To czego słuchają to Tzw Trap i pochodne mu style. Prawdziwy HH to był od 93 do około 2004, tego się słuchało. Fokus już nawet nie trzyma poziomu, grając zupełnie jak każdy inny i śpiewając o miłości. Hip hop nie miał być domyślnie miłosny czy jak to tam nazwać. Jestem z 2001, lecz mimo tego słucham w 90 procentach starego, dobrego rapu, bo Ci co go tworzyli, mieli często jakieś przesłanie w swoich tekstach.
Sygnatura to może być w sądzie. Sygnatura sprawy np. :P
Daszku- zgadzam się. Trap hehe- może jeszcze trep? Też pięknie pasuje do tego czegoś. Wiesz- najbardziej denerwuje mnie taka hipokryzja i obłuda z ich strony, bo to kiedyś m.in Fokus wyśmiewał tych gorszych, a teraz oni sami robią jeszcze gorszy syf.
Potrzebuję papugę, gdyż ściga mnie kruk, za to że pożyczyłem pieniądze od bociana.
Hiphop domyślnie, to miał być muzyką o życiu, więc wydaje mi się, że każdy temat może być poruszony. Pytanie tylko jak. Zupełnie co innego hiphopolo, a co innego dobra piosenka rapowana, nawet, jeśli dotyczy miłości.
rzeczy niemożliwe od ręki, cuda w przeciągu trzech dni.
Powiem tak- Hiphop-polo jakie było takie było, ale niektórych piosenek słuchało się na prawdę przyjemnie. Może nie była to muzyka górnych lotów, ale pewnym składom dużo nie brakowało do typowego Hiphopu/ rapu. Natomiast- to co jest dzisiaj grane ma tyle z rapem wspólnego co ja z baletem mongolskim.
Potrzebuję papugę, gdyż ściga mnie kruk, za to że pożyczyłem pieniądze od bociana.
Dokładnie. Okres w którym ttworzono tzw. Hiphoppolo to dobre czasy mojego dzeiciństwa, więc zawsze kawałki typu doniu vs. Liber - suczki będę wspominał z sentymentem.
Właśnie- Asceci akurat byli najlepsiw tym gatunku i do prawdziwego HH bardzo niewiele im brakowało. A to, że Doniu później nie miał pomysłu na karierę solową, a Liber poszedł pod pantofel to już inna sprawa.
Potrzebuję papugę, gdyż ściga mnie kruk, za to że pożyczyłem pieniądze od bociana.
No niestety. A to co z sylwią Grzeszzak potem nagrywał to już nie wiem jak Nazwać. To samo z Mezo. Mezokracja była spoko, ba. Nawet miałem oryginalną płytę, ale później to już tragedia. ożna by tak wymieniać. Bo przecież 1 8 l też byli niczego sobie, i również posiadałem ich płytę z 2004 R.
Akurat Meza podoba mi się tylko Aniele i jeszcze jedna nutka z pierwszej płyty, ale nie żaden singiel. Dalej co do tematu Hiphop-polo są tacy, którzy przeszli na wyższy lewel robiąc- hiphop-polo i Disco-polo jednocześnie, lub przechodząc całkowicie na Dp. Przykład- były mój autorytet, a obecnie jeden z największych hipokrytów czyli- Karramba. Słuchając jego pierwszej płyty wziąłem sobie pewne jego rady do serca jak np- nie sięganie nigdy w życiu po twarde narkotyki. Gdzieś międzyczasie usłyszałem od mojego brata, że Karramba równolegle prowadzi chyba na Polsacie jakiś program z Disco-polo. Naturalnie mu nie uwierzyłem, chociaż później odkryłem, że to jednak była prawda. Moje nastawienie do tego człowieka całkowicie się zmieniło po wydaniu piątej płyty Prazkie klimaty. Tam zaczoł wielokrotnie pieprzyć, że jednak bardzo lubi twarde dragi i np- koka jest dla niego normą. Od tamtej pory ten gościu stał się dla mnie zwykłą fają łagodnie mówiąc. A ja jako nastoletni dzieciak mocno się rozczarowałem. Jeśli ktoś mi nie wierzy, że on na prawdę teraz bawi się w Dp- to wpiszcie sobie na yt np- Pewex feat Stachurski. Pewex to aktualny zespół Karramby.
Potrzebuję papugę, gdyż ściga mnie kruk, za to że pożyczyłem pieniądze od bociana.
Gadacie o Trapach itd. Ja tam nic do tego gatunku czy też podgatunku hiphopowskiego nie mam. Lubie muzyke na ciężkich beatach, a nie stare odlschoolowe kilkunutowe brzmienia z pzresterowanymi, 8 albo 12 bitowymi syntezatorami albo naturalnymi gitarami czy akustycznymi perkusjami. 808 krulje zawsze. No a jak słuchacie jakichś dziadowskich traperów, to i cóż. Kuban np dla mnie jest spoko gościem. Brx albo Chada, który ostatnio płytę z bitami gangsta wydał też jest spoko. Sitek swoją drogą też wg mnie jest dobry, noi 7 platyn chyba o czymś swiadczy. A gusta są różne. ReTo też jest niezły, chociaż czasem strasznie denne teksty pisze. A np smolasty to w ogóle ni jest raper. Trap nie jest tylko i wyłącznie do rapowania. Można tam śpiewać, rapować albo robić to i to jednocześnie, znaczy prawie jednocześnie. Z takiego starego hiphopu czy tam mniej starego to jwp też jeszcze jakoś się trzyma.
A ja wprost nie trawię piosenki też dość często puszczanej w radiu, czyli Burak Yeter - Tuesday. No jak tego słucham, to jakoś nie przyjemnie mi się robi i natychmiast przełączam radio.
U mnie chyba na pierwszym miejscu jest to byle co które spiewa ta cała Lambery i Feel. No sorry panie Kupicha, ale skompromitował się pan na całej linii. Ogólnie denerwuje mnie Sarsa i natalia nykiej za bez sensowne teksty. Na pewno coś mi się jeszcze przypomni, ale na chwilę obecną to tyle.