To jest bardzo duże prawdopodobieństwo, że go znam. Byłam w ostatniej klasie liceum, jak on był w pierwszej klasie zawodówki. Miał taki bardzo charakterystyczny głos.
Słuchajcie, historia, którą wam opowiem jest autentyczna. Kiedy ją usłyszałam po raz pierwszy, myślałam, że padnę ze śmiechu. Kiedy jeszcze studiowałam na KULu, Jeden z pracowników opowiedział mi i dwóm koleżankom anegdotę, którą usłyszał od jednego z profesorów, który również tam pracował. Tenże profesor miał kolegę, który nazywał się Piotr Dolański. Człowiek ten oznajmił grupie znajomych, w tym profesorowi, że wyjeżdża do Francji. Kiedy profesor to usłyszał, zaczął się śmiać. Znajomi pytają: "Dlaczego się śmiejesz"?. A on odpowiedział: "Bo wyobraziłem sobie, jak on będzie się we Francji przedstawiał". )Piotr po francusku to Piere), czyt. Pier.
Taka sama anegdotka jak ta, dlaczego w filmie "Jak rozpętałem Drugą Wojnę Światową" główny bohater ma na imię Franciszek, a nie Piotr. Pierre Dolas - to brzmi dumnie:P
-o za moich czasów w szkole w owińskach był Piotr Pawełek.T (nickjonasbrothersfan): Ktoś kiedyś miał takie samo imię i nazwisko. Była to niejaka Aneta Aneta.
ostatnio w standupie koleś opowiadał to o tym Dolańskim, że jego kolega z klasy się tak zwał, no i pani od Francuskiego mówiła po imionach we francuskiej wersji i potem do niego każdy mówił Pierdolański. Standup to Tomek Kołecki chyba, coś z tego roku
Zapraszam osoby posiadające piesy, lub chcące je posiadać, do dołączenia do grupy o psach przewodnikach.
Ja mam kuzyna, który ma na nazwisko Ptak. I ożenił się z dziewczyną o nazwisku Sikora. Ta dziewczyna zachowała panieńskie nazwisko. I teraz się nazywa Sikora-Ptak.
Moja nauczycielka opowiadała mi, że jak chodziła do podstawówki, to pierwsze cztery nazwiska na liście uczniów z jej klasy to: Baran, Barszczyk, Bochenek i Ćwikła.