Obie interpretacje dotyczą tej samej książki i obie umiejscowione są w USA :) Nie znam na tyle angielskiego żeby rzeszukać oryginał, ale ciekaw jestem jak to brzmi w oryginale.
Dziękuję wszystkim tym, którzy mnie wspierali i pomagali, wszystkim tym, z którymi miło się gawędziło i spędzało czas. Ostatnie zdarzenia przyspieszyły moją decyzję, odchodzę. Na koniec chciałem pogratulować moderatorom grupy o telefonach, Samodzielność oraz Polskie społeczeństwo działań skutkujących tym, że nie chce się tutaj zaglądać Mają wyłączność na słuszność, user nie ma prawa mieć innego zdania, a jeśli takowy broni swoich racji spuszczają ze smyczy swoją obronną maskotkę. Działania władzy pokazują jedynie, że wspomniana moderacja ma w głębokim poważaniu to co miśli zwykły user bez uprawnień moderatorskich, bo kimże taki user jest.. Brak wyjaśnień, merytorycznych, podpartych choćby regulaminem, to brak szacunku. Jak to nawet namiastka władzy potrafi uderzyć do głowy... Aha, kroplę czary przelał ban otrzymany za to, że napisałem do maskotki moderatorek, że się podlizuje, żałuję jedynie, że nie napisałem kulturalnie, a nie zgodnie z moimi zasadami, że zawsze piszę to co myślę, czyli, że liże dupę.
No tak, ale to faktycznie może byćtak, że jeden tłumacz przetłumaczył cośjako drugie, a dopiero potem, następny, przypomniał sobie, że dla nas to by było pierwsze. Albo coś w tym stylu. A reszta, no to jużdecyzja tłumaczy, czy chcą tłumaczyćbardziej dosłownie, czy niby bardziej po polsku... Myślę, że tłumaczenie kilka razy tej samej książki może się brać z tego, że jednak język się zmienia, więc teoretycznie ludzie mogą chcieć unowocześnić wydanie. Nie mówię, że to zawsze dobrze, ale tak bym to sobie wyjaśniała. -- (Lowca_Androidow): Obie interpretacje dotyczą tej samej książki i obie umiejscowione są w USA :) Nie znam na tyle angielskiego żeby rzeszukać oryginał, ale ciekaw jestem jak to brzmi w oryginale.
--
rzeczy niemożliwe od ręki, cuda w przeciągu trzech dni.
łA ja sobie myślę, że bierze się to też stąd, że tłumacze lubią sobie popłynąć. A przynajmniej kiedyś lubili, bo o nowych wydaniach, które byłyby wręcz adaptacjami oryginałów po prostu nie słyszałam. Np. Stampf w przedmowie do "Robinsona Kruzoe", którego tłumaczył, wprost napisał, że stworzył tego bohatera po swojemu i jeszcze porównywał z tym, jak go na swoje przerobili tłumacze innych języków.
W książce pt. "Klasa pani Czajki" Małgorzaty Karoliny Piekarskiej, kiedy Kamila jest w trzeciej gimnazjum i kartka pisana przez nią spada na podłogę, a Kamila zamiast pisanych liter M widzi literę W, przypomina jej się wróżba z pierwszej klasy, kiedy z obierków wyszło jej M i uświadamia sobie, że M to W tylko odwrócone. Hej! Ale przecież dzień wróżb mieli w drugiej klasie gimnazjum. Czy to błąd autorki, czy lektorki?
Podobnie jest z tłumaczeniami "Kronik Diuny". Zdaje się, że tłumaczyli Marszau i Łoziński. U jednego Fremeni są Wolanami, a czerwie - piaskalami. --Cytat (Lowca_Androidow): Nie jest to ani pomyłka, ani wpadka, ale wygląda na inne tłumaczenie, pytanie tylko po co tłumaczyć kilka razy tą samą książkę?
No, ale chciałem przytoczyć tutaj właśnie takie różnice w tłumaczeniu. Dwie interpretacje i pewnie dwa różne tłumaczenia, słucham książki Firma - John'a Grisham'a, jedną czytaa Henryk Pijanowski, drugą Krzysztof Globisz i różnią sięone diametralnie. Np. Pijanowski czyta: - Doceniamy Twoją obecność Micz na wczorajszych pogrzebach i przykro nam, że Twój pierwszy dzień w firmie był tak smutnym dniem Micz odpowiada: - Wydaje mi się, że czułem to samo co wszyscy
Krzysztof Globisz czyta: - - Doceniamy Twoją obecność na wczorajszych pogrzebach i bardzo nam przykro, że Twój pierwszy dzień w naszej firmie zaczął się od tak smutnego akcentu Micz odpowiada: - Miałem poczucie, że byłem na tych pogrzebach wśród swoich
Henryk Pijanowski czyta: - Kiedy ja dostanę limuzynę, zapytał Micz Uśmiechnęli się wyraźnie zadowoleni, że mogą się na chwilę odprężyć.
Krzysztof Globisz czyta: - A kiedy ja dostanę własną limuzynę, zapytał Micz Wszyscy się uśmiechnęli jakby docenili jego żarcik.
No i nie będę przytaczał kolejnego dialogu, ale w książce czytanej przez Pijanowskiego Micz otrzymuje pokój na drugim piętrze, a w książce czytanej przez Globisza, na pierwszym piętrze
--Koniec cytatu
"Nie wolno się bać. Strach zabija duszę. Strach to mała śmierć, a wielkie unicestwienie. Stawię mu czoło. Niech przejdzie po mnie i przeze mnie. A kiedy przejdzie, odwrócę oko swej jaźni na jego drogę. Którędy przeszedł strach, tam nie ma nic. ... Jestem tylko ja." - Litania Bene Gesserit przeciw strachowi ("
A kto mi powie, jakim prawem Ciri była wielką wiedźminką i wielką magiczką, skoro ani próby traw nie było, ani wcale wiele się tej magii nie uczyła? Przeznaczenie? Śmieszne.
Nie była wielką wiedźminką. Nie była nawet w ogóle żadną wiedźminką. Była tylko wyszkolona jak wiedźminka i widać starczyło. A czemu magiczką? Jakbyś czytał uważniej, to byś wiedział.
Kolejne nieścisłości. Dotyczą cyklu Komisarz Forst Remigiusza Mroza, jeśli ktoś nie czytał, to niech ominie ten wpis, żeby nie uprzedzić sobie faktów.
Wiktor Forst, tom 01, Ekspozycja
Wiktor i Olga Szrebska w Fordzie Escorcie, Wiktor prowadził. Zostali zatrzymani przez przypuszczalnie CBŚ, od strony kierowcy podszedł funkcjonariusz i kazał wysiadać... utwór 19, 6 min 13 sek cytat: Wiktor powoli opuścił prawą rękę i otworzył drzwi... Przecież siedział jako kierowca po lewej stronie auta, aby otworzyć drzwi musiał opuścić lewą rękę.
następna nieścisłość: Utwór 33, 9 min 50 sek Wiktor i Olga Szrebska w Moskwie, po przesłuchaniu Forsta i ten mówi: Powiedziałem ruskiemu, że to ja zabiłem tego gościa na granicy A przecież to nie był gość tylko pięcioletnie dziecko utwór 25, 5 min 6 sek Do celi w której siedzi Wiktor i Olga wchodzi Gazajew i po chwili rozmowy mówi: - To wy jesteście odpowiedzialni za morderstwa... po chwili: - Znaleźliśmy ciało, dodaje - Co takiego? Zapytała Olga. - Przy granicy, po tym jak ja was odebrał ... narracja gdzie dowiadujemy się, że wzajemnie starali się wyciągnąć od siebie informacje Ostatecznie od Gazejewa dowiadują się, że niedługo przed tym jak go spotkali, (Gazajewa), miało miejsce kolejne zabójstwo. Po chwili narracji lektor czyta: utwór 25, 7 min 46 sek cytat: Wiktor skupił się jednak na czymś innym, ofiara znów nie pasowała do klucza, najpierw był nastolatek tutaj, później wykładowca na Giewoncie i dziewczyna w Trzebnicy, teraz zabójca targnął się na życie dziecka, pięcioletni chłopczyk.
I tak jak Wiktor wspominał, że przyznał się, że to on jak to określił zabił tego gościa na granicy to znacznie wcześniej dowiadujemy się, że to nie gość tylko pięcioletnie dziecko, raczej nie określa się dziecka mianem gościa.
Kolejna nieścisłość. Olga w szpitalu rozmawia z podinspektorem Osicą. Olga pyta się gdzie jest Forst i otrzymuje informację od Osicy, że jest w Warszawie gdzie: - tłumaczy się przed kutasinami z kontroli wewnętrznej, w końcu zabił trzy osoby - Cztery, poprawiła go w myśli Olga.
A przecież zabił w sumie trzy osoby i poinno być, że Osica mówi: - w końcu zabił dwie osoby - trzy, poprawiła w myśli Olga
A zabite osoby to: Leonidow na Ukrainie, u niego w domu, dostał kulkę w głowę. Piotr Sznajder, żelastwem przeciął szyję jak wywrócili furgonetkę Matkę Piotra, tą zastrzelił kiedy to ona spudłowała strzelając do niego A Michał przeżył o czym świadczy wyjaśnienie Osicy kiedy oLga się pyta: - a co z drugim synem - Ten jako jedyny przeżył
Następna nieścisłość: Wiktor Forst, tom 02, Przewieszenie Utwór 1, 7 min 01 sek Forst na cmentarzu przed grobem Olgi rozmawia z Osicą, w pewnym momencie Forst ...po raz kolejny powrócił myślami do momentu gdy wszedł do szpitalnej sali, zobaczył krew na salii usłyszał ciągły sygnał aparatury medycznej...
a przecież wyglądało to inaczej bo słyszał co innego: Utwór 71 tomu 1, Ekspozycja, Utwór 2 min 39 sek ...przekroczył próg i zamarł, zobaczył zakrwawioną pościel oraz odpiętą pikającą aparaturę medyczną
Kolejna nieścisłość. Utwór 1, 3 min 02 sek Wiktor jedzie autem: ...zanim dotarł do węzła Wizkitki rozdzwonił się jego nowy telefon, poprzedniego smartphona pozbył się jeszcze przed tym jak wraz z Olgą uciekł za wschodnią granicę... a przecież nie pozbył się poprzedniego smartphona tylko go stracił i to nie kiedy uciekał za wschodnią granicę, a kiedy udali się tam na Ukrainę do domu Leonidowa, tam niespodziewanie zostali zaskoczeni przez rodzinę Sznajderów, tam Olga poinformowała ich, że Forst powiadomił swojego przełożonego i że niebawem tu będą, że mogą sprawdzić połączenia w telefonie Forsta, zanim ich zamknęli musiał zostaić telefon I jeden z braci sprawdza połączenia: Utwór 68, 6 min 28 sek - młodszy z braci spojrzał na telefon, a potem cisnął nim na podłogę
Dziękuję wszystkim tym, którzy mnie wspierali i pomagali, wszystkim tym, z którymi miło się gawędziło i spędzało czas. Ostatnie zdarzenia przyspieszyły moją decyzję, odchodzę. Na koniec chciałem pogratulować moderatorom grupy o telefonach, Samodzielność oraz Polskie społeczeństwo działań skutkujących tym, że nie chce się tutaj zaglądać Mają wyłączność na słuszność, user nie ma prawa mieć innego zdania, a jeśli takowy broni swoich racji spuszczają ze smyczy swoją obronną maskotkę. Działania władzy pokazują jedynie, że wspomniana moderacja ma w głębokim poważaniu to co miśli zwykły user bez uprawnień moderatorskich, bo kimże taki user jest.. Brak wyjaśnień, merytorycznych, podpartych choćby regulaminem, to brak szacunku. Jak to nawet namiastka władzy potrafi uderzyć do głowy... Aha, kroplę czary przelał ban otrzymany za to, że napisałem do maskotki moderatorek, że się podlizuje, żałuję jedynie, że nie napisałem kulturalnie, a nie zgodnie z moimi zasadami, że zawsze piszę to co myślę, czyli, że liże dupę.
Pierwsza wpadka jest jak najbardziej możliwa. Mógł mieć auto Anglika. -- (Lowca_Androidow): Kolejne nieścisłości. Dotyczą cyklu Komisarz Forst Remigiusza Mroza, jeśli ktoś nie czytał, to niech ominie ten wpis, żeby nie uprzedzić sobie faktów.
Wiktor Forst, tom 01, Ekspozycja
Wiktor i Olga Szrebska w Fordzie Escorcie, Wiktor prowadził. Zostali zatrzymani przez przypuszczalnie CBŚ, od strony kierowcy podszedł funkcjonariusz i kazał wysiadać... utwór 19, 6 min 13 sek cytat: Wiktor powoli opuścił prawą rękę i otworzył drzwi... Przecież siedział jako kierowca po lewej stronie auta, aby otworzyć drzwi musiał opuścić lewą rękę.
następna nieścisłość: Utwór 33, 9 min 50 sek Wiktor i Olga Szrebska w Moskwie, po przesłuchaniu Forsta i ten mówi: Powiedziałem ruskiemu, że to ja zabiłem tego gościa na granicy A przecież to nie był gość tylko pięcioletnie dziecko utwór 25, 5 min 6 sek Do celi w której siedzi Wiktor i Olga wchodzi Gazajew i po chwili rozmowy mówi: - To wy jesteście odpowiedzialni za morderstwa... po chwili: - Znaleźliśmy ciało, dodaje - Co takiego? Zapytała Olga. - Przy granicy, po tym jak ja was odebrał ... narracja gdzie dowiadujemy się, że wzajemnie starali się wyciągnąć od siebie informacje Ostatecznie od Gazejewa dowiadują się, że niedługo przed tym jak go spotkali, (Gazajewa), miało miejsce kolejne zabójstwo. Po chwili narracji lektor czyta: utwór 25, 7 min 46 sek cytat: Wiktor skupił się jednak na czymś innym, ofiara znów nie pasowała do klucza, najpierw był nastolatek tutaj, później wykładowca na Giewoncie i dziewczyna w Trzebnicy, teraz zabójca targnął się na życie dziecka, pięcioletni chłopczyk.
I tak jak Wiktor wspominał, że przyznał się, że to on jak to określił zabił tego gościa na granicy to znacznie wcześniej dowiadujemy się, że to nie gość tylko pięcioletnie dziecko, raczej nie określa się dziecka mianem gościa.
Kolejna nieścisłość. Olga w szpitalu rozmawia z podinspektorem Osicą. Olga pyta się gdzie jest Forst i otrzymuje informację od Osicy, że jest w Warszawie gdzie: - tłumaczy się przed kutasinami z kontroli wewnętrznej, w końcu zabił trzy osoby - Cztery, poprawiła go w myśli Olga.
A przecież zabił w sumie trzy osoby i poinno być, że Osica mówi: - w końcu zabił dwie osoby - trzy, poprawiła w myśli Olga
A zabite osoby to: Leonidow na Ukrainie, u niego w domu, dostał kulkę w głowę. Piotr Sznajder, żelastwem przeciął szyję jak wywrócili furgonetkę Matkę Piotra, tą zastrzelił kiedy to ona spudłowała strzelając do niego A Michał przeżył o czym świadczy wyjaśnienie Osicy kiedy oLga się pyta: - a co z drugim synem - Ten jako jedyny przeżył
Następna nieścisłość: Wiktor Forst, tom 02, Przewieszenie Utwór 1, 7 min 01 sek Forst na cmentarzu przed grobem Olgi rozmawia z Osicą, w pewnym momencie Forst ...po raz kolejny powrócił myślami do momentu gdy wszedł do szpitalnej sali, zobaczył krew na salii usłyszał ciągły sygnał aparatury medycznej...
a przecież wyglądało to inaczej bo słyszał co innego: Utwór 71 tomu 1, Ekspozycja, Utwór 2 min 39 sek ...przekroczył próg i zamarł, zobaczył zakrwawioną pościel oraz odpiętą pikającą aparaturę medyczną
Kolejna nieścisłość. Utwór 1, 3 min 02 sek Wiktor jedzie autem: ...zanim dotarł do węzła Wizkitki rozdzwonił się jego nowy telefon, poprzedniego smartphona pozbył się jeszcze przed tym jak wraz z Olgą uciekł za wschodnią granicę... a przecież nie pozbył się poprzedniego smartphona tylko go stracił i to nie kiedy uciekał za wschodnią granicę, a kiedy udali się tam na Ukrainę do domu Leonidowa, tam niespodziewanie zostali zaskoczeni przez rodzinę Sznajderów, tam Olga poinformowała ich, że Forst powiadomił swojego przełożonego i że niebawem tu będą, że mogą sprawdzić połączenia w telefonie Forsta, zanim ich zamknęli musiał zostaić telefon I jeden z braci sprawdza połączenia: Utwór 68, 6 min 28 sek - młodszy z braci spojrzał na telefon, a potem cisnął nim na podłogę
--
Potrzebuję papugę, gdyż ściga mnie kruk, za to że pożyczyłem pieniądze od bociana.
Jest możliwa, ale coś autor by wspomniał o aucie angliku, ot choćby, że Forst nie jest przyzwyczajony prowadzić auto z kierownicą po prawej. Moim zdaniem to niedopatrzenie autora.
Dziękuję wszystkim tym, którzy mnie wspierali i pomagali, wszystkim tym, z którymi miło się gawędziło i spędzało czas. Ostatnie zdarzenia przyspieszyły moją decyzję, odchodzę. Na koniec chciałem pogratulować moderatorom grupy o telefonach, Samodzielność oraz Polskie społeczeństwo działań skutkujących tym, że nie chce się tutaj zaglądać Mają wyłączność na słuszność, user nie ma prawa mieć innego zdania, a jeśli takowy broni swoich racji spuszczają ze smyczy swoją obronną maskotkę. Działania władzy pokazują jedynie, że wspomniana moderacja ma w głębokim poważaniu to co miśli zwykły user bez uprawnień moderatorskich, bo kimże taki user jest.. Brak wyjaśnień, merytorycznych, podpartych choćby regulaminem, to brak szacunku. Jak to nawet namiastka władzy potrafi uderzyć do głowy... Aha, kroplę czary przelał ban otrzymany za to, że napisałem do maskotki moderatorek, że się podlizuje, żałuję jedynie, że nie napisałem kulturalnie, a nie zgodnie z moimi zasadami, że zawsze piszę to co myślę, czyli, że liże dupę.
Ale, że o co chodzi z tymi genami? Nie kumam tej wypowiedzi.
Dziękuję wszystkim tym, którzy mnie wspierali i pomagali, wszystkim tym, z którymi miło się gawędziło i spędzało czas. Ostatnie zdarzenia przyspieszyły moją decyzję, odchodzę. Na koniec chciałem pogratulować moderatorom grupy o telefonach, Samodzielność oraz Polskie społeczeństwo działań skutkujących tym, że nie chce się tutaj zaglądać Mają wyłączność na słuszność, user nie ma prawa mieć innego zdania, a jeśli takowy broni swoich racji spuszczają ze smyczy swoją obronną maskotkę. Działania władzy pokazują jedynie, że wspomniana moderacja ma w głębokim poważaniu to co miśli zwykły user bez uprawnień moderatorskich, bo kimże taki user jest.. Brak wyjaśnień, merytorycznych, podpartych choćby regulaminem, to brak szacunku. Jak to nawet namiastka władzy potrafi uderzyć do głowy... Aha, kroplę czary przelał ban otrzymany za to, że napisałem do maskotki moderatorek, że się podlizuje, żałuję jedynie, że nie napisałem kulturalnie, a nie zgodnie z moimi zasadami, że zawsze piszę to co myślę, czyli, że liże dupę.
Dziękuję wszystkim tym, którzy mnie wspierali i pomagali, wszystkim tym, z którymi miło się gawędziło i spędzało czas. Ostatnie zdarzenia przyspieszyły moją decyzję, odchodzę. Na koniec chciałem pogratulować moderatorom grupy o telefonach, Samodzielność oraz Polskie społeczeństwo działań skutkujących tym, że nie chce się tutaj zaglądać Mają wyłączność na słuszność, user nie ma prawa mieć innego zdania, a jeśli takowy broni swoich racji spuszczają ze smyczy swoją obronną maskotkę. Działania władzy pokazują jedynie, że wspomniana moderacja ma w głębokim poważaniu to co miśli zwykły user bez uprawnień moderatorskich, bo kimże taki user jest.. Brak wyjaśnień, merytorycznych, podpartych choćby regulaminem, to brak szacunku. Jak to nawet namiastka władzy potrafi uderzyć do głowy... Aha, kroplę czary przelał ban otrzymany za to, że napisałem do maskotki moderatorek, że się podlizuje, żałuję jedynie, że nie napisałem kulturalnie, a nie zgodnie z moimi zasadami, że zawsze piszę to co myślę, czyli, że liże dupę.
Następna nieścisłość. Forst rozmawia w aucie z Osicą, po zejściu z Morskiego oka i mówi Inspektorowi, że prawie miał tego zabójcę: Utwór 25, 12 min 36 sek Forst mówi: - Okpił mnie, dodał mimo to Wiktor, Stałem kilka metrów od niego
A tak naprawdę był tuż przy tym zabójcy: Utwór 20, 25 min 04 sek Forst rozmawia zze spotkanym mężczyzną w górach kiedy szedł na Rysy w poszukiwaniu zabójcy: Mężczyzna mówi: - ...zawróciłem przed przełączką, a on poszedł dalej - Kurwa mać! Forst wyrzucił papierosa i złapał mężczyznę za fraki
wygląda na to, że Forst ma kilkumetrowej długości ręce
Dziękuję wszystkim tym, którzy mnie wspierali i pomagali, wszystkim tym, z którymi miło się gawędziło i spędzało czas. Ostatnie zdarzenia przyspieszyły moją decyzję, odchodzę. Na koniec chciałem pogratulować moderatorom grupy o telefonach, Samodzielność oraz Polskie społeczeństwo działań skutkujących tym, że nie chce się tutaj zaglądać Mają wyłączność na słuszność, user nie ma prawa mieć innego zdania, a jeśli takowy broni swoich racji spuszczają ze smyczy swoją obronną maskotkę. Działania władzy pokazują jedynie, że wspomniana moderacja ma w głębokim poważaniu to co miśli zwykły user bez uprawnień moderatorskich, bo kimże taki user jest.. Brak wyjaśnień, merytorycznych, podpartych choćby regulaminem, to brak szacunku. Jak to nawet namiastka władzy potrafi uderzyć do głowy... Aha, kroplę czary przelał ban otrzymany za to, że napisałem do maskotki moderatorek, że się podlizuje, żałuję jedynie, że nie napisałem kulturalnie, a nie zgodnie z moimi zasadami, że zawsze piszę to co myślę, czyli, że liże dupę.
Nie pamiętam tytułów ani autorów ale mnie rozwala kiedy w książkach fantasy gdzie są bogowie, bustwa i takie tam oraz świat przedstawiony jest całkowicie wymyślony nagle pojawiają się powiedzenia takie jak: O jezu, albo Każdy musi nieść swój krzyż.
This site uses cookies to enhance your experience.