Za mną 20 tom Z Chyłką Remigiusza Mroza pt. "Bezprawie".
"Nie wolno się bać. Strach zabija duszę. Strach to mała śmierć, a wielkie unicestwienie. Stawię mu czoło. Niech przejdzie po mnie i przeze mnie. A kiedy przejdzie, odwrócę oko swej jaźni na jego drogę. Którędy przeszedł strach, tam nie ma nic. ... Jestem tylko ja." - Litania Bene Gesserit przeciw strachowi ("
Ja w sumie chcę się za cz 4 zabrać, choć znając mnie tak czy inaczej musiałbym sobie przypomnieć pierwsze 3 :D, zupełnie nie pamiętam trzeciego tomu właśnie. A, edit, to o tym jego znajomym z podobnie światłym umysłem jak Piotruś XD. Mnie rozpiepszyła scena, SPOILER ___ ___ ___
Jak zawinęła go ta fakeowa karetka, to właśnie chyba w trzeciej. Identycznie na siłę była ta końcówka cz 1 / 2, z tym listem, który wyciągnął go z więzionka. Straasznie naciągnięte i aby wlec fabułę dalej, ale na rozluźnienie można poczytać, ja chyba też to uczynię. A, jeszcze sprawa samej superprodukcji, pierwsza była najlepsza :), te dalsze bez szału, często było tak, że np. stali sobie na parkingu a nawet żadnego marnego impulse-responsa / pogłosa tam nie było
Ja tam wiem, czy takie straszne z tym listem? Nic sie nie dzieje w realu chyba podobnego, to się nie muszę nad tym zastanawiać, a nie po to slucham takich o... rzeczy, żeby to analizować pod każdym kątem, tylko wreszcie odpocząć.
No i co zrobiła Monte? No co? Przeczytała całą książkę. Tylko nie tą, którą zaczęła. :D Chciałam tylko zajrzeć, sprawdzić, co to za książka no i co? Wciągnęło mnie! :D Przeczytałam "Dziecko ze śmietnika". Książka bardzo krótka, właściwie wyglądała dla mnie jak dłuższe opowiadanie. "Egzamin dojrzałości" też będę czytać dalej.
"Egzamin dojrzałości" dopiero co przeczytany do końca. Niektóre momenty pamiętałam z okresu, kiedy czytałam to po raz pierwszy, niektórych nie pamiętałam, a niektóre zapamiętałam inaczej, ale było warto do tego wrócić.
To posłuchaj sobie tej czwórki, tu dopiero Mróz przeszarżował, choć zakładając czysto hipotetycznie, to kto wie, może coś takiego byłoby możliwe, ale bardziej prawdopodobne, że nie byłoby. Niemniej, dla rozluźnienia można sobie poczytać. -- (Adasadula): Ja w sumie chcę się za cz 4 zabrać, choć znając mnie tak czy inaczej musiałbym sobie przypomnieć pierwsze 3 :D, zupełnie nie pamiętam trzeciego tomu właśnie. A, edit, to o tym jego znajomym z podobnie światłym umysłem jak Piotruś XD. Mnie rozpiepszyła scena, SPOILER ___ ___ ___
Jak zawinęła go ta fakeowa karetka, to właśnie chyba w trzeciej. Identycznie na siłę była ta końcówka cz 1 / 2, z tym listem, który wyciągnął go z więzionka. Straasznie naciągnięte i aby wlec fabułę dalej, ale na rozluźnienie można poczytać, ja chyba też to uczynię. A, jeszcze sprawa samej superprodukcji, pierwsza była najlepsza :), te dalsze bez szału, często było tak, że np. stali sobie na parkingu a nawet żadnego marnego impulse-responsa / pogłosa tam nie było
--
"Nie wolno się bać. Strach zabija duszę. Strach to mała śmierć, a wielkie unicestwienie. Stawię mu czoło. Niech przejdzie po mnie i przeze mnie. A kiedy przejdzie, odwrócę oko swej jaźni na jego drogę. Którędy przeszedł strach, tam nie ma nic. ... Jestem tylko ja." - Litania Bene Gesserit przeciw strachowi ("
A u mnie - Adrian Bednarek - "Wybór diabła", 9 tom z cyklu o Kubie Sobańskim.
"Nie wolno się bać. Strach zabija duszę. Strach to mała śmierć, a wielkie unicestwienie. Stawię mu czoło. Niech przejdzie po mnie i przeze mnie. A kiedy przejdzie, odwrócę oko swej jaźni na jego drogę. Którędy przeszedł strach, tam nie ma nic. ... Jestem tylko ja." - Litania Bene Gesserit przeciw strachowi ("
U mnie było dużo ostatnio. Ostatni Virion, "Położne", "All better now" Shustermana, "Agnes. Bobki i inne świętości",. A obecnie równolegle "Z deszczu pod rynnę" Kerstin Gier, czyli dla odmiany jej książka nie dla młodzieży, "Głupie robaki i inne takie", "Chiny jednego dziecka" i jeszcze kilka tam takich różnych, które zaczęłam wcześniej.
Opis wydawcy: Gerri nic się w życiu nie układa. Jako jedyna spośród czterech sióstr nie skończyła studiów, nie ma dobrze płatnej, stałej pracy, mieszka kątem na poddaszu u okropnej ciotki, nie ma też - w przeciwieństwie do swoich przyjaciółek - męża ani nawet stałego przyjaciela. Nie ma szczęścia ani perspektyw poprawy na lepsze. Ma za to trzydziestkę na karku. Postanawia zatem zakończyć to swoje bezsensowne życie. Zdobywa potrzebną ilość środków nasennych, wyrzuca z szafy wszystkie rzeczy, by rodzina nie miała kłopotu z likwidacją mieszkania. Idzie do fryzjera, za ostatnie pieniądze kupuje szałową kieckę, by po śmierci jak najlepiej wyglądać i pisze pożegnalne listy. Niemniej nawet w ostatniej godzinie życia prześladuje ją pech i perfekcyjnie przygotowane samobójstwo wcale nie okazuje się takie proste.
Obecnie "Niegrzeczne Historie dzieci z ADHD, autyzmem i zespołem Aspergera"
Noo, ciekawy cykl wywiadów sprzed kilku lat. Ciekawa jestem, czy gdyby zrobić dziś taki sam, to jakieś kwestie pokazane by zostały jako bardziej dostępne.
O, bardzo lubię tego autora, w podobnej tematyce moge polecić też "żeby umarło przedemną, opowieści matek niepełnosprawnych dzieci". Popełnił też taką o przemocy domowej i ona też była napisana całkiem dobrze.
Nawet jeśli jesteś aniołem, zawsze znajdzie się ktoś, komu będzie przeszkadzał szelest twoich skrzydeł. Autor nieznany.
This site uses cookies to enhance your experience.