"Trzeba być wielkim przyjacielem, żeby przyjść i przesiedzieć z kimś całe popołudnie tylko po to, żeby nie czuł się samotny. Odłożyć swoje ważne sprawy i całe popołudnie poświęcić na trzymanie kogoś za rękę."
Romantowskiej to ja osobiście nie trawię, ale taki np. Zborowski to dla mnie mógłby za Gandalfa robić.
"Nie wolno się bać. Strach zabija duszę. Strach to mała śmierć, a wielkie unicestwienie. Stawię mu czoło. Niech przejdzie po mnie i przeze mnie. A kiedy przejdzie, odwrócę oko swej jaźni na jego drogę. Którędy przeszedł strach, tam nie ma nic. ... Jestem tylko ja." - Litania Bene Gesserit przeciw strachowi ("
Tak, grała. :) -- (Puszkin): Pani Romantowska też zdaje się grała w Biblia i Ty, z Piotrem Fronczewskim właśnie.
--
"Trzeba być wielkim przyjacielem, żeby przyjść i przesiedzieć z kimś całe popołudnie tylko po to, żeby nie czuł się samotny. Odłożyć swoje ważne sprawy i całe popołudnie poświęcić na trzymanie kogoś za rękę."
Odgrzebuję wątek, a ponieważ ostatnio czytam "Kroniki Diuny" to podam wam moje typy, które przyszły mi do głowy. Książę Leto Atryda - Robert Więckiewicz, lady Jessica - Wiktoria Gorodecka, w sumie pasuje do niej. Paul Atryda - tu akurat mam trochę problem, ale może Antek Pawlicki, albo, hm, Antek Królikowski, Alia Atryda - w wersji dziecięcej to nie wiem, ale w dorosłej - Marta Żmuda-Trzebiatowska mogłaby być, a jako Chani może Julia Wieniawa albo Lena Schimscheiner. Jako Stilgara słyszałabym, chyba też nie wiem kogo. Nie mam typu na Harkonnena i o ile Bestią Rabbanem mógłby być np. ktoś o dość niskim głosie, ale raczej takim dość agresywnym. O, a Feydem mógłby być Marcin Bosak, myślę, że całkiem by pasował, a baronem Wladimirem - Janusz Nowicki, no też by pasował do barona. I jeszcze Duncanem Idaho mógłby być Łukasz Simlat, a Gurney'em Halleckiem może Krzysztof Banaszyk. Oczywiście jest tam sporo więcej postaci, lecz ja tylko te główne dopasowałam.
"Nie wolno się bać. Strach zabija duszę. Strach to mała śmierć, a wielkie unicestwienie. Stawię mu czoło. Niech przejdzie po mnie i przeze mnie. A kiedy przejdzie, odwrócę oko swej jaźni na jego drogę. Którędy przeszedł strach, tam nie ma nic. ... Jestem tylko ja." - Litania Bene Gesserit przeciw strachowi ("
Zbrojewicz to raczej nie, on by mi pasował jako Piter Devries.
"Nie wolno się bać. Strach zabija duszę. Strach to mała śmierć, a wielkie unicestwienie. Stawię mu czoło. Niech przejdzie po mnie i przeze mnie. A kiedy przejdzie, odwrócę oko swej jaźni na jego drogę. Którędy przeszedł strach, tam nie ma nic. ... Jestem tylko ja." - Litania Bene Gesserit przeciw strachowi ("
No to mam dylemat: Dziendziel umie agresywnie, ale to raczej nie ten typ. Fronczewski niby też, ale jednak chyba zbyt grzeczny. Żebrowski byłby dobry, ale akurat agresji w nim niema za grosz.
No właśnie, poza tym oni wszyscy brzmią na ludzi inteligentnych, a Bestia Rabban, cóż, on akurat intelektem nie grzeszył. -- (misiek): No to mam dylemat: Dziendziel umie agresywnie, ale to raczej nie ten typ. Fronczewski niby też, ale jednak chyba zbyt grzeczny. Żebrowski byłby dobry, ale akurat agresji w nim niema za grosz.
--
"Nie wolno się bać. Strach zabija duszę. Strach to mała śmierć, a wielkie unicestwienie. Stawię mu czoło. Niech przejdzie po mnie i przeze mnie. A kiedy przejdzie, odwrócę oko swej jaźni na jego drogę. Którędy przeszedł strach, tam nie ma nic. ... Jestem tylko ja." - Litania Bene Gesserit przeciw strachowi ("
Dlatego w pierwszej chwili pomyślałem o Zbrojewiczu, bo on jedyny mi przychodzi do głowy jako grający totalnego chama i gbura. No, ale dobrze, Janek Frycz może gdyby go przećwiczyć, Janusz Gajos może jeszcze szybciej, Janusz Rewiński też mógłby się nadać, albo Krzysiu Kiersznowski Św pamięci, może jeszcze Zbyszek Zamachowski.
W sumie to mogłoby być ciekawe doświadczenie - "Diuna" jako super produkcja. Może jak kolejna część filmu zostanie przyjęta tak dobrze jak ta pierwsza, to kto wie.
"Nie wolno się bać. Strach zabija duszę. Strach to mała śmierć, a wielkie unicestwienie. Stawię mu czoło. Niech przejdzie po mnie i przeze mnie. A kiedy przejdzie, odwrócę oko swej jaźni na jego drogę. Którędy przeszedł strach, tam nie ma nic. ... Jestem tylko ja." - Litania Bene Gesserit przeciw strachowi ("