Hmmm, sądzę, że problem jest bardziej złożony. Wyobraź obie niepełnosprawnego z porażeniem, który nie kontroluje potrzeb fizjologicznych. Rozumiem uczucie, miłość, ale ciężko nie zastanawiać się nad codziennością, a nawet brakiem seksu.
Dziękuję użytkownikom portalu Elten Link za możliwość obserwowania środowiska niewidomych. Stanowiło to dla mnie etap wstępny do pracy z niewidomymi na żywo.
Tylko co to ma z nami wspólnego? A tak po za tym całkowicie zgadzam się z Magmar. -- (gadaczka): Hmmm, sądzę, że problem jest bardziej złożony. Wyobraź obie niepełnosprawnego z porażeniem, który nie kontroluje potrzeb fizjologicznych. Rozumiem uczucie, miłość, ale ciężko nie zastanawiać się nad codziennością, a nawet brakiem seksu.
--
Potrzebuję papugę, gdyż ściga mnie kruk, za to że pożyczyłem pieniądze od bociana.
Post odnosił się doMagmar, która pisała, że dla niej rodzaj i stopień niepełnosprawności nie ma znaczenia. Rozumiem taką postawę, ale sądzę, że gdy osoba niewidoma weźmie sobie za partnera kogoś ze znaczną niepełnosprawnością, wymagającego stałej i uciążliwej pomocy to może nie być łatwo.
Dziękuję użytkownikom portalu Elten Link za możliwość obserwowania środowiska niewidomych. Stanowiło to dla mnie etap wstępny do pracy z niewidomymi na żywo.
Gadaczko, chyba lubisz zastanawiać się nad jakimiś ekstremalnymi sytuacjami, które w rzeczywistości praktycznie nie mają miejsca. :) Szczerze wątpię, aby osoba z taką niepełnosprawnością wychodziła z domu, a jeśli już, aby kogoś zainteresowała. Brutalne, ale nie ma się co oszukiwać.
bo seks też jest ważny i nie ma z tym co polemizować. Uczucia uczuciami, ale bliskość partnera przynajmniej dla mnie odgrywa jedną z ról w związku. Jeśli kocham partnera, tzn, mojego narzeczonego, który mnie pociąga, chcę z nim fizycznej bliskości ion też tego pragnie. Niestety, chcemy tego czy nie, uczucia swoim torem, ale temat seksu zawszebędzie, jeśli myślimy o związku, a co za tym idzie, bliskości z drugą osobą, prędzej czy później do takiej konfrontacji dojdzie. Jeżeli uczucia z fizycznością idą w parze dla jednej strony, a dla drugiej się rozmijają, nic z tego nie będzie iwszystko spali na panewce.
Odpowiem Ci tak, Gadaczko. Jakby okazał się kims naprawdę wyjątkowym, kimś kto rozumie moją duszę, z kim wiele pasji mnie łączy, generalnie kimś kogo pokochałabym całym sercem, duszą i umysłem WESZŁABYM W TO. Może nie od razu po miesiącu znajomości przed ołtarz, ale przynajmniej spróbowałabym czy dałabym radę. Pomijam zaburzenia intelektualne, bo jednak komunikacja werbalna na podobnym poziomie jest dla mnie bardzo istotna. Oglądałaś film "Sesje"? Jeśli nie to sobie obejrzyj.
Wojna to pokój. wolność to niewola. Ignorancja to siła. G. Orwell "Rok 1984"
Rozumiem. Nie, nie oglądałam tego filmu. Co do tematu oglądałam kiedyś wypowiedź pary: kobieta pełnosprawna, mężczyzna sparaliżowany. Są aktywni, podróżują. Ona specjalnie trenowała, uczęszczała na siłownię, żeby być w stanie mu pomagać. Sądzę, że zaeży co kto oczekuje od związku. W takich sytuacjach posiadanie potomstwa może być niemożliwe.
Dziękuję użytkownikom portalu Elten Link za możliwość obserwowania środowiska niewidomych. Stanowiło to dla mnie etap wstępny do pracy z niewidomymi na żywo.
Z innej beczki, uważam, że bardzo ciężko byłoby być z osobą całkowicie głuchoniewidomą, nawet sprawną intelektualnie.
Dziękuję użytkownikom portalu Elten Link za możliwość obserwowania środowiska niewidomych. Stanowiło to dla mnie etap wstępny do pracy z niewidomymi na żywo.
Chyba tak. Gorzej byłoby z komunikacjąą, co do seksu jest to ważny element, ale nie najważniejszy. Czy nie znacie pełnosprawnych par, w ktorych popęd wygasł, bo nie ma między nimi dialogu, a co ważniejsze UCZUCIA? CHciałam powiedzieć tylko tyle, że się nie zamykam np. brak wzroku partnera, albo wózek nie dyskredytuje go do zostania moim ukochanym jeśli mentalnie nadajemy na tych samych falach.
Wojna to pokój. wolność to niewola. Ignorancja to siła. G. Orwell "Rok 1984"
Czuję się wywołana do tablicy, więc tak, mam pełnosprawnego męża, który nigdy jakoś nie dał mi odczuć, że jestem dla niego jakimś utrudnieniem, które mocno komplikowałoby mu życie. Później rozwinę myśl, bo biegnę usypiać młodą.
"Nie wolno się bać. Strach zabija duszę. Strach to mała śmierć, a wielkie unicestwienie. Stawię mu czoło. Niech przejdzie po mnie i przeze mnie. A kiedy przejdzie, odwrócę oko swej jaźni na jego drogę. Którędy przeszedł strach, tam nie ma nic. ... Jestem tylko ja." - Litania Bene Gesserit przeciw strachowi ("
uczucie jest jednym z ważniejszych elementów, ale seks jest równie ważny. Więc magmar, twoja postawa fajna jest w teorii, w sęsie pięknie ona brzmi i w ogóle, ale w życiu zwykle trzeba rozważyć więcej czynników, niż wspólnota dusz, pasje i możliwość dialogu. Owszem, bez tego nie będzie nic dalej, ale na tym się życie nie kończy.
pytanie co wygasło pierwsze czy popend czy uczucie, ile to jest par, że po przez zwyczajny brak bliskości gaśnie wszystko. Pasją to można dzielić się z przyjacielem czy przyjaciułką, ale w związku chcąc nie chcąc jest coś więcej. Oczywiście może pewnie istnieć wiązek tylko, że tak powiem duchowy, ale pytanie czy to po jakimś czasie nie stanie się dla jednej ze stron uciążliwe.cytat (magmar): Chyba tak. Gorzej byłoby z komunikacjąą, co do seksu jest to ważny element, ale nie najważniejszy. Czy nie znacie pełnosprawnych par, w ktorych popęd wygasł, bo nie ma między nimi dialogu, a co ważniejsze UCZUCIA? CHciałam powiedzieć tylko tyle, że się nie zamykam np. brak wzroku partnera, albo wózek nie dyskredytuje go do zostania moim ukochanym jeśli mentalnie nadajemy na tych samych falach.
Odniosłam się do wpisu Magmar, bo napisała, że stopień i rodzaj niepełnosprawności, po za intelektualną nie mają znaczenia. Jeżeli rzeczywiście tak jest to szacunek. Sądzę jednak, że dla zdecydowanej większości osób pewne kryteria partner musi spełniać, jakkolwiek to nie zabrzmi. Brak seksu nie oznacza wyłącznie braku tej przyjemności, ale także może być utrudnieniem przy posiadaniu potomstwa w tradycyjnym sensie. o za tym trzeba się liczyć, że niektóre osoby niepełnosprawne tylko fizycznie będą potrzebowały stałego wsparcia np. pomoc w dotarciu np. do urzędu, lekarza, przewijanie, ubieranie itd. Mało kto jest na to gotowy.
Dziękuję użytkownikom portalu Elten Link za możliwość obserwowania środowiska niewidomych. Stanowiło to dla mnie etap wstępny do pracy z niewidomymi na żywo.
Wszystko ma większe lub mniejsze znaczenie, wzrost, waga też, tlyko, że jak ktośsię zakocha, znajdzie wybitnie dopasowanego partnera pod innymi względami, to sporo może tolerować, każdy z nas ma jakieś wady.
Zapraszam osoby posiadające piesy, lub chcące je posiadać, do dołączenia do grupy o psach przewodnikach.
Tak jak wspominałam. DObrze ujął to Balteam we wpisie 475. Po prostu nie zakładam, że coś nie wyjdzie, boooo nie wiem ludzie, trudności, proza życia itd. Dziękuję za szacunek, to miłe, że tak piszecie. Jednak wypowiadam się zgodnie z tym, co naprawdę czuję. Nie wyobrażam sobie siebie w małżeństwie z rozsądku A że mam takie kryteria, a ie inne. Hmmm też kwestia preferencji. Dla mnie większym problemem jest brak pokrewieństwa intelektualnego, łączności duchowej niż np. brak wzroku.
Wojna to pokój. wolność to niewola. Ignorancja to siła. G. Orwell "Rok 1984"
Powiem w ten sposób , akurat w życiu tak mi się ułożyło, że mam gdzie mieszkać niekoniecznie u rodziców, w DPSie, ani na wynajętym. WIęcej jestem w stanie samodzielnie się utrzymać. Może dlatego mam taki komfort, że mogę podążać za głosem serca. Wiem, że zdarzają się przypadki małżeństw spowodowanych takimi życiowymi koniecznościami. Cieszę się, że tak nie muszę, że mogę sobie pozwolić na ten luksus.
Wojna to pokój. wolność to niewola. Ignorancja to siła. G. Orwell "Rok 1984"
This site uses cookies to enhance your experience.