Inne

Czy Katecheci powinni uczyć w szkołach?

Started by magmar 79 posts last post 5 years ago Page 3 of 4

#41 1 like

Nie ma prawdziwej. Punkt widzenia zależy od punktu siedzenia.
Od teraz dziesięciu lat nawet nie dożyję więc...
- "Intelligence and wisdom is like jam. The less you have, the harder you're trying to spread it arround." - French proverb

#42 1 like

No więc jak wyobrażasz sobie tę znajomość miejsca w szeregu skoro, jak sam piszesz: "punkt widzenia zależy od punktu siedzenia"?

#43 1 like

Ja mówiłem to w kontekście moich "poglądów na życie", ja wiem swje, ona wie swoje. I ona mnie nie przekona, bo nie znajdzie argumentów które choć pozwoliłyby mi zastanowić się nad swoim myśleniem, anoalogicznie w drugą stronę.
- "Intelligence and wisdom is like jam. The less you have, the harder you're trying to spread it arround." - French proverb

#44 3 likes

raz, że szkoła powinna uczyć o różnych religiach, dwa, o funkcji religii jako takiej, od strony typowo naukowej bez zagłębiania się w ideologie. Czyli np. że człowiek jest i był od zawsze istotą religijną, od czego to wyszło tj. najpierw człowiek wierzył w słońce, etc. trochę filozofii, że religia to coś, co poza państwem, narodowością łączy ludzi w jednym celu, złym albo dobrym, zależy od tych na górze, powinno też być mówine, że religia, jak jedno z wielu narzędzi służy do kontrolowania społeczeństw. Tak, wiem, że z tym ostatnim trudno się zgodzić, ale jest to prawda obiektywna, religia m. in. służy łatwiejszemu kontrolowaniu społeczeństwa, a tylko od tych, co sprawują tą kontrolę zależy, czy powstaje z tego coś pięknego, czy wręcz przeciwnie. No bo oczywiste jest, że dzięki tej kontroli było mnustwo wojen religijnych, ale też i powstał wiele pięknych dzieł sztuki, religia przeczyniła się też do rozwoju nauki. Ja zamiast na skupianiu się na omówieniu kilku z religii, chociaż to też jest istotne, omówił bym właśnie funkcje religii na świecie i jak to wpływa na nas i na nasze otoczenie.
po co mi sygnatura?

#45 2 likes

a w liceum, kiedy teoretycznie jesteśmy bardziej dorośli, warto by omówić właśnie te trudniejsze tematy, że religia to nie tylko wiara czy ideologia, ale również narzędzie w rękach polityków do osiągania własnych celów. Widoczny podział na lewicę i prawicę. I nie, nie świadczy to w żaden sposób o osobach wierzących, ale niezależnie od tego, kto zasiada za sterami i kiedy by to nie było, jeden schemat jest zawsze powielany. Religia dominująca zawsze chciała mieć wpływ na politykę państwa i zawsze była jednym z narzędzi władzy. I nie, nie jest to atak w stronę katolików tylko obiektywna prawda. Nie mówiąc o krajach arabskich, gdzie religia ma ogromny przecież wpływ na władzę, jako, że tam prawo religijne to prawo świeckie.

Ale katecheci boją się o tym mówić, bo kto otwarcie się przyzna, że wiara chrześcijańska to nie tylko pismo święte i cudowna miłość Boga, tylko też część rozgrywek politycznych. To troche jak z lgbt. Oni w przeciwieństwie do Boga, są, istnieją sobie i żyją w społeczeństwie, ale często gęsto wbijają się na arenę polityczną i również są częścią tej całej machiny politycznej. W średniowieczu też byli, ale całkiem w drugą stronę. Żadna ze skrajności nie jest dobra ani dla religii, ani dla osób lgbt.
po co mi sygnatura?

#46 1 like

Ooo, Papierku, na taką religię to ja bym poszła nawet teraz <3

#47 2 likes

zapraszam zuzler :)

Aaa i żeby zaraz nie odezwały się głosy sprzeciwu, ja nigdzie nie napisałem, że fakt, iż religia jest narzędziem w rękach polityków to zawsze jest źle. Jest to narzędzie jak każde inne i można użyć go w dobrej sprawie. Jak wiadomo, religia jednoczy, a zjednoczyć można się w słusznej sprawie. A to, co jest słuszną sprawą, to już każdego indywidualna sprawa. :D Ale od strony racjonalnej, nie tej ideologicznej czy duchowej, jest jedynie narzędziem, potężnym, jednym z najpotężniejszych, ale dalej narzędziem. Dopiero zagłębiając się w strefy ideologiczno-duchowe można ówić o całej reszcie, ale od strony naukowej i racjonalnej to jest tak. To trochę jak z ak47. Nie jest istotne, czy Jezus natchnął kałasznikowa do wyprodukowania tak niezawodnej broni, czy sam wpadł na taką, a nie inną konstrukcję. Oba te stwierdzenia mogą być prawdziwe, bo przecież możemy wierzyć, że dzięki boskiemu natchnieniu wpadł na tak genialny pomysł.
Ale niezależnie od tego, czy mieszać w to wyższe sfery, czy uznać, że był po prostu geniuszem w swojej dziedzinie, jako konsekwencje mamy sobie ak47, czyli kałasznikowy i od nas tylko zależy, jak ich użyjemy i w jakim celu. Tak samo jest z biblią, czy każdą inną księgą. Duchowni powiedzą, że Bug natchnął człowieka, a człowiek zapisał jego słowa, ateiści powiedzą, że usiadł człowiek, spisał zbiór zasad moralnych i oprawił to w różne historie i oprawił w ramkę religii, ale znowu, niezbyt jest istotne jak, tylko sam rezultat, a w rezultacie mamy taką i taką religię
po co mi sygnatura?

#48

@Magmar o ile ja się orientuje, to tak włąśnie jest. W sensie, jeśli ktoś chcę, to może się zwolnić z religii, można też uczęszczać na etykę.. A przynajmniej w szkołach, w których ja bywałąm tak było.
A apropos uczenia katechetów, powiem wam tak. Ja dość mocno wierzę w boga, w kościół nie za bardzo. Teraz mam religię z księdzem, i o wiele bardziej wolę go od katechetki. Dla czego? Np. dla tego, że na pewne pytania, z powodu których katechetka się obrażała, ksiądz mi normalnie odpowiada. Tak właściwie, to jeszcze nie było pytania , na które by mi nie odpowiedział, a zadawałam także takie, które podważały wiarę. WIęc moim zdaniem wszystko zależy od tego, jakim kto jest człowiekiem. A nie od tego, czy jest księdzem, siostrą, czy ateistą.. Zgadzam się z tym, że na lekcjach religii powinno się uczyć o różnych wiarach, ale to też zależy od człowieka. Miałam kiedyś księdza, który mówił o innych wiarach, i nie miał z tym problemu. Ale to pewnie dla tego, że sam wcześniej był protestantem... Teraz uczy mnie ksiądz, który również raczej nie ma problemu z innymi wiarami. WIadomo, że nie zachęca. Ale tłómaczy i nie ma problemu z tym, że ktoś wierzy w coś innego. Bardzo to cenię, żę nie przekonuje na siłę.
Nawet jeśli jesteś aniołem, zawsze znajdzie się ktoś, komu będzie przeszkadzał szelest twoich skrzydeł. Autor nieznany.

#49 1 like

Nie spotkałam się nigdy z tym, żeby katecheta uczył WDŻ, ale może po prostu trafiałam na szkoły, gdzie się czegoś takiego nie praktykowało.

#50 1 like

tak można się zwolnić z religiii

#51 2 likes

No można, czy ktoś mówił, że nie? Ale np w Owińskach to albo chodziłeś na religię, dostawałeś na koniec roku piąteczkę bez większych problemów i nakładu sił i poprawiałeś sobie w ten sposób średnią, albo się zwalniałeś i miałeś okienka. A w czasie okienek w środku zajęć nic fajnego człowieka nie czekało, bo trzeba było chyba siedzieć w świetlicy, a tam kompletnie, absolutnie i bezdennie nudno było. To już lepiej chodzić sobie z klasą, posłuchać co tam ksiądz czy inna katechetka ma do powiedzenia, pół lekcji i tak przegadać o pierdołach i się nie nudzić.

#52

w laskac takiej możliwości nie ma ale wiadomo taki typ ośrodka

#53 1 like

PIerdolenie, że się można zwolnić. Dziwnym trafem, zawsze, zawze, ta religia jest w środku zajęć i co, ze szkoły na spacer nie wyjdziesz, bo ci nie wolno, nawet jak jesteś w szkole z interenatem to i tak musisz być w szkole, a nie w internacie. Z resztą, dlaczego, przedmioty, które tyczą się wiary, a nie wiedzy i nauki mają być w środku. To powinno być na zasadzie kółek zainteresowań, po lekcjach i dla zainteresowanych, a nie że teraz przyjmuje się z założenia, że większość chodzi to zapiszmy wszystkich, a kto nie chce ten się wypisze. Prawo stanowi tak, że na te zajęcia trzeba się zapisać, a niestety większość szkół łamie prawo w tym zakresie. Ostatnio była już akcja, że cała klasa w jakiejś szkole się wypisała z tych zajęć i afera na całą Polskę, bo dyrektorce wydaje się, że do religi można kogoś zmusić.
Biorę z konta każdego Eltenowicza po 500 zł i słucham państwa.

Powyższa wypowiedź, wyraża jedynie moją opinię w dniu dzisiejszym. Nie może ona służyć przeciwko mnie ani w dniu jutrzejszym, ani każdym innym następującym po tym terminie. Ponadto zastrzegam sobie prawo zmiany poglądów bez ostrzeżenia i podawania przyczyn.

#54 1 like

A ilość ochrzczonych nie ma tutaj znaczenia, bo chrzci się niemowlęta, w mojej ocenie też łamiąc ich prawo do wyboru światopoglądu i przynależności religijnej. Jeśli nie penalizuje się chrzczenia niemowlaków, to niech kk straci prawo, do przetważania danych osobowych, nawet po pisemnym wezwaniu do zaprzestania ich przetważania. Teraz niby mamy apostazję, ale co z tego, jak nic to nie daje, bo w księgach kk nadal się widnieje. Mnie nie obchodzi jakieś pierdolenie, że raz katolik, zawsze katolik. Ja nigdy katolikiem nie byłem, żadne pokropienie wodą tego nie zmieni.
Biorę z konta każdego Eltenowicza po 500 zł i słucham państwa.

Powyższa wypowiedź, wyraża jedynie moją opinię w dniu dzisiejszym. Nie może ona służyć przeciwko mnie ani w dniu jutrzejszym, ani każdym innym następującym po tym terminie. Ponadto zastrzegam sobie prawo zmiany poglądów bez ostrzeżenia i podawania przyczyn.

#55 2 likes

To ciekawe, bo ja w liceum miałam religię albo na końcu, albo na początku, więcbez przesady. Chcesz? Chodzisz. Nie chcesz? Nie chodzisz. Proste.
***
🇺🇦 🇵🇱

#56

A ja zawsze miałem w środku i niestety, chcąc nie chcąc, pomimo, że albo spałem, albo grzebałem w necie to musiałem tam siedzieć.
Biorę z konta każdego Eltenowicza po 500 zł i słucham państwa.

Powyższa wypowiedź, wyraża jedynie moją opinię w dniu dzisiejszym. Nie może ona służyć przeciwko mnie ani w dniu jutrzejszym, ani każdym innym następującym po tym terminie. Ponadto zastrzegam sobie prawo zmiany poglądów bez ostrzeżenia i podawania przyczyn.

#57 1 like

Do jakiej szkoły chodziłeś? Masówka czy ośrodek?
***
🇺🇦 🇵🇱

#58

Przez 8 lat do masówki, później, przeniosłem się na tyniecką, tam to już w ogóle odlot bo w gimnazjum WDżu uczy katechetka, a w technikum to jak pisałem.
Z resztą, co z tego, że w technikum wdż był przez pedagożkę prowadzony, jak i tak prowadziła go w stylu bez ślubu to nie, antykoncepcja to grzech, a geje i lesbijki to już piekło.
Biorę z konta każdego Eltenowicza po 500 zł i słucham państwa.

Powyższa wypowiedź, wyraża jedynie moją opinię w dniu dzisiejszym. Nie może ona służyć przeciwko mnie ani w dniu jutrzejszym, ani każdym innym następującym po tym terminie. Ponadto zastrzegam sobie prawo zmiany poglądów bez ostrzeżenia i podawania przyczyn.

#59 1 like

na wdż zawsze ktoś swój światopogląd wplecie czy to będzie kateheta czy nie. No i nie spotkałem się nawet w szkole katolickiej żeby kateheta uczył wdż, także to taki mit, który może w jednej na tysiąc szkół się sprawdził.
No i we Wro na przykład jak ktoś nie chodził na religię to mógł mieć w tym czasie jakieś zajęcia np. rozszerzenie z przedmiotu, no i raczej zajęcia były na początku i końcu.
Fakt, że ocena z religii może sporo zmienić średnią w porównaniu z tymi co nie chodzą.
No, ale to jak z plastykopodobnymi przedmiotami, w gimnazjum się zwały inaczej a było to prawie to samo, więc dobre osoby zdobyły 3 razy 5, a taki w-f był zawsze w-fem,ęc takiej kumulacji nie było;P
Zapraszam osoby posiadające piesy, lub chcące je posiadać, do dołączenia do grupy o psach przewodnikach.

#60 1 like

Jak nie umie byćobiektywny to powinien zmienić przedmiot nauczania.Na religi niech mówią jak mówi bóg, na wdż mają mówić jak jest.
Biorę z konta każdego Eltenowicza po 500 zł i słucham państwa.

Powyższa wypowiedź, wyraża jedynie moją opinię w dniu dzisiejszym. Nie może ona służyć przeciwko mnie ani w dniu jutrzejszym, ani każdym innym następującym po tym terminie. Ponadto zastrzegam sobie prawo zmiany poglądów bez ostrzeżenia i podawania przyczyn.