Obu ich pamiętam. Marcelina w podstawówce chodziła 3 roczniki wyżej i ciągle chciała mnie podnosić. :) Z Michałem się przekomarzałam, nazywając go "Wielkoludem". :)
Nie ma to, jak zacząć dzień tak fatalną informacją, Wrocławianie, będziecie wiedzieli pewnie o kogo chodzi. Właśnie się dowiedziałam, że Pan Andrzej Marciniak nie żyje,
Z Markiem Jakubowskim widziałam się w lipcu tego roku. Był pełen energii i pogody ducha. Wciąż nie mogę się pogodzić z tym, że tak nagle Go pomiędzy nami zabrakło.
Właśnie się dowiedziałam, że we wtorek 23 kwietnia zmarł pan Czesław Kurek. Ci, którzy uczyli się w Laskach na pewno go znają. Ja znałam go osobiście, bo był jednym z moich nauczycieli i często przygrywał na różnych uroczystościach i przedstawieniach, a także przez długi czas był organistą w kaplicy pw. Matki Boskiej Anielskiej. Był całkowicie niewidomy i uczył się w Laskach.
Give me a sign.
This site uses cookies to enhance your experience.