Kurde. Jak bym wiedział, to bym ci napisał jak to dokładnie robić. W protoolsie to jest proste, bo zaznaczasz item, wciskasz sobie opt+r wpisujesz liczbę powtórzeń, i to działa. Ewentualnie zahaczasz sobie region, który ma się zapętlać i albo cmd albo samo l.
A ja poszukuję keybordu z dobrymi, jak najlepszymi brzmieniami (na tym mi zależy), dużą ich ilością, z dosyć dużą ilością funkcji, ale też bez przesady, żebym nie miała cacuszka, którego w większej części nie używam, a za to bez tych jakże uroczych playbacków, które są często dostępne w tych wszystkich "organkach dla dzieci", które można kupić w byle Biedronce. Nie zależy mi aż tak na cenie, ale tak do 5000 to jednak absolutny max. A jakby nie był super ciężki (tak, żeby się go dało transportować) to byłoby super. No i 5-oktawówka koniecznie, może z jakimś pedałem...
julitko, ja tutaj widzę w takim razie dwie sensowne kandydatury. Yamaha PSR S770 i Korg Pa600. Obydwa keyboardy widziałem, obydwa miałem okazję przetestować i to instrumenty zdecydowanie swej ceny warte, około 3000zł każdy. Jak na ten próg cenowy, brzmienia mają bardzo dobre, a ograniczoną funkcjonalnością naprawdę nie grzeszą. Jeśli je porównać, PA600 ma przede wszystkim bardzo dobre brzmienia SFX, elektroniczne, PSR S770 bije go natomiast dźwiękami typu skrzypce i gitary, pytanie brzmi teraz, co jest dla ciebie istotniejsze. Przyznam uczciwie, gdybym ja miał wybrać między powyższymi, miałbym duży problem, ale raczej poszedłbym w stronę S770.
#StandWithUkraine
Shoot for the Moon. Even if you miss, you'll land among the stars.
Zależy mi na instrumentach bardziej... symfonicznych. :) Nie tworzę i nie interesuję się muz. elektroniczną, więc takie brzmienia są mi niepotrzebne. Dziękuję za informacje, porównam te dwa modele. Niestety teraz i tak nie będę kupować, bo budżet ograniczony, ale jednak chciałabym uzbierać sobie na jakiś wyższy model, żeby mi posłużył dłużej, a za to dobrze. :)
Podbijam wątek z pytaniem bardziej ogólnym. Jak ktoś ma keyboard, używa go czynie, że tak powiem, to mógłby coś tu o nim opowiedzieć? Co to, jaka firma, co takiego fajnego robi i jak jest dostępny? To pytanie bardziej z ciekawości, nie pilne.
rzeczy niemożliwe od ręki, cuda w przeciągu trzech dni.
Hmmm. ja mam jakąś Jamachę. CO jest w niej fajnego? Na [pewno to, że ma klawisze takie jak pianino, czyli pomiędzy klawiszem a keyboardem nie ma takiej dziurki, a przez brak tych dziurek, wygodniej się gra. Jeśli chodzi o efekty dźwiękowe, to nie ma tam tego zbyt wiele. Jest kilka możliwych instrumentów, i kilka utworów, które da się odsłuchać.
Nawet jeśli jesteś aniołem, zawsze znajdzie się ktoś, komu będzie przeszkadzał szelest twoich skrzydeł. Autor nieznany.
Julitka. Jeśli chodzi o symfoniczne brzmienia, to chyba kurzweil, ale każde brzmienie będzie surowe bo to sprzęt inżynierski. Yamaha ma fajne legato syntezowane ale sprytnie no i są biblioteki symfoniczne do niej. Znaczy rozszerzalna jest o kartę zewnętrzną. Korgi to nie, można o nich zapomnieć, bo mają touchpady i się ich nie obejdzie. Rolandy plastic fantastic. Jedyny w miarę ciekawy to GW8.
Dawno dawno temu miałem jakąś Yamahę, modelu niestety nie pomnę. Ale grało toto dobrze, miało całkiem dobre głośniczki i sporo brzmień. Było to coś koło 2008 roku.
„Równowaga nie działa w korporacjach. Tam rządzi chaos i budżet.