nie chcę tworzyć nowego wątku, więc podepnę się tu. Mam sansę clip zip od dziś i przez rockbox utility zrobiłam rockboxa, ale gada po angielsku. Jest jakiś sposób, by gadała po polsku?
"Trzeba być wielkim przyjacielem, żeby przyjść i przesiedzieć z kimś całe popołudnie tylko po to, żeby nie czuł się samotny. Odłożyć swoje ważne sprawy i całe popołudnie poświęcić na trzymanie kogoś za rękę."
"Trzeba być wielkim przyjacielem, żeby przyjść i przesiedzieć z kimś całe popołudnie tylko po to, żeby nie czuł się samotny. Odłożyć swoje ważne sprawy i całe popołudnie poświęcić na trzymanie kogoś za rękę."