Cześć Piszmy tu o grach, które nie wymagają sprzętu. Grałam kiedyś w warcaby i widziałam kostkę do gry z wypukłymi kropkami.
Dziękuję użytkownikom portalu Elten Link za możliwość obserwowania środowiska niewidomych. Stanowiło to dla mnie etap wstępny do pracy z niewidomymi na żywo.
Ja tam wolę gry fabularne na wyobraźnie. Nie którzy grają używając kart postaci napisanych przez siebie i kostki poczytajcie moi drodzy o tym w wikipedji.
Dziękuję użytkownikom portalu Elten Link za możliwość obserwowania środowiska niewidomych. Stanowiło to dla mnie etap wstępny do pracy z niewidomymi na żywo.
Ee ja tam na perkinsie wypisywałam kartki okolicznościowe, niekiedy grube, więc się da. Moja maszyna niejedno ze mną przeszła. :) A co do grania w gry, to kiedyś umiałam w chińczyka, nawet widziałam brajlowskiego, czasem grywam w domino, bo mam, mama mi kiedyś kupiła, a co do kart, to gdzieś mi leżą obrajlowione, grałam i w wojnę, i w oczko. :) W Reversi nie umiem, w Warcaby i w szachy też nie, ale gdyby miał mnie kto nauczyć, to bym się nauczyła. Co do brajlowskich gier, w sensie nieelektronicznych, to widziałam w Altixie, że sudoku też mają.
"Trzeba być wielkim przyjacielem, żeby przyjść i przesiedzieć z kimś całe popołudnie tylko po to, żeby nie czuł się samotny. Odłożyć swoje ważne sprawy i całe popołudnie poświęcić na trzymanie kogoś za rękę."
Anna Frankowska
This site uses cookies to enhance your experience.