Chyba na zasadzie, że nie mają hamulców, które mają osoby, potrafiące kontrolować swoje zachowanie i różne różności nieciekawe z tego wynikają, np kiedyś przyjechali do kogoś do internatu rodzice i w tym samym pokoju, w którym siedzieli silnie upośledzony chłopak sobie walił konia.
Nie wiem czy hodzi o brak hamulców, czy o to, że nikt ich nie nauczył, jak z tą swoją seksualnością sobie radzić. Normalne, że chłopak się masturbował, ale może nie wiedział, że powinien pójść do łazienki, bo to niejest czynność, której można się oddawać publicznie. To znaczy można jak widać, ale to nie jest dobrze widziane. Więc moim zdaniem wielokrotnie te dziwne zachowania osób niepełnosprawnych intelektualnie wynikają z tego, że nikt z nimi o seksualności nie rozmawiał niestety. No i są takie osoby zostawione same sobie, a radzić sobie jakoś muszą, prawda?
Ja myślę, że niestety przede wszystkim. Ośrodek byłby najlepszym miejscem, gdzie takie osoby mogłyby się nauczyć czegoś o swojej seksualności, ale to wciąż, jak napisałaś, temat tabu. :( Moze też panuje przekonanie, że oni po prostu taką seksualność mają, tacy już są i niczego nie da się ich nauczyć. :(
Znam upośledzoną parkę, która zmajstrowała sobie jeszcze bardziej upośledzone dziecko niż oni. Nie wiem na ile jest upośledzone, a na ile oni jeszcze bardziej go skrzywdzili nie wychowując go jak potrzeba, ale tam jest źle pod każdym względem. To sąsiedzi mojej koleżanki. Nie wiem co ta matka tam mu gotuje, w każdym razie gdy rospoczyna zabawę w kucharkę na całej klatce unosi się taki smród, że nie da się wytrzymać, a gdy zwróci się jej uwagę to tylko zbluzga, zwyzywa i kończy się rozmowa. Ten chłopczyk ma ok- 10 lat i prawie nie chodzi, nie mówi.
Oto pewna historia z ośrodka. Para uprawiała seks niestety ktoś z wychowawców ich zobaczył i... byli gwiazdami apelu. Mieli publicznie wystąpić i złożyć samokrytykę. Zostawiam to bez komentarza.
Wojna to pokój. wolność to niewola. Ignorancja to siła. G. Orwell "Rok 1984"
Nie wiem jakiej wychowek był półci, ale jeśli to męszczyzna to najwidoczniej żona mu od dawna nie daje, czemu się nie dziwię, bo z takim podejściem do ludzi to sam bym nie chciał nawet z nim rozmawiać. Jeśli to była kobita, to mąż pewnie już dawno temu zrobił sobie skok w bok, czemu też się nie dziwię, bo kto by długo wytrzymał z taką wredotą. --Cytat (magmar): Nuno, gdyby ruchali się na własnych zasadach to... hmm pół biedy. Oto pewna historia z ośrodka. Para uprawiała seks niestety ktoś z wychowawców ich zobaczył i... byli gwiazdami apelu. Mieli publicznie wystąpić i złożyć samokrytykę. Zostawiam to bez komentarza.
Nie wznam płci, ale to nie ma znaczenia. Wg mnie To były dość dawne dzieje, ale proceder był paskudny, nie wiem jak jest teraz, ale podejrzewam, że nic się nie zmieniło.
Wojna to pokój. wolność to niewola. Ignorancja to siła. G. Orwell "Rok 1984"
Buhaha. A gdyby tak wystąpić na tym apelu i zamiast się biczować zacząć opowiadać o bezpiecznym seksie? :D Byłaby zagwozdka :D
____________Panu się zdaje, że życie polega na tym, żeby dorosnąć. Co? Być dorosłym; zdać egzamin; zadośćuczynić normom. A co to jest norma? Czy pan, jako psychiatra może mi odpowiedzieć? Co to jest norma? Nie może pan, bo to jest g**no.
This site uses cookies to enhance your experience.