To nie pomyłka, raczej przypadek, ale mnie rozbawił. W sobotę mama chciała dać mi zupę. Jednocześnie poprosiła mnie o wytarcie do sucha pokrywek od słoików, bo robiła ogórki i podając mi ścierkę powiedziała: "Zaraz ci wleję... ścierką tą". W domyśle chodziło o zupę, ale te dwa odrębne zdania zostały wypowiedziane dokładnie w tej kolejności jedno za drugim, co sprawiło, że nie wytrzymałam i ryknęłam śmiechem. :)
Ale przekonanie, że nasze dane będą ukryte może być zwodnicze. ;) "Mamy 4 psychologów i skontaktują się z chętnym telefonicznie. Pełna dyskrecja i anonimowość zgodnie z etyką zwodu."
I znowu z cyklu #wiem że to nie pomyłka, ale beka i tak jest. W dzisiejszym odcinku zagadnienia na egzamin kierunkowy, który z resztą będę zdawać już pojutrze Socjologia rozumiejąca Maxa Webera (pojęcie działań społecznych i ich podział, typy idealne). W sensie że ta socjologia rozumie tego gościa? To musiał być jakiś serio szurnięty, że musieli dla niego odrębną socjologię robić :D
Może to nie będzie wybitnie śmieszne, ale się zdarzyło. Kiedy jeszcze chodziłam do Lasek, przyszłam do pokoju mojej starszej koleżanki, bo umówiłyśmy się, że będę przeglądać jej muzykę. W swoich zbiorach muzycznych miała taki zespół jak Ace of Bace, a ja na początku przeczytałam: "Acze", a Acze to był taki proszek do prania. Przy okazji rozbawiłam koleżankę. :)
Czytam se stronę audacity i co jakiś czas widzę deep learning. Dobra. Wpisałem głębokie uczenie. Przeglądam wyniki. Deep learning na wikipedii jest. Pocichu gadam do siebie, tu napiszę fonetycznie dip lirning a nie lerning.