No duala miałam w 2005 roku, jak pierwszy raz dofinansowanie dla Homera jeszcze było, dostałam i po jakimś czasie też duala wywadziłam, bo nie mógł, jak się włączał komputer, to się ciemno pokazywało i informatyk kupę razy przyjeżdżał z koła brzegu, taki pan Antek, żeby go reaktywował, a już się wkurzył.
I to wyrzucił, bo to ten program był do kitu niepodobny, do dzisiaj leży w szafie, też właśnie była Agatka w dualu i właśnie tego, a z NVDA korzystam nadal, a no i przez jakiś czas też była super nowa, ten słynny Orfeusz, co tam Denis mówił, no to dziękuję.
Witam, obecnie używam NVDA, wcześniej w szkole natynieckiej na informatyce i w pracowni komputerowej były Joesy, a jak byłem w jaskach używaliśmy Windowisa.
Czy najgorszy? To w sumie tak bym tego nie nazwał.
Windwise miał swoje minusy, ale też miał swoje plusy.
Jeżeli chodzi o tamte wtedy czasy jak go używałem.
Miał na przykład takie minusy, że tak się nie wysypywał jak Jaws.
Na onlecie potrafił mi się tak wysypać, że musiałem restartować komputer.
A Windwise sobie z tym radził.
Na tamte czasy Windwise miał coś takiego fajnego jak syntezator sprzętowy SMP.
A to łączyło się z tym, że na przykład mogłem prowadzić sobie jakąś imprezę.
Syntezator miałem w słuchawkach.
A muzyka mi sobie leciała normalnie z głowy.
Czyli obchodziło się karty dźwiękowe.
Minusem był klucz sprzętowy.
Który po prostu jak zgubiłeś.
To już miałeś po Windwise.
To było takie coś jak pędzle włączone do USB.
Teraz w sumie nie wiem jak Jaws.
Jak Windwise, czy powiem tak.
Jaws według mnie, bo miałem na kursie.
Jaws o wiele wolniej chodzi niż NVDA na komputerze.
NVDA jest jednak o wiele, wiele szybszy.
Szybciej reaguje.
No i ogółem jak śpi się szybciej na NVDA pracuje niż na Jaws.
O tych nowych Windwise'ach się nie wypowiem.
Dlatego, że nie miałem go w ogóle w ręku.
Co do Windowise to ja w ogóle słyszałem, że on już w ogóle nie jest rozbijany, że upadł.
Nie wiem ile w tym jest prawdy. Ktoś mi tak kiedyś powiedział, że upadł ten Windowise. Na amen, że tak powiem.
Natomiast słyszałem, że nawet chyba Windowise miał wbudowaną Agatę w sobie, że tak powiem już.
Że nawet w trakcie instalacji ona się już włączała, a ponadto NVDA nie umożliwia czegoś takiego jak korzystanie z dwóch kart jednocześnie, że na jednej karcie jest muzyka, na drugiej jest gadacz.
To jeszcze tego NVDA nie ma? Bo byłem przekonany, że już to jest.
Bo teraz już sam myślę, że to będzie przyjemnie. Pozdrawiam.
Napisy by Jacek Makarewicz
Teraz to już NVDA ma, że możemy sobie na jednej karcie gadacza, a na drugiej karcie muzykę, ale to wtedy był rok 2000-2001, jak ja się tam właśnie Windowsem bawiłem.
Zresztą był Windows 98. Co do Windowsa, to musiała już być ta wersja późniejsza, bo ja się bawiłem ostatni raz w 2010 roku, chyba Windows 5.5 i jeszcze Agaty nie było, może już gdzieś tam w późniejszych wersjach.
A co do Windowsa...
Może upadł? Chyba nie. Jeszcze w ECE widziałem, że jeszcze jest jakieś tam Windowize do kupienia.
Ja tak jak mówię, słyszałem, że Window Eyes ponoć upadł definitywnie.
Ktoś mi to raz tak powiedział, że on ponoć upadł definitywnie.
I że już w ogóle nie jest wspierany. Od paru ładnych lat.
Nie wiem dokładnie ile w tym jest prawdy, ale no właśnie tak rzecz umując, tak właśnie to słyszałem.
Pozdrawiam.
Coś na rzeczy jest z Windowisen, dlatego, że teraz tak przejrzałem stronę ECE i chyba do jakiegoś Windowisa 9 czy coś było aktualizowane.
Dlatego, że teraz tylko w ECE można kupić Jousa Pro lub tam jakiegoś ST czy coś jakiego, nie wiem co to jest.
Ale Windowisa już nie można kupić, jedynie jest coś jakiego przejście z Windowise na Jous 0 złotych, więc chyba jest to prawda, że Windowise upadł.
Albo jest taka opcja, że po prostu firma, która produkowała JOS-a przejęła też Windowise'a i w tym wypadku teraz po prostu jest przejście z Windowise'a na JOS-a w tym wypadku, no bo jak ta firma to przejęła, no to tak już niestety będzie.
Ale ja powiem Ci, że ja z JOS-a nie korzystam już kiedyś, tak jak tutaj było wspomniane, korzystałem, ale po prostu mi się ten program nie podobał. Tak jak wspomniałeś, tutaj on się często wieszał, były z nim problemy i takie.
A nawet dzisiaj jeszcze mam Instalkę do JOS-a, ale gdzie? Tego właściwie to ja już Ci nie powiem, bo nie wiem.
Instalki JAWS'a tutaj dziś posiadam, począwszy od 4.51, skończywszy chyba na 13.0.
No w sumie Freedom Scientific mógł to przejąć, bo firma, która robi JAWS'a to jest Freedom Scientific,
a Windowize robiła GW Micro.
Jest właśnie duże prawdopodobieństwo, dlaczego padło też GW Connect.
Bo jeżeli padło GW Micro, no to siłą rzeczy ich produkty też padły.
no niestety
z tym Jossem i Windowisem jest to prawda
od kiedy
Freedom jak dla mnie zrobił wrogie przejęcie
no to cóż
Windowise autentycznie
padł na amen
co do gadaczy jaki miałem
wypowiem się kiedy indziej
na razie tylko chcę
potwierdzić
to o czym tutaj mówiliście
i was upewnić, że no niestety
Windowise leży i kwiczy
To u mnie już było takoż. Nie pamiętam czy to był 99 albo 2000C. Dostałem swój pierwszy komp. Co ciekawe zacząłem od laptopa, a nie stacjonarnego.
Później miałem stacjonarny w formie autolektora. Windows oczywiście 98 i zacząłem od śmiesznawego Outspoken'a czy Outspoken'a jakoś wolałem tak mówić.
W zasadzie to praktycznie na tym kompie nie robiłem nic. No można przez jakiś czas jak jeszcze nie poszedłem nawet do ołysk to jakieś rzeczy pseudo nauka można powiedzieć no to robiłem na tym swoim sprzęcie.
Między innymi z kimś mistrz klawiatury. Później właśnie na autolektorze jakoś miałem już tam internet.
Jeszcze nie wiedziałem, że istniało coś takiego jak web formator, bo ponoć tylko tym niby się z tym dziwnym gadaczem dało przeglądać.
No to jedyne co jeszcze nie miałem pojęcia, że są wyszukiwarki internetowe. Niektóre strony to albo musiałem się nie wiem od brata dowiadywać albo sam wymyślać.
No i jeżeli domyśliłem się, że to jest coś w co miałem kliknąć no to oczywiście robiłem tylko numeryki.
Co oczywiście mi pomogło później w rozpracowaniu numerycznej window szajsowskiej.
No odspokęd był trochę dziwny i miał te swoje określenia, które potem no mogę teraz domyślić się co one znaczą tak już normalnie.
To były chyba przyciski radiowe czy przyciski opcji.
Albo lista już nie pamiętam.
Ale określał jako multi przełącznik lista.
To szczególnie pamiętam przy formatowaniu jakiegoś dokumentu i potrafił czytać kilka tych jakby multi przełączników.
Nie było przy formatowaniu, że czytał mi tylko jedno to miejsce, które miałem zmienić.
Dodatkowo i to chyba on nie wiem czy w tych całych dialogach nie zliczał wszystkich elementów.
Przykładowo chciałem wyjść z Worda.
Ok pokazywało się to okno z zapisywaniem zmian.
Dialog chyba Microsoft Word i potem trzy steruje.
No potem strzeliłem o co chodzi, że tu mamy trzy przyciski, ale gdzieś w jakiś tam miejscach potrafiło być na przykład nawet 11 steruje.
Tylko teraz pytanie czy 11 to jest 11 tych różnych opcji.
11 licząc nawet z przyciskami radiowymi plus jeszcze to co jest na listach.
No cóż.
Pokorzystałem, pokorzystałem.
Dysk w autolektorze do wymiany czy coś.
No i cóż w kranie przez brata XPK.
No i koniec.
Biedny, biedny Oskarek nie może korzystać z kompa.
Nie ma gadacza.
No cóż.
Wiedziałem, że istnieje coś takiego jak narrator.
To jeszcze było z czasu przed Service Packiem 2.
Dobra.
W końcu po jakimś czasie.
Cóż.
Marcin.
Nie jesteś sam.
Też korzystałem przez chyba cały jakby okres testowy z Duala.
Dostawałem po prostu białej gorączki.
I jeszcze nie wiedziałem, że to na przykład WindowsD.
Czy coś można wyjść na pulpit.
Poza tym przez to co on mi pokazywał nawet nie wiem czy było to możliwe.
Byłem tylko w kilku opcjach.
Trochę przejrzałem menu start.
I te jakieś głupoty jak używaj muzyki.
Zgranie na tych wszystkich cymbałkach, srałkach co on tam wymyślał.
No i co.
I tak naprawdę to na kompie nawet potem to jeszcze co prawda był nie mój.
Ale no miałem tego Duala testowego.
No to można powiedzieć, że też w zasadzie nie robiłem nic oprócz czasami grania w GTA Vice City czy coś tam jeszcze.
Później poszedłem do Owińsk.
No i cóż.
Były czasy podziału na niedowidzących i ślepaków.
Niedowidzący mieli fajnie.
Bo siedzieli sobie na albo 98-kach albo XP-kach.
I nawet nie wiem czy przypadkiem na wszystkich nie były super nowe.
Więc w pewnym sensie można byłoby korzystać sobie już normalnie z graficznego.
Okej.
Wszystko niby wydaje się pięknie.
Dobra podzielili nas.
Będziemy mieli coś.
Będziemy mogli też sobie normalnie korzystać z graficznego.
A to dupa.
Przeżegnałem się parę razy.
Co się okazało.
Cofnęli nas do lat chyba 90-tych.
Jak nie kawałka 80-tego któregoś.
Bo.
Oczywiście.
Pojawił się DOS.
I.
Bawię.
Zabawa komendami.
Pierwsza co trzeba było zrobić.
To oczywiście.
E.
Czekajcie.
To chyba było login.
Bez żadnego gadania wpisać login i hasło.
I później dopiero wpisać coś takiego co się nazywało.
Inhal.
Co oczywiście pracowaliśmy tylko na komendowym HAL-u.
I.
Apollo.
Teraz miałem zaszczyt jeszcze tam pracować też na Kubusiu.
No cóż.
Posiedziałem.
Posiedziałem.
Przetrwałem to jakoś.
I z komend to tak naprawdę nie wiem.
Chyba pamiętam tylko 3 czy 4 na krzyż.
Musiałbym całego HAL-pa znowu przestudiować.
Jedyne co było fajne.
To jak zrobiliśmy to wszystko tam co mieliśmy zrobić.
To nie wiem kto to wymyślił.
Ale.
Można było zagrać w pseudo sapera.
Że tak powiem.
No to jeszcze.
Jeszcze.
Później.
Zowinsk.
No.
W pewnym sensie.
Nareszcie poszedłem do Lasek.
I.
W końcu.
Na kompie odżyłem.
Opoznałem.
Windowszajsa.
Tak jakoś go już potem zacząłem nazywać.
Chyba jak przeszedłem na NVGA.
4.
No.
211.
W końcu.
Strzałkami.
Zacząłem przeglądać neta.
Jeszcze nie miałem wtedy.
Pojęcia.
A propos wyszukiwarek.
Że są.
Google.
Yahoo.
I tam jeszcze inne.
Później się jakoś dopiero dowiedziałem.
I zacząłem już sobie szukać.
Bez żadnego wymyślania.
Jakiś stron co mnie interesowały.
Potem.
To.
Trochę mi też chyba.
Hryniu.
Opowiadał.
Już później.
Że miał.
Demo.
Wersję.
Windowsa.
4.
5.
SP4.
No i w końcu.
Też się wziąłem.
Chwilowo.
Na.
Wersję.
Windowsa.
Chwilowo.
Na.
Kompie brata.
Posiedziałem już na.
Demówce.
SP4.
No i.
Po jakimś czasie.
Dostałem.
Własnego kompa.
Przez długi czas.
No prawie że rok.
Właśnie.
Tylko męczyłem się.
Ze speakerem.
Demo.
2.6.
I właśnie.
Windowsem.
4.
5.
SP4.
Czasami.
No.
Robiłem myk.
Jak.
Chciałem.
Coś jeszcze.
Dorobić.
No to.
Na.
Powiedzmy.
5.
Minutach.
No.
Tylko.
Włączenie.
Na.
Te.
Około.
5.
Minut.
Jeszcze.
Windowsa.
I.
Posłuchanie.
Co.
Te.
15.
Sekund.
Czas.
Demonstracji.
Dobiega.
Końca.
No.
Ale.
W końcu.
To.
Skończyłem.
Ceniłem.
Nie.
Żagaltę.
Na.
Tym.
Siedziałem.
Długo.
Później.
Kolejny.
Laptop.
Znaczy.
Do.
Którego.
Oczywiście.
Też.
Sobie.
Jeszcze.
Windowsa.
5.
0.
Jeszcze.
Były.
Czasy.
Xpk.
Też.
Grałem.
Co.
Prawda.
To.
Wyszedłem.
To.
Ja.
Siedziałem.
Na.
Laptopie.
Później.
Kolejny.
No.
I.
Przejście.
Na.
Windowsa.
6.
1.
To.
Było.
No.
Dobra.
Szóstka.
W.
Każdym.
Bądź.
Razie.
Była.
Jaka.
Była.
No.
Cóż.
Zauważyłem.
Lubię stronę odwiedzać często.
Screenreaders.pl.
To tam sobie też o szczękach.
Albo o Dżosie.
Czy Dżeusie.
Czytałem.
Yy.
Co też w międzyczasie.
Przetestowałem.
Którąś wersję oczywiście Hala z Supernową.
Też miałem na Orfeuszu.
To raczej tylko było.
Obejrzeć se to tamto.
Wywal i tyle.
Z Dżosa to jeszcze.
Wtedy to była jakaś szóstka.
Demówki tak naprawdę mało pamiętam
Albo prawie nic
No cóż, jakoś nie chciałem
Dłużej na tym siedzieć
I tak trzymałem się Windowize'a rękami i nogami
Później
To chyba przez też screeninders.pl
Coś dowiedziałem się o NVDA
Dobra
Ściągnąłem, zainstalowałem
I przez długi czas używałem
No po prostu tych gadaczy
Wymiennie
Już nie pamiętam do czego mi
Bardziej NVDA w większości wystarczył
Co potrzebowałem robić
Na Windowsze
Był jaki był
No cóż, porównując wtedy te czasy do
Dzisiejszych
No to jeszcze NVDA
Do takiej większej pracy
Raczej bym go nie wziął
Przy okazji
Nie wiem czy to było jak
Szukałem screeninders.pl
Czy coś
Trafiłem na tego Fendera beznadziejnego
Przetestowałem go jakoś
I to naprawdę też krótko
W większości to było
Jak wszedł tak wyinstalowałem
Domyśliłem się, że to jest
Klon raczej bym to bardziej nazwał
Następcą Duala
Ale to tylko po wyłączeniu
Bo w zasadzie dźwięk tego
Nie wiem czy nazwać to nawet samochodu
Gasnącego czy odjeżdżającego
Był ten sam
No i
Co?
Windowize NVDA
Przy okazji jeszcze w którymś tam roku
Do kiedy był jeszcze Fender rozwijany
Dowiedziałem się, że właśnie była wersja ze speakerem 3.0
To mówię
A dobra
Rozpakuję to exe
I zobaczę czy można jakoś tego Fendera
Oczywiście pierwsze to co chciałem wyciągnąć sobie speakera
Ale tak potem przeglądam
Rozglądam się po tym folderze
Po wypakowaniu
Mówię czy jest możliwość
Zainstalowania w miarę normalnie tego Fendera
No bo cóż?
Ten kto miał i testował
To wie, że Fender po prostu bez naszej wiedzy
Powiedział sobie
Installing
Usłyszeliśmy jakiegoś pioruna
I w zasadzie nie wiedzieliśmy w ogóle co się dzieje
Użytkowniku
Ciebie to nic nie obchodzi
Co ja mam zrobić?
Gdzie się instaluje?
Ja mam po prostu działać
No i dobra
Wyciągnąłem sobie tego speakera
Znalazłem jak można zainstalować normalnie przez Nexty
No ale to już nieważne
NVDA coraz bardziej wchodził już w moje życie
Przechodziłem już bardzo dużo z tego speakera
Przechodziłem już bardzo dużo z tego speakera
Przechodziłem już bardzo dużo z tego speakera
Przechodziłem już bardziej na niego
Od którejś wersji to w zasadzie
Tak naprawdę on sobie działa cały czas
Nawet do dziesiątki
Chwilę też podjarałem się
Window Eyes for Office
Też z niego pokorzystałem sobie
No i co?
I teraz tak jak po prostu
Stało się wrogiem moim zdaniem przejęcie
Window Eyes po prostu leży
I teraz tak jak po prostu
I już się nie rozwija bo no niestety
Nikt tego dziecka nie adoptował
Raczej rodzina go nie chce
No to cóż
Jestem na
Cały czas na NVDA
Do tego akurat co mi jest potrzebne
To starczy
Do jakiejś bardziej może profesjonalnej pracy
Też zda egzamin
No Joss
Do jakiejś jeszcze bardziej
Czegoś zaawansowanego
No to no tu bym go
Może użył
Ewentualnie jeżeli
Miałbym rozwijać jakiś własny biznes
Czy doradzać kwestii żeby
Jakoś stanowisko dla jakiegoś pracownika
Było w miarę dostępne
No to tutaj i tak jeżeli
Byłaby możliwość byłaby jakieś pieniądze
To
Zainstalowałbym i Jossa i NVDA
Żeby był jakiś wybór
No bo fakt niektórych rzeczy jeszcze
Na NVDA nie zrobi się
No co można na Jossie nie wiem
Są
Pewne braki no ale cóż do
Wielu i tak
To co jest
To co można zrobić to do wielu rzeczy
NVDA
Naprawdę zda egzamin
Poza tym
I tak od czasu
Kiedy powstał
Powstało w ogóle polskie tłumaczenie
Do dzisiaj to i tak naprawdę
Dużo się zmieniło
I w ogóle
Szacunek dla tych ludzi że
Robi to fundacja
No za darmo no wiadomo jak za darmo
Bo i tak
Albo jakieś dotacje
Od użytkowników albo też
Sprzedają jakieś tam płatne szkolenia
Czy coś takiego jak tam u nich coś widziałem
Na stronie
Sporo teraz też było
Że nie wiem czy większość
Kodu
Czy dość duży procent
To do snapshotów i do
Stabilnej to raczej spory
Wkład mieli użytkownicy nawet
Z kodem do NVDA niż
Cała fundacja
Bawiłem się chwilę
Linuxem
Orką
No też tym komendowym
Gadaczem jak jeszcze byłem
Chwilowo w studium tyfloinformatycznym
To też jeszcze
Zapomniałem jak się to nazywa
To linuxowcy by mi przypomnieli
Tego komendowca
Chwilę
Posiedziałem na
VoiceOverze
Na jednym
Macu
Ale no cóż
Mac z VoiceOverem
Jeżeli chodzi o klawiszologię
Nawet na tą chwilę
No nie podszedł mi jakoś
Nie spodobało mi się
Sporo rzeczy ułatwiałem sobie
No tym gładzikiem
Chociaż dla mnie to touchpad i tak
Ale no na razie
Nie mam kasy
I nie zamierzam przejść na Maca
Może kiedyś bym sobie po prostu
Tak jakoś potestował, popracował
No to cóż
Trzymam się Windowsa
Maca oczywiście i Linuxa doceniam jak najbardziej
Są alternatywy
Wszystko ma swoje zady i walety
No
I co
VoiceOver to jeżeli już
To na iPhone
To już to zupełnie co innego
Na Androidzie
TalkBack
Wcześniej jeszcze przez jakiś czas ten chyba
Samsungowy gadacz
Tylko że to było na Androidzie 4.1
A już i tak był sporo nowszy
To już w tych czasach
Chyba był nowszy nawet 4.4
A smartfon no raczej
Za
Kilka stów
No to cóż
Mógłbym mieć tylko 4.1.1
Albo 4.1.2 była najnowsza
No to po prostu
Na tym dostawałem białej gorączki
No później oczywiście
TalkBack już na innym telefonie
Przez też spory czas
Jak dowiedziałem się o Shine Plusie
Też z niego korzystałem
Szkoda że się nie rozwija bo mogłoby to
No z tego coś wyjść fajnego
No i teraz
Tylko TalkBack
No a jak
Smartfon z Androidem
Po prostu już odmówi posłuszeństwa
No to jeszcze wykorzystam
Swojego starego iPhone'a
To był chyba
2.11 albo 2.12
Ty
No i co potem się zobaczę
Także jeżeli chodzi o mój długi
I nie wiem czy
Dość dobrze zrozumiały
Wykład czy wywód
Jak to powiedzieć
No to mówię to wszystko jeżeli chodzi o to
Także
Miłego słuchania
I do słuchania tego do końca
Tobie, Łukaszu, chodziło nie o kubik, tylko chodziło Ci o kubusia.
Kubuś to był syntezator zewnętrzny.
To było dzieło Harpo w ogóle.
Niech mnie ktoś poprawi.
Nie wiem, czy to tak naprawdę nie był zmodyfikowany, zwykły pecet, który działał nie wiem pod czym.
Jakoś coś tam zrobili, że można było to podpiąć pod dosowskiego peceta i normalnie działał sobie jako zewnętrzny syntezator.
Miał jakoś tam gdzieś głośnik wbudowany.
Szkoda z jednej strony, że jeszcze wtedy w tamtych czasach, jak potem miałem jeszcze autolektora i tam w tym jego systemie to też właśnie działał Kubuś.
I w tym pececie ze skanerem na górze był też głośnik, więc on gadał z wewnętrznego.
No i szkoda, że do jakiegoś właśnie gadacza typu ten cały Spoken czy Spoken, jak tam wolicie,
no nie można było go po prostu ustawić.
Tylko zewnętrzny, no, zewnętrzny syntezator.
No proszę.
To tyle.
A jakby co do niektórych rzeczy to niech mi ktoś poprawi.
Co a propos Kubusia ktoś więcej wie, chociaż to powinno być bardziej a propos syntezatorów wątek.
No bo generalnie a propos szkół jeszcze, to było tak, że Laski to był Windowize, Tylnicka to był Jaws, Owińska chyba Supernowa z tego co pamiętam.
Na szczęście ja przyszedłem do Lasek już wtedy jak, że tak powiem, był wybór.
Można było używać Windowize'a i MVDA, zależy czego się chciało.
Ale ja jakoś nie lubiłem używać Windowize'a, chociaż próbowałem.
Bo nie podobał mi się wygląd tego programu generalnie.
Jeszcze a propos tego, to generalnie ja zawsze, bo jak ja przyszedłem do Lasek, to używałam Jaws'a 12.0 i chciałam na informatyce mieć coś, co wygląda podobnie.
No i mi powiedzieli, że MVDA emuluje Jaws'a, ma takie same skróty, więc w ogóle, więc włączyli MVDA.
Ja tego MVDA używałam tam na tej informatyce.
No a potem się przekonałam bardziej do tego screenreadera.
I zainstalowałam.
I zainstalowałam go tutaj na u siebie.
I te moje pierwsze, takie większe poczynania z internetem, z tymi innymi wszystkimi programami już się toczyły z MVDA.
Generalnie...
A, jeszcze chciałam powiedzieć, że w międzyczasie w takiej innej szkole w Lublinie, używałam już Zuntexta.
Zuntext, który był takim bardziej programem powiększającym niż mówiącym.
Generalnie nie pamiętam za bardzo, jaki to był program pod względem, że tak powiem, fajności, bo jeszcze wtedy nie miałam za dużej wiedzy o komputerach.
Na pewno nie taką jak teraz.
Po prostu pamiętam tylko, że to się często wieszało.
I był chyba zupełnie inny wygląd niż w MVDA.
Czy w Joesie.
Czy nawet w Window Eyesie.
Bo ja mówię głównie na tym pisałym.
Więc nie pamiętam za bardzo.
A na Joesie u mnie 12.0 miałem Agatkę.
Pozdrawiam.
Jeszcze przypomniałem, z Kobrą miałem jakąś styczność, tylko teraz nie pamiętam czy to było tylko na zasadzie, wiem, że pobrałem chyba demo, to była Kobra 9 coś.
I to chyba tylko było po angielsku, w ogóle nie wiem, czy to nawet w Polsce było, jak ktoś coś wie więcej, to by było dobrze się dowiedzieć,
bo teraz to ja nawet nie wiem, czy już tą najnowszą jedenastkę, czy w ogóle Baum nie zbankrutował.
No i z tą Kobrą, z tym testem, to nie wiem, czy to było tylko na zasadzie, włączyłem instalator, parę okien obejrzałem i wyłączyłem.
Nie wiem, czy w ogóle ją instalowałem, no bo instalator był oczywiście gadający.
No więc z Kobrą to było tyle.
No nie wiem, gdzie oprócz Rosy jeszcze można było ją znaleźć, to by było fajnie, jak ktoś wie coś więcej na ten temat.
A przy okazji jeszcze wojny pomiędzy Jossem a NVDA, Altixem i innymi ludźmi, to miałem jakiś sen, wtopując.
Ponoć niby nie...
Nie wiem, czy to z Dachem, czy tylko ja, ponoć napisaliśmy maila, żeby oni coś tam zaczęli bronić, to chyba do Madisona, żeby zaczęli bronić NVDA, czy coś takiego.
Nie wiem, czy to do mnie tylko, czy do Daszka też, zadzwonił gościu, właśnie chyba to był Madison, i to chcą mi gadać, że co ja pisałem maila, że oni mieli coś tam NVDA,
tylko, że to raczej nie było gadanie na pan, tylko jakby z znajomy do znajomego, czy raczej rodzic do dziecka zaczął po prostu gadać i prawie się wydzierać.
A jak to się skończyło, czy to było, że ja pomagałem Daszkowi w przeprosinach, czy coś, już nie pamiętam, ale no, taki mały, powiedzmy, żałob tam.
Dobra, no to tyle.