Albo gdy zostanie sam przez tyle czasu sobie coś zrobi. Moim zdaniem to już by podchodziło pod w pewnym stopniu niszczenie danego człowieka, bo nie każdy zareaguje standardowo etc i niektórych może to jeszcze bardziej zniszczyć. Terapia szokowa tylko w tedy gdy na 100 procent wiesz, co robić. Co do poruszania się z przewodnikiem nie koniecznie. Co do mówienia to niektórzy mówią też sami narzekają etc ale ich coś blokuje. W tedy najlepiej starać się tą blokadę jakoś zdjąć i starać się okazać temu komuś dużo cierpliwości lub drobnymi krokami go przekonywać. NP nie chce iść bo sie boi, to OK, najpierw będzie chodzić z tobą np za rękę, później ty po prostu obok niego aż później gdy już będzie na to gotowy sam. Do każdego przypadku jednak powinno się podejść indywidualnie bo ludzie różni są.
Sygnatura to może być w sądzie. Sygnatura sprawy np. :P
Terapia wstrząsowa - wyobraźcie sobie osobę zdrową, przeciętnego Kowalskiego którego rzucono do tajgi czy na syberię, pozbawiony wszelkich dobrodziejstw naszej cywilizacji - przecież powinien sobie poradzić czyż nie? He ha To tak samo zostawić niewidomego samemu sobie - to się możę źle skończyć. To nie jest dobre rozwiązanie - ja osobiście takie działania odradzam.
Dziękuję wszystkim tym, którzy mnie wspierali i pomagali, wszystkim tym, z którymi miło się gawędziło i spędzało czas. Ostatnie zdarzenia przyspieszyły moją decyzję, odchodzę. Na koniec chciałem pogratulować moderatorom grupy o telefonach, Samodzielność oraz Polskie społeczeństwo działań skutkujących tym, że nie chce się tutaj zaglądać Mają wyłączność na słuszność, user nie ma prawa mieć innego zdania, a jeśli takowy broni swoich racji spuszczają ze smyczy swoją obronną maskotkę. Działania władzy pokazują jedynie, że wspomniana moderacja ma w głębokim poważaniu to co miśli zwykły user bez uprawnień moderatorskich, bo kimże taki user jest.. Brak wyjaśnień, merytorycznych, podpartych choćby regulaminem, to brak szacunku. Jak to nawet namiastka władzy potrafi uderzyć do głowy... Aha, kroplę czary przelał ban otrzymany za to, że napisałem do maskotki moderatorek, że się podlizuje, żałuję jedynie, że nie napisałem kulturalnie, a nie zgodnie z moimi zasadami, że zawsze piszę to co myślę, czyli, że liże dupę.
Łowca w tym temacie wypowiedział się najrozsądniej ze wszystkich. I co- gdy taka osoba czegoś po prostu nie umie zrobić i nie ma o tym pojęcia? Jak można ją rzucić na głęboką wodę? I nie mam tu na myśli gotowania jak tutaj ktoś wspomnniał, tylko czynności bardziej osobiste, bo w tym, że ktoś nie umie gotować i kupi sobie jakieś danie np- z knajpy niema moim zdaniem nic złego. Przecież- nawet od groma i jeszcze troszeczkę osób całkowicie sprawnych nie umie gotować, bo np- totalnie ich to nie interesuje. Podobno są tacy- jak ktoś wspomniał w innym wątku co nawet ubrać się nie potrafią.
Potrzebuję papugę, gdyż ściga mnie kruk, za to że pożyczyłem pieniądze od bociana.
Mi się wydaje, że terapię szokową cinkciarz proponował już po nauczeniu osoby tych czynności, które są mu niezbętne, przecież nie zostawiłby takiego krecika na śmierć głodową. A co do orientacji, podstawy rzeczywiście fajnie znać, a potem, to już jest bardzo różnie z tym. Jedni się sami nauczą, inni nie, jedni na wyczucie będą iść, inni będą potrzebować mieć w głowie mapę, ja zwykle mam na przykład, tu już trzeba indywidualnie oceniać.
rzeczy niemożliwe od ręki, cuda w przeciągu trzech dni.
A co do np. gotowania, jasne, że gotowe dania spoko, byle by wiedział, że musi ruszyć tyłek i sobie po nie iść. I ja tu wcale nie mam na myśli, że ja np. tak muszę robić, a przynajmniej raczej nie. Ja jeszcze mieszkam z rodzicami i wiem, że pewnych rzeczy nie robię nie dlatego, że bym w ogóle nie umiała, tylko dlatego, że nie było jakoś okazji, czy potrzeby się nauczyć. Niemniej jednak stawiam sobie za cel jak najszybciej się za to zabrać dla samej siebie. Np. sama zrobić sobie takie wyzwanie, że np. tydzień czy dwa radzić sobie samemu. Nie to, żeby w innym domu, ale żeby samemu sobie kupić, samemu zrobić, jak nie umiem zrobić, to kupić gotowe... po prostu samemu myśleć. Gorzej, jak osoba w wieku już bliżej dorosłego w ogóle nie wykazuje chęci nauczenia się tego. Moim zdaniem tu by też trochę pomogło, gdyby mu pokazać, co pełnosprawni ludzie w jego wieku sami robią. Bo serio, myślę, że na wielu ludzi to podziała, kiedy zobaczą, że dla jego rówieśników pewne czynności są normalne, wszyscy tak robią, a on nie. Po prostu zrobi mu się trochę głupio. Jasne, dzieci trzeba uczyć i dawać im czas, jednak na pewne rzeczy potrzebujemy więcej czasu. ALe ludziom dorosłym, albo prawie dorosłym, przy okazji można uświadamiać, po co właściwie powinni chcieć.
rzeczy niemożliwe od ręki, cuda w przeciągu trzech dni.
To są tacy ludzie co nawet jeśli umieją to czy tamto to za nic w świecie tego nie robią, bo im się niechce? Mi też się nie chce czasami wielu rzeczy robić, no ale w końcu prędzej czy później i tak to zrobię, ale rzeby tak totalnie się wysługiwać? No to już jest rozpusta.
Potrzebuję papugę, gdyż ściga mnie kruk, za to że pożyczyłem pieniądze od bociana.
Bardzo istotną sprawą jest uświadamianie rodziców, że nie mogą zbytnio "pomagać", nie mogą ze we wszystkim wyręczać bo robią tylko dziecku krzywdę bo jak dorośnie będzie niezdarne i sobie nie poradzi w życiu. Znałem takgego gościa, przyszedł do nas do pracy - w wieku 18 lat stracił wzrok i zajmowała się nim siostra, wszystko za niego robiła i zawsze z nim chodziła, no i potem postanowił się usamodzielnić, ale był już koło sześdziesiątki i okazalo się, że ma problemy nawet z dojściem od przystanku do zakładu pracy - droga która innym zajmuje 5/7 minut jemu zajmowała niejednokrotne ponad godzinę bo błądził mimo iż przez jakiś czas chodził z imś aby się nauczyć trasy - nic to nie dało, nauka trwała prawie rok
Dziękuję wszystkim tym, którzy mnie wspierali i pomagali, wszystkim tym, z którymi miło się gawędziło i spędzało czas. Ostatnie zdarzenia przyspieszyły moją decyzję, odchodzę. Na koniec chciałem pogratulować moderatorom grupy o telefonach, Samodzielność oraz Polskie społeczeństwo działań skutkujących tym, że nie chce się tutaj zaglądać Mają wyłączność na słuszność, user nie ma prawa mieć innego zdania, a jeśli takowy broni swoich racji spuszczają ze smyczy swoją obronną maskotkę. Działania władzy pokazują jedynie, że wspomniana moderacja ma w głębokim poważaniu to co miśli zwykły user bez uprawnień moderatorskich, bo kimże taki user jest.. Brak wyjaśnień, merytorycznych, podpartych choćby regulaminem, to brak szacunku. Jak to nawet namiastka władzy potrafi uderzyć do głowy... Aha, kroplę czary przelał ban otrzymany za to, że napisałem do maskotki moderatorek, że się podlizuje, żałuję jedynie, że nie napisałem kulturalnie, a nie zgodnie z moimi zasadami, że zawsze piszę to co myślę, czyli, że liże dupę.
Tak sobie tu czytam i czytam i nie mogę odmóić użytkownikowi Cinkciarzpl racji z tym stresem. Sam właśnie przez coś takiego przechodzę, a przynajmniej staram się próbować. I mam go nawet w miejscach, gdzie znam dobrze okolice, o tyle mam dobrze, że jestem resztkowcem, więc nie jest mi jakoś bardzo ciężko mapę sobie w głowie zrobić. Nie mniej postawa utrzymywania kontroli, nie wychodź itp. zrobila swoje, plus mały wypadek, który miałem w wieku 15 16 lat, gdy rowerem w wyniku złego oceniena odległości uderzyłem czołowo przy dość dużej prędkości jak na rower w naszczęście jadący wolno, albo już może i stojący samochód, tak, że częściowo się na jego dachu znalazłem i musiałem to nosić przez kilka lat w sobie do póki to przypadkiem nie wyszło. I od tamtego czasu... Jak mnie sytuacja naprawdę nie zmusza, to nie ma opcji żebym sam wyszedł, a już nie mówię o rowerowych przejażdżkach samemu. Tak więc... EKsperymentowanie samemu nie zawsze musi się dobrze kończyć. Inna sprawa, że ja to naprawdę dość brawurowo robiłem :D, nie przewidziawszy późniejszych następstw, w końcu nawet motorem zdarzyło mi się jechać, ale to był taki beztroski czas, że jakoś nie myślało się aż tak bardzo o tym, że coś naprawdę mogłoby się wydarzyć. BYć może do końca życia przyjdzie mi egzystować tak z tym iracjonalnym lękiem, że nie zdążę znowu zareagować i uderzenie nastąpi bezpośrednio we mnie, a nie w rower mimo wiedzy, że inni chodzą i żyją. Nie mniej... Jeszcze nie przegrałem i nie powiedziałem ostatniego słowa, ale nie życzę czegoś takiego nikomu w dorosłym życiu, dlatego, że to troszkę jeszcze inne następstwa niesie. Bo wiem, że tak nie powinno być, a jednak jest, a to też nie motywuje, tylko przeciwne stany wywołuje. plus to że ciężko byłoby mi wytłumaczyć to przypadkowemu ogarniającemu niewidomkowi, bo nie da się czegoś wytłumaczyć bez konkretnych doświadczeń/wiedzy o takich zjawiskach drugiej osobie, po prostu możesz zostać wyśmiany.
Pozdrawiam walczących. :-)
Powiem Ci jedną rzecz dziewczyno. Tak mi się podobasz, że rwałbym CIę niczym trawę w STW
Dziękuję użytkownikom portalu Elten Link za możliwość obserwowania środowiska niewidomych. Stanowiło to dla mnie etap wstępny do pracy z niewidomymi na żywo.
Hryniek Ty miałeś zderzenie, a mnie brakło gruntu pod nogami na skałkach w Krakowie - i polecialem szybką trasą w dół, szczęśca sporo miałem bo sadłęm na półkę - tbyło ciemno, zero światła i już wówczas miałem problemy z niewidzeniem w ciemności i pwracałem z treningu i nie było nikogo kto mógłby pomóć pokierowałem się w stronę świateł auta nadjeżdżającego i za bardzo w lini prostej i zonk
Dziękuję wszystkim tym, którzy mnie wspierali i pomagali, wszystkim tym, z którymi miło się gawędziło i spędzało czas. Ostatnie zdarzenia przyspieszyły moją decyzję, odchodzę. Na koniec chciałem pogratulować moderatorom grupy o telefonach, Samodzielność oraz Polskie społeczeństwo działań skutkujących tym, że nie chce się tutaj zaglądać Mają wyłączność na słuszność, user nie ma prawa mieć innego zdania, a jeśli takowy broni swoich racji spuszczają ze smyczy swoją obronną maskotkę. Działania władzy pokazują jedynie, że wspomniana moderacja ma w głębokim poważaniu to co miśli zwykły user bez uprawnień moderatorskich, bo kimże taki user jest.. Brak wyjaśnień, merytorycznych, podpartych choćby regulaminem, to brak szacunku. Jak to nawet namiastka władzy potrafi uderzyć do głowy... Aha, kroplę czary przelał ban otrzymany za to, że napisałem do maskotki moderatorek, że się podlizuje, żałuję jedynie, że nie napisałem kulturalnie, a nie zgodnie z moimi zasadami, że zawsze piszę to co myślę, czyli, że liże dupę.
Powiem tak. Terapia szokowa się nadaje dla osób myślę silnych psychicznie i takich, które mają jakieś podstawy, albo jeżeli przypuszczamy, że sobie w jakiś sposób poradzą. Z wychodzeniem to jest taka sprawa, że są ludzie, można pytać i nie ma takiej sytuacji, że nie da się gdzieś trafić. Wiem, że wszystko siedzi w głowie tylko ja się zastanawiam, są w ośrodkach psychologowie i tak dalei i co oni robią to nie wiem, że ludzie mają takie jakieś dziwne blokady. Zastanawiam się jak takie coś przełamywać.
Psychologowie w szkołach. HM, wielu ludzi jest do nich po prostu uprzedzonych przez to co robią. Często zamiast zachować tajemnicę, wyjawiają ją albo rodzinie danej osoby albo nauczycielą w jakimś celu.
Sygnatura to może być w sądzie. Sygnatura sprawy np. :P
Nie tylko niewidomi mają problem z psychologami, ale i widzący, problemem jest mylne pojęcie, ludzie mylą psychologa z psychiatrą hehe.
Terapia wstrząsowa możę być katastrofalna w skutkach nawet dla kogoś silnego psychicznie, to może być pierwszy krok do jego załamania lub przynajmniej osłabienia psychiki bo może mu pkazać, żę jednak nie jest tak samodzielny jak mu się wydawało jeśłi zadanie przekroczy jego możliwości. Ja nie jestem za szokowym doświadczaniem osób niewidomych, w ogóle żadnych osób. To ma więcej wad niż zalet
Dziękuję wszystkim tym, którzy mnie wspierali i pomagali, wszystkim tym, z którymi miło się gawędziło i spędzało czas. Ostatnie zdarzenia przyspieszyły moją decyzję, odchodzę. Na koniec chciałem pogratulować moderatorom grupy o telefonach, Samodzielność oraz Polskie społeczeństwo działań skutkujących tym, że nie chce się tutaj zaglądać Mają wyłączność na słuszność, user nie ma prawa mieć innego zdania, a jeśli takowy broni swoich racji spuszczają ze smyczy swoją obronną maskotkę. Działania władzy pokazują jedynie, że wspomniana moderacja ma w głębokim poważaniu to co miśli zwykły user bez uprawnień moderatorskich, bo kimże taki user jest.. Brak wyjaśnień, merytorycznych, podpartych choćby regulaminem, to brak szacunku. Jak to nawet namiastka władzy potrafi uderzyć do głowy... Aha, kroplę czary przelał ban otrzymany za to, że napisałem do maskotki moderatorek, że się podlizuje, żałuję jedynie, że nie napisałem kulturalnie, a nie zgodnie z moimi zasadami, że zawsze piszę to co myślę, czyli, że liże dupę.
Daszku- ja właśnie przez takie zachowania szkolnych psychologów straciłem zaufanie na długie lata do ludzi o tym zawodzie. Z resztą- wielu psełdopsychologów nie powinno nimi być, ale tak chyba jest w każdym zawodzie. Kilka lat temu miałem zapewnionego psychologa z projektu jakiejś fundacji. To facet może ze dwa razy ze mną porozmawiał przez kilka minut, a później przyjeżdżał tylko po to by mu podpisać papierek, że on u mnie raczył się zjawić.
Potrzebuję papugę, gdyż ściga mnie kruk, za to że pożyczyłem pieniądze od bociana.
This site uses cookies to enhance your experience.