Czy jeśli przy obecnych restrykcjach i obostrzeniach zatrzyma mnie dwóch policjantów, to czy jest to nielegalne zgromadzenie, czy można to podciągnąć pod spacer z psami?
Potrzebuję papugę, gdyż ściga mnie kruk, za to że pożyczyłem pieniądze od bociana.
zdjęcie koszulki dla małego dziecka: na koszulce napis: będętaki jak mój tata. Pod spodm karteczka informacyjna: Prosimy o przemyślane prezenty dla dzieci z domu dziecka.
Zapraszam osoby posiadające piesy, lub chcące je posiadać, do dołączenia do grupy o psach przewodnikach.
Dzieci z amerykańskiej szkoły jadą na wycieczkę. Nauczyciel poucza dzieciaki, żeby w czasie wycieczki odnosiły się do siebie poprawnie. - Nie chcę słyszeć żadnych rasistowskich dowcipów. Wszyscy są równi bez względu na kolor skóry. Dlatego umówimy się, że wszyscy są niebiescy. A teraz proszę wsiadamy do autobusu. Jasnoniebiescy proszę do przodu, a ciemnoniebiescy do tyłu.
Zapraszam osoby posiadające piesy, lub chcące je posiadać, do dołączenia do grupy o psach przewodnikach.
- Mosze, jak sądzisz, kiedy zniosą obowiązek noszenia masek? - Abram, ja cię błagam, poważni ludzie zainwestowali poważne pieniądze! Jak zarobią swoje, to zniosą.
Zapraszam osoby posiadające piesy, lub chcące je posiadać, do dołączenia do grupy o psach przewodnikach.
Para umówiła się na pierwszą randkę. Spotykają się w umówionym miejscu i dziewczyna zalotnie pyta chłopaka: - Od czego zaczniemy? - Od romantycznej kolacji. - A skończymy? - Mam nadzieję, że jednocześnie.
Zapraszam osoby posiadające piesy, lub chcące je posiadać, do dołączenia do grupy o psach przewodnikach.
Znalezione na angielskim subreddicie. Trzej przyjaciele poszli do tej samej szkoły i znaleźli się w tej samej klasie. Już na początku roku zaczęli zwracać się do siebie ksywkami: zamek, fiut i siki. Te ksywki tak do nich przylgnęły, że nawet nauczyciele ich używali zamiast nazwisk. Na jednej z lekcji nauczycielka wyszła na chwilę z klasy. Chłopcy pomyśleli, że mogliby spróbować się schować, zanim nauczycielka wróci. Zamek wskoczył na regał z książkami, fiut wyrzucił wszystko z szafki i się w niej schował, a siki nie mógł nic wymyślić i schował się na szybko pod biórkiem. Babeczka wraca do klasy i mówi: - Zamek na dół, fiut wychodź a siki do kąta.
Zakonnica i liść figowy Zakonnica potrzebowała niezwłocznie udać się do toalety, a że przechodziła właśnie obok klubu nocnego, to ni miała wyboru i weszła tam. Miejsce było zatłoczone, było głośno od rozmów i muzyki, co jakiś czas gasło światło. Nagle rozmowy urwały się i klienci skierowali na nią zaciekawione spojrzenia. Podchodzi do barmana i mówi: - Czy mogłabym skorzystać z toalety? - Tak proszę, ale muszę Cię ostrzec. W toalecie stoi posąg nagiego mężczyzny ubranego tylko w liść figowy. - Trudno, nic się nie dzieje, najwyżej będę patrzeć w inną stronę. Wskazał jej wejście i weszła. Kiedy wróciła wszyscy bili brawo. Podeszła do barmana i spytała: - Nie rozumiem. Czemu wszyscy biją mi brawo tylko dlatego że byłam w toalecie? - Cóż, teraz wiedzą, że jesteś jedną z nas - odpowiedział barman. - Chcesz drinka? - Nie, dzięki, ale nadal nie rozumiem. - powiedziała zakłopotana zakonnica. - A widzisz - zaśmiał się barman. - Za każdym razem, jak ktoś podniesie liść figowy, światła na chwilę gasną. To jak, może jednak wypijesz tego drinka?