Zakopane przereklamowane i zbyt wiele luda tam się pcha, a do tego te biedne, przemęczone konie obławiane przez Januszów i Grażyny, niee. Ja to chętnie bym się wybrał w karpaty, lub bieszczady.
Potrzebuję papugę, gdyż ściga mnie kruk, za to że pożyczyłem pieniądze od bociana.
Oj, chętnie bym kiedyś wróciła do Zadaru albo innego miejsca, gdzie w dzień jest 40 stopni, w nocy 25 i ciągle ćwierkają cykady, a w morzu woda jest przyjemnie ciepława. <3
A z polskich miast, to, na ile go widziałam, Wrocław wydał mi się całkiem przyjemny, taki trochę swojski, wielki i w miarę przyjazny, choć niezbyt piękny.
Ja jestem zakochany w Turcji, i napewno jeszcze tam wrócę. Ciepły, egzotyczny klimat, reweleacyjna kuchnia, czarująca kultura, no i przesympatyczni ludzie. A z Polskich miejsc to zdecydowanie Bałtyk jest miejscem gdzie zawsze lubię wracać. Zwłaszcza Darłowo i Orzechowo koło Ustki.