Dzisiaj coś mi się stało z jednym z zegarków, z tych męskim głosem.
Takie sobie kupiłem na treningu ekonomicznym.
Do szóstej działał, od szóstej niechcąco w niego ręką puknąłem.
Mniej więcej tak.
No i po tym puknięciu już nie chce gadać.
Co się mogło o tym stać?
Czy zegarek na śmieci?
Czy da się go jeszcze zrobić?
Bo jestem trochę zdenerwowany.
Taki fajny zegarek i po jednym puknięciu w niego już nie gada.
Czekam na odpowiedź.
Ja się tutaj wypowiem w kwestii, jeżeli chodzi o Altix, no to powiem w ten sposób, że po części trochę w tym Altixie mają rację, ponieważ jak ja miałem ten zegarek, co ty obecnie posiadasz, no to tam sytuacja była tego typu, że owszem, on się dał ustawić równo z komputerem,
ale co z tego, jak po jakimś czasie, tam nie wiem, dwa, trzy, cztery dni po tym już znowu jakby po prostu albo przyspieszał, albo po prostu zwalniał i tak to wyglądało.
Co do tego zegarka z głosem męskim, no to jak w niego tak walwłeś, to są dwie opcje, albo bateria przeskoczyła, albo po prostu się uszkodził głośnik.
Dziękuję.
Przekonanego nie odwiedziecie od przekonania, tak samo nieprzekonanego do niego nie przekonacie.
To znaczy jeśli chodzi o ten zegarek z męskim głosem to on w ogóle nie działa, w ogóle nie działa, mogę sobie naciskać przyciski i w ogóle nic nie reaguje.
Także nie wiem, nie mi się wydaje, że po prostu bateria się chyba wyładowała, tak mi się wydaje, ale nie wiem, no nie mogę stwierdzić co jest na wyświetlaczu,
bo coś wyświetla, ale nie mówi, po prostu nie mówi. Na szczęście mam ten z Alkiksu, ale to nie to samo, ja jednak wolałem ten z męskim głosem,
bo miał lepszą mowę po prostu. Nie, chyba nic z tego nie będzie, będę musiał się uczyć się tego zegarmistrza z nim.
że tak powiem kwestia przyzwyczajenia, no ale fakt faktem ten zegarek z męskim głosem to jest najbardziej wyrazisty z tych wszystkich zegarków, jakie w ogóle istniały.
Idź do kogoś i po prostu się zapytaj, czy coś na wyświetlaczu jest.
Jak jest coś na wyświetlaczu, no to to niestety oznacza tylko tyle, że po prostu, że tak powiem, głośnik poszedł.
Jeśli nic nie ma na wyświetlaczu, no to w tym wypadku prawdopodobnie albo bateria musiała przeskoczyć, albo bateria rzeczywiście padła.
Chociaż w tą drugą kwestię to bym nie wiedział.
Chociaż w tą drugą kwestię to bym do końca nie wierzył, ponieważ ja sam kiedyś byłem świadkiem, jak ten zegarek miał powoli padającą baterię i mniej więcej wiem, jaka jest sytuacja, kiedy właśnie siada bateria w tym zegarku.
Przekonanego nie odwiedziecie od przekonania, tak samo nieprzekonanego do niego nie przekonacie.
Jakby bateria przeskoczyła, to bym słyszał, że coś tam grzechocze w środku, a tam nic nie grzechocze.
Próbowałem trząsć nim i nic nie grzechotało.
Także nie wiem, bateria chyba nie mogła przeskoczyć, no bo jakby bateria przeskoczyła, to by grzechotało tam coś w środku, nie?
Mi się wydaje po prostu, że albo bateria padła, albo bateria padła, ale nie wiem, no.
A jak ten zegarek się zachowywał tym zmeckim głosem, jak u bateria padała?
Nie wiem, ja myślę, że to bateria padła, ale nie wiem, może pójdę do zegarmistrza, nie wiem, kiedyś tam, to może spytam się, o co tam się stało.
Szkoda mi trochę tego zegareku, bo w kwietniu kupiony, a już nie działa.
Dzięki.
Odpowiadając na Twoje pytanie, Markusie, już Ci tłumaczę, jak ten zegarek pada, to on bardzo szybko działa, w sensie nie chodzi o to, że on szybko mówi, tylko czas w nim idzie z prędkością światła, czyli na przykład teraz mamy godzinę 17.32, a za minutę byłaby 17.99, coś w tym kierunku, coś tak mniej więcej to działa.
Przekonanego nie odwiedziecie od przekonania, tak samo nieprzekonanego do niego nie przekonacie.
No to ja miałem taką sytuację, że jak miałem inny egzemplarz zagaryka, tylko z męskim głosem, to jak padał, to trzeszczał.
Po prostu trzeszczenie. I też nie działał tak jak ten, co teraz mam. Tak samo nie działał. Tylko, że tamten trzeszczał, a ten w ogóle nic nie wydaje, żadnego dźwięku.
Nie wiem. Moja opcja jest taka, że po prostu pójdę do zegarmistrza, nie wiem kiedy, i niech mi baterię zmieni, może to coś pomoże, a jak nie, to trudno.
Ja myślę, że ta bateria, chociaż od takiego puknięcia, nie wiem, to nie było mocno puknięcie.
Tylko niechcąco puknąłem ręką w niego. To nie było puknięcie o stół, tylko ręką.
Mogłem w niego nie pukać.
Nie no, możesz pójść do zegarmistrza.
Może tam po prostu coś się w środku przestawiło, no.
Albo po prostu faktycznie siadł.
Definitywnie.
Chociaż, no...
No to byłoby śmieszne, no ale są różne wadliwe egzemplarze, więc...
To by mnie nawet nie zdziwiło z jednej strony, gdyby tak się stało.
No ale z tym trzeszczeniem, to akurat jeżeli chodzi o ten model zegarków, no to po raz pierwszy słyszę.
Jedynie gdzieś trzeszczenie było to w tych starych, z damskim głosem zegarkach, jak padały, no nie?
Ale tak, to to nie.
Ale idź do zegarmistrza, może...
W sumie sam jestem ciekawy, co on powie, bo to aż mnie zaciekawiło, ci powiem szczerze, wiesz?
Jak mam być szczery.
Idź i po prostu się dowiedz.
O co tutaj chodzi?
Przekonanego nie odwiedziecie od przekonania, tak samo nieprzekonanego do niego nie przekonacie.
A ja na przykład mam taki śmieszny przypadek z moim zegarkiem, ja go w sumie nie używam na co dzień, ale mam, tym zdamkistkim głosem, zaraz dokładnie pokażę przypadłość, że najlepiej w sumie na którejś z tych melodyjek, bo one są dłuższe trochę i się uda,
że po przekręceniu zegarka, przykładowo mam go na pozycji tak jakbym go miał na ręce, uruchamiam dźwięk i po przekręceniu ekranu do dołu dźwięk się, jak słychać, wycisza, ja go odwrócę znowu do pozycji tak, że ekran jest do góry, znowu i tak to działa.
Także jest to całkiem śmieszna przypadłość, w sensie no pewnie coś tam nie styka po prostu, ale tak, zresztą tak jak mówiłem, ja go na co dzień nie używam, tak że jest to raczej jako taki retro gadżet, pozdrawiam.
Po prostu w środku są takie blaszki odpowiedzialne za właśnie głośnik.
I prawdopodobnie te blaszki są chyba nie do końca, że tak powiem, nie inaczej.
Nie wiem jak to wygląda w środku, ale coś z tymi blaszkami musi być.
Ewentualnie przejście do zegarmistrza i on by to poprawił tak naprawdę, no bo to jest...
Ten zegarek da się jeszcze odratować tak naprawdę, także nie ma się czym przejmować.
Ale tak jak mówię, wygląda na to, że albo w środku coś jest jeszcze niedokręcone.
No to wygląda, bo chyba ta koperta, w sensie to przez to idzie...
Właśnie mowa też jest odpowiedzialna właśnie za mowę, że jak rozkręcisz kopertę to już nie działa mowa.
Ja nie wiem po prostu czy to przez przypadek zostało...
Źle skręcone.
No ale fakt faktem, przypadek bardzo ciekawy.
Przekonanego nie odwiedziecie od przekonania, tak samo nieprzekonanego do niego nie przekonacie.
Tak mi się kiedyś przypomniało, a propos tego zegarka, jego z męskim głosem, to akurat zapomnę, to było stosowane przy zegarkach z damskim głosem,
że jak coś podobnego się stało w jednym z egzemplarzy z zegarków z damskim głosem, też nie mówił, to zegarmistrz próbował naciskać wszystkie cztery przyciski,
tak jakby chciał go zresetować. No to ja też próbowałem wszystkie cztery przyciski naciskać i trzymać, też nic to nie dało.
I chodzi mi o to, czy istnieje jakiś sposób na zresetowanie tego zegarka, żeby po prostu się zresetował i żeby było zero zero po prostu, żeby można go było na nowo ustawić.
Trzeba rozkręcać i wyjmować baterię.
Bo jakby była jakaś funkcja resetu, to bym się ucieszył, to ja bym sobie zrobił sam.
A tak to nie mogę zrobić sam, bo sam tego nie rozkręcę.
A zegarek był fajny.
Pasek zmieniałem ostatnio, bo był strasznie niewygodny.
Ale jeszcze raz mówię, miał najbardziej, najgłośniejszą mowę ze wszystkich, taką wyraźną miał.
Codziennie mnie o piątej budził.
Wczoraj była ostatnia pogódka, wczoraj był ostatni raz bym powiedział 6.01, a po 6.05 już był trupem.
nie raczej nie ma takiej możliwości żeby go restartować do ustawień fabrycznych że tak powiem
aczkolwiek w tym zegarku z głosem damskim jak pamiętam jak się naciskało 4 przyciski na raz to po jakimś czasie było takie pyknięcie i on jakby na nowo zaczął działać
tylko to się zazwyczaj objawiało albo wtedy kiedy bateria się dała i on czasami sam jakby się wyłączał
albo po prostu to wyglądało tak że jak te zegarki gdzieś spadały i z mocną częstotliwością uderzały w ziemię że tak powiem no to wtedy był już problem
to właśnie naciskałeś te 4 guziki
a jeżeli chodzi o te z głosem męskim no to szczerze powiem nie wiem
najlepiej żebyś poszedł z nim do zegarmistrza
i tak jak mówię niech ci ktoś powie czy to jest tak
czy w ogóle na tym zegarku coś widać
Przekonanego nie odwiedziecie od przekonania, tak samo nieprzekonanego do niego nie przekonacie.
Przed chwilą pytałem osób widzących czy widać coś na tym zegarku, okazało się, że on w ogóle nic nie wyświetla i nie gada, także nie wiem o co chodzi i szkoda mi tego zegarka, bo mi się podobała jego mowa, chodzi o ten męskim głosem.
Powiem tak, w tym zegarku bateria była zmieniona w czerwcu 29 z męskim głosem, bo tamta co była domyślnie wsadzona w kwietniu jak kupiłem to była słaba.
A jeśli chodzi o ten, a i pasek miał zmieniony, bo domyślny był niewygodny, bo taki miękki miał zmieniony.
Co jeszcze chciałem powiedzieć? Chciałem jeszcze powiedzieć, że...
No że udało mi się.
Najprawdopodobniej jutro pójdę do zegarmistrza i mi powiem co tam się stało, no nie wiem.
Skoro nic nie wyświetla i nie gada, to chyba raczej bateria poszła.
Ale tak szybko? Jak w czerwcu była zmieniana?
O 6 jeszcze powiedział, że jest 6, a o 6 4 już stał się trupem.
No to nie rozumiem tego.
I tak bez żadnego sygnału dźwiękowego, że hej, bateria pada.
Nic, tylko po prostu kaput i nie ma.
Przepraszam, mała pokrawka, bateria była zmieniana nie 29 czerwca, tylko 28.
I w tym z męskim włosem, i w tym z tym co niewyraźnie mówi.
Ten co niewyraźnie mówi nadal działa, ten taki z kopułką i z raportami godzinowymi,
taki plastikowy, a ten z męskim włosem już przestał działać.
A bateria była zmieniana w tym samym miejscu, u ławak, u zegarmistrza.
Po prostu idź do zegarmistrza i się dowiedz, no bo tylko tyle Ci zostało.
O ile pamiętam, to zegarki mówiące raczej nie dają komunikatów, że baterie są
Przekonanego nie odwiedziecie od przekonania, tak samo nieprzekonanego do niego nie przekonacie.
Nie do końca, bo przecież te zegarki artyksowskie dają znać, że bateria się zużywa.
Przecież, jak pamiętasz, te zegarki artyksowskie mówią tylko JEST i się wyłączają, nie podają godziny.
Ale zastanawiające jest to, że w tym zegarku z męskim głosem w piątek po szóstej powiedział mi, że jest szósta,
tylko nacisnąłem, a po szóstej cztery już nie chciałem sprawdzić godzinę, żeby sprawdzić, czy dobrze chodzi.
No to naciskam przycisk i cisza. I nie ma.
Próbowałem wszystkie cztery przyciski naciskać i była cisza. Sam jestem zaskoczony, dlaczego akurat tak.
Ale nie wiem. Może jutro się dowiem.
No cóż mam wyglądał, no to po prostu, że bateria padła w tym zegarku, albo jest jakieś inne uszkodzenie, no bo innego wytłumaczenia w tej kwestii, no to niestety nie mam.
Po prostu nie wiem, co Ci jeszcze mogę doradzić, no tak jak mówiłem, idź do zegarmistrza, niech on Ci na spokojnie powie, co tu jest grane, bo faktycznie sytuacja jest dziwna.
Przekonanego nie odwiedziecie od przekonania, tak samo nieprzekonanego do niego nie przekonacie.
This site uses cookies to enhance your experience.