Spotkanie nad morzem to rzeczywiście same stereotypy, ale chociaż pokazuje dzieciakom, że można się zaprzyjaźnić z niewidomym.
Dziękuję użytkownikom portalu Elten Link za możliwość obserwowania środowiska niewidomych. Stanowiło to dla mnie etap wstępny do pracy z niewidomymi na żywo.
Haha, dobre, ale i tak lepszy obraz niewidomego jest w Spotkaniu nad morzem niż w Katarynce jeżeli dobrze pamiętam.
Dziękuję użytkownikom portalu Elten Link za możliwość obserwowania środowiska niewidomych. Stanowiło to dla mnie etap wstępny do pracy z niewidomymi na żywo.
Diupa. Pewnie, że tak. Pan Henryk Majewski, czy tam Maciejewski. :D Ale tak, był. Pamiętam. Dlaczego nikt tutaj nie napisał o Do zobaczenia nigdy? Znam tutaj co najmniej dwie osoby, które mogłyby napomknąć. :D Co prawda to książka o ociemniałej dziewczynie, ale jednak.
Pan Marek Kalbarczyk napisał książkę "Świat otwarty na niewidomych" albo "dla niewidomych" - nie pamiętam dokładnie. Pani Hania Pasterny napisała Tandem w szkocką kratkę. Co prawda główną bohaterką nie jest tutaj niewidoma, ale o niewidzenie trochę zachacza. No i ta sama pani Hania napisała kolejną książkę, pt. "Jak z białą laską zdobywałam Belgię". Sztampowy przecież przykład to Miasto ślepców - też dziwię się, że nikt nie wspomniał. Jeżeli czytał ktoś wyspę skarbów, to tam był taki ślepy żebrak, który sobie bardzo dobrze radził i jakieś tam idiotyzmy opowiadał, że słyszy każde kiwnięcie palca. Przecież Jurandowi ze Spychowa wyłupili oczy w "Krzyżakach". I machał sobie laseczką taką kruciutką. :D Znany barokowy twórca, Frideric Hendel, przez ostatnie 6 lat życia był niewidomy. Powstało kilka niezależnych książek opowiadających, jak sobie radził. Jest książka "Świat w moich dłoniach", też autobiograficzna. Dotyczy osoby, która również nic nie słyszała, ale aspektu niewidzenia nie da się w tej książce pominąć. Jest biografia niewidomego, jednorękiego muzyka, Włodzimierza Dolańskiego, pt. "Dłoń na dźwiękach", napisana przez Michała Kaziówa, który (nawiasem mówiąc) też był niewidomy. :) Bardzo, bardzo polecam - przeczytajcie. Jest w reszcie biografia Matki Czackiej, a właściwie to kilka, jeśli nie kilkanaście, biografii.
Więcej przykładów znacznie byłoby w filmach, chociażby "The notes of blindness" - taki to chyba miało tytuł. Albo historia Marii - szeroko komentowany i nagradzany film, o kolejnej dziewczynie, która była jednocześnie niewidoma i niesłysząca.
Bo czekaliśmy, aż nas oświecisz. :p O do zobaczenia nigdy nikt nie pisał? A to dziwne. Ale ja wiem, czy miasto ślepców taki sztampowy przykład? O tym tutaj przynajmniej jakoś głośno nie było. A takie coś, jak w krzyżakach, to bym chyba pominęła, no bo... no cóż...
--Cytat (talpa171): Diupa. Pewnie, że tak. Pan Henryk Majewski, czy tam Maciejewski. :D Ale tak, był. Pamiętam. Dlaczego nikt tutaj nie napisał o Do zobaczenia nigdy? Znam tutaj co najmniej dwie osoby, które mogłyby napomknąć. :D Co prawda to książka o ociemniałej dziewczynie, ale jednak.
Pan Marek Kalbarczyk napisał książkę "Świat otwarty na niewidomych" albo "dla niewidomych" - nie pamiętam dokładnie. Pani Hania Pasterny napisała Tandem w szkocką kratkę. Co prawda główną bohaterką nie jest tutaj niewidoma, ale o niewidzenie trochę zachacza. No i ta sama pani Hania napisała kolejną książkę, pt. "Jak z białą laską zdobywałam Belgię". Sztampowy przecież przykład to Miasto ślepców - też dziwię się, że nikt nie wspomniał. Jeżeli czytał ktoś wyspę skarbów, to tam był taki ślepy żebrak, który sobie bardzo dobrze radził i jakieś tam idiotyzmy opowiadał, że słyszy każde kiwnięcie palca. Przecież Jurandowi ze Spychowa wyłupili oczy w "Krzyżakach". I machał sobie laseczką taką kruciutką. :D Znany barokowy twórca, Frideric Hendel, przez ostatnie 6 lat życia był niewidomy. Powstało kilka niezależnych książek opowiadających, jak sobie radził. Jest książka "Świat w moich dłoniach", też autobiograficzna. Dotyczy osoby, która również nic nie słyszała, ale aspektu niewidzenia nie da się w tej książce pominąć. Jest biografia niewidomego, jednorękiego muzyka, Włodzimierza Dolańskiego, pt. "Dłoń na dźwiękach", napisana przez Michała Kaziówa, który (nawiasem mówiąc) też był niewidomy. :) Bardzo, bardzo polecam - przeczytajcie. Jest w reszcie biografia Matki Czackiej, a właściwie to kilka, jeśli nie kilkanaście, biografii.
Więcej przykładów znacznie byłoby w filmach, chociażby "The notes of blindness" - taki to chyba miało tytuł. Albo historia Marii - szeroko komentowany i nagradzany film, o kolejnej dziewczynie, która była jednocześnie niewidoma i niesłysząca.
--Koniec cytatu
rzeczy niemożliwe od ręki, cuda w przeciągu trzech dni.
O "Do Zobaczenia Nigdy' pisane było. Konkretnie przeze mnie w pierwszym wpisie wątku. :) Książka bardzo mi się podobała. Nie powiem, nie wszystko było idealne, ale fjnie pokazywała pewne niezauważone często cechy naszego środowiska, także sposób myślenia i postrzegania wielu z nas.
#StandWithUkraine
Shoot for the Moon. Even if you miss, you'll land among the stars.