Transcription
Pochodź sobie po forach, to tam znajdziesz ten głos, jeżeli cię tak bardzo interesuje.
Pochodź sobie po forach, to tam znajdziesz ten głos, jeżeli cię tak bardzo interesuje.
Mi nie chodziło o Paulinuxa, tylko o Pajabier. Chyba 444.
Wiesz co, Łukasz, nie zgodzę się. Mam wrażenie, że Paulina ma inny głos jak wiolinistka. Inną barwę głosu mają. Chociaż może trochę podobną, ale nie do końca. A to mi jest bardzo podobne głosy mam ja i Gośka, ale to... No cóż zrobić? Taka karma.
No z tym ostatnim to bym się zbytnio do końca nie zgodził, no ale dobra, bo tutaj użytkowniczka Gosia potrafi naśladować też innych postaci głosy, więc tutaj bym troszkę improwizował.
Witajcie. Ja swój głos lubię, mi się mój głos podoba, zawsze mnie fascynuje to, nie wiem, pewnie wiele osób tak ma, tu jest inna kwestia, że w nagraniach ten głos inaczej się odbieram niż w tym, jak go słyszę naturalnie. To jest też, dla mnie bardzo było ciekawe, chyba teraz już mniej tych różnic jest, ale jest, jakby wydawał mi się zawsze inny, ten głos z nagrań i ten głos nagrywany, ten głos słyszany tak naturalnie. Ale ja do swojego głosu nic nie mam, mój głos jest spoko, więc tak to jest. Jeżeli chcecie dowiedzieć się, jaki ja miałem głos, jak byłem mniejszy, to ja tego nie pamiętam, ale internety tego niestety nie zapominają, albo stety, bo fajnie wróci takie rzeczy. Można znaleźć z pierwszych podcastów w Tyflopodcastie podcast o czotaku, kiedy Piotruś lat 14 nagrywa podcasta, więc można zobaczyć tam też, jaki ja mam głos, miałem głos wtedy, przed mutacją i w ogóle. No cóż, to chyba tyle.
Powiem w ten sposób, że chyba wszyscy tak mają, że inaczej siebie słyszą naturalnie, w sensie jak teraz na przykład ja mówię, to siebie inaczej słyszę, a inaczej siebie słyszę w nagraniach. Jeżeli chodzi o mój głos, no niestety ja do tej pory ubolewam, że nie mam żadnych pamiątek z dzieciństwa, kiedyś się nagrywało różne głupoty na kasety, ale niestety tych pamiątek nie mam. W 2010 roku chyba ten głos już był taki, jaki jest teraz. Zainteresowanych polecam archiwa Klangu, także tutaj w ten sposób to wygląda. Podejrzewam, że jeżeli chodzi o przejście mutacji, więc w sumie wydaje mi się, że w 2008 roku chyba przeszłem mutację głosu. Coś mi tak świta, bo... Wtedy już pamiętam, że miałem bardziej grubszy głos, już nie był taki piskliwy, jak był za czasów dzieciństwa, więc tutaj w ten sposób to wygląda.
Cześć, tu Łukasz. Wszyscy. Mutację znam. Dziewczynę, która zmutowała tak, że z 17 roków miała bardzo GLEBOKY GLOS. GLEBOKY GLOS. Mutację to jest... Nie wiem. Nie wiem.
Ale przecież każdy po mutacji ma inny głos, w sensie bardziej grubszy niż przed mutacją.
Fakt faktem te głosy są różne, szczególnie w tym okresie jakby przed mutacją, jakby po też. Szczególnie, no wiadomo u facetów to nawet nie ma co porównywać, bo ten głos jest zupełnie inny. Natomiast kobietom zdecydowanie obniża się ten głos, nie jest taki dziecinny, wiadomo robi się taki bardziej, no niższy przede wszystkim. Co do tutaj Pauliny Pajabiertu i wiolinistki, nie, nie, nie, absolutnie ten głos, one w ogóle nie mają do siebie podobnego głosu. To znaczy, może coś mają w sobie podobnego, ale to jest tak minimalne, że nie, nie, nie. Ja tutaj, że tak powiem, przychylam się do słów Sylwinki i chyba Monte też coś w tym stylu pisała, że nie, także zdecydowanie nie mają podobnych głosów. Tak. No, to chyba tyle w sumie. Ja tak, też znam osoby, kobiety przede wszystkim o bardzo niskich głosach, takich wręcz męskich momentami bym powiedziała. I wiecie co, to jest naprawdę dziwne, to znaczy dziwne, no wiadomo, tak, no mówię, głosy są różne, jakby tego sobie nie wybieramy. Ale też znałam faceta, który miał głos niemalże jak kobieta. Pamiętam, że jak go masowałam i myślałam naprawdę, że to jest dziwne. I myślałam naprawdę, że to jest kobieta. Zakończ na brytyjsku.
Wypomnę się teraz co do wypowiedzi użytkowniczki KAT. Powiem tak, że też raz się naciąłem na przypadek, w którym facet miał centralnie głos typowo prawie że damski, bo miał strasznie wysoki i piskliwy, więc sytuacja w tej kwestii jest mi znana, więc tak to też wygląda. Co do głosów damskich, no to też raz była taka sytuacja, że była dziewczyna, która miała tak gruby głos, że można byłoby spokojnie rzec, że to jest facet, gdyby nie to, że się przyznało, że jest kobietą. Tak więc... Tutaj to mniej więcej tak wygląda. Co do głosów dziewczyn przed i po, że tak powiem, dorośnięciu, no to na przykładzie mojej siostry, to jak miała na przykład 12-13 lat, no to jej głos był troszkę inny, taki bardziej piskliwy, a teraz jest taki jakby bardziej poważny. Tak. Troszkę inny, ale w tym głosie da się wyraźnie usłyszeć coś z głosu z dzieciństwa.
Witam serdecznie wszystkich, kolejny wpis ode mnie, to nie będzie długi wpis, bez zbędnego spamu, po prostu chciałem zaprezentować jak brzmię kiedy jestem chory, kiedy mam katar, prawda? Mam nadzieję, że nie będzie żadnych konotacji, chociażby podświadomych, związanych z kaczorem, takim czy innym, chociaż swego czasu kaczora Donalda się oglądało i to było fajne, ale dobra, bo znowu jak zwykle zbaczam z tematu. Więc zastanawiam się, czy bardziej Wam się podoba nieco wyższy i bardziej naturalny głos, kiedy jestem zdrowy, ewentualnie kiedy już się przebudziłem, bo rano brzmię podobnie czasami, czy raczej taki, który jak widzicie też się czasami jeszcze łamie, ale rzadziej i no cóż, jest troszeczkę jednak niższy, jakby nie patrzeć.