Uwaga! Dowcip polityczny. Osoby cierpiące na kijus analis proszone o niekontynuowanie czytania. :P. Dlaczego wbrew obawom opozycji Janusz K. jest najodpowiedniejszym kandydatem na ministra rolnictwa? Bo jest stuprocentowym burakiem, wszędzie robi wiochę i słoma mu z butów wystaje.
Jaka jest różnica pomiędzy Państwem PiS a Titanicem?
Na titanicu, gdy tonął, mieli przynajmniej prąd i węgiel.
Sygnaturka.: "That seems to point up a significant difference between Europeans and Americans. A European says: 'I can't understand this, what's wrong with me?' An American says: 'I can't understand this, what's wrong with him?'" TERRY PRATCHETT
Płynął Niemiec, Francuz i Polak przez ocean łódeczką. Spotykają złotą rybkę, która mówi, że spełni ich życzenia (jedno dla każdego). Niemiec mówi: - To ja bym chciał wrócić do swojego domu. Po chwili Niemiec zniknął. Kolej Francuza: - To ja chcę być na plaży gdzie jest dużo kobiet no wiesz topless itd. Francuz zniknął. Kolej Polaka: - To ja chcę kiełbasę i tamtych dwóch z powrotem!
Sygnatura to może być w sądzie. Sygnatura sprawy np. :P
Wchodzi babcia do tramwaju w Warszawie i zauważa Murzyna. Babcia krzyczy: - O Jezu małpa! - Babciu, no jak tak można! - strofują ją pozostali pasażerowi - To zwykły człowiek, taki jak my tylko, że kolor skóry ma inny. - Ach, no tak, przepraszam tak mi się wymsknęło.. - Nic nie szkodzi - odpowiada Murzyn. - O Jezu! To gada!
Sygnatura to może być w sądzie. Sygnatura sprawy np. :P
Leci samolot, okazuje się, że jest awaria: przeciążenie. Ludzie wyrzucają wszystkie bagaże, jednak to okazuje się za mało, ktoś musi się poświęcić. Amerykanin myśli: - Jak superman mógł to ja tez mogę. Wypił wszystką whisky, przeleciał wszystkie Amerykanki i z okrzykiem "United States forever!" wyskoczył. Jednak to wciąż było mało... Francuz myśli: - Jak Amerykanin mógł to ja tez mogę. Wypiwszy całe czerwone wino i przeleciawszy wszystkie Francuzki z okrzykiem: "Viva la France!" również wyskoczył... W końcu nadszedł czas na Polaka, myśli: - Jak Amerykanin i Francuz mogli, to ja też kurwa mogę. Wypił wszystko co było na pokładzie, wyruchał wszystko, co się ruszało i z okrzykiem "Niech żyje Mozambik!" wyrzucił murzyna.
Sygnatura to może być w sądzie. Sygnatura sprawy np. :P
Przychodzi mąż do domu, a tam żona rozwalona na łóżku leży i mówi: - Wypie*dol mnie jak świnię! A mąż na to: - Wypie*dalaj świnio! Akcja dzieje się w markecie przy warzywach: - Proszę bardzo przeciąć mi tego arbuza na pół - prosi klient obsługę. - Przykro mi, ale nie kroimy warzyw. - Jednak bardzo proszę, bo cały to za dużo dla mnie. - Naprawdę nie pokroję panu, nawet nie mam noża. - W takim razie niech pan podejdzie do kierownika, może on coś zaradzi Sprzedawca poszedł do kierownika i mówi: - Szefie ma pan może jakiś nóż, bo muszę jednej pier*olonej mendzie przekroić arbuza na pół. Gdy to mówił zobaczył, że ten klient stoi za jego plecami i wszystko słyszy. Żeby ratować sytuację mówi: - Całe szczęście, ze ten miły pan także chciał połowę arbuza, wiec na pewno się nam nic nie zmarnuje. Po całej akcji kierownik woła swojego podwładnego: - Ale chłopie masz gadane i refleks. Nieźle z tego wybrnąłeś. Potrzeba nam takich ludzi jak Ty. Skąd wogóle jesteś synu? - Z Sandomierza. - To dlaczego aż tutaj się wyprowadziłeś? - Bo tam szefie mieszkają same kurwy i hokeiści mieszkają! - Co ty gadasz chłopcze, moja żona jest z Sandomierza! - Poważnie? A na jakiej pozycji gra? Do autobusu z downami wpada grupa terrorystów i krzyczy: - EVERYBODY DOWN!!! Na to dałny unoszą ręce w górę i krzyczą: - JEEEEEEEEEEEE! Rozmowa synka z tatą: - Tato, tato, co to znaczy format c:\ completed? - To znaczy, że już nie żyjesz Przeczytałem, że ustawianie imienia swojego kota jako hasła jest niebezpieczne. Łatwo je złamać. Ale nie zmienię swojego hasła. Przyzwyczaiłem się do DB435~629_Cg3SA. Jakie są idealne wymiary kobiety informatyka? - 1024 x 768. Jak informatycy najczęściej zwracają się do swoich żon? - Myszko. Programista do Szefa Programistów: - Nie jesteśmy w stanie napisać tego programu w zaproponowanym terminie. Więcej. Nie jesteśmy w stanie napisać go w ogóle. Wymagało by to bowiem całkowitej zmiany strategii firmy i wejścia w całkiem nową dla nas dziedzinę, a nikt z naszego zespołu nie ma odpowiedniego zasobu wiedzy z tej dziedziny. Moim zdaniem nie powinniśmy byli przyjmować tego zlecenia bez zastanowienia. Szef Programistów do Szefa Projektu: - Projekt wymaga zmiany założeń. W tej chwili nie mamy ludzi, którzy mogą się tego podjąć. Wymagało by to dodatkowego szkolenia. Moim zdaniem nie jesteśmy gotowi do podejmowania zadań tego typu. Szef Projektu do Głównego Managera: - Projekt wymaga pewnych zmian strategii i niewielkiego doszkolenia paru ludzi. Moim zdaniem możemy ostrożnie podjąć ten temat. Główny Manager do Dyrektora: - Projekt udowodni klientom zdolności naszej firmy w zakresie elastycznego dopasowania się do potrzeb użytkownika. Moim zdaniem możemy podjąć się tego zadania, ale pod pewnymi warunkami. Dyrektor do Szefa Sprzedaży: - Proszę przekazać informacje klientowi. - Dyktuję: Zlecili nam Państwo projekt z dziedziny, w której nasza firma ma wieloletnie doświadczenie. Wykonaliśmy już wiele podobnych projektów dla bardzo znanych firm, a zatem i Państwa zamówienie zostanie wykonane w podanym przez Was terminie. Tabliczka w dziale komputerowego wsparcia: Teoria - to kiedy wiecie wszystko, lecz nic nie pracuje. Praktyka - to kiedy wszystko pracuje, lecz nikt nie wie dlaczego. W tym miejscu łączymy teorię i praktykę - nic nie pracuje i nikt nie wie dlaczego! - No, takiego wirusa to ja jeszcze nie miałem! - rzekł zięć informatyk, widząc teściową przy swoim komputerze... Napis na grobie informatyka: "kowalski.zip" - Jaki język jest najczęściej używany przez programistów? - Wulgarny. Podchodzi informatyk do fortepianu i ogląda wnikliwie: -Hmm, tylko 84 klawisze, z czego 1/3 funkcyjnych, wszystkie nieopisane, chociaż... shift naciskany nogą. Oryginalnie. - Jakie jest podobieństwo między wigwamem, a linuksem? - No windows, no gates, Apache inside. Nie programuj w święta - bug się rodzi. Czym różni się zintegrowana karta graficzna od fletu? Że na flecie można grać. - Kochanie, zamknij proszę okno - mówi żona do męża - informatyka. - Sama sobie wciśnij Alt+F4!
Sygnatura to może być w sądzie. Sygnatura sprawy np. :P
Jeśli było, to przepraszam. Rosyjski kawał Żydowski.
Rabin umarł, poszedł do nieba i prosi Boga:
- Panie, powiedz mi, jak stworzyłeś wszechświat?
- Osobliwość, potem Wielki Wybuch, ekspansja wykładnicza... Wasi fizycy w zasadzie wszystko rozumieli poprawnie.
Jak stworzyłeś wszystkie żywe istoty?
- No, jak... Najpierw abiogeneza, potem świat RNA, potem ewolucja, komórki, potem organizmy wielokomórkowe...
„A jak stworzyłeś człowieka, Panie?”
„Słuchaj, to właśnie opisał Darwin. Najpierw naczelne, potem używanie narzędzi, mowa, wyprostowana postawa... Czy opuściłeś szkołę?
— Panie, ale Tora mówi o siedmiu dniach, o stworzeniu człowieka z gliny...
„A jak byś sam, Rabbi, gdybyś był wtedy na Górze Synaj, wyjaśnił pasterzom niepiśmiennym, z brązowymi mieczami, w dodatku lubującym się w przelotnych romansach z kozami, o plazmie kwarkowo-gluonowej, DNA i doborze naturalnym?”
Sygnaturka.: "That seems to point up a significant difference between Europeans and Americans. A European says: 'I can't understand this, what's wrong with me?' An American says: 'I can't understand this, what's wrong with him?'" TERRY PRATCHETT
Ksiądz z zakonnicą chodził od wioski do wioski zbierając pieniądze na budowę nowego kościoła. Zaskoczyła ich noc. Poprosili o nocleg jednego gospodarza. — Aleja mam tylko jedno wolne łóżko — tłumaczył się zmieszany chłop. — Nic nie szkodzi — mówi ksiądz — będziemy z siostrą spać w jednym. Chłop nie mógł zrozumieć jak ksiądz z zakonnicą mogą spać w jednym łóżku. Odciągnął księdza na bok i zapytał się o to. — To bardzo proste — wyjaśnia ksiądz — pomiędzy sobą położymy deskę. — A jak się księdzu zachce? — To ja pójdę na spacer. — A jak się siostrze zachce? — To ona pójdzie na spacer. — A jak się wam obojgu zachce? — To deska pójdzie na spacer.
Kochanie, wyjaśnij mi znaczenie słowa konsternacja. To bardzo proste. Wyobraź sobie, że wcześniej wróciłaś z delegacji służbowej. Wchodzisz do mieszkania i widzisz mnie w łóżku z twoją najlepszą przyjaciółką... Żona, żeby sobie utrwalić obce słowo, powtarza na głos przytoczoną przez męża scenkę. -— Wracasz wcześniej z delegacji do domu. Otwierasz drzwi i widzisz mnie w łóżku z twoim najlepszym przyjacielem... — Oj, nie kochanie. To, co powiedziałaś, to nie jest konsternacja. To jest zwyczajne kurewstwo!
Pan Bóg ze świętym Piotrem robią inspekcję moralności. Spoglądają z góry na Polskę. — Co znaczy to czerwone światełko po prawej stronie? — pyta się Najwyższy Piotra. — To jakiś mąż zdradza swoją żonę. — A to czerwone światełko po lewej? — To jakaś żona zdradza swego męża. — A co znaczy ta czerwona łuna nad tym miastem?. — A, to Ciechocinek...
Mąż i żona, młode małżeństwo umówili się, że będą się kochać tylko w te dni tygodnia, które w nazwie mają literkę „r". Budzą się rano. — Jaki mamy dziś dzień kochanie? — pyta się on. — Niedzierla.
Zazdrosny mąż nie chciał puścić żony samej do sanatorium. Wreszcie po długich prośbach i namowach zgodził się, ale pod pewnym warunkiem. Żona miała mu przysiąc na wszystkie świętości, że nikt jej nie dotknie powyżej podwiązek. Szczęśliwa żona pojechała do sanatorium. Kilka dni później zazdrosny mąż spotyka na ulicy kolegę. Od słowa do słowa dogadali się, że właśnie wrócił on z sanatorium i widział żonę kolegi. — No i jak ona tam się czuje? — Tak szczerze mówiąc, to ona chyba zwariowała. Nosi podwiązki na szyi!
Spotyka się dwóch kumpli z wojska. Dawno się nie widzieli. — A co tam u ciebie? — A ożeniłem się. — I co, dobrze ci? Nie narzekasz? — Nie narzekam... — A to limo pod okiem to skąd? — A to jak narzekałem...
Synek nakrył rodziców w intymnej sytuacji. — Co robicie? — Popycham mamę — odpowiada mimowolnie spłoszony ojciec. — To jeszcze nic — stwierdza rezolutny synek — wczoraj jakby się mama nie opierała o szafę, to pan listonosz by ją na pocztę zapchał.
Chłopak i dziewczyna spleceni w miłosnym uścisku. — Nie wiem dlaczego ja to z tobą robię? Jesteś taka brzydka! — Mam przecież w sobie coś ładnego...? — Tak, ale ja to zaraz wyjmę.
This site uses cookies to enhance your experience.