Transcription
No to dzień dobry. Coś się w poprzednim poście zepsuło, więc jakby można było go skasować, to byłbym wdzięczny.
Nie wiem, czy przy wysyłce, czy przy nagrywaniu jakiś błąd.
Natomiast witam się w tym momencie z Wami z mikrofonu bezprzewodowego, mikrofonu krawatowego.
PULUS PU-3082B.
Jak słychać, sprzęt do gadania po prostu sprawuje się dobrze.
Jak się do podcastów, no, trzeba by się nad tym zastanowić,
gdyż jednak chcąc nagrywać podcast, nie lepiej wyposażyć się w coś góźniącego,
bardziej wyraźnie i czyściej.
Natomiast ja to kupiłem stricte do zastosowań następujących.
Chodzę sobie po pokoju, mam ochotę z kimś pogadać,
a nie chcę drzeć się do mikrofonu na drugim jego końcu.
Tudzież chcę uniknąć sytuacji,
gdzie będzie mnie słychać z daleka, a tło będzie głośniejsze ode mnie.
Mikrofon spokojnie starcza na 20 metrów, jeżeli mamy pomieszczenie otwarte,
bez jakichś grubych ścian i innych przeszkód.
Jest on na USB-C.
W zestawie dostajemy mały odbiornik, sam mikrofon.
Nie ma żadnych dodatkowych anten, wszystko jest po prostu tutaj w mikrofonie.
W mikrofonie jest już...
od razu odstrzała na klipsie, po wyjęciu z pudełka w zasadzie był gotowy do działania,
nie musiałem go nawet ładować.
No i kabel USB na USB-C do ładowania mikrofonu.
Bateria starcza teraz nie pamiętam, czy na 5, czy na 6 godzin,
ale to jest do sprawdzenia na Allegro.
No, jak na cenę, za którą kupiłem, około 50 zł z wysyłką,
no to naprawdę sprawdza się bardzo dobrze.
Dla moich zastosowań, przynajmniej.
Więc cóż.
Transmisja jest na 2,4 GHz, to nie jest Bluetooth,
więc tyle dobrze, że opóźnienia nie są jakieś zabójcze.
No wiadomo, troszkę są, natomiast...
Natomiast nie są one oszałamiająco duże.
No i cóż, gdyby jeszcze ktoś miał jakieś pytania,
to może śmiało pytać.
Jak słyszycie, teraz go trzymam w ręku dla lepszej jakości,
bo leżę sobie po prostu jeszcze w łóżku i nagrywam tego posta,
co świadczy właśnie o tym, że do moich zastosowań sprawdza się dobrze.
A mówię do niego blisko i mówię do niego z ręki dlatego,
że chciałem wam zademonstrować też popiltr, który działa całkiem sprawnie.
Niby mała gąbka, niby nic szczególnego,
ale jak słyszycie, żadnych popów nie ma.
Nawet jak jestem bardzo blisko mikrofonu,
to w zasadzie radzi sobie świetnie.
Oczywiście, kiedy go przypnę, no to troszkę tych wysokich tonów sobie zejdzie.
Wiadomo, to jest oczywiste.
Natomiast powiem tak, z drugiej strony, myśląc o podcastach,
myślę, że da się tym nagrać podcast.
Wystarczy troszkę zabawy w EQ,
wystarczy troszkę zabawy w EQ,
w Reaperze, więc tanim kosztem możemy sobie zrobić całkiem fajny sposób na nagrywanie.
No i cóż, to by było na tyle.
Gdyby ktoś miał jakieś pytania, tudzież swoje pomysły,
cóż można jeszcze poprawić ewentualnie,
no to jestem, słucham, czytam i tak dalej.