Hahahahahahahahahahaha, drewniane pieniądze, to jest poprostu świetne! Leprze takie niż papierowe oczywiście, kwestia wytrzymałości. Ja mam szachy, ale nie kupowałem przez żadne altixy
„Równowaga nie działa w korporacjach. Tam rządzi chaos i budżet.
Jeśli grasz w prawdziwym studiu, zawsze jesteś z kimś w parze. To ty wybierasz partnera, więc może nim być ktoś z rodziny, przyjaciel etc. Załóżmy że się zgłosiliście i dostaliście do studia. Gra wygląda tak: Zaczynasz grę z milionem zł w 40 paczkach po 25000 zł. Jest 8 pytań. Pierwsze 4 mają 4 odpowiedzi, następne 3- 3 odpowiedzi, ostatnie ma dwie odpowiedzi. Zawsze masz dwie kategorie do wyboru, np. w pytaniu 1 możesz wybrać sztuka lub historia Polski. W następnym- biegacze lub kto najdłużej. Itd.
Potem wyświetlają się odpowiedzi. Gdy wszystkie odpowiedzi się wyświetlą, wyświetla się pytanie. Od tej pory masz minutę na decyzję, która odpowiedź jest poprawna. Tutaj odpowiedzi się nie zaznacza, ale stawia się na nie pieniądze. Jeśli nie jesteś pewny, która odpowiedź jest prawidłowa, możesz postawić pieniądze na więcej, niż jedną odpowiedź. Jednak trzeba o dwóch żeczach pamiętać: conajmniej jedna zapadnia musi być pusta i musisz postawić wszystkie pieniądze, które masz na zapadnie. Np. Jeśli wahasz się nad odpowiedziami B i C, ale jesteś bardziej przekonany ku C, możesz postawić więcej pieniędzy na zapadnię C, resztę na B. Gdy czas minie lub jesteś pewien swojej decyzji i poprosisz o zatrzymanie zegara, masz możliwość wykorzystania dodatkowej połowy minuty. Możesz to zrobić zawsze, ale tylko raz w ciągu gry. Potem jest sprawdzenie, podczas którego otwierają się wszystkie zapadnie z błędnymi odpowiedziami. Jeśli na którejś z nich były twoje pieniądze, wpadają one w bardzo głęboką dziurę i je tracisz na resztę gry. Jeśli wszystkie twoje pieniądze spadły, koniec gry. Jeśli nie, to zabierasz pieniądze z zapadni z poprawną odpowiedzią i jest następny wybór kategorii i cała procedura zaczyna się od nowa. Jeśli to było usme, czyli ostatnie, pytanie, to zabierasz pieniądze do domu. Celem gry jest zabrać jak najwięcej pieniędzy. W planszuwce jest podobnie, ale niektóre karty pytań są niedopracowane w taki sposób, że na obu ich stronach są takie same kategorie. Jedyne, co możesz w takim przypadku wybrać, to numer pytania. Zapadnie oczywiście wysuwa się ręcznie. Tak więc, po przeczytaniu pytania i udzieleniu odpowiedzi, musisz odwrócić kartę na drógą stronę. Przykład: jeśli na jednej stronie karty jest pytanie 600, na drógiej 601, a odpowiadałeś na pytanie 601, poprawna odpowiedź na nie znajduje się na stronie z pytaniem 600.
Technologia poszła tak do przodu, że bardzo możliwe, że mógłbyś sam grać w tą planszówkę pomimo tego, że wszystkie karty są oczywiście w czarnodruku. Jedyne w czym musiałbyś poeksperymentować, to dowiedzieć się, ile odpowiedzi ma dane pytanie. Jeśli dostałbyś świerzo pudełko z grą, karty z pytaniami są zapakowane w folię, na których jest cyfra z liczbą odpowiedzi. No ale po ich rozpakowaniu musiałbyś je znowu jakoś pogrupować, bo inaczej mógłbyś coś namieszać i byś się później w tym nie odnalazł.
Propos gier z altixu, w empiku jest kostka rubika. Bez kolorów. Tylko z fakturami, a raczej oznaczeniami, na ściankach. Jest nawet do zestawu opaska, żeby sobie ludzie zasłaniali oczy, bo to cała atrakcja, nie tyle kolorowe z zamkniętymi oczami układasz, tylko generalnie patrzeć w ogóle nie masz na co. I wiecie co? Altix to sprzedaje dwa razy drożej,bo dla nas. :d Także ten, polecam. Ja już mam.
rzeczy niemożliwe od ręki, cuda w przeciągu trzech dni.
Hej! Ja jestem wielką fanką wszelkich gier, potrafię siedzieć całą noc, pod warunkiem, że mam z kim :) Wolę je milion razy niż kompowe. Nigdy nie kupiłam żadnej gry z Altixu, wszystkie, które mam, oznaczyłam sobie sama, no może oprócz Uno z RNIB. Mam tę prawdę czy fałsz, o któłrej już ktoś z Was mówił. Mam zwykłe karty, uno, okręty dla widzących, ale fajnie działające, tak samo piękne domino z wyczuwalnymi, wklęsłymi kropeczkami, dużo ładniejsze niż to dla niewidomków, oznaczonego własnoręcznie super farmera, rumikub, pędzące żółwie, sen, zooloretto, kakao i scrabble. Na bank o czymś zapomniałam. Wystarczy inicjatywa i pomysł plus ktoś, kto nam powie, który kafelek, żeton, czy karta czym jest. Wystarczy taśma do metkownicy, farba puchnąca i małe odbijacze silikonowe, żeby wyczarować dostępną grę za normalne pieniądze. Jasne, że na Perkinsie też się da pisać na paseczkach. Bardzo często biorę gry na wakacje i potem mnóstwo osób je chce, więc sprzedaję, albo czasem rozdaję i potem dla siebie muszę zrobić drugi raz hehe
Hej! Jako niegdyś osoba widząca trochę miałem z tym problem... W sensie tęskno trochę za niektórymi grami komputerowymi (o tym w sąsiednim wątku), ale przejście na gry fizyczne bywało skąplikowane z powodu braku wiedzy. Zanim się zakręciłem w środowisku niewidomych i niedowidzących grałem z rodzinką w Monopol, Scrabble i Chińczyka, ale niekiedy z obsługą osób widzących. Scrabble brałem na pamięć (tj. ktoś mi powiedział litery, które wylosowałem i zapamiętywałem). Kostkę Rubika mi wujek przerobił, odklejając te ścianki z kolorami i robiąc, np. dziurki kropkowane pojedynczo na jednym boku, podwójnie na drugim, linarnie na trzecim, itd. :D Grało się jeszcze w Magia i miecz, co było świetną alternatywą do komputerowych RPG, które uwielbiam, ale wymaga dużo czasu i chętnych uczestników (tak obok dostępnych kart, chyba że pomagałaby osoba widząca). W szachy nie grałem, bo moja szachownica nie jest dostosowana (tj. "antypoślizgowa" :D), więc miałem w planach sobie zrobić, ale plan spoczął na idei także obecnie przymierzam się do zakupu brajlowskiej. :) Dalej musiałbym się zastanowić. :) Mam kilka pytań tak przy okazji, ale może odpowiedzi na priv rzućcie, żeby nie spamować. :) 1. Jak trzymać i obsługiwać/ obchodzić się z kartami z oznaczeniami brajlowskimi? (Jako widzący grałem, trzymając rozłożone w wachlarz, ale teraz to mi nie idzie i jest nie praktyczne, więc nie ogarniam "systemu" XD) 2. Jakie znacie gry nieelektroniczne (chyba że są tylko elektroniczne), które zawierają elementy fantasy? (Np. gry planszowe pokroju Magia i miecz, ale bardziej dostępne)