Ojej. To szkoda, ja wszystkie trzymam w woreczku i są zawsze w jednym miejscu.
Nigdy nie można być pewnym, że to co już masz będzie Ci dane na zawsze, a pewne w życiu są tylko dwie rzeczy, śmierć i podatki.
Wczoraj umyłam mopem parowym tkaniny. Tzn. bardziej je odświeżyłam. Bardziej przypominało to prasowanie, niż mycie, ale tak czy siak jestem zadowolona, że znalazł kolejne zastosowanie.
***Jak ja nie cierpię sPAMerfów!
I jak to zrobiłaś? Czy czyściłaś ubrania, czy tapicerkę? Pytam, bo ja na ubraniach jeszcze nie próbowałam, a chciałabym, tylko trochę nie wiem jak się za to zabrać.
Nigdy nie można być pewnym, że to co już masz będzie Ci dane na zawsze, a pewne w życiu są tylko dwie rzeczy, śmierć i podatki.
Nie ubrania, tylko materiałowe pokrowce na krzesła.
***Jak ja nie cierpię sPAMerfów!
Aaa, to ja nie mam tego.
Nigdy nie można być pewnym, że to co już masz będzie Ci dane na zawsze, a pewne w życiu są tylko dwie rzeczy, śmierć i podatki.